Czy nowy trener wzniesie Pogoń Szczecin na wyższy poziom?!

Wieść o zmianie na ławce trenerskiej Pogoni Szczecin spadła niczym grom z jasnego nieba. Thomasa Thomasberga w roli szkoleniowca pierwszej drużyny zastąpił Oscar Garcia. 53-latek został pierwszym trenerem z Hiszpanii, który poprowadzi Dumę Pomorza.

„Musimy zaszczepić w drużynie zwycięską mentalność”


Wydaje się, że ten cytat z konferencji dobitnie odzwierciedla główny cel, jaki stoi przed nowym trenerem. Pogoń Szczecin będzie piętnastym zespołem prowadzonym przez Oscara Garcię. Powiedzieć, że Hiszpan ma bogate CV, to jakby nie powiedzieć nic. Na rozkładzie między innymi takie marki jak Brighton, RB Salzburg, Olympiacos czy Ajax, a wszystko miało swój początek w słonecznej Barcelonie, z którą Hiszpan był związany od najmłodszych lat. Trener z niejednego pieca chleb jadł i na piłce zjadł zęby. Owocem tego wszystkiego jest kilka trofeów, gra w europejskich pucharach, a przede wszystkim ogromne doświadczenie, którego nie da się kupić za żadne pieniądze.

Przejdźmy teraz do teraźniejszości, bo to Pogoń jest w tym momencie najważniejsza. Oscar Garcia przychodzi do Szczecina w trudnym momencie. Za Dumą Pomorza nie najlepszy sezon, klub nie najlepiej zniósł zmianę kadrową. Duża ilość wpompowanych pieniędzy, nowych twarzy nie miała przełożenia na boisko. Ani gra się nie zgadzała, ani styl, a co najważniejsze wyniki. Pogoń była na boisku zespołem, który łatwo było złamać, któremu łatwo było narzucić swoje reguły gry. Finalnie jak kurz po tym sezonie zdążył opaść, to Alex Haditaghi, który jest Prezesem Dumy Pomorza doszedł do wniosku, że tak dłużej być nie może i postanowił uderzyć pięścią w stół i zmienił trenera. Stwierdził, że zespół potrzebuje nowego bodźca. Nie ma co ukrywać ta zmiana w przeddzień startu przygotowań była odważna, ale w końcu, kto nie ryzykuje ten szampana nie pije. Czas pokaże, czy to ryzyko się opłaci, czy nie.

Oscar Garcia ma wnieść do Pogoni powiew świeżego powietrza. Hiszpan wchodzi do poobijanej szatni. W drużynę trzeba wlać przede wszystkim wiarę w siebie, we własne możliwości i zwycięstwo, bo bez tego ani rusz. Filozofia zespołu ma być taka, że zespół ma wiedzieć, co chce grać. Na boisku wszystko się musi zgadzać od fazy ataku, aż po fazę bronienia. Zawodnik musi na boisku działać automatycznie i wiedzieć, co dokładnie ma zrobić, jak ma zagrać, jak ma się ustawić. Zespoły, które wcześniej były prowadzone przez Hiszpana cechowały się dużym posiadaniem piłki oraz wysoką kulturą gry. Zobaczymy jak ten hiszpański sposób gry będzie prezentować się w ekstraklasowej praktyce.

Na pewno Oscar Garcia potrzebuje odpowiednich narzędzi, by móc pracować w spokoju. Do tego bez wątpienia jest mu potrzebna na już kadra, która jest kompletna i gotowa do rozgrywek. Bez tego ciężko oczekiwać jakichkolwiek wyników. W kadrze nie potrzeba jakiejś wielkiej rewolucji. Na ten moment wydaje się, że do skompletowania kadry potrzebne są trzy transfery. Zwłaszcza w oczy kole widok jednego nominalnego środkowego obrońcy, ale to już zmartwienie w gabinetach Pogoni, jak ten problem właściwie rozwiązać.

Bez wątpienia ktoś taki, jak Oscar Garcia jest trenerskim ewenementem w Ekstraklasie. Nie jest codziennością fakt, że taka persona będzie teraz pracować w polskiej piłce. Najlepsza liga świata ma jednak to do siebie, że niejedna osoba z bogatym CV była boleśnie weryfikowana przez tę ligę. Przed Pogonią ciekawy okres. Czas pokaże, czy hiszpańska myśl szkoleniowa zda egzamin i będzie w stanie zdziałać cuda. Pewne jest to, że w Szczecinie będzie się działo. Oby ta historia miała swój happy end…