Przeglądaj: Strona główna / W Białymstoku miało być przełamanie, jest płacz.

Menu

Skip to content
Header image

Tylko EkstraklasaLogo

Twój portal o Ekstraklasie

Menu

Skip to content
  • Lotto Ekstraklasa
    • Newsy
    • Tabela i terminarz PKO Ekstraklasy
    • Statystyki
      • Klasyfikacja strzelców Ekstraklasy 2025/26
    • Transfery – lato 2025
    • Centralna Liga Juniorów
  • Fortuna 1. Liga
    • Newsy
    • Tabela 1.ligi
    • Terminarz 1.ligi
    • Klasyfikacja strzelców 1. ligi 2025/26
  • Puchar Polski
    • Newsy
  • Europejskie Puchary
    • Conference League
      • Liga Konferencji
    • Liga Europy
    • Liga Mistrzów
  • Reprezentacja Polski
    • Newsy
    • Terminarz
    • Eliminacje Mistrzostwa Świata 2026
    • Liga Narodów 2024
  • Publicystyka
    • Felietony
    • Podsumowania
    • Historia
    • Fanzone
    • Multimedia
  • Galerie

W Białymstoku miało być przełamanie, jest płacz.

Adam Piechowiak | 2 października 2015 | Ekstraklasa, Mecze | 33 wyświetlenia | Zostaw odpowiedź

Dwie zupełnie odmienne połowy w Białymstoku i pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Lechii w tym sezonie. Jagiellonia przed przerwą na mecze reprezentacji nie wychodzi z dołka i przedłuża swoją serię do trzech przegranych meczów. 

Chłodny wieczór na stadionie przy ulicy Słonecznej miał być okazją do przełamania Jagiellonii Białystok, która od dwóch ligowych spotkań nie potrafiła zdobyć trzech punktów. W tym celu trener gospodarzy zdecydował się na trzy zmiany w stosunku do poniedziałkowego meczu i na boisku pojawili się Piotr Tomasik, Rafał Augustyniak i Taras Romańczuk. Opiekun gości również zdecydował się na kilka zmian, z czego kluczową było wystawienie od początku Michała Maka, zamiast Bruno Nazario.

Pierwsza część spotkania to koncert zmarnowanych szans Jagiellonii. Żółto-Czerwoni ambitnie rozpoczęli spotkanie nie dając gościom z Gdańska dojść do sytuacji bramkowej. Za to piłkarze Michała Probierza często znajdowali się w polu karnym Lechii, ale pożytku z tego było tyle co nic. W 15. minucie rzut wolny wykonywał Piotr Tomasik, ale strzał Sebastiana Madery minął bramkę Marko Maricia. Jedenaście minut później świetnym podanie obsłużony został Fedor Cernych, który co prawda minął Rafała Janickiego, ale jego strzał wylądował na słupku bramki gości. Pięć minut później Konstantin Vassiljev posłał piękne prostopadłe podanie do Piotra Grzelczaka, który w sytuacji sam na sam z Mariciem fatalnie spudłował. Kiedy część białostockich kibiców wyszła do bufetu w 45. minucie Janicki fauluje w polu karnym Maderę i sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny. Jednak nawet takiej świetnej okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał Vassiljev, który strzelił wprost w Maricia.

Gospodarze na przerwę schodzili bardzo niepocieszeni, bo powinni prowadzić co najmniej dwiema bramkami i mieć już ten mecz pod własną kontrolą. Szczególnie, że goście z Gdańska nie prezentowali w pierwszej części gry wybitnego poziomu.

W drugiej połowie role odmieniły się. To goście z większym zaangażowaniem wyszli na ostatnie trzy kwadranse, zaczęli mądrzej rozgrywać piłkę i byli do bólu skuteczni. W 66. minucie pierwszą groźną akcję stworzyli sobie goście i zdobyli bramkę. Grzegorz Kuświk dośrodkował piłkę z prawego skrzydła, Mak uprzedził Modelskiego i pokonał Drągowskiego. Dziesięć minut później kolejna sytuacja i kolejny gol. Maciej Makuszewski przy biernej asyście Modelskiego oddał mocny strzał i nie dał żadnych szans Drągowskiego. Dzieła zniszczenia w ostatniej minucie dopełnił Kuświk, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Borysiuka.

Piłkarze Michała Probierza zagrali kompletnie dwie odmienne połowy. W pierwszej powinni strzelić bramki i mieć przewagę nad gośćmi, w drugiej oddali pole gry lechistom nie stwarzając żadnej okazji pod bramką Maricia. Podopieczni von Heesena pokazali w drugiej połowie dojrzalszy futbol i wypunktowali Żółto-Czerwonych.

Ekstraklasa, Mecze | Tagi ekstraklasa, Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, probierz

O autorze

Adam Piechowiak

FOTO

  • Instagram
  • Twitter

Related Posts

Portugalska nowość w Lublinie→

Płock – niewygodny stadion dla każdego poza Jagą→

Szaro, buro i ponuro w Lubinie→

Last dance Marka Papszuna w Gdyni→

  • Poznańska walka o PKO BP Ekstraklasę na sezon 2027/2028

    26 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • 105. Derby Polski w Warszawie

    25 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Szóste zwycięstwo z rzędu Wisły Kraków u siebie!

    25 października 2026 / Kamil Wasiek
  • Czy Radomiak popsuje szczecińskie święto?!

    24 października 2026 / Krystian Mazur
  • Łódzka chęć pierwszego zwycięstwa na własnym boisku

    23 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Potrzeba treningu strzeleckiego w Lublinie

    23 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Białostocki pokaz impostoryzmu przy Słonecznej

    22 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Nocne koszmary europejskie w Poznaniu

    22 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • PKO BP Ekstraklasa na horyzoncie powrotnym w Niecieczy

    19 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • 49. Derby Trójmiasta w Gdańsku

    18 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Przełączenie na tryb ligowy w Poznaniu

    18 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Ojrzyński ball kontra Siemieniec ball w Lubinie

    18 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Nowa Bukowa areną zmagań najlepszej ofensywy z najszczelniejszą defensywą

    17 października 2026 / Krystian Mazur
  • Mecz przyjaźni na łódzkich trybunach „Serca Łodzi”

    16 października 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Podjazdowa taktyka wojenna o utrzymanie w Krakowie

    16 października 2026 / Adrian Kaczmarek

Kto zostanie Mistrzem Polski?

View Results

Loading ... Loading ...
  • Polls Archive
  • Facebook
  • Twitter
 
 
 
 

©2012-2025 Tylko Ekstraklasa - Twój portal o Ekstraklasie

Menu