Wisła Kraków w pierwszych pięciu meczach nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy zdobyła 7 punktów. „Biała Gwiazda” wygrała dwa spotkania, jedno zremisowała i w dwóch musiała musiała uznać wyższość rywala.
Siedem punktów w pierwszych pięciu meczach podopiecznych Mariusza Jopa można uznać za solidne rozpoczęcie. Każde z tych spotkań było widowiskowe lub bardzo widowiskowe, a Wisła stała się jedną z najbardziej atrakcyjnych zespołów do oglądania w Ekstraklasie. Wisła gra futbol na „Tak” i błyszczy w ofensywie tak jak to było w 1 lidze. Ze świetnej strony pokazuje się Marko Bozić, który zdobył już trzy gole, ale największą niespodzianką jest bardzo wysoka forma strzelecka Jordiego Sancheza, bardzo krytykowanego przed startem Ekstraklasy. Starszy z hiszpańskich napastników Wisły godnie zastępuje największą gwiazdę „Białej Gwiazdy” Angela Rodado, który widać że jeszcze nie jest w optymalnej formie po kontuzji barku. Sanchez prowadzi w klasyfikacji strzelców ligi z dorobkiem 5 goli w 5 meczach. Po pierwszych spotkaniach można wysunąć wniosek, że 13- krotny mistrz Polski będzie zespołem, który zdecydowanie lepiej będzie punktował w meczach u siebie niż na wyjeździe. Wisła niesiona fantastycznym dopingiem ponad 30 tys, widzów i żywiołową atmosferą wygrała oba spotkania przed własną publicznością. Na wyjeździe sytuacja wygląda wiele gorzej, ponieważ jak dotąd „Biała Gwiazda” zgromadziła tylko jedno oczko w trzech meczach. Głównym powodem słabej postawy wyjazdowej jest gra defensywna Wisły, obrona krakowskiego klubu popełnia wiele prostych błędów i traci średnio 2 bramki na mecz. Jest to też oczywiście spowodowane ryzykownym i ofensywnym stylem gry Wisły, ale beniaminek z Krakowa w wielu sytuacjach tracił zbyt łatwo bramki i poprawa gry obronnej powinna być priorytetem dla Mariusza Jopa. „Biała Gwiazda” mecz w ramach 6. kolejki rozegra już w najbliższą sobotę. Będzie to spotkanie derbowe z Wieczystą Kraków. Początek o 17:30.


