Deniss Rakels – Tylko Ekstraklasa https://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Wed, 12 Aug 2026 17:59:11 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.24 Szalał w Pasach, Anglię będzie kojarzył z rehabilitacją – Rakels wraca do Polski https://www.tylkoekstraklasa.pl/szalal-w-pasach-anglie-bedzie-kojarzyl-z-rehabilitacja-rakels-wraca-do-polski/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/szalal-w-pasach-anglie-bedzie-kojarzyl-z-rehabilitacja-rakels-wraca-do-polski/#respond Sat, 17 Jun 2017 14:33:56 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=56533 Ostatnie 1,5 roku w karierze Denissa Rakelsa było prawdziwą przejażdżką ekstremalną. Walka o transfer jako zawodnik Cracovii, niezły start w Anglii, a potem koszmarna kontuzja i próba powrotu na odpowiedni poziom. To ma mu dać wypożyczenie do Lecha, w Poznaniu liczą z kolei że będzie to transakcja idealna dla obu stron.

Zachowanie Rakelsa tuż przed przenosinami do Championship było, delikatnie mówiąc, mało eleganckie. Nie stawianie się na treningi, strzelanie fochów i konflikt z trenerem Zielińskim to tylko krótkie przybliżenie burzliwej zimy w jego wykonaniu. Mostów jednak za sobą nie spalił, szybko jego relacje wróciły z większością osób w klubie wróciły do normy. Zresztą sam Łotysz na facebooku gratulował swojemu byłemu trenerowi dobrych wyników w Derbach Krakowa.

Sam start w Reading miał więcej niż przyzwoity. Przykład pierwszy z brzegu: mecz wyjazdowy z Charltonem, 93 minuta przy wyniku 3-3, ostatnia szansa na zgarnięcie kompletu punktów to rzut wolny w kierunku bramki za którą siedzą fani The Royals. No i tak im się przedstawił pewien sympatyczny Łotysz:

Całkiem niezły sposób na zdobycie swojego pierwszego gola w nowych barwach, nieprawdaż? Cała pierwsza runda była dla niego dosyć udana. Wszystko mimo tego, że był troszeczkę rzucany po skrzydłach, szybko przytrafiła mu się też drobna kontuzja mięśniowa, przez którą musiał pauzować przez miesiąc. Wrócił jednak w bardzo dobrym stylu, od razu wchodząc do podstawowego składu i w ostatnich 5 meczach zdobywając 2 bramki. Zresztą dorobił się nawet własnej piosenki śpiewanej przez kibiców Reading na wyjazdach. Hitem w mediach społecznościowych stała się fotka jego i Neduma Onuohy:
rakelfot:Joe Toth/BPI/Rex/Shutterstock

Problemy zaczęły na początku następnego w sezonu. W sierpniowym meczu Pucharu Ligi został brutalnie sfaulowany przez obrońcę MK Dons, który złamał mu kostkę i wykluczył z gry na ponad 5 miesięcy. Wrócił pod koniec stycznia, wprowadzające występy zaliczając w drużynie  U23. One jednak nie były do końca udane, choćby przypominając przegrane 1-5 starcie z drugą drużyną Liverpoolu, w bramce której stał Kamil Grabara.

Te minuty miały być wstępem do jego powrotu do pierwszego składu ekipy z Madejski Stadium, która potrzebowała świeżości w ataku w walce o awans do Premier League. „To wszystko siedzi w jego głowie. On potrzebuje nieco pewności siebie, żeby nie bać się znów wchodzić w kontakt z rywalami. Z drugiej strony jednak mu się nie dziwię, widzę po nim że wciąż czuje tę kostkę” – tak w marcu wypowiadał się o nim Jaap Stam. Zresztą Holenderski trener jest jednym z pomysłodawców jego wypożyczenia do Lecha, bo nie uwzględniał go w planach na przyszły sezon.

Teraz Rakels już szykuje się do gry w Poznaniu. Pewnie półtora roku temu kibice z Bułgarskiej cieszyliby się na taki ruch dużo bardziej, ale moim zdaniem także teraz nie mają powodów do narzekań, a takie widać, szczególnie w „poznańskiej” części twittera. Łotysz nie jest typowym odrzutkiem, którego zagraniczna liga przemieliła i wypluła. Czy jest tym samym Rakelsem, który szalał w pasiastej koszulce i na bramki ścigał się nawet z Nemanją Nikoliciem? W jakimś stopniu na pewno, wiele będzie jednak zależało od taktyki Nenada Bjelicy. Szkoleniowiec Lecha też jednak z pewnością nie ściąga go przypadkowo, bo Rakels daje sporo opcji w ataku, a takich piłkarzy Chorwat ceni bardzo.

fot. www.lechpoznan.pl

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/szalal-w-pasach-anglie-bedzie-kojarzyl-z-rehabilitacja-rakels-wraca-do-polski/feed/ 0
Panie Rakels czy jest pan pewny tego, co robi? https://www.tylkoekstraklasa.pl/panie-rakels-czy-jest-pan-pewny-tego-co-robi/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/panie-rakels-czy-jest-pan-pewny-tego-co-robi/#respond Wed, 27 Jan 2016 16:47:11 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=32793 Klub wyciągnął do ciebie rękę kiedy byłeś na dnie. Dał ci szansę, ty ją wykorzystałeś i stałeś się gwiazdą ligi. Naturalnie, co za tym idzie, nadarzyła się szansa na wyjazd do lepszego klubu. W takim momencie powinieneś klubowi, który cię wsparł gorąco podziękować i być wdzięcznym, że pozwala ci odejść mimo że spokojnie mógłby zamknąć drzwi na cztery spusty. Powinieneś, chyba że jesteś Denissem Rakelsem.

Jeśli ktoś kiedyś zapytałby mnie o przykład braku wdzięczności bez dwóch zdań wskazałbym na obecne zachowanie Łotysza. To co przez ostatnie robił Rakels można porównać jedynie do rozwydrzonego dzieciaka, który nie odzywa się do matki bo ta zabroniła mu wyjść na noc z domu. Zacznijmy jednak od początku. Cracovia sprowadziła go do siebie na początku 2014 roku więc warto przypomnieć co działo się z Rakelsem chwilę przed transferem do „Pasów”:

—-> Najpierw zostaje wyrzucony z młodzieżowej kadry Łotwy za spożywanie alkoholu w trakcie zgrupowania. Swoją drogą wtórował mu w tym najnowszy nabytek Piasta, Arturs Karasauks.
—-> Niedługo później postanowił wraz z Vidanovem i Papadopulosem odwiedzić swojego kolegę Costę Nhamoinesu. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że zrobił to tuż po przegranym meczu Miedziowych a Costa od dłuższego czasu nie był już piłkarzem Zagłębia i mieszkał w Pradze… Efekt? Zrzucenie do rezerw Miedziowych.
—-> „Hat-tricka” skompletował gdy po jednym z treningów z lubińskim drugim zespołem wdał się w przepychankę z kilkoma „kumatymi” kibicami Zagłębia i skończył mniej więcej tak jak Artur Szpilka niedawną walkę z Deontayem Wilderem.

impra

Połączmy fakty w jedną całość. Gość został w całości skreślony i nawet kibice jego drużyny traktowali go jak wroga. Rękę do niego wyciągnęła Cracovia, która rundę skończyła dwa razy wyżej niż Zagłębie. Powiedzieć, że los się do niego uśmiechnął to jakby nic nie powiedzieć. Ale na tym nie koniec. Pierwsze pół roku w Pasiastej koszulce to było pasmo niepowodzeń. Bez bramki, najczęściej wchodził z ławki ale nie potrafił do siebie przekonać Stawowego. Wydawało się, że to jego ostatnie dni nie tylko w Krakowie ale w Polsce ogółem. Coś zobaczył w nim jednak Robert Podoliński i postanowił postawić na niego w budowanej przez siebie drużynie. To był strzał w 10. Już jesienią Rakels zdobył 6 bramek, niemal drugie tyle dołożył wiosną. Posady Podolińskiemu nie uratował ale zawdzięcza mu bardzo dużo. Prawdziwe jego apogeum, jak wszyscy doskonale wiedzą, nastąpiło jednak w tym sezonie. Pierwszego gola strzelił co prawda dopiero w 5 kolejce ale w kolejnych 16 meczach dołożył aż 14 trafień. Kapitalna runda. Nie dziwne, że od razu pojawiły się plotki mówiące o jego odejściu. To Legia, to Brugge, to kilka klubów z Anglii. Wszystko podkręcał sam Rakels i jego agent, Jarosław Kołakowski. Wreszcie najbardziej konkretne informacje zaczęły docierać z Reading, klubu zaplecza Premier League. Cracovia nie chciała robić problemów, mimo że spokojnie mogła się kłócić, bo na pewno Zielińskiemu i spółce nie po drodze było tracić najlepszego strzelca przed rundą rewanżową w której Pasy będą grać o naprawdę duża stawkę. Łotysz jednak chyba uznał się za pana świata i postanowił obrazić się na cały świat, bo Cracovia nie chciała puścić go na testy medyczne wtedy kiedy on chciał a dopiero po obozie przygotowawczym w Hiszpanii. Rakels zniknął, nie pojawił się na treningu i dał znak życia dopiero po paru dniach. To było za dużo dla trenera Zielińskiego, który przesunął go do rezerw.

Pytanie brzmi ile w tym jest nieodpowiedzialności i braku trzeźwego spojrzenia Rakelsa a ile nacisku ze strony menedżera. Przecież Rakels będący po obozie, w gazie prawdopodobnie miałby dużo lepszy start w nowym klubie aniżeli w sytuacji kiedy dołącza do niego z marszu. Inna sprawa czy dla jednego z lepszych piłkarzy minionej rundy w naszej lidze szczytem ambicji i zespołem dla którego warto robić taki cyrk powinien być  13-ty klub z drugiej ligi angielskiej? Teraz trochę fantazji, ale też nikt jeszcze nie zabronił używać wyobraźni. Za pół roku Rakels kończy rundy liczbą goli mocno przekraczającą „oczko”. Wydatnie pomógł Cracovii w historycznym awansie do europejskich pucharów. Czy takie dwa małe dodatkowe wpisy do CV nie przyciągnęłyby lepszych kierunków niż Reading? Sam Rakels i jego agent używają argumentu, że po takiej rundzie to grzech nie spróbować, bo nie wiadomo  co będzie na wiosnę. No to skoro nie jest on pewny czy da radę pokazać podobny poziom w Ekstraklasie to dlaczego chce pchać się do niewątpliwie silniejszej ligi jaką jest Championship? Trochę to nielogiczne.  Mimo tego wszystkiego, nikt przy Kałuży nie ma mu za złe że chce przejść do lepszej ligi i spróbować sił, wręcz życzą mu powodzenia. Boli jednak ludzi związanych z Cracovią sposób w jaki on się żegna z klubem. Zamiast gratulacji, uścisków dłoni i oklasków są fochy, kłótnie i przymusowe trenowanie z juniorami. A mógł Rakels wziąć przykład z innych piłkarzy, którzy w szczycie formy odchodzili z Cracovii. Żeby nie szukać daleko spójrzmy na takiego Milosa Kosanovicia. On Rakelsem w szatni Pasów się minął, bo Serb odszedł w tym samym okienku w którym skrzydłowy przybył do klubu. „Kosa” po kapitalnej jesieni sezonu 13/14 w której był jednym z lepszych strzelców zespołu grając jako stoper, w zimowym okienku odszedł do belgijskiego Mechelen. Milos jednak zachował się bardzo dobrze, przyjechał do klubu, pożegnał się ze wszystkimi, podziękował za szanse i czas spędzony w Krakowie dodatkowo zapewniając że klub zawsze będzie dla niego ważny i chciałby tu kiedyś wrócić. Widać delikatną różnicę, prawda? Zakończmy na tym, że Kosanović niedawno przeszedł do Standardu Liege gdzie właśnie jego nowym kolegą został Victor Valdes. Całkiem przyjemnie, prawda panie Rakels?

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/panie-rakels-czy-jest-pan-pewny-tego-co-robi/feed/ 0
Jedenastka grudnia! https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-grudnia-2/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-grudnia-2/#respond Mon, 28 Dec 2015 11:05:27 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=31444 W grudniu grano w Ekstraklasie niemal z równą intensywnością co w angielskiej Premier League. Piłkarze mogli się wykazać i niektórzy skorzystali z tej szansy.

W bramce Jasmin Burić. Lech w grudniu wygrywał, tracił mało bramek więc jego nazwisko nie jest tu za dużym zaskoczeniem. Zdecydowaliśmy się na ustawienie trójką z tyłu. Dwójka Fojut – Mraz pojawiała się tak często w naszych jedenastkach, że ciężko już napisać o nich coś nowego. Dobra gra Górnika nie mogła zostać niezauważona. Stąd też w jedenastce miejsce dla Dancha i Gergela. Szczególnie ten drugi końcówkę roku miał wyśmienitą. W pomocy mamy także duet z Pogoni. Frączczak zapewnił sobie miejsce meczem w Łęcznej, natomiast bez Murawskiego Portowcy na pewno nie byliby tak blisko podium. Guilherme w grudniu był najlepszym piłkarzem Legii, dał radę przebić nawet Nikolicia. Sebastian Mila na pewno żałuje, że runda już się skończyła bo wreszcie zaczynał się rozkręcać. Hamalainen bardzo godnie pożegnał się z Ekstraklasą i naprawdę możemy żałować, że nie będziemy mogli go oglądać na naszych boiskach. Deniss Rakels to w naszej opinii piłkarz miesiąca.

12404942_921922891196764_2058846770_o

Jak wspomnieliśmy wyżej, Rakels to najlepszy piłkarz w grudniu. 6 goli i kolosalny wpływ na grę Cracovii. To on uratował punkty z Koroną i Jagiellonią. Przy Kałuży liczą, że Łotysz będzie chciał zostać i powalczyć o coś zarówno indywidualnie jak i z klubem. Trener miesiąca to oczywiście Jan Urban. Seria Lecha skończyła się dopiero w Gliwicach, ale i tak awans jaki Lech zaliczył w tabeli jest godny pozazdroszczenia. Odkrycie miesiąca to Kamil Mazek. Zaczął być ważną postacią w Ruchu co potwierdził przepiękną bramką w Niecieczy.

12431244_921922861196767_1001326064_n

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-grudnia-2/feed/ 0
Jedenastka 10. kolejki! https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-10-kolejki/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-10-kolejki/#respond Tue, 29 Sep 2015 16:36:44 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=27544 Znacie pewnie to stare piłkarskie powiedzenie, że „drużynę buduje się od tyłu”. Nie wiemy jak polskie idiomy zna Radoslav Latal ale śmiemy podejrzewać że akurat ten ma opanowany do perfekcji.

 

Nie bez powodu trzon obrony w naszej 11 kolejki stanowią piłkarze Piastunek. Hebert? Gol. Korun? To samo. Mraz? Dla odmiany asysty przy golach wymienionych kolegów. Co najważniejsze nie zapominają oni jednak o swoim podstawowym zadaniu, bo Piast traci bardzo mało bramek. Defensywę uzupełniają Grzegorz Kasprzik, który w Poznaniu zamurował bramkę, i Jakub Czerwiński  autor jednego z goli dla Pogoni. Jevtić robił bardzo dużo szumu, to on dograł piłkę do Kownackiego przy golu. Nie starczyło to do zwycięstwa ale widać jakieś światełko w tunelu dla ofensywy Lecha. Mak swoim wejściem rozruszał kolegów, zdobył też wreszcie bramkę po ponad roku przerwy. Jak to ujął Andrzej Twarowski „polskie wojsko powinno zainteresować się Juharem po tej bombie jaką odpalił przy Łazienkowskiej”. Rzeczywiście, jego strzał był potężny, przełamał ręce Kuciaka i dał chwilowe prowadzenie Termalice. Mateusz Szczepaniak z każdym meczem potwierdza że jest bardzo dużym wzmocnieniem Podbeskidzia, zdobył bardzo ważnego gola w Łęcznej zapewniając Robertowi Podolińskiemu zwycięstwo w ligowym debiucie. Kuświk też w końcu się przełamał no i przy okazji był najlepszym piłkarzem Lechii. Musi jednak być regularny bo na plecach już siedzą mu dwaj młodzi – Buksa i Haraslin.

11

A kto tak się „popisał” by znaleźć się w antyjedenastce? Przede wszystkim tercet z Górnika Łęczna. Śpiączka i Tymiński wylecieli z boiska, a Bielak sprokurował karnego wykorzystanego przez Mójtę. Mamy też dwa duety. Z Zagłębia – Maciej Dąbrowski i Łukasz Janoszka, zagrali zdecydowanie poniżej swojego poziomu. Dwójką także z Korony. Gabovs prezentował umiejętności drwala i w konsekwencji wyleciał za dwie żółte kartki a Cabrera zaprezentował zupełnie nowy poziom pozorowania gry.  Próbował mu dorównać Krzysztof Danielewicz. Czerwonej kartki nie ominął także Patryk Lipski. Przy golach dla Piasta nie popisał się Pawełek.

anty

Piłkarzem kolejki uznaliśmy Denissa Rakelsa. Dobrze zrobił mu odpoczynek od gry w Lubinie. Całkiem nieźle wyglądał już w Pucharze Polski w Katowicach, a potwierdził to jeszcze lepszym meczem z Ruchem. Dwa gole, a spokojnie mógł dołożyć jeszcze przynajmniej jedno trafienie. Takiego Rakelsa pamiętamy z poprzedniego sezonu i takiego chcą go widzieć przy Kałuży jak najczęściej. Mecz kolejki to właśnie Cracovia – Ruch. Nie było to wybitne spotkanie, ale oglądało się je całkiem przyjemne a końcówka była już bardzo emocjonująca. Odkrycie kolejki to naszym zdaniem Dariusz Jarecki. Jest co prawda pewnym punktem Termaliki już od dłuższego, ale w Warszawie zagrał najlepszy mecz w tym sezonie, bardzo dużo pracował.  Gol kolejki to trafienie jego klubowego kolegi – Martina Juhara.

wyro

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-10-kolejki/feed/ 0
Jeden z liderów Cracovii z nowym kontraktem! https://www.tylkoekstraklasa.pl/jeden-z-liderow-cracovii-z-nowym-kontraktem/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/jeden-z-liderow-cracovii-z-nowym-kontraktem/#respond Thu, 24 Sep 2015 12:08:42 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=27334 Kolejna pozytywna informacja trafia do kibiców Cracovii. Po pucharowym zwycięstwie w Katowicach następny piłkarz zdecydował się przedłużyć umowę z klubem.

 

Parę dni temu uczynił to Bartosz Kapustka, a dzisiaj Deniss Rakels. Łotysz gra w Krakowie od stycznia 2014 roku. W poprzednim sezonie był nawet najlepszym strzelcem drużyny z 12 golami na koncie.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/jeden-z-liderow-cracovii-z-nowym-kontraktem/feed/ 0
Jedenastka 33. kolejki! https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-33-kolejki/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-33-kolejki/#respond Thu, 21 May 2015 20:35:00 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21068  Oczywiście ta kolejka najbardziej zostanie zapamiętana z powodu koszmarnego błędu Pawła Gila, który mocno zmniejszył szanse Jagiellonii na Mistrzostwo Polski. Piłkarze Jagi nie kryli przeogromnego zdenerwowania i ciężko im się z tego powodu dziwić. Pozostaje życzyć, by ta porażka podziała tylko mobilizująco i jeszcze była bodźcem do osiągania przez tą drużynę sukcesów.

 

Naszą jedenastkę kolejki zaczynamy właśnie od bramkarza Dumy Podlasia. Mecz Legia – Jaga rozgrywany był w środowy, ‘Ligo-Mistrzowy” wieczór i rzeczywiście Drągowski zagrał jak etatowy uczestnik Champions League. Zwłaszcza jego kapitalne interwencje na linii pokazały jak olbrzymi posiada on potencjał. W obronie z konieczności korzystamy z Velijko Nikitovicia. Na kapitanie Górnika Łęczna można polegać. Drugi raz z rzędu gdy mówi on, że warto stawiać duże pieniądze na wygraną Górnika to rzeczywiście tak się dzieje. Tym razem z bardzo dużym jego udziałem. Obok niego Rafał Grodzicki, który w Bielsku-Białej strzelił chyba najpiękniejszą bramkę w karierze. Obronę zamyka Boban Jović, którego piękna asysta do Mariusza Stępińskiego niemal nie zapewniła Wiśle zwycięstwa. Konstantin Vassiliev zdobył dwie bramki z rzutów wolnych, dołożył do tego asystę przy golu Kamila Wilczka. Po początkowym mini konflikcie z Radoslavem Latalem wydaje się, że Estończyk wraca na dobre tory. Jak sprawić by Szymon Pawłowski wzbił się na swój największy możliwy poziom? Skrytykować go tuż przed danym meczem i zagrozić posadzeniem na ławce. Tak zrobił Maciej Skorża przed ostatnim spotkaniem Lecha i Pawłowski pozamiatał Śląska niemal w pojedynkę. Ustawiamy naszą jedenastkę ultra ofensywnie, bo w środku pola na Denissa Rakelsa i Dawida Kownackiego. Rakels z Zawiszą strzelił swoją już 10 bramkę w tym sezonie Ekstraklasy i bez dwóch zdań rozgrywa najlepszy sezon odkąd przybył do Polski. Kownacki krok po kroczku, powolutku ale walczy by akcja #DychaKownasia miała oparcie w liczbach. Przy odrobinie szczęścia ma to szansę powodzenia, szczególnie jeśli grałby tak jak ze Śląskiem. Marek Zieńczuk drugą kolejkę z rzędu kapitalnie dorzuca piłki na głowy partnerów. Tym razem podaniem znalazł Rafała Grodzickiego. W ataku oczywiście Kamil Wilczek, o którym więcej niżej.

11

W bramce antyjedenastki mamy Dariusza Trelę. Golkiper GKS-u Bełchatów nie popisał się przy kilku z 6 bramek zdobytych przez Piasta. Najbardziej na jego konto zapisać można gola Vassilieva na 1-0. Wtórował mu Paweł Baranowski, którego Kamil Wilczek wkręcał w ziemię jak, zachowując proporcje, Leo Mesii Jerome`a Boatenga. Tomasz Hołota był niemiłosiernie objeżdżany przez Szymona Pawłowskiego. Cristian Pulhac zastępował w meczu z Cracovią Sebastiana Ziajkę, ale nie było to zastępstwo udane. Pulhac często gubił krycie, dodatkowo jego stroną poszła kontra Cracovii, po której Rakels tak naprawdę dobił Zetke, podobne zarzuty można postawić Piotrowi Malarczykowi. Lukas Bielak i Luis Carlos sami nawzajem wrzucili się do tej antyjedenastki tocząc walkę niemal jak z oktagonu w doliczonym czasie gry w Kielcach. Gergel po popisowej partii w meczu z Pogonią przeszedł kompletnie obok meczu z Lechią. Mak swojej drużynie od dłuższego czasu, oprócz dobrej klepki raz na ruski rok z Piechem, nie daje drużynie nic.  Marco Paixao wystąpił na pozycji kompletnie sobie nie znanej(bo w środku pola) no i nie poradził sobie ani trochę. Robił piłkarzom Lecha ogromną autostradę do bramki Pawełka. Natomiast Milos Lacny miał za zadanie siać popłoch w defensywnych szykach Lecha. Co prawda siał, ale dużo śmiechu dla kibiców Kolejorza.

anty

Piłkarzem kolejki oczywiście Kamil Wilczek. Kapitalna partia rozegrana przez snajpera Piasta. Trzeba jednak być uczciwym i powiedzieć, że pierwsza połowa nie była najlepsza w jego wykonaniu. Może to jednak lepiej dla Bełchatowa, bo gdyby od pierwszego gwizdka grał on tak jak po przerwie to na koncie mógłby mieć co najmniej podwójnego hat-tricka. Tak skończyło się „tylko” na czterech trafieniach. Zadziwiała niesamowita powtarzalność, bo Wilczek wszystkie cztery bramki zdobył lewą nogą! W tym też tą ostatnią, naszą bramkę kolejki, po kapitalnym uderzeniu z woleja. Odkrycie kolejki to Damian Szymański. Młody pomocnik rozruszał grę Bełchatowa, ale nie mógł zapobiec dotkliwej porażce, zdobył jednak swoją bramkę. Mecz kolejki to też oczywiście starcie Piasta i Bełchatowa. Najwięcej bramek w jednym meczu Ekstraklasy od bodaj 10 lat! To najlepszy komentarz do tego jak ten mecz wyglądał.

wyro

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-33-kolejki/feed/ 0