Puchary-eu

Legia walczyła, wygrała lecz nie awansowała

Sen o fazie grupowej Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie kończy się po dzisiejszym meczu z mistrzami Kazachstanu. Mimo zwycięstwa 1:0 Legii pozostaje gra w eliminacjach Ligi Europy. Co tu dużo pisać gol strzelony w doliczonym czasie gry podczas meczu w Astanie przez piłkarzy tamtejszej drużyny zadecydował o awansie drużyny FK Astana do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. 

 

 

Mistrzowie Polski musieli odrobić dwie bramki straty i najlepiej nie pozwolić strzelić sobie ani jednego gola aby móc awansować. Piłkarzom Legii nie można było odmówić woli walki, wyciągnięcia wniosków z pierwszego meczu i chęci awansu do kolejnej rundy. Nasza drużyna biegała, walczyła i czasami zamykała przeciwników na ich własnej połowie. Mimo przewagi mistrzowie Polski stworzyli przed przerwą tylko jedną sytuację strzelecką która mogła zmienić wynik meczu. W 26. minucie po dośrodkowaniu Adama Hlouska główkował Sadiku lecz niestety, trafił prosto w ręce Mokina. Świetną okazję Legoniści mieli jeszcze po rzucie wolnym podyktowany za faul na Nagyu 18 metrów od bramki rywala, ale Guilherme strzelił prosto w mur.W pierwszych 45 minutach to zawodnicy Legi Warszawa byli stroną dominującą. Wymieniali więcej podań, dłużej utrzymywali się przy piłce i stwarzali więcej okazji. Niestety, w polu karnym brakowało piłkarzom Legii pomysłu na wykończenie akcji. FK Astana w pierwszej połowie mogła raz zagrozić bramce Legi po stracie piłki przez Pazdana w 30 minucie Kabananga zamiast atakować bramkę uciekł z piłką do boku boiska i „grał na czas”.

W drugiej połowie przewaga legionistów była większa niż w pierwszej, lecz jeszcze szczelniejsza wydawała się obrona Astany. Dlatego ataki mistrzów Polski kończyły się najczęściej na polu karnym zawodników z Astany. Jacek Magiera  w 57. minucie zmienił Sadiku i wprowadził Kaspra Hamalainena, który wniósł nieco ożywienia. Ale wciąż brakowało klarownych okazji strzeleckich. Jeszcze więcej ożywienia do ofensywnej gry Wojskowych wniósł Szymański.W 75 minucie Astana miała rzut wolny. Było daleko do bramki Malarza, ale Twumasi próbował zaskoczyć bramkarza płaskim uderzeniem obok słupka. W 76. minucie to właśnie Szymański idealnie dośrodkował piłkę na głowę Kuby Czerwińskiego, który bardzo pewnym i mocnym strzałem wyprowadził Legię na prowadzenie! Było jeden zero, do końca spotkania został ponad kwadrans. Już 2 minuty później mogło być 2:0. Nagy wbiegł w pole karne, minął dwóch rywali, ale nikt nie wykończył jego podania. Legia walczyła, naciskała, próbowała, szukała drugiego gola który dałby awans lecz dużo niecelnych podań w końcówce nie pozwoliło korzystnie zakończyć żadnego z ataków.  Zabrakło niewiele a jednak tak wiele Legia odpadła z gry o Ligę Mistrzów.W drugiej połowie sierpnia powalczy o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Rywala w ostatniej rundzie eliminacji poznamy w najbliższy piątek.

 

LEGIA: Malarz – Jędrzejczyk, Czerwiński, Pazdan, Hlousek (Szymański 69′) – Moulin, Kopczyński (Mączyński 65′) – Kucharczyk, Guilherme, Nagy – Sadiku (Hamalainen 58′)

Rezerwowi: Cierzniak, Dąbrowski, Pasquato, Hamalainen, Broź, Mączyński, Szymański

ASTANA: Mokin – Szitow, Logwinenko, Anicic (Postnikow 63′), Szomko – Majewski, Kleinheisler – Twumasi, Muzikow (Grahovac 83′), Murtazajew (Bejsebekow 57′) – Kabananga

Rezerwowi: Erić, Grahovac, Bejsebekow, Tagybergen, Szaikow, Maliy, Postnikow

żółte kartki: Jędrzejczyk, Nagy (Legia) – Majewskij, Ancić, Twumasi (Astana)

sędziował: Jakob Kehlet (Dania)

widzów: 24 937