W sobotni wieczór w Krakowie dojdzie do ciekawego starcia w dolnych rejonach tabeli. W ramach 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy zmierzą się ze sobą Cracovia z Pogonią Szczecin.
Oba zespoły przystępują do tego meczu z bagażem 37 punktów w ligowej tabeli. Biorąc pod uwagę tylko ten rok to wydaje się, że przyjezdni ze Szczecina są aktualnie w lepszej dyspozycji.
Pasy po udanej rundzie jesiennej zdecydowanie spuściły z tonu. Wydawało się w pewnym momencie, że uda im się skutecznie namieszać w walce o europejskie puchary. Los bywa przewrotny, a słaba dyspozycja w 2026 roku sprawiła, że są zamieszani w walce o spadek. Czy efekt nowej miotły zadziała i pod rządami Bartosza Grzelaka ujrzymy nowe, lepsze oblicze Cracovii? Pierwszy okazja ku temu będzie w dzisiejszym pojedynku z Pogonią.
Przechodząc do gości, to po porażce z Lechem dość niespodziewanie zawrzało w szczecińskim środowisku. Pilna narada po meczu, nieobecność trenera na konferencji pomeczowej, a wszystko spuentowała wiadomość o rozstaniu z jednym z asystentów. Czy ten bodziec pozytywnie zmotywuje zespół? Pogoń do Krakowa uda się w okrojonym składzie. Od dłuższego czasu całą kadrę Dumy Pomorza prześladują kontuzje. Paradoksalnie, gdy jest najtrudniej, to Pogoń jest w stanie punktować, zwyciężać i pozytywnie zaskakiwać.
Mecze tych dwóch drużyn od lat dostarczają wiele emocji i bramek. Czy nie inaczej będzie w sobotni wieczór przy Kałuży? O tym dowiemy się już wkrótce.


