Mandrysz – Tylko Ekstraklasa https://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Wed, 15 Jul 2026 15:26:30 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 To spotkanie będzie inne. Zapowiedź meczu Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Korona Kielce https://www.tylkoekstraklasa.pl/to-spotkanie-bedzie-inne-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-korona-kielce/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/to-spotkanie-bedzie-inne-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-korona-kielce/#respond Wed, 20 Apr 2016 09:45:03 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=37083 grafiki do zapowiedzi

Termalica ma do wyrównania z Koroną nie lada rachunki – te drużyny bowiem spotkały się w przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego i wówczas w Niecieczy padł wynik 0:1, co pogrążyło Termalikę i zamknęło jej wrota do grupy mistrzowskiej. Dla gospodarzy nie trzeba więc większej motywacji niż ta wyżej wymieniona. Korona natomiast, mimo remisu w pierwszej kolejce rundy dodatkowej chce – jak zapowiadają piłkarze – nadal wygrywać, mimo że ma całkiem spokojną przewagę nad strefą spadkową. Zawodnicy obu drużyn dzielnie zapowiadają, że to spotkanie będzie inne niż tamto sprzed osiemnastu dni. Czy aby na pewno?

Nie brać jeńców
Termalica na początku sezonu nawet nie śniła, że w końcówce rundy zasadniczej będzie mieć szansę na wejście do grupy mistrzowskiej. Tak też było do 29. kolejki, do meczu z Koroną Kielce. Tymczasem w tym właśnie meczu Korona odebrała tą szansę piłkarzom z Niecieczy wynikiem 1:0. To było jak solidna łyżka dziegciu dla niecieczan i dzisiaj na pewno będą chcieli tę łyżkę wypluć. Wskazaniem na branie odwetu za ostatnie wyniki z rundy zasadniczej może być mecz Termaliki z Podbeskidziem. Nieciecza wygrała tamto spotkanie 1:0, podczas gdy w 30. kolejce również spotkała się z Podbeskidziem i przegrała 2:0. – Dzisiaj było widać ducha drużyny i to, że jeden pójdzie za drugim – mówił na gorąco po meczu Tomasz Foszmańczyk, zawodnik Termaliki. Miał rację, bo faktycznie Termalica była odmienną drużyną od tej, którą widzieliśmy w końcówce rundy zasadniczej. Czy niecieczanie postawią dziś równie trudne warunki Koronie co Podbeskidziu?

Nadal chcemy wygrywać
Takie hasło przyświeca graczom Korony w ostatnich dniach. Ostatni mecz nie był dla nich zbyt udany – zremisowali ze Śląskiem 1:1, podczas gdy wydawało się, że zwycięstwo mają w kieszeni. – Chcemy nadal wygrywać. Chcieliśmy wygrać ze Śląskiem i chcemy wygrać z Niecieczą. Nie patrzymy na to jak punktuje Termalica, my pojedziemy do Niecieczy i zrobimy swoje – mówi przed meczem kapitan Korony Kamil Sylwestrzak. Wydawać by się mogło, że Korona może do kolejnych meczów podchodzić dość spokojnie – zespół z Kielc ma bowiem czteropunktową przewagę nad Górnikiem Łęczna, który jest na 15. miejscu. Jednak zawodnicy Korony podkreślają, że nie o to chodzi w ich nastawieniu, że nie mogą do kolejnych meczów podchodzić spokojnie, bo w tym spokoju zajrzy im w końcu w oczy widmo spadku. Wszyscy w Kielcach mają świadomość, że ten mecz będzie inny niż spotkanie z 29. kolejki i nie mają zamiaru lekceważyć Termaliki, szczególnie tak podrażnionej ostatnimi wydarzeniami.

WYKRES

BRAMKI: Korona 1-1 Termalica

Historia spotkań obu drużyn rozpoczęła się 2. listopada 2015 roku w Kielcach. W 14. kolejce padł wynik 0:1 dla Termaliki, a zwycięskiego gola gościom zapewnił Dariusz Jarecki. Korona odwet za ten wynik wzięła w Niecieczy, 2. kwietnia 2016 roku padł identyczny wynik jak w Kielcach i tym razem również wygrali goście. Zwycięstwo Koronie dał w 73. minucie spotkania Kamil Sylwestrzak.

Na kogo stawiać?
Według bukmacherów faworytem spotkania w Niecieczy będą gospodarze: ich zwycięstwo jest wyceniane na 2,3 do 1. Wygrana Korony plasuje się na poziomie kursu 2,9 do 1. Stawiając na remis otrzymamy 3 zł za każdą postawioną złotówkę.

Mecz pomiędzy Termaliką a Koroną zapowiada się nader emocjonująco. Drużyny mają tyle samo punktów i zajmują 3. i 4. miejsce w tabeli grupy spadkowej. Każdy zespół ma świadomość, że nie są to zbyt bezpieczne miejsca, więc każdy zespół będzie walczył o swoje. Zapraszamy więc albo do Niecieczy albo przed telewizory już o 18:00!

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/to-spotkanie-bedzie-inne-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-korona-kielce/feed/ 0
Pierwszy raz w Ekstraklasie. Zapowiedź meczu Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Górnik Łęczna. https://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwszy-raz-w-ekstraklasie-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-gornik-leczna/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwszy-raz-w-ekstraklasie-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-gornik-leczna/#respond Sat, 03 Oct 2015 10:54:15 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=27690 SĘDZIOWIE
gl Mariusz Złotek (Gorzyce)
asy Marcin Lisowski asy Kamil Wójcik
stech2 Marcin Szrek

TRANSMISJA
canalplus_sport2_logo

– W tabeli jesteśmy wyżej niż Górnik, ale nie jesteśmy faworytem – mówi Piotr Mandrysz. Trener Termaliki bywa ostrożny, zwłaszcza jeśli chodzi o rywala z którym niecieczanie nigdy nie wygrali. Ostatnio jednak wiedzie im się coraz lepiej. Forma Górnika z kolei pozostawia wiele do życzenia, tak jak i pozycja w ligowej tabeli. Jurij Szatałow nie może sobie pozwolić na kolejną wpadkę, którą niewątpliwie była przegrana z Podbeskidziem na własnym stadionie. W sobotnie popołudnie zapowiada się więc emocjonujące spotkanie!

Forma w górę
Nastroje dopisują. Chłopcy zagrali bardzo dobre spotkanie w Warszawie – mówi Mandrysz. Patrząc na ostatnie dokonania beniaminka z Niecieczy, nastrojom w szatni trudno się dziwić. Termalica nie przegrała od czterech spotkań! Co więcej, wyniki takie jak 3:1 z Lechem Poznań, czy 3:2 z Cracovią muszą imponować, a jeśli dodamy do tego jeszcze remis z Pogonią i 1:1 z Legią Warszawa (na bardzo trudnym terenie), to można tylko wstać i bić brawo Piotrowi Mandryszowi i jego podopiecznym. Patrząc na pracę którą wykonał szkoleniowiec Termaliki przez dziesięć kolejek, można śmiało rzec, że drużyna którą oglądamy teraz w niczym nie przypomina tej z meczu z Piastem. Solidne wzmocnienia w tych miejscach składu, gdzie palił się pożar, wyrównana kadra, nos trenera do zmian w meczu – to wydaje się przepisem Mandrysza na zdobywanie w Ekstraklasie punktów. Przed meczem z Górnikiem zawodnicy beniaminka będą dodatkowo zmotywowani dwoma faktami, pierwszy to chęć odniesienia pierwszego zwycięstwa nad Łęczną, natomiast drugi to granie na „twierdzy Mielec”, gdzie Termalica nie przegrała jeszcze meczu, raz tracąc tylko punkty z Pogonią. Niecieczanom w meczu z Górnikiem brakować będzie na pewno Dalibora Plevy, który uzbierał już cztery żółte kartki, co spowodowało, że nie może zagrać w kolejnym spotkaniu.

Znają rywala na wylot
Górnik grał z Termaliką wiele razy, tylko na poziomie 1. ligi i ani razu nie przegrał. Kibice Łęcznej liczą, że niecieczanom na widok czarno-zielonych koszulek zatrzęsą się nogi, ale zawodnicy tonują nastroje. – Nie ma meczów łatwych i trudnych. Każdy jest inny i w każdym walczymy o trzy punkty – powiedział Grzegorz Bonin. Zarówno kapitan Górnika jak i cała drużyna chcą dać swoim sympatykom odrobinę radości po nieszczęśliwej porażce u siebie z Podbeskidziem (1:2). Forma Dumy Lubelszczyzny jest jedną wielką niewiadomą, gdyż świetne spotkania (z Koroną, z Wisłą) potrafią przeplatać bardzo słabymi (z Piastem, z Podbeskidziem). I tak oto Górnik znajduje się o trzy oczka niżej od Termaliki – na jedenastym miejscu w tabeli. Łęcznianie mają swoje problemy kadrowe – w Mielcu na pewno nie zagrają Śpiączka i Tymiński, którzy pauzują za kartki, a najprawdopodobniej Szatałow będzie też musiał się obejść bez Basty i Pitrego, którzy narzekają na urazy. – Termalica to zespół solidny i jak na beniaminka bardzo groźny, ale my zrobimy wszystko, żeby przywieźć punkty – obiecuje Andrzej Rybarski, asystent Szatałowa.

HISTORIA SPOTKAŃ
Bez nazwy-1
Bilans bramek: Termalica 3-6 Górnik

Oba zespoły dobrze się znają, spotkały się już bowiem osiem razy, wszystkie spotkania rozgrywając na poziomie 1. ligi. Termalica nie miała szczęścia do łęcznian – nigdy jeszcze z Dumą Lubelszczyzny nie wygrała. Mecze obu drużyn były zwykle wyrównane i padało w nich niewiele bramek. Górnik wygrał trzy mecze, wszystkie rezultatem 1:0.

Bukmacherzy stawiają na…
Niecieczę. To jedna z niewielu, jeśli nie pierwsza taka sytuacja w tym sezonie. Kurs na wygraną Termaliki wynosi 2,05 do 1. Górnik według bukmacherów ma niewielkie szanse na zwycięstwo, cenione jest ono bowiem na 3,27. Jeśli natomiast postawimy na remis, otrzymamy 3,15 zł za jedną postawioną złotówkę.

Chęć zwycięstwa obu drużyn wydaje się zwiastować niemałe emocje w Mielcu, który zapewne jak zwykle gorąco przywita Ekstraklasę. Czy legendarny stadion Stali Mielec ponownie przyniesie szczęście Termalice? A może Górnik zdobędzie twierdzę, dając tym samym spragnionym zwycięstwa kibicom sporą dawkę radości? Dowiemy się tego już dzisiaj! Początek spotkania o 15:30, serdecznie zapraszamy!

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwszy-raz-w-ekstraklasie-zapowiedz-meczu-termalica-bruk-bet-nieciecza-gornik-leczna/feed/ 0
Historyczny wieczór w Mielcu https://www.tylkoekstraklasa.pl/historyczny-wieczor-w-mielcu/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/historyczny-wieczor-w-mielcu/#respond Fri, 07 Aug 2015 22:19:52 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=25492 Termalica przystępowała do meczu z Zagłębiem w bardzo niekomfortowej sytuacji, miała bowiem na swoim koncie 0 bramek i 0 punktów, a na dodatek musi swoje mecze w roli gospodarza rozgrywać w Mielcu. Zagłębie zaś, mając 4 punkty i wygraną z Jagiellonią oraz 10. miejsce w lidze, przyjeżdżając do Mielca było w bardzo dobrych humorach.

Uśmiech z twarzy lubinian prawie równo z pierwszym gwizdkiem sędziego Musiała starli piłkarze Termaliki. Zaczęli oni bowiem zupełnie odwrotnie niż w poprzednich meczach – od frontalnego ataku na bramkę rywala. W środku pola i przed polem karnym szalał Tomasz Foszmańczyk, który oddał świetne strzały na bramkę Konrada Forenca. Zagłębie starało się rozgrywać piłkę na połowie rywala, jednak niewiele z tego wynikało, bo tylko i wyłącznie strzał Piątka, który co prawda przeleciał niewiele nad bramką strzeżoną przez Sebastiana Nowaka. Już w pierwszych piętnastu minutach dało się zauważyć, że Termalica jest zupełnie inną drużyną niż w poprzednich spotkaniach. Zawodnicy z Niecieczy dobrze operowali piłką, mądrze się przy niej utrzymywali i dobrze rozprowadzali ataki wszystkimi strefami boiska. I nadeszła wreszcie, historyczna 16. minuta! Rzut wolny z lewej strony pola karnego wykonał Dawid Plizga, dobrze dośrodkował, a zgraną piłkę na głowę otrzymał Pavol Stano i pewnie z głowy umieścił piłkę w siatce! Pierwszy, wymarzony gol dla Niecieczy w Ekstraklasie stał się faktem!

Mogę umierać!!!

– skomentował Kasper Czarnocki na naszym facebookowym profilu.

Wszyscy z przymrużeniem oka nazywali ten mecz „szlagierem” 4. kolejki, ale z całą powagą musimy przyznać, że przez dobre pół godziny spotkanie dwóch beniaminków naprawdę chciało się oglądać! Po 30 minutach gry tempo meczu wyraźnie siadło, bo i postawa Termaliki się zmieniła: kontrolowali przebieg gry, i to oni wyznaczali tempo tego spotkania. Zagłębie przez całą pierwszą połowę nie miało oprócz sytuacji Piątka z 10. minuty nic do powiedzenia. Bardzo słaba połowa w wykonaniu „Miedziowych”. Kibice powitali gwizdek kończący pierwszą połowę na stadionie MOSiR w Mielcu owacjami na stojąco – oczywiście w kierunku schodzących do szatni piłkarzy Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.

Na drugą połowę spotkania Zagłębie wyszło dużo wcześniej niż gospodarze i widać było wyraźnie na twarzach zawodników z Lubina, że w szatni padło sporo ostrych słów. Wskazywała również na to ich postawa – to oni rzucili się do ataku po gwizdku Tomasza Musiała. Przez pierwsze 10 minut drugiej połowy lubinianie dominowali na boisku i stwarzali więcej szans niż w całej pierwszej połowie. Niestety i to nie przynosiło efektu, bo świetnie pracowała formacja defensywna Termaliki wraz z bramkarzem, Sebastianem Nowakiem, który obronił strzał w sytuacji sam na sam Rakowskiego. Zagłębie było groźne, ale dawało się bardzo łatwo nadziewać na kontry Termaliki, po których groźne ale mocno nieskuteczne strzały oddali Drozdowicz i Pleva. Poza pierwszymi minutami drugiej części spotkania tempo gry wyraźnie siadło, a walka o piłkę przeniosła się – tradycyjnie – w środek pola. Termalica wyraźnie nadal miała w świadomości to, że ciągle kontroluje przebieg gry. Na przedpolu dominował w powietrzu Pavol Stano, w środku – póki nie zszedł z boiska Tomasz Foszmańczyk. Rezerwowi Zagłębia wnieśli trochę wiatru ale… na początku – potem stali się zieloni niczym murawa, wtapiając się w otoczenie. Poderwać trybuny zdołał jeszcze Jakub Biskup swoją indywidualną akcją, ogrywając jak dziecko Guldana i świetnie dośrodkowując w pole karne, gdzie znakomitą okazję zmarnował Dalibor Pleva trafiając w słupek z czterech metrów. Wszyscy w Mielcu złapali się za głowy! To był też przykład na to, jak mądrze i świetnie kontrowała Zagłębie Termalica – wręcz podręcznikowo. Generalnie druga połowa meczu była słabsza od pierwszej, mniej emocjonująca, Termalica bowiem nastawiła się głównie na kontrowanie przeciwnika, co było w pełni zrozumiałe,  a Zagłębie nie potrafiło pokazać nic w ataku poza okazjami które moża by policzyć na palcach jednej dłoni.

Dziś w Mielcu miało miejsce wydarzenie historyczne! Termalica nie tylko zdobyła swojego pierwszego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale i także pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty! Ten wieczór z pewnością dla niecieczan będzie niezapomniany, bo nie dość, że piłkarze ich klubu pokazali dobrą piłkę, to jeszcze zwyciężyli, tworząc historię!

PO MECZU POWIEDZIELI:

Piotr Stokowiec, trener KGHM Zagłębie Lubin:

– Mówiąc wprost – zagraliśmy bardzo słabo. Termalica nie miała nic do stracenia i wszystkie siły ofensywne rzuciła do przodu. Stałe fragmenty gry – w tej klasie rozgrywkowej to jest coś co się liczy, a szczególnie po przyjściu Stano wiedzieliśmy, że będą one w wykonaniu Termaliki groźne, niestety nie udało się Pavola upilnować. Szkoda, że zagraliśmy dzisiaj tylko 45 minut, bo pokazaliśmy, że potrafimy grać i potrafimy się utrzymywać przy piłce. Termalica natomiast umiejętnie nas kontrowała. Przełykamy tą porażkę i walczymy dalej.

Piotr Mandrysz, trener Termalica Bruk-Bet Nieciecza:

– Myślę, że wszyscy na trybunach zobaczyli dobry mecz, aczkolwiek pogoda nie ułatwiała piłkarzom zadania. Strzeliliśmy bramkę, a nieskromnie powiem, że do przerwy powinniśmy ten wynik załatwić i nie byłoby niepotrzebnej nerwówki w drugiej połowie. Przeciwnik po przerwie trochę nas przycisnął, stąd mieliśmy momenty trudniejsze, ale obyło się bez większych histerii. Kilka rzutów rożnych, oraz niecelnych strzałów. Myślę, że uśmiechy zagoszczą dzisiaj na ustach wszystkich. 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/historyczny-wieczor-w-mielcu/feed/ 0
Najniższy wymiar kary https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/#respond Sun, 26 Jul 2015 15:51:03 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=24997 Jagiellonia Białystok po nieudanym spotkaniu w Nikozji chciała wysokim zwycięstwem wymazać odpadnięcie z eliminacji Ligi Europy. Chociaż piłkarze Michała Probierza nie rozegrali wyśmienitego spotkania, prezentując lepszą skuteczność powinni wygrać różnicą pięciu bramek. Ostatecznie po golach Gajosa i Tuszyńskiego Żółto-Czerwoni zwyciężyli w pierwszym meczu sezonu rozgrywanym na stadionie przy ulicy Słonecznej w Białymstoku.

Przed niedzielnym spotkaniem w Białymstoku opiekun drużyny gości nie ukrywał, że jego piłkarzy czeka trudne spotkanie. – Zmierzymy się z drużyną, która w ubiegłym sezonie zajęła trzecie miejsce w rozgrywkach i zapewniła sobie start w europejskich pucharach. To pokazuje, że poprzeczka w tym spotkaniu jest dla nas bardzo wysoko zawieszona – podkreślał trener Mandrysz. Skala trudności zwiększyła się tym bardziej, że Michał Probierz tym razem nie kalkulował i wystawił swój najmocniejszy skład.

Od początku spotkania przeważali gospodarze. Już w 3. minucie białostoczanie powinni objąć prowadzenie, ale kapitan Jagiellonii po dobrym rozegraniu piłki strzelił w sam środek bramki, gdzie futbolówkę odbił Sebastian Nowak. Jednak w kolejnych minutach meczu Żółto-Czerwoni rozkręcali się i pierwszy kwadrans to popis gry gospodarzy. Piłkarze Probierza w tym czasie stworzyli sobie jeszcze dwie dogodne okazje, które powinny zakończyć się bramkami. W 7. minucie świetny strzał na bramkę gości oddał Patryk Tuszyński, a pięć minut później po podaniu napastnika Jagi uderzał Maciej Gajos. Przy każdej sytuacji skuteczną interwencją popisał się Sebastian Nowak.

Po kwadransie gry do głosu doszli goście. Najpierw po ładnym rozegraniu piłki pierwszym celnym strzałem popisał się Dalibor Pleva, a w 28. minucie po głupiej stracie piłki Bartłomiej Babiarz uderzał na bramkę Drągowskiego. Bramkarz Jagi z trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką.

Termalica już nie zagroziła bramce Drągowskiego, a do ponownego ataku przeszli gospodarze. Najpierw w 31. minucie bliski zdobycia gola był Maciej Gajos, ale gości uratował słupek oraz Dawid Sołdecki. Jednak kolejna akcja przyniosła pierwszą w tym meczu bramkę. Piotr Tomasik dośrodkował w pole karne, bramkarz gości nie wyszedł do piłki, którą do bramki wpakował Maciej Gajos. Jagiellonia do końca pierwszej połowy starała się podwyższyć wynik, ale zawodnikom gospodarzy zabrakło szczęścia oraz dokładności. Chociaż piłkarze Probierza nie grali wielkiego spotkania, to już po pierwszej połowie mogli prowadzić różnicą przynajmniej czterech bramek. Goście z Niecieczy odstawali umiejętnościami od Żółto-Czerwonych.

Drugą połowę spotkania lepiej zaczęli gospodarze, ale pięciu minutach w szeregi Jagiellonii wkradło się rozprężenie, które powinno skończyć się utratą bramki. Igors Tarasovs źle wybił piłkę, doszedł do niej Wojciech Kędziora, ale w doskonałej sytuacji spudłował napastnik gości- Emil Drozdowicz. Zmarnowana okazja dobrze podziałała na gości, bo pomimo przewagi Jagiellonii to podopieczni trenera Mandrysza wyprowadzali groźne kontrataki. Po jednym z nich w 66. minucie powinien być remis, ale Emil Drozdowicz trafił w poprzeczkę bramki Drągowskiego.

Wtedy do głosu ponownie doszli białostoczanie, którzy miniony kwadrans gry wyraźnie przespali. W 72. minucie z prawego skrzydła piłkę dośrodkował Rafał Grzyb, a pozbawiony opieki Sołdeckiego i Markowskiego Tuszyński umieścił piłkę w siatce. Strzelony gol dodatkowo ożywił poczynania gospodarzy, którym nie wystarczały dwie strzelone bramki. W 82. minucie w polu karnym gości zrobił się kocioł, ale Piotr Grzelczak na raty nie zdołał umieścić piłki w siatce Nowaka.

W końcówce spotkania ładną akcją popisali się gospodarze, ale dośrodkowania Piotra Tomasika na bramkę nie zdołał zamienić Patryk Tuszyński. W dzisiejszym spotkaniu w barwach drużyny gości wystąpiło dwóch byłych piłkarzy Jagiellonii: Dawid Plizga i Dariusz Jarecki. Ten pierwszy po słabym występie już na początku drugiej połowy został zmieniony przez Wojciecha Kędziorę. Były pomocnik Jagi podobnie jak jego koledzy nie zagrał wielkiego spotkania, a trener Mandrysz powinien aplikować swoim zawodnikom treningi z udziałem klubowego kapelana, bo bez cudu Termalica nie utrzyma się w Ekstraklasie.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Probierz podkreślił, że dzisiejsze spotkanie było z kategorii tych na przełamanie, a jego drużyna pewnie rozprawiła się z beniaminkiem T- Ekstraklasy. Zwycięstwo Żółto-Czerwonych na stadionie przy ulicy Słonecznej obserwowało 10 653 widzów.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/najnizszy-wymiar-kary/feed/ 0
Mandrysz na dłużej w Niecieczy https://www.tylkoekstraklasa.pl/mandrysz-na-dluzej-w-niecieczy/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/mandrysz-na-dluzej-w-niecieczy/#respond Sat, 06 Jun 2015 11:00:45 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=22125 Po uzyskaniu upragnionego awansu do Ekstraklasy, władze klubu z Niecieczy postanowiły przedłużyć kontrakt z dotychczasowym trenerem Termaliki – Piotrem Mandryszem.

Umowa szkoleniowca niecieczańskiego klubu będzie obowiązywała przez cały kolejny sezon.

 

fot: newspix.pl

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/mandrysz-na-dluzej-w-niecieczy/feed/ 0