TOP10 transferów lata

Runda jesienna zakończona, kończy się też rok kalendarzowy, więc pora na podsumowania. Zacznijmy od tego co nas najbardziej grzało latem i będzie ekscytowało już na początku 2021 roku, czyli od transferów. To nasza subiektywna dziesiątka tych najlepszych!

10. Karol Niemczycki (Cracovia) – młody bramkarz Cracovii wszedł do drużyny by pełnić rolę młodzieżowca i z tej roli wywiązał się bardzo dobrze, popełnił kilka błędów, ale kilka ciężkich sytuacji też wybronił, zdecydowanie zaskoczył i to pozytywnie kibiców Pasów.

9. Yaw Yeboah (Wisła Kraków) – przyszedł do Wisły z Hiszpanii, nie wiązano z Ghańczykiem wielkich nadziei, jednak ten pokazał się bardzo dobrze tej jesieni i zdecydowanie pomógł Wiśle w kilku spotkaniach. Swój popis dał w Mielcu gdzie dwukrotnie strzelał bramki i do tego asystował, w sumie w 12 spotkaniach zdobył 3 gole i 2 asysty.

8. Bartosz Nowak (Górnik Zabrze) – wiele sobie po nim obiecywano po przejściu z 1.ligi i zdecydowanie nie zawiódł, razem z Jimenezem ciągnęli Górnik za uszy w ofensywie niemal w każdym spotkaniu. Czarował na zapleczu Ekstraklasy, w samej Ekstraklasie też często gra świetnie. Jego bilans to 14 spotkań, 4 gole i 2 asysty.

7. Josip Juranović (Legia Warszawa) – źle rozpoczął swój pobyt w Warszawie, kiedy to jako pierwszy dał się złapać z wirusem, dodatkowo łamiąc obostrzenia klubowe. Później jednak odżył, zwłaszcza po zmianie trenera. Końcówka rundy zdecydowanie należała do niego. 1 gol i 3 asysty w 11 spotkaniach to dobry wynik jak na bocznego obrońcę.

6. Michal Frydrych (Wisła Kraków) – wielu dziwiło się, że taki gracz przychodzi tylko do Wisły, jednak w Krakowie przekonano go atmosferą i historią, a ten odpłacił się bardzo solidną grą w defensywie. Można powiedzieć, że z miejsca stał się topowym obrońcą całej ligi.

5. Jakub Świerczok (Piast Gliwice) – wrócił do Polski i idealnie wpasował się w klimat byłego już mistrza Polski, gdzie zastąpił odchodzącego Parzyszka. Kilka kapitalnych trafień i w sumie 6 goli na koncie w drużynie z Gliwic, która dopiero drugą część rundy miała udaną, jest świetnym wynikiem.

4. Ivi Lopez (Raków Częstochowa) – przyszedł z Levante i od razu było pewne, że zabłyśnie w tej lidze. Włodarze Rakowa popełnili majstersztyk przyciągając takiego gracza do siebie, ten się odpłacił i zagrał kilka kapitalnych spotkań. W pewnym momencie eksperci oceniali go jako najlepszego gracza ligi, to głównie dzięki niemu częstochowianie są tak wysoko na zakończenie rundy, w której w 11 spotkaniach zdobył 5 bramek.

3. Marcin Cebula (Raków Częstochowa) – jeszcze lepiej w Częstochowie zaprezentował się Marcin Cebula, co jest pewnym zaskoczeniem. Po nieudanym pobycie w Kielcach, gdzie nosił miano wielkiego talentu, ten dopiero wystrzelił pod Jasną Górą. Stał się liderem drużyny, który z Lopezem prowadził do kolejnych wygranych. 3 gole i 5 asyst to zdecydowanie potwierdzają.

2. Filip Mladenović (Legia Warszawa) – lider defensywy i… ofensywy lidera tabeli z Warszawy. Z miejsca okazał się najlepszych graczem Legii, co nie było wielkim zaskoczeniem, ponieważ już w Lechii pokazywał swój wysoki poziom. Wiele meczów Legii wygrał i grał przede wszystkim równo, zawsze można było na niego liczyć. 2 gole i 3 asysty to zdecydowanie dobry bilans jak na bocznego defensora.

1. Mikael Ishak (Lech Poznań) – i według nas najlepszy, następca Gytkajera, którego przyćmił. W Poznaniu o Duńczyku zapomniano, ponieważ Szwed już skradł serca kibiców Lecha. Świetne występy w lidze, ale też w Lidze Europy przełożyły się na nasze wyróżnienie. Uniwersalny, waleczny i skuteczny to synonimy jego gry. 7 bramek i jedna asysta w 13 spotkaniach ligowych to tak naprawdę pokłosie bardzo słabej gry Lecha na dwóch frontach i wielu straconych minut przez rotację w składzie.  Ogólnie a trzech frontach zdobył w sumie 15 goli w 24 spotkaniach co jest świetnym rezultatem! Gratulujemy!