Wisła Kraków dwa tygodnie przed startem Ekstraklasy zremisowała bezbramkowo z drużyną Wrexham AFC grającą w Championship( 2 poziom rozgrywek w Anglii).
Meczowi z okazji 120- lecia klubu towarzyszyła świetna atmosfera i bardzo dobra frekwencja jak na sezon wakacyjny( ponad 21 tys. kibiców). W meczu z klubem, którego właścicielami są Hollywodzcy aktorzy Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney w pierwszym składzie wystąpiło dwóch nowych zawodników „Białej Gwiazdy” Marcel Łubik oraz Maxime Maisonneuve. Nowy bramkarz Wisły zaliczył czyste konto i zaprezentował bardzo dobrą grę nogami, był pewnym punktem defensywy Wisły, również optymistyczny był występ francuskiego stopera, który zaliczył kilka dobrych interwencji w obronie i ustrzegł się poważnych błędów. Mimo, że mecz zakończył się bezbramkowym remisem, oba zespoły miały kilka bardzo dobrych szans na zdobycie bramki. Ten mecz pokazał, że Wisła powinna sprowadzić pod Wawel napastnika, ponieważ krytykowany w poprzednim sezonie Jordi Sanchez w tym meczu zagrał bardzo słabo, zmarnował rzut karny, oraz dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem. Biorąc pod uwagę to, że nie wiadomo czy na pierwszy mecz w Ekstraklasie będzie gotowy Angel Rodado, czyli gwiazda 13-krotnego mistrza Polski to sprowadzenie napastnika, który będzie konkurencją lub alternatywą dla Rodado jest konieczne. Jak mówił prezes Wisły Jarosław Królewski, transfer napastnika będzie, jego zakontraktowanie powinno być jeszcze przed rozpoczęciem Ekstraklasy. Wiślacy swój pierwszy mecz po czteroletniej rozłące z Ekstraklasą zagrają w niedziele 26 lipca o 20:15 z GKS Katowice.


