Mundial w Katarze – Tylko Ekstraklasa https://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Wed, 13 May 2026 20:28:03 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Fernando Santos – człowiek z fartem podążający przez karierę trenerską https://www.tylkoekstraklasa.pl/fernando-santos-czlowiek-z-fartem-podazajacy-przez-kariere-trenerska/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/fernando-santos-czlowiek-z-fartem-podazajacy-przez-kariere-trenerska/#respond Fri, 17 Feb 2023 15:36:40 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=83016 Minęły ponad trzy tygodnie od zaprezentowania Fernando Santosa w roli selekcjonera reprezentacji Polski, my postanowiliśmy przyjrzeć się sylwetce nowego szkoleniowca kadry właśnie teraz, na miesiąc przed jego pierwszym spotkaniem w eliminacjach Euro z Czechami. Czy faktycznie jest tak znakomitym szkoleniowcem? Jak radził sobie z Grecją i Portugalią w roli selekcjonera i jak dużo szczęścia do rywali miał Santos. Tego dowiecie się właśnie z tego felietonu.

Spore zaskoczenie towarzyszyło ogłoszeniu nowego szkoleniowca naszej reprezentacji, kilka dni przed przylotem Santosa media niemal ze 100% pewnością wskazywały jego rodaka Paulo Bento jako przyszłego selekcjonera Polaków. Tak się nie stało, a Cezary Kulesz postawił na nieco droższą i teoretycznie lepszą opcję dla naszych zawodników. Santos to trener z sukcesami, ogromnym doświadczeniem, jak na 68 latka przystało, a także ze stylem prowadzenia zespołu, który może odpowiadać naszym zawodnikom. Portugalczyk wygrał Euro 2016, a także Ligę Narodów z kadrą Portugalii, którą prowadził od 2014 roku do końca niedawno zakończonego mundialu, gdzie Portugalczycy ulegli w ćwierćfinale Maroko.

Bogata kariera trenerska

Santos od 1998 roku jest stale na karuzeli trenerskiej, lecz najpierw prowadził zespoły klubowe, zaczynając poważną trenerkę w CF Estreli, skąd poszedł do FC Porto. Tam przez trzy lata wykręcił 92 spotkania w roli szkoleniowca, później 50 spotkań w AEKu Ateny, 9 spotkań w Panathinaikosie, 38 spotkań w Sportingu, 85 meczów ponownie w AEKu, 47 w Benfice oraz 114 spotkań w  PAOKu Saloniki, kończąc bogatą karierę trenera klubowego w 2010 roku ze znakomitą średnią punktów na mecz. Niemal w każdym klubie wykręcając średnią 2.0 punktów na spotkanie!

Klub Ilość spotkań Średnia punktowa
FC Porto 92 1.90
AEK Ateny 50 2.32
Panathinaikos 9 2.00
Sporting 38 2.11
AEK Ateny 85 1.94
Benfica 47 2.02
PAOK 114 1.75

Imponująca średnia punktowa z klubów, która rozsławiła go zwłaszcza w Grecji. Poskutkowała to zaproponowaniem mu posady selekcjonera kadry Grecji! W piłce klubowej na początku swojej kariery trenerskiej ugrał Mistrzostwo Portugalii, dwa puchary krajowe oraz dwa Superpuchary z FC Porto, ale mimo świetnej średniej punktowej w Grecji wygrał tylko Puchar Grecji z AEKiem. Grecy jednak zakochali się w nim i dali możliwość wyciągnięcia reprezentacji na poziom, który prezentowała ona w 2004 roku, kiedy wygrywając mistrzostwo Starego Kontynentu sprawili niesamowitą niespodziankę.

Dużo szczęścia w losowaniach i na turniejach

Santos miał dźwignąć Greków po nieudanych mistrzostwach Świata w RPA, gdzie w grupie z Argentyną, Nigerią i Koreą Południową zajęli trzecią pozycję wygrywając tylko z Nigeryjczykami. To było za mało by zatrzymać ówczesnego szkoleniowca Greków, a Santos miał wznieść reprezentację Hellas na wyższy poziom i to poniekąd mu się udało. W 4 lata w 49 spotkaniach uzyskał całkiem dobrą średnią 1,75 punku na spotkanie grając zarówno na Euro 2012 jak i na Mundialu 2014 w Brazylii i na obu turniejach wychodząc z grupy!

Grecy w eliminacjach do polsko-ukraińskiego Euro wylosowali słabych rywali, bo mocnymi nie można nazwać Malty, Gruzji, Łotwy, Izraela, czy nawet ówczesnej Chorwacji. Grupę bez porażki wygrali i skarcili Polaków na samym turnieju. Wygrali wtedy też z Rosją 1:0, a w fazie pucharowej turnieju w 1/4 finału wyeliminowali ich dopiero Niemcy. Po zaciętym spotkaniu Niemcy wygrywali z Grekami 4:2! Tutaj jednak należy dodać iż Grecy ponownie mieli szczęście w losowaniu, bo grupa Polaków na Euro była chyba najsłabszą grupą w historii 16-zespołowego Euro.

Eliminacje do Mundialu w Brazylii były równie proste, przynajmniej na papierze. Grecy jako ekipa rozstawiona trafili na Lichtenstein, Słowację, Łotwę, Litwę i Bośnie Hercegowinę, czyli grupę ponownie najsłabszą z możliwych. Mimo to mieli spore problemy z awansem ulegając bilansem bramkowym Bośni. Przez to do brazyliskiego czempionatu musieli kwalifikować się przez baraże. Ograli tam Rumunów (ponownie trafili jednego ze słabszych rywali), a na samych mistrzostwach dostali się do grupy z Kolumbią, Wybrzeżem Kości Słoniowej i Japonii. Ponownie bez grupy śmierci, co prawda nie była to łatwa przeprawa, ale jednak po wygranej z WKS i remisie z Japonią wyszli ponownie z grupy, odpadając dopiero w 1/8 finałów z niespodzianką tamtego turnieju Kostaryką, po dogrywce.

Takie wyniki z solidną reprezentacją Grecji dały Santosowi awans na posadę selekcjonera kadry Portugalii, która była półkę wyżej w hierarchii europejskiego futbolu i dodatkowo z bardzo perspektywicznym pokoleniem piłkarzy z Cristiano Ronaldo na czele. Z Portugalczykami było jeszcze lepiej, prowadził ich przez ponad 8 lat, w 109 spotkaniach wykręcając znakomitą średnią 2.06 punktu na spotkanie, wygrywając dwa trofea. Zastąpił na stanowisku szkoleniowca kadry wspomnianego wcześniej Paulo Bento już w trakcie eliminacji do Euro 2016 (po porażce z Albanią). W grupie eliminacyjnej zajął pierwszą pozycję mając solidną Danię i Serbię w grupie i przy okazji wygrywając wszystkie spotkania do końca rozgrywek eliminacyjnych. Sam turniej to droga z piekła do nieba, po słabej dyspozycji w grupie i trzech remisach z Islandią, Austrią i Węgrami, ekipa Santosa się rozkręcała, ale dalej nie była w stanie wygrać meczu. W zasadzie jest pierwszą i jedyną reprezentacją w Europie, która wygrała tytuł zwyciężając tylko w jednym spotkaniu (w półfinale z Walią) w regulaminowym czasie gry. Mecz finałowy z Francją oraz 1/8 z Chorwacją rozstrzygnęli w dogrywce, a z Polakami w 1/4 wygrali dopiero po karnych. Solidny futbol defensywny i dyscyplina taktyczna na jeszcze wyższym poziomie od tamtejszej kadry Adama Nawałki, dała pierwszy sukces reprezentacyjny dla jego kraju.

W eliminacjach do mundialu 2018 Portugalczycy trafili na prostą grupę. Tylko wybitna postawa Szwajcarów w eliminacjach napsuła trochę krwi (Szwajcarzy wygrali jedno spotkanie bezpośrednie oraz podobnie jak Portugalia wygrali wszystkie pozostałe spotkania). Węgrzy, Andora, Wyspy Owcze czy Łotwa to podobny schemat doboru rywali, jaki Santos losował jako szkoleniowiec kadry Grecji. Awansowali bezpośrednio dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, wyprzedzając groźnych Szwajcarów. Na samym mundialu jednak zawiedli, po wygranej z Maroko oraz po remisie z Hiszpanią i Iranem w 1/8 finałów przegrali 1:2 z Urugwajem i odpali z turnieju.

Santos odbudował zaufanie do siebie kilka miesięcy później podczas pierwszej edycji Ligi Narodów. Po wygranej i remisie w dwumeczu z Włochami oraz Polakami awansowali do finałów rozgrywek, gdzie najpierw pokonali Szwajcarię, a później Holandię, wznosząc tym samym pierwszy puchar Ligi Narodów UEFA.

Eliminacje do kolejnego czempionatu Starego Kontynentu w 2020 roku zaczęli jak zwykle dobrze, tak samo dobrze losując niezbyt mocnych rywali. Santos ma wyjątkowe szczęście do losowań, gdzie grupy w wielu przypadkach okazywała się niezbyt wymagająca. Tym razem Luksemburg, Litwa, Serbia i Ukraina ponownie nie sprawiły większych problemów ekipie Santosa, jednak zdarzyło się kilka potknięć jak te z Ukrainą, lecz suma sumarum przy większej liczbie drużyn, które się kwalifikowały, bez większych problemów awansowali do przełożonego na 2021 rok turnieju o Mistrzostwo Europy.

W międzyczasie odbyła się kolejna edycja Ligi Narodów, w której Portugalia nie obroniła tytułu. Chorwacja i Szwecja były do ogrania, jednak remis i porażka zaważyły na tym, że to Francuzi awansowali do finałów Ligi Narodów w 2021 roku. To był drugi słabszy moment Santosa w charakterze selekcjonera kadry.

Sam turniej mistrzostw Europy to kolejny zawód, wygrana ze świetnie spisującymi się Węgrami, remis z Francją oraz porażka z Niemcami w grupie śmierci dały awans Portugalczykom, ale dopiero z trzeciego miejsca. Jednak cieszyli się oni tylko chwilę, bo w 1/8 finałów odpali po porażce 0:1 z Belgią. Kolejny kamyczek do ogródka.

Kolejne eliminacje i coraz większe problemy w prowadzeniu kadry Portugalii. Grupa z Azerbejdżenem, Irlandią, Luksemburgiem i Serbią okazała się zbyt mocna by zająć pierwsze miejsce. Ekipa Santosa musiała przebijać się do Mundialu w Katarze przez dodatkowe baraże wymęczając wygrane ze słabą Turcją i Macedonią Północną (najłatwiejsza ścieżka eliminacyjna po niespodziewanej wygranej Macedonii z Włochami). Na samym turnieju było już nieco lepiej, jednak przygoda Santosa z kadrą ponownie zakończyła się sporym zawodem i odpadnięciem z niżej notowanym Maroko. Grupa z Urugwajem, Ghaną i Koreą Południową nie okazała się zbyt wymagająca, podobnie jak spotkanie 1/8 finału ze Szwajcarią, którą rozbili aż 6:1.

Przed samym turniejem w Katarze, który odbył się zimą, trochę w absurdalnym terminie, rozegrano kolejną edycję Ligi Narodów, gdzie w grupie ze Szwajcarią (ulubiony rywal), Czechami i Hiszpanią ponownie nie zakwalifikowali się do finałów rozgrywek, zajmując drugą pozycję za Hiszpanami.

Tak wyglądała kariera trenerska w roli selekcjonera dla Fernando Santosa. Świetne wyniki ponad stan z Grecją oraz Portugalią w pierwszych kilku latach współpracy, a później tylko powolny zjazd i coraz gorsze wyniki, mimo całkiem niezłego pokolenia piłkarzy w Portugalii.

Fernando Santos to trener skrojony pod naszą reprezentację?!

To w sumie najważniejsze pytanie dotyczące nowego selekcjonera. Ten po pierwszym kontakcie z rodzimą Ekstraklasą i spotkaniach z liderami naszej kadry podejmie dosyć ciężką decyzję dotyczącą składu na najbliższe mecze eliminacyjne. Pierwsze mecze Santosa w roli selekcjonera już za miesiąc z Czechami i Albanią, jednak już teraz, po tym co pokazywał w Grecji i Portugalii, wiemy jak będzie wyglądała kadra Polaków ustawiana przez nowego szkoleniowca.

Dyscyplina taktyczna, dobry balans między ofensywą, a defensywą i solidna, szczelna obrona – to ma dać sukces polakom w następnym czempionacie w Niemczech. Brzmi znajomo, wszak Adam Nawałka wyznawał podobne zasady przy prowadzeniu reprezentacji naszego kraju. Dodatkowym atutem jest to, że nigdy nie ustawiał swoich zespołów w formacji z trzema stoperami w składzie, co zdecydowanie nie leży naszym reprezentantom. Jego zespoły ZAWSZE grały w ustawieniu 4-3-3 lub 4-5-1, co wskazuje na położenie większego nacisku na współpracę Piotra Zielińskiego z Robertem Lewandowskim w ofensywie. To jest to, czego oczekiwano po Czesławie Michniewiczu, ustawienia gry zespołu pod tych zawodników, tego można oczekiwać od Santosa i wydaje się, że tak będzie od samego początku.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/fernando-santos-czlowiek-z-fartem-podazajacy-przez-kariere-trenerska/feed/ 0
W drodze po marzenia. Do przodu Polsko! https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-drodze-po-marzenia-do-przodu-polsko/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-drodze-po-marzenia-do-przodu-polsko/#respond Sun, 04 Dec 2022 11:25:34 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82617 Już dzisiaj o godzinie 16:00 rozpocznie się najważniejszy mecz dla polskiej kadry na obecnie trwającym mundialu w Katarze. Mecz, w którym pod większą presją są nasi rywale, a my możemy pokazać się z dużo lepszej strony. Mecz na mundialu, na który czekaliśmy przez długie 36 lat. Naprzeciw Mistrzowie Świata z 2018 roku- Francuzi, którzy nie wyobrażają sobie odpadnięcia na tym etapie mundialu. Czy w końcu reprezentacja Polski rozegra mecz na miarę swoich możliwości?

Przebrnięcie przez fazę grupową, choć nie bez problemów, trzeba uznać za sukces naszej kadry. Niewątpliwie, za kilka lat nikt nie będzie pamiętał o stylu gry, sposobach wyjścia spod pressingu rywali, czy też popularnych „lagach”, ale o wyniku sportowym. Faworytami starcia z Francją nie jesteśmy, ale to może być tylko korzyścią dla nas. Do tej pory ciążyła na naszej kadrze presja wyniku, który został osiągnięty. W tym momencie to wszystko schodzi na dalszy plan i mamy po prostu cieszyć się momentem, w którym jesteśmy.

Selekcjoner Czesław Michniewicz słynie z tego, że potrafi dopasować taktykę pod konkretnego przeciwnika. Z tego powodu spekuluje się, że w dzisiejszym meczu dojdzie do kilku zmian w składzie. Możliwe jest zmiana ustawienia na trzech obrońców, ale ciężko wyobrazić sobie, że zagramy w tym ustawieniu od samego początku. Być może w miarę upływającego czasu, dojdzie do zmiany, bo jak wiemy skrzydła reprezentacji „Trójkolorowych” są bardzo szybkie i potrzebna jest większa ilość ubezpieczających bocznych obrońców. Z tego głównie powodu szansę na kolejny występ ma Przemysław Frankowski, który może grać zarówno na skrzydle jak i na wahadle. Prawdopodobnie od pierwszych minut wystąpi również Arkadiusz Milik, który za zadanie będzie miał odciągać uwagę obrońców od Lewandowskiego. Niewykluczone, że dojdzie również do zmiany w środku pola i ktoś z dwójki Bielik- Krychowiak usiądzie na ławce rezerwowych.

Reprezentacja Francji zwyciężyła w grupie D, pokonując Australię i Danię i w ostatnim meczy przegrywając z Tunezją. Trzeba jednak pamiętać, że wystąpili w tym meczu głównie rezerwowi, którzy nie spisali się na miarę możliwości. Wydaje się, że to jest obecnie największy problem trenera Deschampsa, który szczególnie liczy na dobrą dyspozycję skrzydłowych. Po prawej stronie Dembele, który słynie z tego, że albo rozgrywa mecz życia albo jest kompletnie bezproduktywny. Tego nie można powiedzieć o Kylianie Mbappe, który razem z Theo Hernandezem sieją spustoszenie po lewej stronie. Jedynym zmartwieniem w francuskiej ekipie jest słaba dyspozycja nominalnego prawego obrońcy – Benjamina Pavarda, którego prawdopodobnie zastąpi Kounde.

Pomimo, że „Trójkolorowi” muszą radzić sobie bez kilku gwiazd na tym turnieju, to i tak są jednymi z faworytów do zdobycia głównego trofeum. Brak Karima Benzemy, Paula Pogby czy N’Golo Kante jak widać nie spowodował znacznego spadku formy i jakości. Już na początku meczu z Australią kontuzji doznał Lucas Hernandez, a w ostatniej chwili przed wylotem do Kataru doznał Nkunku. Mimo wszystko, skład na papierze jest imponujący.

Liczymy, że wreszcie zobaczymy dobrą piłkę w wykonaniu „biało-czerwonych” i będziemy mogli wreszcie poczuć dumę i radość z gry naszej drużyny. Do boju Polacy!

Prawdopodobne składy:

Francja: Lloris – Kounde, Varane, Upamecano, T. Hernandez – Tchouameni, Rabiot – Dembele, Griezmann, Mbappe – Giroud

Polska: Szczęsny – Cash, Glik, Kiwior, Bereszyński – Frankowski, Krychowiak, Bielik, Zieliński – Milik, Lewandowski

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-drodze-po-marzenia-do-przodu-polsko/feed/ 0
Cel zrealizowany, ale co dalej? Podsumowanie występów Polaków https://www.tylkoekstraklasa.pl/cel-zrealizowany-ale-co-dalej-podsumowanie-wystepow-polakow/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/cel-zrealizowany-ale-co-dalej-podsumowanie-wystepow-polakow/#respond Fri, 02 Dec 2022 17:43:03 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82614 Pierwszy raz od 36 lat reprezentacja Polski w piłce nożnej awansowała do fazy pucharowej Mistrzostw Świata. Sukces, który osiągnęła drużyna Czesława Michniewicza przyćmiony jest jednak stylem gry naszej drużyny, który powoduje nagłe, niekontrolowane skoki ciśnienia większości kibiców. Co jeszcze więcej wiemy po trzech rozegranych meczach przez naszą drużynę? Zapraszamy na krótkie podsumowanie dotychczasowych występów reprezentacji Polski.

Regułą w ostatnich latach stało się, że rozgrywamy po kolei- mecz otwarcia, mecz ostatniej szansy i mecz o honor. Tak wyglądały w naszym wykonaniu ostatnie Euro, które było rozgrywane w 2021 roku, a także mundial sprzed czterech lat. Na szczęście, tegoroczne mistrzostwa Świata wyglądają w wykonaniu polskiej kadry inaczej jeśli skupimy się na sportowym wyniku.

W trzecim dniu mistrzostw Świata w Katarze, reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację z Meksykiem. Od momentu wylosowania zespołu z Ameryki Północnej wiadome było, że to właśnie z podopiecznymi Gerardo Martino teoretycznie będziemy walczyć o zajęcie drugiego miejsca tuż za plecami Argentyny. Nie da się ukryć, że dobry początek zmagań w Katarze wprowadziłby dużo spokoju w szeregach zespołu i mniej nerwów kibiców. Tak się jednak nie stało, ponieważ to Meksyk był nastawiony na ofensywę, a nasi zawodnicy mieli okazję tylko kilka razy zagrozić bramce Ochoi. Najlepszą okazją był rzut karny wywalczony przez kapitana, Roberta Lewandowskiego, którego chwilę później niestety zmarnował. Na nasze szczęście Meksyk nie stworzył okazji bramkowych pod naszą bramką i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Cztery dni później na Education City Stadium zagraliśmy mecz z Arabią Saudyjską. Piłkarze z Azji po dość niespodziewanym zwycięstwem z Argentyną mieli chrapkę na kolejne, drugie zwycięstwo w fazie grupowej. Mecz przebiegał dość podobnie jak starcie z Meksykiem, to rywale byli lepsi, mieli więcej pomysłów na grę. Jednak to nasza drużyna objęła prowadzenie w pierwszej połowie po bramce Zielińskiego. Bohaterem spotkania okazał się inny nasz kadrowicz- Wojciech Szczęsny. Pod koniec pierwszej połowy doszło do dość wątpliwego faulu Bielika w polu karnym i sędzia po analizie VAR wskazał na punkt karny. Bramkarz Juventusu wyczuł intencje strzelającego, a po chwili w spektakularny sposób odbił dobitkę, czym uchronił naszą kadrę od straty bramki tuż przed przerwą. W drugiej połowie obserwowaliśmy dużo lepszą wersję naszej kadry, a kropkę nad i postawił Robert Lewandowski. Najlepszy napastnik świata zrzucił olbrzymi ciężar odpowiedzialności za naszą drużynę. Zwycięstwo dało nam pierwsze miejsce przed ostatnim meczem w grupie.

Argentyna. To słowo było odmieniane przez wszystkie przypadki w polskich mediach, domach i zakładach pracy. Żeby nie oglądać się na rywali, wystarczył nam jeden punkt by awansować do fazy pucharowej. Niestety, nasi piłkarze pokazali się z bardzo słabej strony na tle dość oszczędnie grającej drużyny Albicelestes. Jedynym piłkarzem, któremu nie można było nic zarzucić był ponownie Wojciech Szczęsny. Ponownie sędzia dopatrzył się rzekomego przewinienia naszego zawodnika w polu karnym i do piłki podszedł Leo Messi. Argentyński gwiazdor strzelił w swojej karierze mnóstwo rzutów karnych i było wiadome, że Szczęsnemu trudno będzie obronić tę jedenastkę. Historia jednak lubi się powtarzać i Szczęsny podobnie jak w poprzednim spotkaniu, zatrzymał strzał z jedenastu metrów i stał się ministrem obrony narodowej. W drugiej połowie, Mac Allister i Alvarez przebili jednak ten mur i mecz zakończył się wynikiem 0:2. W równocześnie rozgrywanym meczu Arabia przegrała z Meksykiem 1:2, co oznaczało że Polska awansowała z drugiego miejsca do fazy pucharowej.

4 punkty w trzech meczach pozwoliło drużynie dołączyć do grona najlepszych szesnastu zespołów tego mundialu. Trzeba przyznać, że jest to wielki sukces drużyny i trenera Czesława Michniewicza, ale niestety awans przyćmił styl gry naszej kadry. Wielki problem z zagraniem dwóch-trzech celnych podań do przodu, co się z tym wiąże brak strzałów, wieczna defensywa i nieumiejętność utrzymania się przy piłce. To charakteryzowało naszą ekipę w fazie grupowej. Cel został osiągnięty, ale nie przystoi grać w taki sposób jak do tej pory grała reprezentacja Polski. W niedzielę starcie z Francją. My w tym spotkaniu nic nie musimy, my możemy. Miejmy nadzieję, że zdjęcie presji po awansie do dalszego etapu mundialu, spowoduje dużą lepszą dyspozycję i formę naszych zawodników.

Bohater mundialu: Wojciech Szczęsny

32-letni bramkarz naszej drużyny po raz pierwszy podchodzi do dużej imprezy z myślą, że to on jest numerem jeden w bramce biało-czerwonych. Do tej pory dzielił bramkę z Łukaszem Fabiańskim, ale ten zakończył karierę w kadrze rok temu. Jak się okazało, ta decyzja selekcjonera okazała się strzałem w dziesiątkę. Dwa obronione rzuty karne na mistrzostwach (do tej pory udało się to tylko dwóm innym bramkarzom, dwie bramki wpuszczone i 18 interwencji zapobiegającym stracie bramek. Niewątpliwie najlepszy piłkarz kadry i najlepszy bramkarz turnieju. W ostatnich turniejach Szczęsny nie był pewnym punktem naszego zespołu. Pamiętna czerwona kartka z Grecją, nieudane wyjście na połowę boiska z Senegalem czy stracona bramka po odbiciu od jego pleców ze Słowacją. I choć zapowiedział, że to jego ostatnie mistrzostwa świata, chcemy wierzyć, że jeszcze nie raz jego interwencje dadzą nam wiele radości.

Zaskoczenie na plus: Bartosz Bereszyński

Piłkarz Sampdorii Genua występuje na tym turnieju na pozycji lewego defensora, co nie jest jego nominalną pozycją. Problem z obsadzeniem tej pozycji w kadrze, to temat nieustannych dyskusji i dywagacji. Nikt nie spodziewał się, że popularny „Bereś” będzie w takiej dyspozycji, jak do tej pory. Pewny punkt defensywy, waleczny zawodnik dla którego nie ma straconych piłek. Tym charakteryzuje się były piłkarz Legii Warszawa. I choć opuścił boisko w meczu z Argentyną w 72. minucie z powodu drobnego urazu, powinien być gotowy do gry w meczu z Francją. Świetny turniej może być przepustką do wielkiego transferu. Media rozpisują się między innymi o zainteresowaniu AS Romy czy Juventusu Turyn.

Zaskoczenie na minus: Piotr Zieliński

Niestety, po raz kolejny pomocnik Napoli nie gra na miarę swoich dużych umiejętności na wielkim turnieju. Zdobył bramkę w meczu z Arabią, ale od takiego zawodnika wymaga się zdecydowanie lepszej gry. W pierwszym spotkaniu zagrał na pozycji jednego z trzech środkowych pomocników, tej pozycji na której błyszczy w Neapolu. Owszem na dyspozycję piłkarza wpływ ma gra drużyny, gdzie pomocnicy nie uczestniczą zbytnio w rozegraniu akcji. Nieumiejętność utrzymania się przy piłce i wymiany choćby kilku podań na połowie przeciwnika. Niestety, Zieliński w Neapolu a Zieliński w kadrze to zupełnie inni piłkarze. Cały czas jednak liczymy na ten błysk geniuszu w wykonaniu gracza z numerem 20.

W niedzielę zagramy z Francją. Mistrzowie Świata sprzed czterech lat nie wyobrażają sobie odpadnięcia na tym etapie rozgrywek. Większa presja dotycząca wyniku będzie na „trójkolorowych”. Liczymy na to, że Polacy nie ułatwią im tej drogi i pokażą, że stać ich na kawałek dobrej piłki. Jest to tylko jeden mecz. Wielokrotnie pokazaliśmy, że stać nas na równe mecze z rywalami z pierwszej dziesiątki rankingu FIFA. Kto wie, być może już niedługo do grona tych rywali dołączy Francja.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/cel-zrealizowany-ale-co-dalej-podsumowanie-wystepow-polakow/feed/ 0
Czy dwaj piłkarscy giganci europejscy pożegnają się dziś z Mistrzostwami Świata? https://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-dwaj-pilkarscy-giganci-europejscy-pozegnaja-sie-dzis-z-mistrzostwami-swiata/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-dwaj-pilkarscy-giganci-europejscy-pozegnaja-sie-dzis-z-mistrzostwami-swiata/#respond Thu, 01 Dec 2022 14:38:08 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82607 Czwartek pierwszego grudnia to czas rozstrzygnięć w grupach E i F piłkarskich Mistrzostw Świata. O godzinie 16 równolegle odbędą się dwa spotkania grupy F tj. Chorwacja- Belgia i Maroko-Kanada, natomiast o 20 dwa spotkania grupy E tj. Japonia-Hiszpania i Kostaryka-Niemcy.

Może dojść do dużej niespodzianki, ponieważ jest prawdopodobne, że już w fazie grupowej odpadną Belgia i Niemcy, którzy może nie byli głównymi faworytami do zdobycia mistrzostwa świata, ale byli w szerokim gronie drużyn wskazywanych przez ekspertów do osiągnięcia dobrego wyniku na tych mistrzostwach i do walki o najwyższe cele. Przeanalizujmy jak do tej pory na tych mistrzostwach spisywały się obie reprezentacje. Belgowie rozpoczęli od skromnego zwycięstwa 1:0 z Kanadą. Podopieczni trenera Martineza zagrali bardzo przeciętne spotkanie, pozwolili Kanadyjczykom na stworzenie wielu sytuacji pod swoją bramką i tylko dzięki braku skuteczności Kanadyjczyków i dobrej postawie Courtouisa, a także nie podyktowaniu przynajmniej jeszcze jednego karnego Kanadyjczykom przez sędziego odnieśli zwycięstwo. Spotkanie z groźnym Marokiem, które urwało punkty Chorwatom w pierwszej kolejce miało przypieczętować awans i pokazać siłę ofensywną zespołu Belgii. Tak się jednak nie stało, Belgia stworzyła sobie mało groźnych sytuacji pod bramką Maroka, a zespół z Afryki był konkretniejszy i zasłużenie wygrał tamto spotkanie. Po meczu kapitan jednej z najlepszych reprezentacji w Europie Kevin De Bruyne powiedział, że są już za starzy na zdobycie mistrzostwa świata. Ta wypowiedź była krytykowana w mediach. Podobno atmosfera w belgijskiej reprezentacji nie jest najlepsza. Aby Belgia awansowała do fazy pucharowej musi dziś wygrać z vice-mistrzami świata Chorwacją. Czy tak się stanie? Dowiemy się niebawem.

Troszeczkę łatwiejsza wydaje się sytuacja Niemiec, którzy wprawdzie przegrali pierwszy mecz z Japonią 2:1, ale szczególnie w pierwszej połowie wyglądali całkiem nieźle. Z Hiszpanią podopieczni trenera Flicka rozegrali dobre spotkanie i zremisowali, dodatkowo dobrze dla nich ułożyło się spotkanie Japonii z Kostaryka, ponieważ Japonia odniosła porażkę. Sprawia to, że zwycięstwo Niemiec z Kostaryką pozwoli najprawdopodobniej tej reprezentacji na wyjście z grupy. Kostaryką, która wprawdzie pokonała Japonię, ale zaprezentowała się dość przeciętnie, a przypomnijmy w pierwszym meczu dostała łomot od Hiszpanii przegrywając 0:7. Początek spotkania Kostaryki z Niemcami o 20.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-dwaj-pilkarscy-giganci-europejscy-pozegnaja-sie-dzis-z-mistrzostwami-swiata/feed/ 0
Nadszedł dzień prawdy https://www.tylkoekstraklasa.pl/nadszedl-dzien-prawdy/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/nadszedl-dzien-prawdy/#respond Wed, 30 Nov 2022 15:56:33 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82604 Przez laty ten trzeci mecz był dla reprezentacji Polski spotkaniem o honor na Mistrzostwach Świata. Tym razem jest zgoła inaczej. Z Argentyną zagramy o 1/8 finału. Historyczną patrząc na XXI wiek. Co najważniejsze, wszystko jest w nogach, rękach i głowach piłkarzy. O dwudziestej boisko pokaże czy marzenia kibiców i piłkarzy się ziszczą.

Już w tej chwili patrząc czysto statystycznie, to najlepszy Mundial w wykonaniu Polaków od 1986 roku. Cztery punkty i fotel lidera przed ostatnią kolejką pewnie wszyscy brali w ciemno przed turniejem. Zwycięstwo nie tylko da pierwsze miejsce w tabeli, ale i zapis w historii. Każdy zdaje sobie sprawę, że to ostatnia szansa dla wielu z zawodników przebywających w Katarze na zaistnienie na imprezie rangi Mistrzostw Świata. Zawodników motywować dodatkowo nie trzeba, wiedzą o co grają. Prawdopodobnie dzisiaj ujrzymy taki sam skład personalny jak w zwycięskim starciu z Arabią. Nie mamy nic przeciwko, by pomyślny scenariusz ziścił się i raz jeszcze. Choć dzisiaj zadanie czekające podopiecznych Czesława Michniewicza będzie z tego najcięższego kalibru.

Przechodząc do Argentyny, to nie pierwszy Mundial w którym do ostatniej chwili muszą gryźć przysłowiową trawę, by wywalczyć awans do fazy pucharowej. Gdy wszyscy spodziewali się przyjemnego otwarcia z Arabią, to przyszedł gong w postaci porażki. Spotkanie zatem Argentyńczycy zaczną z ogromnym bagażem presji i oczekiwań. Z bagażem który z minuty na minutę będzie tylko rósł. Ostatni raz zawodnicy z Ameryki Południowej pożegnali się z Mundialem po fazie grupowej w 2002 roku.  Dziś Leo Messi i spółka uczynią wszystko, by te czasy nie powróciły. To będzie szczególny występ dla wielokrotnego laureata Złotej Piłki i bez precedensu jednego z największych piłkarzy kroczących po tej planecie. Jak sam zapowiadał, Mundial w Katarze mają być jego ostatnimi Mistrzostwami w koszulce Argentyny. Już tylko godziny dzielą nas od tego, by poznać odpowiedzi na wiele pytań. Reprezentacja Polski boleśnie weryfikuje marzenie Messiego o zdobyciu Mistrzostwa Świata. Jak by to brzmiało. Oby to był historyczny wieczór!

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/nadszedl-dzien-prawdy/feed/ 0
Mundialowy Typer Tylko Ekstraklasa – klasyfikacja końcowa https://www.tylkoekstraklasa.pl/mundialowy-typer-tylko-ekstraklasa/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/mundialowy-typer-tylko-ekstraklasa/#respond Sun, 27 Nov 2022 13:41:21 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82598 Klasyfikacja generalna typera mundialowego po 7. kolejce spotkań mundialowych! Zakończyliśmy zmagania mundialowe! Wygrywa Przemek Łukaszewicz, drugą pozycję z taką samą ilością punktów zajęli Robert Bies oraz Kacper Kołek! Typera na Youtube wygrał Mateusz Przybysz – prosimy o zgłoszenie się do nas w wiadomości prywatnej na naszym Facebooku.

Za poprawne wytypowanie 1X2 – 1 pkt., 1 bonusowy punkt także za poprawne wytypowanie meczu Polaków. Do zdobycia w każdej z rund w fazie grupowej po 17 punktów! W fazie pucharowej od ćwierćfinałów punktujemy poprawny wynik x2 (wynik wytypowany do 90.minuty – 1X2), od półfinałów x3. Przed ćwierćfinałami możemy wytypować parę finalistów – poprawne wytypowanie 5 punktów bonusu, podobnie będzie po półfinałach, kiedy będzie można dostać dodatkowe 3 punkty za wytypowanie wyniku finałowego. Trzy osoby dostały także dodatkowe punkty za ciekawe pytania do Q&A. Docenić należy także Kubę Wypaska oraz Grzegorza Underlicha, którzy przed ćwierćfinałami dokładnie wytypowali parę finałową oraz wygranego mundialu, dopisaliśmy Wam według umowy aż po 5 punktów!

Lp. Imię i nazwisko Punktacja
1. Przemek Łukaszewicz 44+1 (Q&A)
2. Robert Bies 41
Kacper Kołek 41
 4. Kamil Kucik 40
Grzegorz Underlich 40
Marcin Babicz 40
Mariusz Raszewski 40
 8. Mariusz Paździora 39
Sebastian Murawski 39
Patryk Matyaszczyk 39
11. Radosław Luleczka 38
12. Mateusz Guła 37
Damian Doroszyński 37
 14. Hubert Jerzyk 36
Adam Urbanek 36
Hubert Woźniak 36
Piotrek Grochoła 36+1(Q&A)
 18. Jakub Cybichowski 35+1(Q&A)
Damian Olejnik 35
Marcin Januszkiewicz 35
Kuba Wypasek 35
22. Kamil Olender 34
 23. Rafał Zahora 33
Anna Paździora 33
25. Czarek Laskowski 32
 26.  Mundial 2014 31
Przemek Paździora 31
 28. Dawid Kachniarz 30
Łukasz Mysza 30
 Damian Dworacki 30
 31. Tomek Treffon 29
Mateusz Marek 29
 Tomek Twardy 29
 Mariusz Ciesielski 29
 35.  Yaroslav Labyuk 28
Andrzej Bąk 28
37. Daniel Bieńkowski 27
 Darek Bodzian 27
 Jakub Lachawiec 27
 Michał Szewczyk 27
 Barbara Paździora 27
 42. Mateusz Przybysz 26
 43. Tylko Sport 25
 44.  Sebastian Skrzeszewski 24
 45. Wojtek Zięba 22
Paweł Nowogrodzki 22
47. Dawid Węgorz 18
48. Barbara Nowak 17
Łukasz Bartczak 17
 50. Maciej Wyszyński 15
51. Bartosz Pawlak 14
52. Przemek Nowak 13
53. Rafał Stankiewicz 12
Sebastian Filipiak 12
55. Bartłomiej Kaczor 11
Mario Kempes 11
Dareczek Dareczek 11
58. Maciej Delewski 10
Tymoteusz Bromboszcz 10
60. Piotr Choina 9
Pan Lemur 9
 62.  Artur Ryszawa  8
63.  Paweł Olszyna  7
Marcin Filipek 7
Tomek Marciniak 7
Klaudia Topolska 7
67. Inga Zimnoch 6
Mikołaj Krzyżanowski 6
69. Piotr Tomaszkiewicz 4

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/mundialowy-typer-tylko-ekstraklasa/feed/ 0
GRUPA G: Brazylia, Serbia, Kamerun, Szwajcaria https://www.tylkoekstraklasa.pl/grupa-g-brazylia-serbia-kamerun-szwajcaria/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/grupa-g-brazylia-serbia-kamerun-szwajcaria/#respond Thu, 24 Nov 2022 08:31:39 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82593 Grupa G rozpoczyna swoje zmagania w czwartek. Każda z tych reprezentacji ma chrapkę na wyjście z grupy, ale zdecydowanym faworytem wydaje się być reprezentacja Brazylii.

BRAZYLIA

Bramkarze: Alisson (Liverpool), Ederson (Manchester City), Weverton (Palmeiras)

Obrońcy: Bremer (Juventus Turyn), Eder Militao (Real Madryt), Marquinhos (Paris Saint-Germain), Thiago Silva (Chelsea Londyn), Danilo (Juventus Turyn), Dani Alves (Pumas), Alex Sandro (Juventus Turyn), Alex Telles (Sevilla)

Pomocnicy: Bruno Guimaraes (Newcastle United), Casemiro (Manchester United), Everton Ribeiro (Flamengo), Fabinho (Liverpool), Fred (Manchester United), Lucas Paqueta (West Ham United)

Napastnicy: Antony (Manchester United), Gabriel Jesus (Arsenal Londyn), Gabriel Martinelli (Arsenal Londyn), Neymar (Paris Saint-Germain), Pedro (Flamengo), Raphinha (Barcelona), Richarlison (Tottenham Hotspur), Rodrygo (Real Madryt), Vinicius Junior (Real Madryt)

Konstelacja gwiazd. Tak można nazwać kadrę Brazylii, która jest najbardziej utytułowaną reprezentacją na Mistrzostwach Świata. Pięciokrotnie zwyciężali, czterokrotnie stawali na podium i dwa razy zdążyło im się kończyć mistrzostwa na najgorszym miejscu dla sportowca – czwartym miejscu. Eliminacje podpieczni Tite przeszli jak burza wygrywając 14 spotkań i trzy remisując. Szczególnie imponujący jest fakt, że strzelili aż 40 bramek i stracili zaledwie pięć.

Apetyt na kolejne mistrzostwo jest niesamowicie duży, bo ostatni raz główne trofeum podnieśli 20 lat temu na mistrzostwach w Korei Południowej i Japonii. Pomóc mają w tym tacy zawodnicy jak Neymar, Vinicius, Alisson czy Jesus. Wydaje się, że jest to ostatnia szansa na zdobycia mistrzostwa dla takich zawodników jak Thiago Silva czy Dani Alves. Nie da się ukryć, że kadra wygląda naprawdę bardzo imponująco, ale jak wiemy nie zawsze to co na papierze wydaje się mocne, przekłada się na sukcesy na wielkich turniejach.

Pierwszy mecz zespół z Ameryki Południowej rozegrają z Serbią. Serbia, podobnie jak i Szwajcaria byli rywalami Brazylii w grupie na poprzednich mistrzostwach świata. Wtedy wygrali z Serbią 2:0 i dzięki temu zwycięstwu zapewnili sobie awans z pierwszego miejsca do kolejnej fazy mundialu.

SERBIA

Bramkarze: Predrag Rajković (Mallorca), Vanja Milinković-Savić (Torino), Marko Dmitrović (Sevilla)

Obrońcy: Nikola Milenković (Fiorentina), Stefan Mitrović (Getafe), Strahinja Pavlović (Red Bull Salzburg), Milos Veljković (Werder Brema), Strahinja Eraković (Crvena zvezda), Filip Mladenović (Legia Warszawa), Srdan Babić (UD Almeria)

Pomocnicy: Sergej Milinković-Savić (Lazio), Filip Kostić (Juventus), Nemanja Gudelj (Sevilla), Ivan Ilić (Hellas Verona), Sasa Lukić (Torino), Darko Lazović (Hellas Verona), Andrija Zivković (PAOK), Uros Racić (Braga), Nemanja Maksimović (Getafe), Marko Grujić (FC Porto)

Napastnicy: Dusan Vlahović (Juventus), Aleksandar Mitrović (Fulham), Luka Jović (Fiorentina), Dusan Tadić (Ajax Amsterdam), Nemanja Radonjić (Torino), Filip Duricić (Sampdoria)

Pierwsza z dwóch ekip z Europy w tej grupie awansowała na mundial po raz piąty. Dużo Serbię łączy z Polską, gdyż nie może przełamać klątwy mistrzostw, polegającej na wyjściu z grupy. W XXI wieku nie udało im się tego dokonać. Do tego, aby została ta zła passa przerwana, będzie niezwykle trudno.

Podopieczni trenera Rajkovicia przeszli suchą stopą przez eliminacje. Zwyciężyli w grupie A, zajmując pierwsze miejsce przed Portugalią, z którą nie przegrali meczu, raz remisując i zwyciężając na wyjeździe. Najważniejszymi zawodnikami reprezentacji Serbii są bez wątpienia Aleksandar Mitrović, który imponuje formą w rozgrywkach Premier League, mając na koncie 9 bramek w 12 meczach, a także Dusan Tadić, Filip Kostić i Dusan Vlahović. Fani Serbii na pewno liczą na to, że formę z rozgrywek ligowych zawodnicy przełożą na reprezentację. Języczkiem uwagi, jest fakt, że szansę na występ ma Filip Mladenović, który na co dzień jest zawodnikiem Legii Warszawa.

Wielu zawodników z obecnej kadry występuje w silnych europejskich drużynach i można uznawać, że drużyna serbska może namieszać w tegorocznym mundialu.

KAMERUN

Bramkarze: Andre Onana (Inter Mediolan), Devis Epassy (Abha), Simon Ngapandouetnbu (Olympique Marsylia)

Obrońcy: Jean-Charles Castelletto (Nantes), Enzo Ebosse (Udinese), Collins Fai (Al-Tai), Olivier Mbaizo (Philadelphia Union), Nouhou Tolo (Seattle Sounders), Nicolas Nkoulou (Aris Saloniki), Christopher Wooh (Stade Rennes)

Pomocnicy: Olivier Ntcham (Swansea City), Gael Ondoua (Hannover 96), Martin Hongla (Hellas Werona), Pierre Kunde (Olympiakos), Samuel Gouet (Mechelen), Andre-Frank Zambo Anguissa (SSC Napoli), Jerome Ngom Mbekeli (Colombe Sportive)

Napastnicy: Moumi Ngamaleu (Dynamo Moskwa), Christian Bassogog (Shanghai Shenhua), Bryan Mbeumo (Brentford), Georges-Kevin Nkoudou (Besiktas), Jean-Pierre Nsame (Young Boys), Vincent Aboubakar (Al-Nassr), Karl Toko Ekambi (Olympique Lyon), Eric Maxim Choupo-Moting (Bayern Monachium), Souaibou Marou (Coton Sport)

Drużyna z Afryki nie ma zbyt bogatego CV jeśli chodzi o mistrzostwa świata. Tylko raz na osiem występów na mundialach doszli do etapu ćwierćfinału. Było to jednak bardzo dawno temu, bo w 1990 roku we Włoszech.

Nie tak dawno doszło do rewolucji w kadrze Kamerunu. Przyszedł nowy trener Rigobert Song, który wprowadził do kadry młodych zawodników. Nowy trener szybko wprowadził swoją wizję składu, wprowadzając do składu kolejnego napastnika. Wcześniej drużyna występowała głównie z osamotnionym Aboubakarem, ale od kilku meczów gra już w razem w linii z Choupo-Motingiem, który imponuje formą w Bayernie. Chyba nikt nie spodziewał, że napastnik będzie w aż tak dobrej formie. 11 bramek w 16 meczach Bayernu w tym sezonie i pewne miejsce w składzie zespołu Nagelsmanna. Po odejściu Lewandowskiego, nikt raczej nie wyobrażał sobie, że to Choupo-Moting będzie zastępcą dla Polaka. A tymczasem, przez lata wyśmiewany piłkarz z powodu jego wyborów klubów, w których był głębokim rezerwowym, stał się filarem drużyny.

Po raz pierwszy Kameruńczycy rozegrają spotkanie w czwartek z Szwajcarią. Będzie to także pierwszy oficjalny mecz pomiędzy tymi reprezentacjami w historii.

SZWAJCARIA

Bramkarze: Yann Sommer (Borussia Moenchengladbach), Jonas Omlin (Montpellier), Gregor Kobel (Borussia Dortmund), Philipp Koehn (Red Bull Salzburg)

Obrońcy: Ricardo Rodriguez (Torino), Fabian Schaer (Newcastle United), Manuel Akanji (Manchester City), Nico Elvedi (Borussia Moenchengladbach), Silvan Widmer (Mainz), Eray Coemert (Valencia)

Pomocnicy: Xherdan Shaqiri (Chicago Fire), Granit Xhaka (Arsenal Londyn), Remo Freuler (Nottingham Forest), Denis Zakaria (Chelsea Lodnyn), Djibril Sow (Eintracht Frankfurt), Renato Steffen (Lugano), Edimilson Fernandes (Mainz), Fabian Frei (FC Basel), Michel Aebischer (Bologna), Ardon Jashari (Luzern), Fabian Rieder (Young Boys Brno)

Napastnicy: Haris Seferović (Galatasaray), Breel Embolo (AS Monaco), Ruben Vargas (Augsburg), Christian Fassnacht (Young Boys Brno), Noah Okafor (Red Bull Salzburg)

Przed Szwajcarami ogromna szansa na pobicie swojego największego osiągnięcia na mundialach. Piłkarze będą celować w trzeci awans z rzędu do 1/8 finału, a kto wie może będzie im dane zagrać w kolejnych etapach. Poprzednio w 2014 i 2018 roku, odpadali odpowiednio z Argentyną i Szwecją.

W eliminacjach do obecnego mundialu Szwajcarzy pokonali ekipę ,wydaje się największych nieobecnych mundialu w Katarze czyli Włochów. 18 punktów podopiecznych trenera Yakina i bezpośredni awans z pierwszego miejsca. Trzon drużyny cały czas stanowią tacy zawodnicy jak Yann Sommer, Granit Xhaka czy Xhedran Shaqiri. Dla dwóch pierwszy będzie to trzeci mundial z rzędu, z kolei dla skrzydłowego Chicago Fire już czwarty, bo znalazł się w kadrze na mistrzostwa w 2010 roku i zagrał 12 minut przeciwko Argentynie. Jeśli do tego grona dodamy utalentowanych młodzian jak Embolo czy Sow to zespół wygląda na papierze bardzo solidnie.

Ponownie w grupie zmierzą się z Brazylią i Serbią, czyli zespołami z którymi nie przegrywali na ostatnich mistrzostwach, a to zapowiada niezwykle emocjonującą walkę o awans do kolejnej rundy mudnialu.

Terminarz grupy G:

Czwartek, 24 listopada

Szwajcaria – Kamerun (11:00)

Brazylia – Serbia (20:00)

 

Poniedziałek, 28 listopada

Kamerun – Serbia (11:00)

Brazylia – Szwajcaria (17:00)

 

Piątek, 2 grudnia

Serbia – Szwajcaria (20:00)

Kamerun – Brazylia (20:00)

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/grupa-g-brazylia-serbia-kamerun-szwajcaria/feed/ 0
Wynik leszy niż gra. Wielki niedosyt po pierwszym meczu Polaków! https://www.tylkoekstraklasa.pl/wynik-leszy-niz-gra-wielki-niedosyt-po-pierwszym-meczu-polakow/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/wynik-leszy-niz-gra-wielki-niedosyt-po-pierwszym-meczu-polakow/#respond Tue, 22 Nov 2022 19:23:25 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82590 Bezbramkowym remisem zakończyło się starcie Meksyku z Polską w drugim meczu grupy C. Była szansa na zwycięstwo, ale rzutu karnego na bramkę nie zamienił Robert Lewandowski. 

Oba zespoły rozpoczęły spotkanie bardzo nerwowo i chaotycznie, co powodowało kilka błędów w defensywie. Zgodnie z przewidywaniami Polska rozpoczęła spotkanie z czteroma defensorami, którzy spisali się naprawdę solidnie. Szczególne słowa uznania należą się Bereszyńskiemu, który zagrał po raz kolejny po lewej stronie i naprawdę nie zawiódł.

Pierwsza połowa spotkania toczyła się pod dyktando Meksykanów. Żywi, dynamiczni skrzydłowi tworzyli dużo szumu, z którego jednak niewiele wynikało. Pierwszą sytuację wykreowali już w pierwszych minutach meczu, kiedy to błąd popełnił Kiwior, który zbyt nonszalancko podszedł do rozegrania piłki, ale na nasze szczęście rywale nie wykorzystali tej szansy. Reprezentanci Polski pojedynczymi zrywami nie mogli zagrozić bramce Guillermo Ochoi. Lewandowski był bardzo szczegółowo kryty przez dwóch stoperów drużyny Gerardo Martino i to sprawiało, że nie było wielkiej szansy na utrzymanie się w okolicach pola karnego Meksyku.

Na drugą połowę nie wyszedł już Nicola Zalewski, który niewiele dał w ofensywie, a także miał problemy z asekuracją pozycji lewego obrońcy, przez co selekcjoner Czesław Michniewicz postanowił, że na skrzydło przeniesie się Szymański, a Bielik wzmocni obsadę środka pola. I nadeszła jak się później okazało, jedyna tak naprawdę poważna szansa dla naszej kadry na strzelenie bramki. Robert Lewandowski został powalony w polu karnym rywali i sędzia po analizie VAR wskazał na punkt karny. Rzut karny to jeszcze nie bramka i niestety ten scenariusz ziścił się tym razem. Nie było tego charakterystycznego nabiegu kapitana kadry i niestety Ochoa wyczuł intencje strzelca i bez problemu obronił jedenastkę. Nie zdarzało się, żeby Lewandowski zmarnował dwie jedenastki z rzędu, ponieważ pomylił się również w meczu Barcelony. Końcówka meczu pokazała, że nasza drużyna mogła zagrozić rywalom, tylko niestety nastąpiło to zbyt późno.

Meksyk był dzisiaj do ogrania, ale niestety nam tego nie udało dokonać. Prawda jest taka, że czekają nas jeszcze mecze z Arabią Saudyjską, która dzisiaj pokonała dość niespodziewanie Argentynę, z którą również przyjdzie nam się zmierzyć. Podsumowując, pozostaje niedosyt i miejmy nadzieję, że nasi kadrowicze zagrają zdecydowanie lepiej w kolejnych spotkaniach. Na plus formacja obronna naszego zespołu i z tego pozostaje nam się cieszyć.

Kolejny mecz już w sobotę, kiedy to przyjdzie nam rywalizować z Arabią Saudyjską.

Meksyk 0:0 Polska

Meksyk: Ochoa – Montes, Moreno, Sanchez, Gallardo, Alvarez, Herrera (71′ Jimenez), Chavez, Vega (84′ Antuna), Martin (71′ Rodriguez), Lozano

Polska: Szczęsny – Cash, Glik, Kiwior, Bereszyński, Kamiński, Krychowiak, Szymański (76′ Frankowski), Zieliński (87′ Milik), Zalewski (46′ Bielik), Lewandowski

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/wynik-leszy-niz-gra-wielki-niedosyt-po-pierwszym-meczu-polakow/feed/ 0
Nastał dzień dzisiejszy. Polacy rozpoczynają grę na mundialu! https://www.tylkoekstraklasa.pl/nastal-dzien-dzisiejszy-polacy-rozpoczynaja-gre-na-mundialu/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/nastal-dzien-dzisiejszy-polacy-rozpoczynaja-gre-na-mundialu/#respond Tue, 22 Nov 2022 05:51:24 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82588 W trzecim dniu Mistrzostw Świata w Katarze do gry wchodzą reprezentacje rywalizujące w grupie C. Równoznaczne z tym jest fakt, że już dzisiaj reprezentacja Polski po raz pierwszy rozegra mecz na katarskich boiskach stając naprzeciw Meksykanom. Czas rozpocząć mundial z wysokiego C.

Już na samą inaugurację mundialu w Katarze czeka naszą reprezentację prawdopodobnie najważniejsze spotkanie na tych mistrzostwach. To głównie z reprezentacją Meksyku przyjdzie nam rywalizować o drugie miejsce w grupie C. Zwycięstwo z Meksykiem byłoby doskonałym startem tego turnieju, a ewentualna porażka pokrzyżuje szyki naszej kadrze i zdecydowanie zmniejszy szasnę na wyjście z grupy. Reprezentanci Polski będą mieli szansę powalczyć o pierwsze w XXI wieku wyjście z grypy na mundialu i dojście do fazy pucharowej. Żeby jednak tak się stało potrzeba solidnie rozegranego spotkania.

Osiem oficjalnych spotkań pomiędzy tymi zespołami zostało rozegranych do tej pory. Bilans to po trzy zwycięstwa Meksyku i Polski i dwa remisy. Niestety, ostatnie zwycięstwo nad Meksykiem miało miejsce 44 lata temu. Od tego czasu Meksykanie zwyciężyli trzykrotnie, podobnie jak w ostatnim meczu pomiędzy tymi reprezentacjami, które odbyło się pięć lat temu.

Meksyk po raz siedemnasty wystąpi na mistrzostwach Świata. Co ciekawe, od 1994 roku regularnie meldują się w 1/8 finału. Największym sukcesem zespołu z Ameryki Północnej jest dojście do etapu ćwierćfinału w 1970 i 1986 roku. Obecnie drużyna Gerardo Martino znajduje się na 13. miejscu w rankingu FIFA. Meksyk jest niepokonany w ostatnich sześciu spotkaniach otwierających na mistrzostwach świata. Gwiazdami zespołu są doświadczeni i obyci z grą w kadrze Hirving Lozano, Guillermo Ochoa i Andres Guardado, którzy są wspierani przez młodszych zawodników takich jak Alexis Vega. W składzie Meksyku nie spodziewa się Raula Jimeneza, którzy przez ostatnie trzy miesiące leczył kontuzje pachwiny.

Po raz ósmy reprezentacja Polski rozegra turnieju mistrzostw świata. Ostatni wielki sukces odnieśliśmy w 1982 w Hiszpanii, kiedy to drużyna Antoniego Piechniczka miała w swoim składzie gwiazdy takie jak Boniek, Lato czy Szarmach. Kibice z niecierpliwością czekają na przełamanie polskiej kadry na mundialach i wszystkie nadzieje pokładają w tegorocznym turnieju. Nic dziwnego, skoro w składzie mamy gwiazdę FC Barcelony i najlepszego napastnika świata, podstawowego bramkarza Juventusu czy też czołowego zawodnika innego włoskiego zespołu SSC Napoli. W ostatnich kilku spotkaniach głównym ustawieniem było 1-3-5-2, ale najbardziej prawdopodobnym ustawienie na Meksyk jest 1-4-2-3-1. Wynika to głównie z faktu, że Meksykanie mają niskich, bardzo dynamicznych skrzydłowych, a także z bardzo słabej gry Polaków w tym ustawieniu w ostatnim meczu kontrolnym z Chile (1:0). Mówi się, że Czesław Michniewicz potrafi przygotować taktykę zespołu na konkretny mecz i wierzymy, iż historia zatoczy koło, a my Polacy będziemy jutro mogli cieszyć się nie tylko z trzech punktów, ale także dobrej gry naszej kadry.

Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki za naszych rodaków. Początek meczu o godzinie 17:00. Transmisja w TVP1 i TVP Sport.

Przypuszczalne składy:

Meksyk: Ochoa- Sanchez, Montes, Moreno, Gallardo – Alvarez, Herrera, Guardado – Lozano, Martin, Vega

Polska: Szczęsny- Cash, Glik, Kiwior, Bereszyński- Krychowiak, Bielik- Kamiński, Zieliński, Zalewski- Lewandowski

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/nastal-dzien-dzisiejszy-polacy-rozpoczynaja-gre-na-mundialu/feed/ 0
Polacy na mundialu po raz ósmy. Czy tym razem nie zagramy meczu o honor? https://www.tylkoekstraklasa.pl/polacy-na-mundialu-po-raz-osmy-czy-tym-razem-nie-zagramy-meczu-o-honor/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/polacy-na-mundialu-po-raz-osmy-czy-tym-razem-nie-zagramy-meczu-o-honor/#respond Mon, 21 Nov 2022 10:40:23 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=82579 Ósmy mundial, czwarty w XXI wieku i być może pierwszy udany dla naszej kadry. Jak do tej pory tylko zawodziliśmy, a nasze spotkania kończyły się w grupie bym niechcianym przez nas meczem o honor. Teraz może być inaczej, kadra doświadczona, piłkarze z mocnych klubów i chyba najlepsza atmosfera wokoło kadry bez dmuchania balonika. Zresztą… ten mundial w Katarze jest dla nas tak odległy i mało przyziemny jak ceny baraków, które można wynająć jako pokoje mieszkalne w Katarze na czas mistrzostw.

Historia polskiej piłki

Na początek trochę o historii – Polacy jadą ósmy raz na mistrzostwa, a największe sukcesy święciliśmy w 1974 i 1982 roku, kiedy to z mundialu przyjeżdżaliśmy z brązowym medalem. Od 1986 roku nie wyszliśmy z grupy w trakcie każdego z kolejnych turniejów, a pojechaliśmy na takie trzy: w Korei i Japonii, w Niemczech i w Rosji. Nasze największe sukcesy odnosiliśmy w RFN w 74. roku ogrywając Brazylię 1:0 w meczu o brązowy medal oraz w 82. roku ogrywając 3:2 Francję.

Na Euro graliśmy jak dotąd wszystko od 2008 roku, ale tylko raz we Francji w 2016 roku dotarliśmy do ćwierćfinału, co jest naszym najlepszym osiągnięciem w piłce nożnej od ponad 20 lat!

Ostatnie 5 spotkań przed mundialem mieliśmy w kratkę, 2 wygrane z Walią 1:0 oraz Chile tuż przed mundialem także 1:0, remis z Holandią 2:2 i 2 porażki z Belgią 0:1 i Holandią 0:2. Nasz kapitan Robert Lewandowski, a za razem największa gwiazda polskiego futbolu w historii pobił wszelkie rekordy już jakiś czas temu, ma najwięcej występów i bramek na koncie w historii kadry – 134 mecze i 76 bramek.

Michniewicz napisze własną historię?

Łzy Michniewicza po wygranym meczu barażowym ze Szwecją były zwieńczeniem dosyć pokrętnej historii polskiej piłki ostatnich lat. Był to ciąg przyczynowo-skutkowy zakończony happy-endem po tym jak wiele dziwnych sytuacji zdarzyło się od końca 2020 roku. Przypomnijmy, że wtedy Jerzy Brzęczek po niezłych eliminacjach awansował na Euro 2020/21 i… został zwolniony na przełomie roków. Ówczesny prezes PZPN Zbigniew Boniek zaryzykował i nijakiego Brzęczka wymienił na Paulo Souze, było to ryzyko – wóz albo przewóz – albo spektakularnie zawalimy mistrzostwa dając kadrę kilka miesięcy przed turniejem, albo osiągniemy nadspodziewany sukces. Skończyło się jak zawsze, czyli na tym pierwszym, a marzenia o awansie z grupy wybili nam Szwedzi. Później były eliminacje do mundialu, które zakończyliśmy na miejscu barażowym, mimo to i tak był spory hejt na Portugalczyka, później zwanego „siwym bajerantem”, którym się kilka miesięcy później okazał. Odpuszczono na koniec mecz z Węgrami co sprawiło, że nie mieliśmy rozstawienia w barażach i pierwszy mecz gralibyśmy na wyjeździe. Szczęście w nieszczęściu dało nam to co stało się później. W grudniu gruchnęła wieść o tym, że „siwy bajerant” znalazł sobie nowego pracodawcę w Brazylii, który da mu jeszcze więcej pieniędzy, ta zmiana jak się okazało, była kluczowa, dało to pretekst do darmowego rozwiązania dosyć drogiego kontraktu z Portugalczykiem. Wtedy można było powierzyć kadrę komuś nowemu, który nieco poważniej zajmie się naszym futbolem. Później wojna wywołana przez Rosję sprawiła, że ten brak rozstawienia, który „załatwił” nam Souza okazał się zbawienny. Pod naciskami politycznymi i związku, UEFA ugięła się i meczu z Rosjanami nie musieliśmy grać, było łatwiej, ale przecież trzeba było ograć nasze nemezis – czyli reprezentację Szwecji. Ten ciąg zdarzeń, dosyć burzliwych, od porażki ze Skandynawami na Euro do wygranych barażów, musiał się wydarzyć, ta historia dla nielubianego w mediach Michniewicza musiała zakończyć się taką puentą. Teraz pytanie jaką historię napisze sam selekcjoner? W Lidze Narodów osiągnął cel minimum, jednak wiele spotkań pozostawiało wiele do życzenia. Wygrane z Walią i remis z Holandią to mimo wszystko, przy słabej grze, było lekko poniżej naszych oczekiwań. Jednak nikt nie brał Ligi Narodów na poważnie i nie zakładał awansu do fazy finałowej rozgrywek. Teraz selekcjoner ma szansę się wykazać na imprezie docelowej, to jak zagra nasza reprezentacja będzie rzutować na jego przyszłość w PZPN. Celem jest, jak sam podkreśla, czwarty mecz, a zadanie nie będzie łatwe. Czesiu to zadaniowiec, co pokazał niejednokrotnie, na Euro U21 ogrywając Belgię i Włochy, awansując z Legią do europejskich pucharów czy ogrywając Szwecję. Teraz egzamin będzie podczas meczu z Meksykiem, wygrana przy założeniu ogrania najsłabszej Arabii Saudyjskiej da nam niemal pewny awans, ale coś nam się wydaje, że i tym razem Michniewicz da sobie radę.

Jakim ustawieniem na Meksyk, Arabię i Argentynę?

Takie pytanie zadaje sobie każdy kibic przed mundialem, ale pewnie i sam selekcjoner, który nawet w meczu z Chile testował kilka ustawień w trakcie jednego spotkania. Eksperyment z trójką z tyłu od początku spotkania miał być chyba swoistą zasłoną dymną i formacją awaryjną testowaną na wypadek konieczności mocnego zaryglowania defensywy. Formacja tego typu charakteryzuje się tym, że najlepsze drużyny potrafią grać w niej bardzo ofensywnie, jednak nasi piłkarze, czy to w kadrze, czy to w klubach tego nie potrafią, większość drużyn na czele z reprezentacją gra bardzo słabo, o czym przekonał się nie tylko Michniewicz podczas meczów Ligi Narodów i sparingu z Chile, ale także Paulo Souza czy Adam Nawałka na mundialu w Rosji. Nasi piłkarze nie byli szkoleni w tych systemach i mimo że w klubach im wychodzi to dobrze (otoczeni są piłkarzami, którzy bardziej rozumieją taką formację), to gdy zjeżdżają się na zgrupowanie coś nie gra. Wydaje się, że próba generalna z Chile wybiła ten pomysł Michniewiczowi z głowy w kontekście spotkania z Meksykiem, gdzie trzeba będzie się przeciwstawić szybkim i niskim graczom. Trzech wysokich stoperów nam nie będzie potrzebne, bo i wrzutek będzie mało, a rajdy bocznymi strefami boiska będą musieli blokować boczni obrońcy i wybiegani boczni pomocnicy, a takich mamy i to w formie kilku. Frankowski, Skóraś, Kamiński czy Grosicki są w gazie, końcówka rundy w ich klubach to popis gry i wysokiej formy. Dlatego powinniśmy przede wszystkim zaryglować boki o środek pola by Hirving Lozano ze spółką się nie rozkręcili, dlatego na to spotkanie prawdopodobnie wyjdziemy systemem 4-5-1. Spotkanie z Arabią było od początku rozważane z grą „czwórką” z tyłu, jednak przy mniejszej klasie przeciwnika możemy pokusić się o ustawienie jeszcze bardziej ofensywne z Piotrem Zielińskim na „8” i grą na dwóch napastników. Mecz z Argentyną, zakładając, że poprzednie spotkania potoczą się po naszej myśli, będzie tym, w którym nastawimy się na bronienie i kontry i być może wtedy przyjdzie czas na ustawienie z trójką stoperów z tyłu, którzy będą mieli za zadanie zatrzymać ultramocną formację ofensywną Argentyńczyków. Oby ten plan wypalił, byśmy nie musieli się martwić wynikiem w ostatnim meczu, który być może będzie łatwiej uzyskać, z racji tego, że Argentyna może już wtedy być pewna awansu.

Planowana jedenastka na mecz z Meksykiem: Szczęsny – Cash, Glik, Kiwior, Bereszyński – Krychowiak, Bielik – Szymański, Zieliński, Kamiński – Lewandowski

—————————————-

Kadra Polski:

Bramkarze: Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski, Kamil Grabara

Obrońcy: Kamil Glik, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Robert Gumny, Nicola Zalewski, Matty Cash, Bartosz Bereszyński

Pomocnicy: Michał Skóraś, Przemysław Frankowski, Jakub Kamiński, Kamil Grosicki, Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak, Krystian Bielik, Sebastian Szymański, Damian Szymański, Szymon Żurkowski

Napastnicy: Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Karol Świderski, Krzysztof Piątek

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/polacy-na-mundialu-po-raz-osmy-czy-tym-razem-nie-zagramy-meczu-o-honor/feed/ 0