Stokowiec

Stokowiec: Finały są po to, aby je wygrywać

Piotr Stokowiec: Myślę że nie było to piękne widowisko. Wiadomo, że w finale są inne emocje. Tak się gra finały, aby je wygrać. Cieszę się że wytrzymaliśmy do końca. Pomimo tej nieuznanej bramki po VARze potrafiliśmy odpowiedzieć. Mamy świetną drużynę, ci zawodnicy osiągają świetne rezultaty. Dziś podnieśliśmy poprzeczkę jeszcze wyżej. Dziś zapisaliśmy się w historii, bo finały są po to by je wygrywać, a nie pięknie grać. Mamy ambicję by grać jeszcze lepiej. Będziemy trochę świętować, ale gramy w niedziele. Co jest trochę niezrozumiałe, bo wciąż walczymy o tytuł.

To jest coś wspaniałego. Niesamowite przeżycie. Ten puchar to jest nagroda za piękny sezon. Wytrzymaliśmy. Wiemy co Lechia przechodziła w ostatnim czasie. Uczestniczymy w procesie zmian. Ta drużyna odniosła dziś historyczny sukces i bardzo się cieszę z tego. Cały czas podnosimy swoje możliwości. Gramy dla kibiców i cieszymy się z każdego tysiąca, który przychodzi na stadion. W imieniu drużyny chciałbym zadedykować ten puchar nieżyjącemu już kibicowi Pawłowi Adamowiczowi.

Wiemy jakie są nasze możliwości i cieszymy się z każdego sukcesu, każdego wygranego meczu. Cały Gdańsk jest dumny z tej drużyny. Wierzę, że to początek odbudowywania silnej marki klubu. Z naszą ligą  nie jest tak źle i z polskimi trenerami nie jest tak źle. Wierzę, że prędzej czy później dojdziemy do europejskich pucharów. Moim marzeniem jest usłyszenie hymnu Ligi Mistrzów na żywo. Nie podam jednak ram czasowych. Nasze motto to celuj w księżyc najwyżej wylądujesz na księżycu.

Zawodnicy są już na granicy wytrzymałości. Zarówno Daniel Łukasik i Tomasz Makowski mieli swoje problemy.

Nie chciałbym wypowiadać się o przyszłości, ale jesteśmy bardzo blisko trzech, czterech transferów na przyszły sezon. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w momencie restrukturyzacji. Odmłodziliśmy zespół. Przyszłe ruchy są racjonalne. Chcemy powoli odbudowywać tą markę, stworzyć silne fundamenty. Jeśli chodzi o młodzieżowca w przyszłym sezonie nie będziemy mieli z tym problemu. Dwa lata temu jeszcze w Lechii byłby taki problem. Jeśli chodzi o te transfery będą na miarę naszych możliwości.

Jeśli uda nam się zdobyć Mistrzostwo Polski będzie to można nazwać Mistrzostwem Świata.