Ostatnie wyniki Pogoni Szczecin przed przerwą na kadrę nie mogły przejść bez echa. Dziś na tapetę weźmiemy sobie ostatnie poczynania w lidze Dumy Pomorza.
Oscar Garcia przybywając do Szczecina miał jasny cel jakim było wzniesienie Pogoni na wyższy poziom. Od początku sezonu stało się jasne, że u Hiszpana nie ma miejsca dla świętych krów i tylko ciężką pracą można zaskarbić sobie u niego zaufanie. Pierwsze mecze były dosłownie i w przenośni przeglądem wojsk. Było wiele rotacji, szukania odpowiedniego ustawienia i personaliów. Każdy kibic przed meczem nie jeden raz zadawał sobie wiele pytań widząc desygnowany w bój skład. Ostatecznie racje miał trener za którym przemawia boisko i co za tym idzie wyniki.
Warto zauważyć, że trener Garcia kładzie nacisk przede wszystkim na solidną defensywę, co zaowocowało na ten moment tym, że Pogoń ma najszczelniejszy blok obronny w lidze, który stracił ledwie sześć goli. Do tematu obrony warto dodać, że Portowcy w tym sezonie na ligowym podwórku przegrywali tylko przez minutę. W żadnym innym meczu nie musieli gonić wyniku.
Odpowiednio zbalansowana defensywa i ofensywa pozwoliła Pogoni w ośmiu spotkaniach uzbierać 15 punktów. Cieszy fakt, że w każdej formacji w zespole jest wyraźny lider za którym podążają inni. Na bramce bez zarzutu na ten moment spisuje się Valentin Cojocaru, w obronie bryluje Lukas Willen, w środku pola generałem jest Patryk Dziczek, a ofensywę ciągną za uszy Darko Churlinov oraz Jordi Sanchez.
Oczywiście o wynikach nie decyduje jedna osoba, a zespół i to trzeba oddać nowemu trenerowi, że scalenie kadry na boisku wychodzi mu na tą chwilę bardzo dobrze. W ostatnich latach jak mantrę powtarzano, że gra Pogoni Szczecin jest zależna od Kamila Grosickiego. Oscar Garcia nadał kłam temu wszystkiemu i sprawił, że o sile zespołu nie stanowi tylko pojedyncza jednostka, a zespół. W grze drużyny widać też rękę polskich asystentów. Paweł Ozga oraz Patryk Czubak są ogromnym wsparciem i atutem pierwszego trenera jeśli chodzi o aspekty taktyczne i to warto pochwalić i wspomnieć głośno.
Ciekawość budzi na pewno, to w jakiej dyspozycji ujrzymy Pogoń po długiej przerwie reprezentacyjnej. Pierwsze kolejki były dobrym preludium tego, co czeka Portowców w dalszej części rundy. Dlatego po wynikach z początku sezonu nie należy popadać w huraoptymizm. Najbliższy czas pokaże o co w sezonie 2026/2027 na ekstraklasowych boiskach powalczy szczecińska Pogoń. Pewne jest to, że kibiców Dumy Pomorza czeka niejeden rollercoaster emocjonalny w trwających rozgrywkach.


