Superpuchar Polski – mecz o trofeum czy wyrób pucharopodobny?

16 lipca o 19 na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu będziemy świadkami 36. w historii spotkania o Superpuchar Polski. Mistrz Polski (KKS Lech Poznań) będzie podejmował zdobywcę Pucharu Polski (Górnik Zabrze). Wokół tegorocznego Superpucharu Polski narosły wielkie kontrowersje. Początkowo, według ustaleń samego PZPN, mecz miał się odbyć we Wrocławiu. Dopiero po protestach obu zainteresowanych klubów starcie zostanie rozegrane tam, gdzie powinno się ono odbyć – na stadionie aktualnego Mistrza Polski.

Superpuchar Polski rozgrywany już jutro w Poznaniu to będzie trzydziesta szósta edycja. Pierwsza miała mieć miejsce w 1980 roku, ale został on odwołany. Wobec tego, pierwszy pojedynek o to trofeum został zorganizowany 30 lipca 1983 roku na starym stadionie Lechii Gdańsk, która to te zmagania wygrała po zaciętej rywalizacji z Lechem Poznań. Następnie w latach 1984-1986 Superpucharu nie rozgrywano. Potem w latach 1987-1992 zorganizowano sześć edycji, które wygrywali Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze, Legia Warszawa, GKS Katowice i dwukrotnie Lech Poznań. W związku z zamieszaniem w sezonie 1992/1993, kto został Mistrzem Polski, potyczki o Superpuchar nie rozegrano. W dalszej kolejności w latach 1994-2001 rozegrano osiem edycji, gdzie paterę podnosili GKS Katowice, Widzew Łódź, Polonia Warszawa, Wisła Kraków, dwukrotnie Legia Warszawa i dwukrotnie Amica Wronki. W latach 2002-2003 Superpucharu nie zmieszczono w kalendarzu piłkarskim Polski. W 2004 roku Superpuchar zgarnął Lech Poznań, aby rok później znowu nie rozgrywano Superpucharu. W latach 2006-2009 Superpuchar był rozgrywany jako Superpuchar Ekstraklasy, aby od 2010 roku wrócono do pierwotnej nazwy Superpucharu Polski. Od 2010 roku nie rozegrano tylko dwóch edycji Superpucharu – w latach 2011 (niedostępny był Stadion Narodowy w Warszawie) i 2013.

Przeważnie, w historii Superpucharu Polski, wygrywał zdobywca Pucharu Polski (22 razy), potem Mistrz Polski (11 razy) i trzykrotnie wygrywał Finalista Pucharu Polski. Najczęściej mecz rozgrywano (9 razy) na Stadionie przy Łazienkowskiej 3 w Warszawie.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przed Superpucharem Polski swoje żale na PZPN wylał nawet trener Kolejorza Niels Frederiksen. Zainteresowane kluby zostały poinformowane, dopiero dzień przed meczem, o zmianach w sposobie przeprowadzenia spotkania. Będziemy świadkami odliczania czasu przy wyrzutach piłki z autu czy rozpoczęcia od piątego metra. Takie wymagania są już stosowane podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Duński trener Lecha Poznań jest wściekły na to, że kluby dopiero dzisiaj zostały uczulone na zmiany w przepisach. Dodatkowo ani Lech Poznań, ani Górnik Zabrze nie dostaną gratyfikacji finansowych za Superpuchar. Jest to kara od PZPN za odmowę gry na Tarczyński Arenie we Wrocławiu.

Oto niektóre zdania Nielsa Frederiksena z konferencji przedmeczowej odnośnie nowych wytycznych w czasie meczu:
a) To brak szacunku. Jeśli PZPN chce, aby ten mecz był traktowany poważnie, powinien rozwiązać to inaczej.
b) PZPN poinformował klub dzień przed meczem, że w jego trakcie wprowadzane są wszystkie nowe zasady, które widzimy na Mundialu. Podczas, gdy poza „suchą informacją”, nie dostaliśmy żadnej prezentacji ani nie odbyło się żadne szkolenie w związku ze zmianą przepisów. Oczekiwałbym, że jeśli jest taka zmiana przepisów, to jakiś sędzia przyjedzie i wytłumaczy drużynie, na czym polegają zmiany. Jutro będzie to przedstawiał….nasz kierownik drużyny. Nie jest to poważna sytuacja. KIEROWNIK TO NIE SĘDZIA i nie ma pełnych kompetencji na temat zasad gry. Myślę, że to brak szacunku do klubu i informuje się dzień przed meczem bez żadnego szkolenia i wizyty kogoś ze związku. Jestem niezadowolony z takiej sytuacji.

Najważniejsze pytanie zostawiłem do WAS, nasi czytelnicy – Czy Superpuchar Polski to mecz o pierwsze trofeum na polskim podwórku w danym sezonie czy może już wyrób pucharopodobny z możliwością większego zarobku pieniężnego dla PZPN?