T-Mobile Ekstraklasa – Tylko Ekstraklasa https://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Thu, 18 Jun 2026 17:45:45 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Najniższy wymiar kary https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/#respond Sun, 26 Jul 2015 15:51:03 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=24997 Jagiellonia Białystok po nieudanym spotkaniu w Nikozji chciała wysokim zwycięstwem wymazać odpadnięcie z eliminacji Ligi Europy. Chociaż piłkarze Michała Probierza nie rozegrali wyśmienitego spotkania, prezentując lepszą skuteczność powinni wygrać różnicą pięciu bramek. Ostatecznie po golach Gajosa i Tuszyńskiego Żółto-Czerwoni zwyciężyli w pierwszym meczu sezonu rozgrywanym na stadionie przy ulicy Słonecznej w Białymstoku.

Przed niedzielnym spotkaniem w Białymstoku opiekun drużyny gości nie ukrywał, że jego piłkarzy czeka trudne spotkanie. – Zmierzymy się z drużyną, która w ubiegłym sezonie zajęła trzecie miejsce w rozgrywkach i zapewniła sobie start w europejskich pucharach. To pokazuje, że poprzeczka w tym spotkaniu jest dla nas bardzo wysoko zawieszona – podkreślał trener Mandrysz. Skala trudności zwiększyła się tym bardziej, że Michał Probierz tym razem nie kalkulował i wystawił swój najmocniejszy skład.

Od początku spotkania przeważali gospodarze. Już w 3. minucie białostoczanie powinni objąć prowadzenie, ale kapitan Jagiellonii po dobrym rozegraniu piłki strzelił w sam środek bramki, gdzie futbolówkę odbił Sebastian Nowak. Jednak w kolejnych minutach meczu Żółto-Czerwoni rozkręcali się i pierwszy kwadrans to popis gry gospodarzy. Piłkarze Probierza w tym czasie stworzyli sobie jeszcze dwie dogodne okazje, które powinny zakończyć się bramkami. W 7. minucie świetny strzał na bramkę gości oddał Patryk Tuszyński, a pięć minut później po podaniu napastnika Jagi uderzał Maciej Gajos. Przy każdej sytuacji skuteczną interwencją popisał się Sebastian Nowak.

Po kwadransie gry do głosu doszli goście. Najpierw po ładnym rozegraniu piłki pierwszym celnym strzałem popisał się Dalibor Pleva, a w 28. minucie po głupiej stracie piłki Bartłomiej Babiarz uderzał na bramkę Drągowskiego. Bramkarz Jagi z trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką.

Termalica już nie zagroziła bramce Drągowskiego, a do ponownego ataku przeszli gospodarze. Najpierw w 31. minucie bliski zdobycia gola był Maciej Gajos, ale gości uratował słupek oraz Dawid Sołdecki. Jednak kolejna akcja przyniosła pierwszą w tym meczu bramkę. Piotr Tomasik dośrodkował w pole karne, bramkarz gości nie wyszedł do piłki, którą do bramki wpakował Maciej Gajos. Jagiellonia do końca pierwszej połowy starała się podwyższyć wynik, ale zawodnikom gospodarzy zabrakło szczęścia oraz dokładności. Chociaż piłkarze Probierza nie grali wielkiego spotkania, to już po pierwszej połowie mogli prowadzić różnicą przynajmniej czterech bramek. Goście z Niecieczy odstawali umiejętnościami od Żółto-Czerwonych.

Drugą połowę spotkania lepiej zaczęli gospodarze, ale pięciu minutach w szeregi Jagiellonii wkradło się rozprężenie, które powinno skończyć się utratą bramki. Igors Tarasovs źle wybił piłkę, doszedł do niej Wojciech Kędziora, ale w doskonałej sytuacji spudłował napastnik gości- Emil Drozdowicz. Zmarnowana okazja dobrze podziałała na gości, bo pomimo przewagi Jagiellonii to podopieczni trenera Mandrysza wyprowadzali groźne kontrataki. Po jednym z nich w 66. minucie powinien być remis, ale Emil Drozdowicz trafił w poprzeczkę bramki Drągowskiego.

Wtedy do głosu ponownie doszli białostoczanie, którzy miniony kwadrans gry wyraźnie przespali. W 72. minucie z prawego skrzydła piłkę dośrodkował Rafał Grzyb, a pozbawiony opieki Sołdeckiego i Markowskiego Tuszyński umieścił piłkę w siatce. Strzelony gol dodatkowo ożywił poczynania gospodarzy, którym nie wystarczały dwie strzelone bramki. W 82. minucie w polu karnym gości zrobił się kocioł, ale Piotr Grzelczak na raty nie zdołał umieścić piłki w siatce Nowaka.

W końcówce spotkania ładną akcją popisali się gospodarze, ale dośrodkowania Piotra Tomasika na bramkę nie zdołał zamienić Patryk Tuszyński. W dzisiejszym spotkaniu w barwach drużyny gości wystąpiło dwóch byłych piłkarzy Jagiellonii: Dawid Plizga i Dariusz Jarecki. Ten pierwszy po słabym występie już na początku drugiej połowy został zmieniony przez Wojciecha Kędziorę. Były pomocnik Jagi podobnie jak jego koledzy nie zagrał wielkiego spotkania, a trener Mandrysz powinien aplikować swoim zawodnikom treningi z udziałem klubowego kapelana, bo bez cudu Termalica nie utrzyma się w Ekstraklasie.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Probierz podkreślił, że dzisiejsze spotkanie było z kategorii tych na przełamanie, a jego drużyna pewnie rozprawiła się z beniaminkiem T- Ekstraklasy. Zwycięstwo Żółto-Czerwonych na stadionie przy ulicy Słonecznej obserwowało 10 653 widzów.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/feed/ 0
Kolejne zwolnienia w ekstraklasie https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwolnienia-w-ekstraklasie/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwolnienia-w-ekstraklasie/#respond Thu, 16 Jul 2015 15:30:29 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=24456 Kolejne zwolnienia w ekstraklasie

W dniu dzisiejszym na progu nowego sezonu 2015/2016 chcę podzielić się z Państwem spostrzeżeniami na temat karuzeli, jaka kręci się od lat na naszym piłkarskim podwórku. Karuzela
ta mimo wszystko jest obiektem pożądania każdego młodego trenera, bo spaść z niej nie spadniesz, co najwyżej zmienisz ławkę.

W sezonie 2014/2015 przetasowania nastąpiły w aż dwuunastu na szesnaście zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej, z czego w pięciu jeszcze przed sezonem. Ponadto w Gdańsku, Szczecinie i Bełchatowie zmieniano szkoleniowców aż dwukrotnie. Działaczy Lechii mogę zrozumieć, gdyż po dziecinnym zachowaniu Ricardo Moniza zatrudnili bliżej nieznanego nam Quim Machado, co niewątpliwie okazało się błędem. Trenera zwolniono.
Aby kolejny raz błędu nie popełniać działacze powierzyli drużynę asystentowi Portugalczyka Thomasowi Uthonowi, by móc na spokojnie dograć szczegóły umowy z Jerzym Brzęczkiem. Jestem przekonany, że gdyby nie te zawirowania to właśnie klub znad morza oglądalibyśmy w eliminacjach Ligii Europy.

W Szczecinie z kolei, zgodnie z zasadą „jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz” zwolniono Dariusza Wdowczyka po przegranym 0:5 w meczu z Wisłą Kraków. Schedę po Wdowczyku objął Jan Kocian. Trener, który w Chorzowie został zwolniony i zastąpiony, bagatela 16 dni wcześniej, przez byłego selekcjonera kadry Waldemara Fornalika. Kto myśli, że to już koniec jest w grubym błędzie. Jan Kocian, po nieudanym początku rundy wiosennej, został zdymisjonowany na rzecz Czesława Michniewicza. Myślę, że każdy się ze mną zgodzi, iż przy takiej rotacji szkoleniowców klub nie ma czego szukać w grupie mistrzowskiej – pokazali to dobitnie Portowcy, nie wygrywając żadnego meczu w fazie play off. Grupa Azoty, która jest głównym sponsorem Pogoni, ma zdecydowanie większe aspiracje.

Na deser zostawiłem sobie klub z województwa łódzkiego. To co zafundowali nam prezesi GKS Bełchatów oraz trener Kamil Kiereś wołało o pomstę do nieba. Płakałem i śmiałem się jednocześnie. Zarówno z zarządu, który wpadał na genialne pomysły np. nowy – stary trener, jak i z przykrością to mówiąc, z postaci samego trenera, który według mojej opinii okazał brak szacunku, nie tyle do zawodu coacha, a do siebie samego. Bo jak można określić sytuację, kiedy po kilku słabszych meczach trener zostaje zamieniony a na jego miejsce zatrudnia się prowadzącego już wcześniej klub Marka Zuba, by znów po dwóch miesiącach zatrudnić Kamila Kieresia. Dodam tylko, iż po sezonie Pan Kamil Kiereś ponownie opuścił zespół.

Dla równowagi spójrzmy na drużyny, które zachowały się zgoła odmiennie, czyli Legia, Jagiellonia, Śląsk i Górnik Łęczna. Każda z nich prezentowała określony styl i jakość, gdzie od razu widać było rękę ich szkoleniowców. W chwili obecnej kluby te mają najdłuższe staże wśród trenerów Ekstraklasy. Szczególne słowa uznania należą się zespołowi z Lubelszczyzny. Klub ten wytrzymał presję ze strony kibiców, mediów i zaufał trenerowi Szatałowowi, mimo trudnej sytuacji w tabeli. Ku radości kibiców Górnik Łęczna utrzymał się potwierdzając tym samym dobrą decyzję zarządu.

Reasumując – tylko trzy z czterech klubów, które nie zmieniły trenera, zagrało w grupie mistrzowskiej. Na finiszu rozgrywek zajęły miejsca gwarantujące start w eliminacjach Ligi Europy.
To mówi samo za siebie. Apeluję do dyrektorów, prezesów, właścicieli: futbol jest grą zespołową,
w której każdy element musi się dotrzeć, a na to potrzeba czasu znacznie dłuższego niż miesiąc, dwa, czy dziesięć. Dajmy tym ludziom popracować. Po pierwsze dwa razy zastanówmy się czy kogoś zwolnić. Po drugie, niech te ruchy będą przemyślane, z wizją. I po trzecie nie zamieniajmy siekierki
na kijek.

Mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie nastąpi mniej roszad, pomimo co dzień nowych głosów nawołujących do kolejnych i kolejnych zwolnień. Poczekamy zobaczymy.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwolnienia-w-ekstraklasie/feed/ 0
Szczecin zdobyty, Jagiellonia o krok od drugiego miejsca w tabeli! https://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecin-zdobyty-jagiellonia-o-krok-od-drugiego-miejsca-w-tabeli/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecin-zdobyty-jagiellonia-o-krok-od-drugiego-miejsca-w-tabeli/#respond Wed, 03 Jun 2015 21:07:19 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21881 Jagiellonia Białystok przyjechała do Szczecina aby pierwszy raz wygrać tam w Ekstraklasie i nie wypaść z walki o mistrzostwo Polski. Swoje zadanie wypełniła na piątkę z plusem.

Podopieczni Michała Probierza przyjechali do Białegostoku bez Sebastiana Madery oraz Filipa Modelskiego i bez nich Jagiellonia musiała pokonać drużynę Czesława Michniewicza. Przed rozpoczęciem spotkania wydawało się, że jest to zadania arcytrudne, ponieważ Żółto-Czerwoni nigdy w Ekstraklasie nie wygrali z Pogonią w Szczecinie.

Wspomniane ubytki w składzie trener Probierz zastąpił Igorsem Tarasovsem i Przemysławem Frankowskim. Z kolei w drużynie gospodarzy zagrało wielu młodych zawodników na czele z debiutującym Rafałem Obstem i Kamilem Wojtkowskim.

Podopieczni Czesława Michniewicza tylko na początku pierwszej połowy zagrozili bramce Bartłomieja Drągowskiego. W 3. minucie meczu Kamess świetnie znalazł się na lewym skrzydle dośrodkował w pole karne, ale Zwolińskiego uprzedził świetnie interweniujący Michał Pazdan. Po tej sytuacji do głosu doszli goście z Białegostoku. Przez całe pół godziny podopieczni Michała Probierza stworzyli sobie kilka sytuacji, z czego po jednej padła bramka.

W 22. minucie rzut rożny wykonywał Karol Mackiewicz. Skrzydłowy Jagiellonii posłał odchodzącą piłkę do której doszedł Igors Tarasovs i zapewnił prowadzenie gościom z Podlasia. W 35. minucie na moment obudzili się gospodarze. Po rzucie rożnym piłkę głową zgrał Matras, a Frączczak potężnie uderzał na bramkę Drągowskiego. Strzał pomocnika Pogoni na szczęście zablokował Taras Romanczuk.

Po tej sytuacji kolejną groźny kontratak wyprowadziła Jagiellonia. Maciej Gajos odważnie pobiegł z piłką, uderzył na bramkę Kudły, ale piłka po rękach bramkarza i poprzeczce trafiła pod nogi Tuszyńskiego, a ten nie miał problemów z podwyższeniem wyniku spotkania. Żółto-Czerwoni bez problemów wygrali pierwszą część spotkania, praktycznie nie dając żadnych szans Portowcom. Niemoc gospodarzy najlepiej przedstawia fakt, że trener Michniewicz zdecydował się na pierwszą zmianę już w 39. minucie meczu, kiedy Kamessa zmienił Dominik Kun.

Po przerwie obraz spotkania uległ zmianie. Od pierwszych minut to gospodarze przejęli inicjatywę w meczu i z minuty na minutę stwarzali sobie groźne sytuacje. W 51. minucie Dominik Kun znalazł się w dogodnej sytuacji, ale świetną interwencją popisał się Bartłomiej Drągowski.

Co nie udało się wcześniej powiodło się w 69. minucie. Gospodarze ładnie rozegrali piłkę, w końcu dotarła ona do Frączczaka, ten dośrodkował w kierunku Kuna a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Jednak starania Portowców starczyły tylko na jedną honorową bramkę. Po stracie bramki obudzili się goście i najpierw Taras Romanczuk minimalnie uderzał obok bramki Kudły, a w 80. minucie po świetnej akcji Niki Dzalamidze wynik podwyższył Karol Świderski strzelając swoją pierwszą bramkę w tym sezonie w barwach Jagiellonii Białystok.

Po dzisiejszym spotkaniu ciężko nie pochwalić za grę Jagiellonii Białystok. Podopieczni Michała Probierza zagrali w Szczecinie niczym doświadczona drużyna regularnie grająca w europejskich pucharach. Żółto-Czerwoni pozwolili na niewiele swoim rywalom, a na bramkę gospodarzy odpowiedzieli swoim golem ostatecznie ustalając wynik meczu. W dodatku dzisiejsze zwycięstwo przybliżyło Jagiellonię do wicemistrzostwa Polski o które powalczą z Legią Warszawa. Emocje będą do samego końca rozgrywek Ekstraklasy.

 

 

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecin-zdobyty-jagiellonia-o-krok-od-drugiego-miejsca-w-tabeli/feed/ 0
34. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – obsada sędziowska https://www.tylkoekstraklasa.pl/34-kolejka-t-mobile-ekstraklasy-obsada-sedziowska-2/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/34-kolejka-t-mobile-ekstraklasy-obsada-sedziowska-2/#respond Thu, 21 May 2015 17:29:07 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21055 Prezentujemy obsadę sędziowską 34. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

PIĄTEK 22.05
ZAWISZA BYDGOSZCZ – GÓRNIK ŁĘCZNA,18:00 Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
CRACOVIA – KORONA KIECE, 20:30 Marcin Borski (Warszawa)
SOBOTA 23.05
ŚLĄSK WROCŁAW – GÓRNIK ZABRZE, 15:30 Krzysztof Jakubik (Siedlce)
POGOŃ SZCZECIN – LEGIA WARSZAWA, 18:00 Jarosław Przybył (Kluczbork)
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK – WISŁA KRAKÓW, 20:30 Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
NIEDZIELA 24.05
PIAST GLIWICE –  PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA, 15:30 Daniel Stefański (Bydgoszcz)
LECHIA GDAŃSK – LECH POZNAŃ, 15:30 Szymon Marciniak (Płock)
PONIEDZIAŁEK 25.05
RUCH CHORZÓW- GKS BEŁCHATÓW, 18:00 Bartosz Frankowski (Toruń).

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/34-kolejka-t-mobile-ekstraklasy-obsada-sedziowska-2/feed/ 0
Wziąć whisky i się napić.. https://www.tylkoekstraklasa.pl/wziac-whisky-i-sie-napic/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/wziac-whisky-i-sie-napic/#respond Thu, 21 May 2015 00:50:21 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21017 Po spotkaniu w Warszawie na konferencji prasowej z dziennikarzami spotkali się trenerzy Legii Warszawa i Jagiellonii Białystok. Nie zabrakło ostrych słów. 

Michał Probierz, trener Jagiellonii Białystok:

Powinienem powiedzieć dzień dobry i do widzenia. Tyle wystarczyłoby w tym momencie. Widziałem obydwie kontrowersyjne sytuacje i jak dla mnie był ewidentny rzut karny po faulu na Frankowskim, a ręka Popkhadze była przypadkowa. Po spotkaniu rozdzielałem swoich zawodników, aby nikt nie dostał żółtej kartki, bo mamy dużo zagrożonych zawodników i nie chciałem ryzykować przed kolejnym meczem. Po takim spotkaniu pozostaje tylko śmiech przez łzy.  Mamy swoje marzenia, chcemy coś robić, ale zastanówmy się nad sensem polskiej piłki. Rozmawiamy o szkoleniu i innych rzeczach, ale najpierw zastanówmy się po co trenować, po co grać? W pierwszych chwilach po meczu pomyślałem, aby przestać trenować i zająć się czymś innym. Po spotkaniu do bardzo wzburzonego Bartka Drągowskiego użyłem bardzo prostych słów: poleciłem aby spier**lał do szatni. Po tym meczu pozostało mi już tylko jedno: pierd**nąć sobie whisky po powrocie do Białegostoku.

Henning Berg, trener Legii Warszawa: 

Był to dobry mecz. Dominowaliśmy w pierwszej połowie. Pokazaliśmy dobre tempo i dobrą jakość. Jedyne czego nam zabrakło to bramki. Ciężko utrzymać taki poziom przez całe 90 minut, grając z tak dobrą drużyną, która zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Nie zapominajmy, że w niedziele też graliśmy. Nasi zawodnicy jednak się nie poddali. Pokazali odpowiednią postawę. Walczyli przez ostatnie 15 minut. W tym sezonie strzeliliśmy już wiele bramek w ostatnim kwadransie, tak było również tym razem. Ta wygrana bardzo cieszy.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/wziac-whisky-i-sie-napic/feed/ 0
Mistrzostwo nikomu nie potrzebne? Legia „tylko remisuje” ze Śląskiem. https://www.tylkoekstraklasa.pl/mistrzostwo-nikomu-nie-potrzebne-legia-tylko-remisuje-ze-slaskiem/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/mistrzostwo-nikomu-nie-potrzebne-legia-tylko-remisuje-ze-slaskiem/#respond Sun, 17 May 2015 18:53:46 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=20664 Legia miała szansę na powrót na pozycję lidera jednak nie zdołała pokonać Śląska Wrocław. We Wrocławiu Śląsk podzielił się punktami z Legionistami, ale ten wynik nie jest zadowalający dla żadnej ze stron.

Pierwsze minuty spotkania toczone były w dość spokojnym tempie, widoczny był obustronny szacunek. Żadna z drużyn nie chciała forsować tempa. Niespodziewanie głupia strata piłkarzy Legii spowodowała stratę bramki. Ondrej Duda zupełnie bezmyślnie stracił futbolówkę. Następnie Robert Pich znakomicie dograł do Flavio Paixao, który pewnym uderzeniem wprowadził futbolówkę do bramki Dusana Kuciaka. Bramkarz był bez szans na skuteczną interwencję! To było błyskawiczne objęcie prowadzenia przez wrocławski zespół. Warszawianie byli kompletnie przytłoczeni, nie mieli zbytnio pomysłu na kontratak. W 11min.  znów było groźnie pod bramką Dusana Kuciaka, jednak ostatecznie defensorzy Legii zdołali wywrzeć stosowną presję na przeciwnikach, która pozwoliła przerwać ich atak. Pierwszy kwadrans tego spotkania zdecydowanie należała do Śląska, który kontrolował przebieg wydarzeń na boisku, a Legii brakowało pomysłu na przeciwstawienie się rywalowi. W 18min. Jakub Kosecki doskonale wszedł między dwóch obrońców Śląska, a następnie potężnie uderzył. Ostatecznie jego petarda została zablokowana przez przeciwników.  W 22min. arbiter słusznie nie uznał trafienia dla Legii. Tomasz Brzyski popisał się całkiem niezłym dośrodkowaniem. Futbolówka dotarła do Michała Żyry, który skierował ją do siatki, ale był na ewidentnym spalonym. Sędzia momentalnie podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną i była to trafna decyzja. Osiem minut potem Legia popisała się dobrze rozegranym kornerze, zabrakło naprawdę niewiele by piłka wpadła do bramki Mariusza Pawełka. Legia próbowała, próbowała i dopięła swego w 34min.Tomasz Jodłowiec precyzyjnym uderzeniem skierował futbolówkę do bramki Mariusza Pawełka po ładnie rozegranej akcji. Ostatnia faza pierwszej połowy przyniosła więcej niedokładności z obu stron, rozpoczęły się piłkarskie szachy o trzy punkty. W w W 45 min. Jodłowiec ładnie odegrał do Orlando Sa, a ten próbował podawać do Marka Saganowskiego. Futbolówkę z nogi „Sagana” w ostatniej chwili ściągnął jednak Hołota i uratował swoją ekipę przed stratą bramki tuż przed przerwą. Finalnie do przerwy Legia remisowała ze Śląskiem 1-1.

Po przerwie w 51 min. Legia miała znakomitą okazję! Orlando Sa kapitalnie wyłożył Markowi Saganowskiemu, który trafił jedynie w boczną siatkę bramki chronionej przez Mariusza Pawełka. 4 minuty potem  Tomasz Brzyski uderzył z rzutu wolnego prosto w dobrze ustawiony mur. Wydawało się, że będzie groźnie, Pawełek na moment wstrzymał oddech, ale nic z tego nie wyszło. W 60 min. swoją szansę mieli gospodarze, Wpadł do bramki jeden z piłkarzy Śląska, ale piłka nie postąpiła podobnie. Trzy minuty po tym,  groźnie zrobiło się w polu karnym warszawiaków. Zanosiło się na kolejne trafienie, ale jednak Dusan Kuciak uratował Legię przed stratą bramki. Od 66 min Legia do końca spotkania b musiała sobie radzić w osłabieniu, bowiem Tomasz Brzyski obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Zawodnikom obydwu ekip brakowało pomysłu na konstruowanie akcji. Pierwsza połowa była zdecydowanie ciekawsza. Legioniści radzili sobie bardzo dobrze. Od dwunastu minut Śląsk grał w przewadze, jednak kompletnie nie potrafił tego wykorzystać.W ostatniej fazie spotkania Na murawie nie działo się zbyt wiele. W dalszym ciągu nie mielsmy jakiś klarownych sytuacji i wszystko zmierzało ku remisowi. I Tak też się stało, Legia tylko zremisowała ze Śląskiem i liderem pozostał Lech Poznań.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/mistrzostwo-nikomu-nie-potrzebne-legia-tylko-remisuje-ze-slaskiem/feed/ 0
Odczarować Bułgarską https://www.tylkoekstraklasa.pl/odczarowac-bulgarska/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/odczarowac-bulgarska/#respond Sun, 17 May 2015 09:13:46 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=20600 Walka o mistrzostwo Polski trwa. W niedzielne popołudnie w Poznaniu spotka się pierwsza i trzecia drużyna tabeli T- Mobile Ekstraklasy. Zwycięzca spotkania przybliży się do zdobycia mistrzostwa Polski.

Po ostatnim zwycięstwie w derbach Polski Lech wyprzedził Legię w wyścigu o ligową wygraną. Teraz wszystko zależy od Kolejorza i jeśli podopieczni Macieja Skorży sześciokrotnie zwyciężą po meczu z Wisłą będą mogli cieszyć się z mistrzostwa. Jednak zanim ostatni mecz z Wisłą, to na drodze Kolejorza stanie Jagiellonia Białystok, która jak nigdy chce pokonać Lecha na ich własnym podwórku.

Nieobecni

Przed dzisiejszym spotkaniem w obu obozach panuje względny spokój. Maciej Skorża nie będzie mógł skorzystać w tym meczu ze swojego skrzydłowego Gergo Lovrencsicsa i pauzującego za kartki Paulusa Arajuuriego. Sytuacja kadrowa poprawia się w Białymstoku. Michał Probierz ostatnio ma prawie wszystkich zawodników na treningu. Brakuje jedynie tych, którzy nadal leczą swoje poważne urazy ( Martin Baran i Marek Wasiluk) oraz przesuniętego do rezerw Mateusza Piątkowskiego. Obaj trenerzy muszą ostrzec swoich zawodników o konsekwencjach ostrej gry, ponieważ zarówno w Lechu jak i Jagiellonii kilku zawodników jest zagrożona.

Lech włączył czwórkę

W ostatnich pięciu spotkaniach lepiej prezentował się Lech Poznań, który wygrał trzy spotkania i dwa zremisował. Warto zwrócić uwagę, że wspomniane zwycięstwa Kolejorz odniósł na sam koniec rundy zasadniczej i w pierwszej kolejce rundy finałowej. Podopieczni Macieja Skorży pod koniec sezonu w końcu włączyli czwarty bieg i grają tak jak ich kibice od nich oczekiwali już w lipcu poprzedniego roku. W trzech ostatnich spotkaniach lechici stracili tylko jedną bramkę ( Ivica Vrdoljak w spotkaniu z Legią ), a strzelili sześć.

Z kolei Jagielloniia Białystok przeżywa wahania formy. Na pięć ostatnich spotkań Żółto-Czerwoni wygrali dwa spotkania, dwa zremisowali i jedno przegrali. Wspomniana porażka to ten nieszczęsny mecz w Szczecinie, po których Jagiellonia pokonała Piast Gliwice, zremisowała w Bełchatowie, wygrała z Ruchem Chorzów i zremisowała ze Śląskiem Wrocław. Warto wspomnieć, że wszystkie zwycięstwa Jaga odniosła na własnym boisku w Białymstoku.

Koszmarny bilans w Poznaniu

Jeśli popatrzymy na bilans meczów Jagi z Kolejorzem, to zdecydowanie lepszy jest Lech Poznań. Na 30 spotkań lechici wygrali osiemnaście razy, dziewięć zwycięstw zanotowała Jagiellonia i trzykrotnie padł remis. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę same spotkania w Poznaniu to Lech jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Na dwanaście ligowych spotkań Kolejorz wygrał jedenaście razy a jedynie raz Jaga wyjeżdżała z Bułgarskiej zwycięska.

Przewidywane jedenastki:

Lech: Burić- Kędziora, Kadar, Kamiński, Douglas- Trałka, Linetty- Kownacki, Jevtić, Pawłowski- Hamalainen

Jagiellonia: Drągowski- Modelski, Madera, Pazdan, Straus- Grzyb, Gajos- Frankowski, Tymiński, Mackiewicz- Pawłowski

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/odczarowac-bulgarska/feed/ 0
Piąte starcie Legii ze Śląskiem. Aktualni Mistrzowie Polski grają o podtrzymanie szans na tytuł. https://www.tylkoekstraklasa.pl/piate-starcie-legii-ze-slaskiem-aktualni-mistrzowie-polski-graja-o-podtrzymanie-szans-na-tytul/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/piate-starcie-legii-ze-slaskiem-aktualni-mistrzowie-polski-graja-o-podtrzymanie-szans-na-tytul/#respond Sat, 16 May 2015 15:17:00 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=20576 W niedzielę Legia Warszawa po raz piąty w tym sezonie zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.  Do tej pory ekipa aktualnego Mistrza Polski nie doznała porażki z tym rywalem . Spotkanie ze Śląskiem ma olbrzymie znaczenie dla Legionistów gdyż, jeśli Lechici przegrają z Jagą i stracą punkty, a mistrzowie Polski pokonają drużynę Tadeusza Pawłowskiego, wówczas Legia wróci  na pozycję lidera.

Legia po triumfie w finale Pucharu Polski nie sprostała na własnym boisku Lechowi Poznań, a to kosztowało ich nie tylko stratę punktów, ale przede wszystkim utratę pozycji lidera. Teraz  piłkarze Henninga Berga by myśleć  o obronie tytułu muszą wygrywać wszystko po kolei, jednak to stanowi spore wyzwanie patrząc chociażby na aktualną formę Legionstów, która krótko mówiąc  nie zachwyca. Po ostatniej klęsce trener Berg nie zapowiadał zmian w składzie, jednak ostatni tydzień przyniósł informacje, że Norweg próbował różnych rozwiązań podczas treningów. Bardzo prawdopodobne jest to, iż do składu Legii wróci Igor Lewczuk i Orlando Sa. Jednak występ Portugalczyka nie jest do końca przesądzony ze względu na to iż, Sa w piątek zgłosił przeziębienie. Za kartki pauzuje Michał Kucharczyk, więc przypuszczalnie na lewej stronie boiska od pierwszej minuty zamelduje się Jakub Kosecki, sytuacja po drugiej stronie boiska również nie jest jasna, gdyż tam o pierwszy skład rywalizują Guilherme oraz Michał Żyro.

Jakub Rzeźniczak przed niedzielnym meczem mówi o tym, że każdy z osobna musi pokazać swoją determinację:

Chciałbym, żeby było w nas widać niesamowitą determinację. Nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek z piłkarzy nie był w niedzielę zdeterminowany na maksa. Na boisku trzeba będzie zrobić wszystko, wsadzić głowę tam, gdzie zwykle nie wkłada się nawet nogi. Od początku do końca musimy dawać z siebie wszystko.

Z pewnością nie tak wyobrażali sobie wiosenne występy swoich pupili fani Śląska Wrocław – podopieczni trenera Pawłowskiego rozpoczęli 2015 rok serią dziesięciu kolejnych meczów bez zwycięstwa, którą przerwała dopiero wygrana z Lechią 3:0 w połowie kwietnia. Na dodatek kłopoty sprawiają również piłkarze, Lukas Droppa pojawił się na treningu pod wpływem alkoholu i w efekcie tego pożegnał się już z klubem. Na pewno w starciu z Legią nie wystąpią Mariusz Pawelec i Paweł Zieliński, którzy pauzują za żółte kartki. Zastąpią ich przypuszczalnie Dudu Paraiba i Krzysztof Ostrowski.

Tadeusz Pawłowski na konferencji prasowej wspomniał, że uczulał swoich zawodników na stałe fragmenty gry Legii:

Stałe fragmenty gry to będzie ważny element gry. Musimy się do niego przygotować. To nie jest tak, że Legia tylko nam tak strzelała gole. Jest zespołem, która strzeliła najwięcej bramek po rzutach rożnych czy innych stałych fragmentach gry. Będzie bardzo ważne, by ten atut zneutralizować.

W tym sezonie Śląsk i Legia rywalizowały ze sobą aż cztery razy – w lidze dwukrotnie wygrywała Legia (4:3 w Warszawie, 3:1 we Wrocławiu), natomiast w Pucharze Polski po dwóch remisach 1:1 warszawianie awansowali do kolejnej rundy po serii rzutów karnych.

Podopieczni trenera Henninga Berga po porażce z Lechem nie mogą pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, natomiast piłkarze z Dolnego Śląska w razie ewentualnej wygranej mogą zbliżyć się do niedzielnego rywala na jeden punkt. Dlatego też, to spotkanie ma dużą stawkę dla obu ekip i może zwiastować olbrzymie emocje.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/piate-starcie-legii-ze-slaskiem-aktualni-mistrzowie-polski-graja-o-podtrzymanie-szans-na-tytul/feed/ 0
Za słabi na zwycięstwo https://www.tylkoekstraklasa.pl/za-slabi-na-zwyciestwo/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/za-slabi-na-zwyciestwo/#respond Fri, 08 May 2015 20:56:50 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=19923 W pierwszym spotkaniu 31. kolejki T- Mobile Ekstraklasy grupy mistrzowskiej podział punktów w Białymstoku. Chociaż to Śląsk lepiej grał przez większość spotkania, Jadze przez chwilę udało się stłamsić rywala, ale nie wystarczyło to na pokonanie gości z Wrocławia. Ostatecznie mecz zakończył się remisem i był to dziewiąty podział punktów w historii potyczek obu zespołów. 

Pomimo tego, że przed dzisiejszym spotkaniem jak zwykle ostatnio większy ból głowy miał trener gospodarzy, to właśnie Tadeusz Pawłowski dokonał zaskakującej zmiany. Opiekun gości postanowił, że od pierwszych minut nie zagra były kapitan Śląska Marco Paixao, a za niego w ataku wystąpi Mateusz Machaj. W rolę rozgrywającego wcielił się brat Marco, Flavio Paixao. W drużynie Jagiellonii doszło do kosmetycznych zmian w stosunku do poprzedniego spotkania z Ruchem Chorzów. Kontuzjowanego Rafała Grzyba zastąpił Igors Tarasovs, który pierwszy raz zagrał w Jadze na pozycji defensywnego pomocnika.

Od początku spotkania przeważali goście z Wrocławia. Już w 3. minucie meczu Flavio Paixao otrzymał piłkę na środku boiska, pobiegł w kierunku bramki Drągowskiego i zdecydował się na mocny strzał. Szczęśliwie dla gospodarzy bramkarz Jagiellonii odbił piłkę na bok. Pięć minut później kolejny groźny strzał oddaje Paixao. Portugalczyk przyjął piłkę dogrywaną od Zielińskiego i ponownie potężnie uderzał na bramkę Jagi. Kolejny raz Bartosz Drągowski odbija piłkę na bok,  a obrońcy wyjaśniają sytuację wybijając futbolówkę daleko na środek boiska.

Jagiellonia na chwilę obudziła się w 12. minucie, kiedy na strzał zdecydował się Maciej Gajos, ale nie można pochwalić pomocnika Jagi za tę decyzję. Piłka nawet nie doleciała do linii końcowej boiska. Chociaż Żółto-Czerwoni nie grali rewelacyjnego spotkania to pięć minut później zdołali oddać swój jedyny w 1. połowie celny strzał na bramkę Pawełka. Rzut wolny wykonywał Tymiński, ale jego zbyt mocne dośrodkowanie wyłapuje bramkarz Śląska.

Jeszcze na jedną ciekawą akcję zdecydowali się piłkarze Jagiellonii, kiedy w 24. minucie dobrze do akcji włączył się Jonatan Straus, ale jego dośrodkowanie nie dotarło do żadnego z partnerów. Po tej sytuacji na boisku istnieli już tylko goście. Żółto-Czerwoni mieli olbrzymie problemy z wyprowadzaniem piłki  z własnego pola karnego, nie potrafili rozegrać piłki na połowie Śląska. A wrocławianie grali.

W 28. minucie Mateusz Machaj świetnie znalazł się z piłką w polu karnym Jagi, dograł do Flavio Paixao a ten zdecydował się na mocny strzał  z pierwszej piłki. Na szczęście piłka po nogach obrońców Jagiellonii wyszła za linię końcową boiska. Dziesięć minut później ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Drągowskiego. Rzut wolny wykonywał Mateusz Machaj, ale jego płaski strzał wybił Michał Pazdan.

Po tej akcji groźny rzut wolny miała jeszcze Jagiellonia, ale strzał Tarasovsa nie zagroził bramce Pawełka. W pierwszej połowie zdecydowanie lepiej prezentowała się drużyna Śląska. Piłkarze Pawłowskiego mądrze rozgrywali piłkę i stosowali pressing, w wyniku którego kilka razy piłkarze Jagi gubili się i tracili piłkę.

Chociaż obie drużyny wyszły na drugą połowę bez zmian, to zdecydowanej lepiej po przerwie grała Jagiellonia. Już w pierwszej akcji Jan Pawłowski otrzymał piłkę w polu karnym Śląska, podał do niekrytego Frankowskiego, a ten spokojnie pokonał Pawełka. Po strzelonej bramce piłkarze Jagi chcieli natychmiast podwyższyć wynik spotkania. W 47. minucie groźnie z dystansu uderzał Filip Modelski, ale jego strzał odbił Mariusz Pawełek.

W trakcie kolejnych kilku minut piłkarze Jagiellonii przycisnęli wrocławian i raz za razem strzelali na bramkę Pawełka. W 51′ minucie rzut rożny wykonywał Łukasz Tymiński, na bramkę Śląska uderzał Maciej Gajos, ale jego strzał świetnie wybronił bramkarz gości. Wtedy obudzili się wrocławianie. W 55. minucie na prawym skrzydle piłkę otrzymał Krzysztof Ostrowski, posłał dokładne dośrodkowanie na głowę Roberta Picha, a ten zdobył swoją dziewiątą bramkę w tym sezonie.

W 70. minucie goście z Wrocławia powinni objąć prowadzenie. Najpierw po tym jak piłkę przed polem karnym stracili gospodarze, Pich dograł do Flavio Paixao, ale jego strzał blokują obrońcy Jagiellonii. Jednak po chwili rzut rożny wykonywał Śląsk, piłkę w polu bramkowym dostał Paixao, ale z najbliższej odległości nie potrafił strzelić bramki.

Po niespełna półgodzinnej drzemce w końcu do ataku ruszyli gospodarze. W 80. minucie z kontratakiem wychodzili piłkarze Jagiellonii, wprowadzony na boisko Taras Romanchuk posłał długie podanie do Karola Mackiewicza, ale jego strzał z woleja minął bramkę Mariusza Pawełka. Trzy minuty później Nika Dzalamidze groźnie dośrodkował w pole karne Śląska, ale zamykającego akcję Romanchuka uprzedzili wrocławianie.

Do końca spotkania nic więcej się nie wydarzyło i mecz zakończył się dziewiątym remisem w historii spotkań obu drużyn. Najbardziej z wyniku spotkania powinni cieszyć się gospodarze, bo dziesięć minut dobrej gry to za mało aby pokonać Śląsk Wrocław. Na pochwały zasługuje drużyna z Wrocławia, która dobrą grą zmazała plamę po ostatniej domowej porażce z Jagiellonią Białystok.

 

 

 

 

.

 

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/za-slabi-na-zwyciestwo/feed/ 0
Rozpocząć od zwycięstwa! https://www.tylkoekstraklasa.pl/rozpoczac-od-zwyciestwa/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/rozpoczac-od-zwyciestwa/#respond Fri, 08 May 2015 09:30:57 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=19908 Dziś wieczorem Jagiellonia Białystok rozpocznie walkę o mistrzostwo Polski, a na ich drodze staną piłkarze Śląska Wrocław. Czy podopieczni Michała Probierza zrewanżują się za sierpniową porażkę na własnym boisku i zdobędą cenne trzy punkty? 

Powtórzyć wynik z Wrocławia

W poprzednim starciu obydwu drużyn górą byli Żółto-Czerwoni, którzy wygrali we Wrocławiu po bramce Karola Mackiewicza. Śląsk mimo dobrej gry i wielu znakomitych okazji do zdobycia bramki nie zdołał pokonać świetnie spisującego się w bramce Jagi Krzysztofa Barana. Drugi golkiper drużyny trenera Probierza świetnie zastąpił pauzującego z powodu kontuzji Bartłomieja Drągowskiego. Białostoczanie muszą zrobić wszystko, aby przy Słonecznej powtórzyć wynik z Wrocławia, bo w sierpniowym spotkaniu obydwu drużyn Śląsk bez problemu pokonał Żółto-Czerwonych 3:1.

Problemy kadrowe

Zarówno w drużynie Jagiellonii jak i Śląska nie wszyscy będą mogli wystąpić w dzisiejszym spotkaniu. Michał Probierz w dalszym ciągu nie może skorzystać z Martina Barana i Marka Wasiluka, a ostatnio z urazami borykali się Nika Dzalamidze, Rafał Grzyb i Taras Romanczuk. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że kapitan Żółto-Czerwonych wraz z defensywnym pomocnikiem będą gotowi do gry ze Śląskiem, ale trener Jagi nie skorzysta również z Mateusza Piątkowskiego, który został przesunięty do klubowych rezerw.

Lepiej sytuacja wygląda w ekipie Śląska. Z Jagiellonią nie zagrają Lukas Droppa, który wczoraj rozwiązał kontrakt z klubem oraz Juan Calahorro, który narzeka na kontuzję. Do drużyny po urazie wróci Dudu Paraiba.

Ostatnie pięć meczów

Jeżeli przeanalizujemy ostatnie pięć meczów obydwu drużyn to dostrzeżemy pewne podobieństwa. Jagiellonia Białystok zdołała odnieść dwa zwycięstwa, dwa remisy i odniosła jedną porażkę. Warto wspomnieć, że wszystkie zwycięstwa Żółto-Czerwoni odnieśli na własnym boisku, a przegrali na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Dodatkowo piłkarze Michała Probierza nie przegrali na własnym boisku od 14. marca, kiedy pokonali Górnik Łęczna. W tym samym czasie Śląsk również odniósł dwa zwycięstwa, raz zremisował i doznał dwóch porażek. Istotne jest również to, że Śląsk dwie wygrane odniósł z lepszymi zespołami, bo Wisła Kraków i Lechia Gdańsk to poważniejsi przeciwnicy od Ruchu Chorzów i Piasta Gliwice.

29 starcie ze Śląskiem Wrocław

Jagiellonia zmierzy się dziś po raz 29 z drużyną z Wrocławia, a bilans ich dotychczasowych pojedynków jest remisowy. Oba zespoły odniosły po dziesięć zwycięstw i osiem razy padł remis. W bramkach przewagę mają piłkarze Śląska, którzy strzelili 42 gole, a stracili 36.

Przewidywane składy: 

Jagiellonia: Drągowski- Modelski, Madera, Pazdan, Popkhadze- Grzyb, Gajos- Frankowski, Tymiński, Mackiewicz- Pawłowski

Śląsk: Pawełek- Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu- Hateley, Danielewicz- F. Paixao, Machaj, Pich- M. Paixao

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/rozpoczac-od-zwyciestwa/feed/ 0