stmzag

Podrażnione ambicje

Poniedziałkowe starcie Stal Mielec – Zagłębie Lubin będzie 21 pojedynkiem w historii spotkań miedzy tymi drużynami. Zdecydowanie lepsze wspomnienia mają goście którzy 12 razy wygrali i 6 zremisowali.

Dzisiejsze widowisko można określić mianem bitwy pomiędzy dwoma podrażnionymi zespołami. Zagłębie po serii zwycięstw w ostatnim meczu uległo u siebie Jagiellonii Białystok, natomiast Stal prowadziła z Cracovią już 3:1 jednak w drugiej połowie dała się dogonić drużynie Michała Probierza i tylko zremisowała ostatni pojedynek. Ogólnie jeżeli spojrzeć na to jak przebiegają mecze mielczan to zarysowuje się widoczna tendencja świetnej pierwszej połowy i kiepskich drugich 45 minut. Na konferencjach prasowych szkoleniowiec gospodarzy musi  co tydzień odpowiadać na pytania co dzieje się z zespołem w drugiej połowie.

Zagłębie lekkim faworytem

Trudno jest wskazać zdecydowanego faworyta w tym meczu jednak miejsce w tabeli, potencjał zespołu no i historia wskazuje na jedenastkę Miedziowych. Jak zwykle stonowany trener Żuraw bardzo spokojnie podchodzi do deklaracji o zwycięstwie swojego zespołu jednak znając jego ambicje niewątpliwie ma plan jak zaskoczyć przeciwnika i wywieźć punkty z Mielca.

Zapowiada się ciekawe widowisko tym bardziej, że oba zespoły strzelają sporo bramek więc bardzo prawdopodobne jest, że ujrzymy co najmniej po jednym trafieniu każdej ze stron.