Przeglądaj: Strona główna / Damian Dąbrowski, czyli definicja pecha

Menu

Skip to content
Header image

Tylko EkstraklasaLogo

Twój portal o Ekstraklasie

Menu

Skip to content
  • Lotto Ekstraklasa
    • Newsy
    • Tabela i terminarz PKO Ekstraklasy
    • Statystyki
      • Klasyfikacja strzelców Ekstraklasy 2025/26
    • Transfery – lato 2025
    • Centralna Liga Juniorów
  • Fortuna 1. Liga
    • Newsy
    • Tabela 1.ligi
    • Terminarz 1.ligi
    • Klasyfikacja strzelców 1. ligi 2025/26
  • Puchar Polski
    • Newsy
  • Europejskie Puchary
    • Conference League
      • Liga Konferencji
    • Liga Europy
    • Liga Mistrzów
  • Reprezentacja Polski
    • Newsy
    • Terminarz
    • Eliminacje Mistrzostwa Świata 2026
    • Liga Narodów 2024
  • Publicystyka
    • Felietony
    • Podsumowania
    • Historia
    • Fanzone
    • Multimedia
  • Galerie

Damian Dąbrowski, czyli definicja pecha

Kamil Jagodynski | 1 kwietnia 2018 | Ekstraklasa, Felietony | 226 wyświetleń | Zostaw odpowiedź

70. To liczba minut rozegranych w tym sezonie przez Damiana Dąbrowskiego. Tyle czasu zdołał on spędzić na boisku w trzech meczach zanim znalazł się na noszach ekipy medycznej w Niecieczy. To czwarta poważna kontuzja pomocnika Cracovii w ostatnich dwóch latach. Trudno znaleźć bardziej pechowego zawodnika.

Cały dramat zaczął się 10 marca 2016. Cracovia pod wodzą Jacka Zielińskiego rozgrywała najlepszy sezon od lat, a Dąbrowski był kluczową postacią drużyny. Słusznie zachwycano się jego grą, pewnikiem wydawało się jego powołanie na marcowe mecze reprezentacji. Gdzieś z tyłu głowy musiała mu świtać myśl o tym, że szansa na wyjazd na Mistrzostwa Europy we Francji jest spora. Wszystko jednak prysło wraz z upadkiem na początku drugiej połowy. Wyglądające na niezbyt groźne początkowo zdarzenie okazało się na tyle poważne, że stracił on resztę sezonu.

31 lipca 2016. Ciężki początek sezonu dla Cracovii, która szukała powrotu na dobrą drogę po odpadnięciu w eliminacjach Ligi Europy. Pomóc w tym miał powrót Dąbrowskiego. Jak się okazało bardzo krótki. Mecz z Górnikiem Łęczna w Lublinie, boisko bardziej przypominające arenę do waterpolo niż piłki nożnej. Bandyckie wejście Łukasza Tymińskiego, za które nie dostał on nawet żółtej kartki. Upomniany został za to… Dąbrowski, zwijający się z bólu. Uraz stawu skokowego, tym razem nie tak poważny. Wyłączył on jednak z gry zawodnika Pasów na ponad miesiąc, zaprzepaszczając kolejną szansę na występ w narodowych barwach.

Wtedy wydawało się, że to koniec wszystkich nieprzyjemności. Dąbrowski w październiku wreszcie otrzymał upragnione powołanie do reprezentacji, a miesiąc później udało mu się zadebiutować wchodząc w końcówce meczu ze Słowenią. Sezon w klubie był rozczarowujący, bo zakończony na 14. miejscu, ale w klubie zapowiadało się nowe rozdanie. Trenerem został Michał Probierz, który w Dąbrowskim widział główną postać zespołu. Wszystko zapowiadało się dobrze. Aż za dobrze…

26 czerwca 2017. Pierwszy obóz Cracovii odkąd trenerem został Michał Probierz. Przedsezonowy trening, trwa testowanie nowego ustawienia. Dąbrowski jedno z ćwiczeń musi przerwać, z grymasem bólu łapiąc się za kolano. Klub od razu wysyła go na badania do Poznania, gdzie jednak początkowo z powodu opuchlizny nie udaje się ustalić jak poważny jest to uraz. Niestety, jest bardzo poważny. W efekcie cała jesień z głowy i możliwość powrotu przewidziana na początek roku 2018.

31 marca 2018. Ponad dwa lata po pierwszym urazie. Dąbrowski po raz kolejny wraca, pierwszy raz dostaje szansę w wyjściowym składzie, po dwóch wejściach z ławki rezerwowych. 40 minuta meczu, zwykła przebitka w środkowej strefie boiska. Dąbrowski próbuje zagarnąć piłki rywalowi, źle stanął na prawej nodze, upadł. Powtórka z rozrywki, znów ten sam cholerny obrazek. Grymas bólu, spojrzenie na kolano, interwencja ekipy medycznej. Chwilę po uleczeniu urazu więzadeł w lewej nodze, prawdopodobnie ta sama rehabilitacja czeka teraz jej koleżankę z prawej.

Najgorsze co teraz może dziać się w głowie Dąbrowskiego, to gdybanie. Co by było jeśli nie te wszystkie urazy. Czy zagrałby na Euro, miałby szanse pojechać na mundial, trafiłby do silnej ligi na zachodzie? To będzie duże wyzwanie dla jego psychiki, by po raz kolejny zacisnąć zęby i wytrzymać kolejny mozolny proces rehabilitacji. Ale Damian to twardy gość, na pewno da sobie radę. Mocno trzymam kciuki.

Ekstraklasa, Felietony | Tagi Cracovia, Damian Dąbrowski, ekstraklasa

O autorze

Kamil Jagodynski

Piszę o piłce w Tylko Ekstraklasa. Futbol, w szczególności Cracovia, 24/7

  • Twitter

Related Posts

Portugalska nowość w Lublinie→

Płock – niewygodny stadion dla każdego poza Jagą→

Szaro, buro i ponuro w Lubinie→

Last dance Marka Papszuna w Gdyni→

  • Czyżby przebudzenie w Zabrzu?

    7 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Święto Ultry w Białymstoku

    7 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Mniej rozrywkowo niż w Tychach w Krakowie

    6 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Napad rozbójników z Dolnego Śląska na Kielce

    6 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Jagiellonia z nowym skrzydłowym!

    6 lutego 2026 / Krystian Mazur
  • Drugie wrażenie w Częstochowie

    5 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Cracovia znalazła następcę Stojilkovicia!

    4 lutego 2026 / Krystian Mazur
  • Król strzelców bośniackiej ekstraklasy wzmacnia Zagłębie!

    4 lutego 2026 / Krystian Mazur
  • Huja odchodzi z Pogoni!

    4 lutego 2026 / Krystian Mazur
  • Stałe fragmenty kluczem w Gliwicach

    3 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Czołówka na remis – podsumowanie 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy

    3 lutego 2026 / Krystian Mazur
  • Nieciecza – bitwa o utrzymanie

    2 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Warszawskie początki Marka Papszuna

    1 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Hit mroźnej kolejki w Płocku

    1 lutego 2026 / Adrian Kaczmarek
  • Pogoń Szczecin rozpoczyna decydującą fazę sezonu

    1 lutego 2026 / Krystian Mazur

Kto zostanie Mistrzem Polski?

View Results

Loading ... Loading ...
  • Polls Archive
  • Facebook
  • Twitter
 
 
 
 

©2012-2025 Tylko Ekstraklasa - Twój portal o Ekstraklasie

Menu