Legia Warszawa, piłkarze, kibice

Legia dała radę i zagrała dobry mecz!

Legia w rewanżowym spotkaniu przeciwko Atromitosowi w Atenach wygrała 2:0 i awansowała do IV rundy eliminacji Ligi Europy Bramki dla Legii zdobyli Paweł Stolarski i Walerian Gwilia.

Legia od początku spotkania starała się kontrolować mecz, dobry wynik u siebie dawał jej spokój, a jeden gol zdobyty na wyjeździe sporą zaliczkę. Pierwszą groźną akcję w meczu wykonał Luquinhas, jednak Brazylijczyk został skutecznie zablokowany przez obrońcę i nie zdołał oddać strzału. Grecy nie byli dłużni i po chwili odpowiedzieli groźną wrzutką w pole karne, jednak to nie zaskoczyło stoperów z Warszawy. W 17. minucie mogło być 1:0 dla rywali Wojskowych, jednak zaskakujący strzał z rzutu rożnego trafił tylko w słupek bramki Majeckiego. W 29. minucie Legia przeprowadziła składną akcję, która dała jej prowadzenie, akcję napędził Cafu, który zagrał przed pole karne do Waleriana Gwilii, a ten wyłożył piłkę nadbiegającemu Stolarskiemu, który z dystansu pokonał bramkarza gospodarzy. Kilka minut później mogło być 2:0. W 32. minucie Kulenović znalazł się w polu karnym, jednak zawahał się przy przyjęciu piłki i ostatecznie oddał bardzo słaby strzał. Dobrym rajdem przed końcem pierwszej części gry chciał odpowiedzieć Manoussos, ale piłka po rykoszecie poszybowała nad poprzeczką.

Dobrze w drugą połowę weszła Legia, dwukrotnie swoich sił próbował Kulenović, jednak pierwszy strzał był za słaby, a drugi niecelny. Po 6 minutach było już po meczu, Legia zdobyła drugą bramkę i do awansu dla Grecy potrzebowali aż trzech bramek. Na prawej stronie swoją akcję napędził Vesović i dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Gwilia, który prawą nogą w ekwilibrystyczny sposób pokonał bramkarza Atromitosu. Po chwili Gruzin mógł zdobyć kolejną bramkę, gdy znalazł się na linii pola karnego i kopnął w środek bramki, ale tym razem Megyeri nie miał problemu z obroną. Kilka chwil później Rosa uderzał na bramkę Majeckiego, ale jego mocny strzał poszybował nad bramką. W 85. minucie Kulenović świetnie podał w polu karnym do Carlitosa, który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej, ale strzał Hiszpana został skutecznie zblokowany przez obrońców.