10.02.2018 - 22 kolejka LOTTO Ekstraklasy - Lechia Gdańsk - Wisła Kraków - Stadion Energa Gdańsk

Najlepsi obcokrajowcy!

 

 

 

 

 

 

Narzekania na wagony z zagranicznym szrotem sprowadzanym do Ekstraklasy już powoli stają się narodową tradycją, niestety w dużym stopniu uzasadnioną. W minionej rundzie zabrakło świeżej zagranicznej krwi, która by nas porwała, bo większość wyróżnionych to po prostu starzy znajomi, dobrze już w lidze znani.
Od biedy można kimś takim nazwać Petteriego Forsella czy Filipa Mladenovicia, jednak oni byli już w Polsce znani wcześniej, a jesienią wystrzelili z formą w sposób dotąd u nich nie znany. Zresztą nad tą dwójką, a także Dusanem Kuciakiem, Williamem Remym, Lukasem Haraslinem, Flavio Paixao i Igorem Angulo nie będziemy zbytnio się rozwodzić, bo ich dokonania opisaliśmy już przy okazji najlepszej drużyny jesieni.

Legia sezon zaczęła dramatyczna, ale mniej więcej od momentu przyjścia Ricardo Sa Pinto wszystko zaczęło powoli wychodzić na prostą. Duża w tym zasługa Cafu i Dominika Nagy`a, którzy byli czołowymi postaciami środkowej formacji Mistrzów Polski. Cafu działał głównie w destrukcji, a Węgier dołożył trochę liczb z przodu co pozwoliło Legii na szybkie dojście na krótki dystans do pierwszego miejsca w tabeli.

Gdyby liga w Polsce zaczęła się w okolicach października, to Cracovia spokojnie biłaby się o mistrzostwo kraju. Zaczęła się jednak w lipcu i pierwsze osiem kolejek w wykonaniu zespołu Michała Probierza było po prostu do zapomnienia. Potem jednak karta się odwróciła i Pasy skończyły rok tuż za grupą mistrzowską. W tym czasie wykreowały się dwie postacie, które w drużynie prezentowały się najlepiej. Oleksij Dytiatjew to jeden z większych osobistych sukcesów Probierza, bo w momencie gdy wszyscy dookoła żądali jego odejścia on postanowił mocniej na niego postawić i Ukrainiec odwdzięczył mu się świetnymi występami. Javi Hernandez z kolei to piłkarz do którego najmniej można się było przyczepić na początku sezonu, a w ostatnich kolejkach rundy wszedł na taki poziom luzu w grze, że patrzyło się na to naprawdę przyjemnie – najlepszy przykład do gol z Arką.

OBCYPOPRWAWIONE