Tomasz Gasztold – Tylko Ekstraklasa https://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Mon, 20 Apr 2026 23:13:29 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Niby bezpieczni ale… nie do końca. Miejsca 11-15 https://www.tylkoekstraklasa.pl/niby-bezpieczni-ale-nie-do-konca-miejsca-11-15/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/niby-bezpieczni-ale-nie-do-konca-miejsca-11-15/#respond Fri, 14 Jan 2022 19:24:01 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78646 Miejsce 11 – Jagiellonia Białystok

Sytuację tego klubu jesienią opisałem w oddzielnym poście http://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonskie-falowanie/

Miejsce 12 – Piast Gliwice

Spore rozczarowanie, bo to zespół z dużym potencjałem, bardzo dobrymi zawodnikami i świetnym trenerem. Osiem zwycięstw i osiem porażek nie przynosi chluby, jednak żeby choć trochę rozgrzeszyć drużynę warto wspomnieć, że klub stracił niedawno opokę i dobrego ducha Gerarda Badię, superstrzelca Jakuba Świerczoka, oraz na dużą część rundy kontuzjowanego kapitana Jakuba Czerwińskiego.

Błędy indywidualne, brak koncentracji w końcówkach meczów, niestabilna gra obrońców przełożyło się na duże straty punktowe.

Grę drużyny ciągnęli pomocnicy – w środku pola Sokołowski  (5 goli) , Chrapek (4 gole)  i na skrzydle Kądzior ( 7 asyst).

Na minus na pewno trzeba zaliczyć skuteczność zespołu, a szczególnie napastników. Wyrwy w ataku jaka powstała po odejściu Świerczoka, nie zdołał załatać nowy nabytek Alberto Toril.

Miejsce 13 – Wisła Kraków

Wraz z przyjściem przed sezonem uznanego na Słowacji trenera Adriana Guli w Krakowie miała pojawić się też nowa jakość w grze zespołu. Jak to często bywa w naszej ukochanej Ekstraklasie plany planami, a życie pisze inne scenariusze. Nie dość, że gra była mocno w kratkę to jeszcze na próżno szukać w poczynaniach Wiślaków ładu i składu, a prościej to ujmując brak taktyki, pomysłu i impulsu od nowego trenera.

Zespół przegrywał mecze często po błędach indywidualnych, obrońcy delikatnie mówiąc nie byli opoką swojego zespołu, a od tak doświadczonych zawodników jak Frydrych, Sadlok czy Uryga można wymagać solidności.

Niewątpliwie na plus ekipie z grodu Kraka trzeba zapisać mądre i skuteczne wprowadzanie do pierwszej jedenastki młodzieżowców. Jeżeli tacy zawodnicy jak Mikołaj Biegański, Konrad Gruszkowski, Piotr Starzyński czy Mateusz Młyński stanowią o sile zespołu to można mówić o sukcesie sportowym i w niedalekiej przyszłości finansowym.

Miejsce 14 – Zagłębie Lubin

Zespół z Lubina według większości piłkarskich kibiców był jednym z największych jesiennych rozczarowań. 11 porażek i tylko 4 punkty przewagi nad strefą spadkową może skutkować bardzo nerwową wiosną. Wydawać by się mogło, że drużyna tak dobrze finansowana, posiadająca stały dostęp świeżej krwi z własnej Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie nie powinna mieć kłopotów. Jednak jak uczy historia co kilka lat Zagłębie egzystuje w lidze w myśl powiedzenia – „jeżeli jest tak dobrze to czemu jest tak źle”.

W zasadzie trudno jest kogokolwiek wyróżnić. Brak było liderów w poszczególnych formacjach, a predysponowani do tego zawodnicy w tej rundzie znacznie obniżyli loty.  Tacy zawodnicy jak Starzyński, Szysz, Chodyna grali mocno w kratkę i raczej osiągali niziny niż zdobywali szczyty.

Mimo wszystko na wyróżnienie zasługuje bramkarz Dominik Hładun. Pomimo że wyciągał piłkę z siatki najczęściej w lidze, to jednocześnie miał najwięcej obronionych strzałów. Aż strach pomyśleć którą pozycję okupowałoby aktualnie  Zagłębie gdyby nie ich golkiper.

Nadzieją zespołu jest niewątpliwie Akademia która systematycznie produkuje piłkarskie perełki. W tym sezonie grali już Kacper Lepczyński (20 lat, 4 mecze, 228 minut), Patryk Kusztal (18 lat, 3 mecze, 71 minut), Tomasz Pieńko (17 lat, 5 meczów, 59 minut), oraz Bartłomiej Kłudka 19 lat i  Oliwier Słowiński 16 lat.

Utalentowana młodzież cieszy, jednak kiedy klubowi zagląda w oczy widmo spadku w rundzie wiosennej nie będzie sentymentów. Brutalna walka o ligowy byt to nie czas na wprowadzanie młodości tylko postawienie na doświadczenie i charakter.

15 miejsce – Górnik Łęczna

Jesienna przygoda Górnika w lidze to istna droga z piekła do nieba. Po 16 ligowych meczach zespół miał na swoim koncie zaszczytne jedno zwycięstwo i zajmował zasłużone ostatnie miejsce w tabeli. Wtedy konia z rzędem kto nie myślał o tym zespole jak o murowanym spadkowiczu. Potem akcja potoczyła się błyskawicznie. Wygrana na początku grudnia z Jagiellonią, potem z Cracovią i na koniec z Zagłębiem Lubin pozwala powiedzieć o drużynie Kamila Kieresia, że prawdziwych mężczyzn  poznaje się po tym jak kończą, a nie jak zaczynają. Niesamowity  jest  fakt, że  Górnicy zdobyli w trzech ostatnich meczach tyle samo punktów co przez poprzednie pół roku w Ekstraklasie!!!

Na plusy na pewno trzeba zaliczyć aspekt psychologiczny,  kiedy to drużyna z góry skazana na porażkę zamiast dograć pokornie sezon do końca i spaść z ligi pokazuje ogromny chart ducha, powstaje z kolan i walczy z podniesionym czołem o ligowy byt. Zespół ogólnie można określić jako grający solidnie i zespołowo bez zdecydowanych indywidualności. Jednak  tacy piłkarze jak bramkarz Hubert Gostomski czy Damian Gąska wyróżniali się równą formą i czymś jeszcze co czasami pozwalało utrzymać remis, lub wywieźć zwycięstwo. Absolutnie nie można zapomnieć jednak o Bartoszu Śpiączce który został najskuteczniejszym Polakiem w lidze i przypomniał się kibicom którzy skazali go już dawno na piłkarską emeryturę.

 

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/niby-bezpieczni-ale-nie-do-konca-miejsca-11-15/feed/ 0
Jagiellońskie falowanie https://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonskie-falowanie/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonskie-falowanie/#respond Sun, 02 Jan 2022 12:08:13 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78561 Białostocki zespół w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 ciężko jest jednoznacznie ocenić. Świetny początek zwiastował walkę o puchary – trzy mecze i 7 punktów. Potem coś się wysypało, a wręcz z hukiem rozpadło – 5 meczów i 2 punkty. Ale, ale! Następnie Jaga gra z liderem z Poznania i wygrywa,a tydzień później zabiera 3 punkty z Lubina! Hej, mówią kibice w Białymstoku teraz wracamy na właściwe tory. Nic bardziej mylnego. W 9 ostatnich meczach drużyna Ireneusza Mamrota zdobywa 9 punktów i na półmetku zajmuje 11 miejsce z marną przewagą 8 punktów od miejsca spadkowego. Na ostatni mecz jedzie do Częstochowy, gdzie czeka ją niejako  spotkanie weryfikujące jesienne zmagania. Rozbity w Białymstoku 3:0  Raków (grający w sierpniu w osłabionym składzie) pała rządzą rewanżu i wrzuca żółto czerwonym 5 bramek wszystkie w drugiej połowie. Białostocczanie mogą się tylko przyglądać śmigającym w ich polu karnym rywalom. Jak się potem okaże wynik ten ma kolosalny wpływ na dalsze losy trenera oraz prezes klubu. Kibice Jagiellonii dostają pod choinkę „njusa” o zwolnieniu Ireneusza Mamrota oraz Agnieszki Syczewskiej.

Do poprawy

Znamienny w grze Pszczółek był fakt, że zaczynali grać dopiero w drugich połowach, kiedy wynik był już mocno nie w porządku. Ślamazarne wchodzenie w mecz piłkarzy Jagi można przyrównać do zimowego snu niedźwiedzia który budzi się wiosną i dopiero zaczyna swoje harce. Zaczynając od bramki – Pavels Steinbors choć to uznany fachowiec, ale wieku nie da się oszukać i w tym sezonie częściej się kurował, niż występował na boisku. Zastępował go młody Xavier Dziekoński, chłopak utalentowany z dużym refleksem jednak  nie ustrzegł się katastrofalnych błędów, które kosztowały zespół kilka punktów. Gra obrońców też nie należała do udanych. Bardzo wolni Augustyn z Puerto często nie nadążali za napastnikami,co skutkowało kartkami i utratą bramek. W pomocy brak było rozgrywającego, bo kreowany na playmakera Pospisil zamiast rozgrywać z uporem maniaka biegał  z piłką w poprzek boiska i odgrywał bezpiecznie do tyłu.  Jeżeli dodamy do tego kontuzję Imaza i kompletny brak napadziora z krwi i kości wychodzi nam, że projekt Mamrota nie mógł się udać. Wydaje się że w każdej formacji przyda się nowy zawodnik. W bramce doświadczony, nie podatny na kontuzje golkiper. W obronie szybki skrzydłowy, w pomocy ktoś do rozgrywania. W ataku potrzeba największych wzmocnień. Trubeha jeszcze nie dorósł do Ekstraklasy, Cernych nie jest typowym egzekutorem, a Żyro ma duże problemy  ze skutecznością .

Na plus

Niewątpliwie bardzo udaną rundę zanotowali Taras Romańczuk, Michał Pazdan i Jesus Imaz. Pierwszy z nich kapitan zespołu to człowiek instytucja na boisku. Odbierał piłkę, rozgrywał, strzelał gole, podpowiadał, ale też ochrzanił kiedy potrzeba. Pazdan podobnie – garściami czerpał z doświadczenia jakie nabył przez lata gry i bez jego świetnego przeglądu pola, asekuracji Jaga miałaby teraz punktowy ból głowy. Imaza natomiast nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyróżniał się kulturą gry, techniką, nastrzelał 7 bramek, a gdyby nie kontuzja byłoby więcej. Momentami było widać ogromną przepaść między umiejętnościami jego, a kolegów z zespołu. Momentami do dyspozycji Hiszpana dołączał się Prikril, ale u niego denerwujące są duże wahania formy.

 

 

 

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonskie-falowanie/feed/ 0
Fenomen Radomiaka https://www.tylkoekstraklasa.pl/fenomen-radomiaka/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/fenomen-radomiaka/#respond Mon, 27 Dec 2021 21:48:52 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78544 Radomiak Radom to  niespodzianka, a nawet sensacja pierwszej rundy sezonu 2021/2022. W poprzednim sezonie ubrani w zielone stroje piłkarze Warty sprawiali psikusa silniejszym zespołom. W tym, ich role przejęli także przywdziewający zielone trykoty zawodnicy z Radomia. Jednak na porównywanie swojego zespołu do rewelacji poprzednich rozgrywek, nie zgadza się trener Dariusz Banasik – Nie lubię porównania do Warty z zeszłego sezonu, bo gramy całkiem inny futbol. Ma on na myśli przede wszystkim styl gry, dużo bardziej ofensywny, niż drużyny z Poznania.

RADOMIAK JEŹDZI JAK  ROLLERCOASTER

Radomiak to zespół po przejściach dzięki którym wydaje się być dziś silniejszym. Jeszcze 12 lat temu grał w 4 lidze, 7 lat temu spadał z drugiej do trzeciej i jego przyszłość rysowała się w ciemnych barwach. Jednak dzięki poświęceniu miejscowych kibiców zadłużony klub zaczął wychodzić na prostą. Stowarzyszenie  kibiców „Tylko Radomiak” ma pełne prawo mówić teraz głośno – Klub to MyTo oni pomogli znaleźć sponsorów, spłacić część długów, zarządzać klubem, kiedy widmo upadku zaglądało w oczy. Fundamenty pod dzisiejsze sukcesy zapoczątkowało zatrudnienie w 2014 roku na stanowisko szkoleniowca nieznanego szerzej Jacka Magnuszewskiego. Trzecioligowa wówczas drużyna w cuglach ( 17 punktów przewagi nad drugim w tabeli zespołem) awansowała do 2 ligi. Na tym ambitni działacze nie poprzestali i w klubie zatrudniono na stanowisku prezesa byłego sędziego, przedsiębiorcę, mającego szerokie kontakty w świecie piłkarskim Sławomira Stempniewskiego.  Stał się również współwłaścicielem klubu co skutkowało dużą chęcią natychmiastowego wykazania się wynikami. Nie żałując środków do klubu zaczęto sprowadzać piłkarzy  z przeszłością reprezentacyjną czy znanych trenerów ( Werner Liczka, Robert Podoliński), co jednak nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Dopiero w sezonie 2018/2019 zdecydowano się na angaż Dariusza Banasika. Oczywiście od nowego trenera żądano awansu, ale nikt nie spodziewał się, że w trzy lata zdoła awansować aż dwukrotnie. Radomiak był już objawieniem końcówki zmagań pierwszej ligi w sezonie 2019/2020 kiedy to w finale baraży przegrał nieznacznie z Wartą Poznań. Następny sezon mimo straty w przerwie letniej połowy wyjściowego składu to już dominacja graczy z Radomia, którzy już bez baraży dostali się  (po 36 latach przerwy) na najwyższy poziom rozgrywkowy.

POGROMCY FAWORYTÓW

Udało się zebrać grupę mężczyzn, którzy są głodni sukcesu – tak tłumaczy świetne wyniki zbudowanej przez siebie machiny Dariusz Banasik. Jego piłkarze są tak głodni i rządni aplauzu, że nie straszne im wyżej notowane zespoły. Wręcz przeciwnie, im bardziej utytułowany rywal, tym większa chęć zdobycia skalpu. W obecnych rozgrywkach wygrali już z Lechem, dwukrotnie rozbili Legią, zremisowali z Rakowem, Pogonią, Lechią, czyli nie ponieśli ani jednej  porażki z całą czołówką ligi!  Zespół  charakteryzuje się dużą odpowiedzialnością pod własną bramką ( tylko 16 straconych bramek czyli drugi wynik w lidze), alergią na przegrywanie ( tylko 2 porażki na wyjazdach ze Stalą i Wisłą Płock), oraz świetną grą u siebie gdzie nie przegrali jeszcze w tym sezonie. Oglądając mecze tej drużyny rzuca się w oczy ciekawy sposób rozgrywania akcji w ofensywie. Można odnieść wrażenie, że atakując bramkę rywali gracze z Radomia mają zakodowane, że każda akcja jeżeli nie golem to musi zakończyć się przynajmniej celnym strzałem na bramkę. W ich sposobie ataku próżno doszukiwać się niecelnych podań, głupich strat piłki. Jeżeli dodamy do tego kreatywność, nieszablonowość zagrań niektórych zawodników wychodzi nam drużyna na którą przeciwnikowi ciężko jest znaleźć receptę.

ZAWODNICY PO PRZEJŚCIACH.

O ile Banasik umiejętnie dobrał i poukładał klocki, to wykonawcami na boisku zamierzeń szkoleniowca są piłkarze. W Radomiu zebrała się mieszanka polskich i zagranicznych futbolistów po przejściach, którzy ciągle mają dużo do udowodnienia. Król lewej strony Dawid Abramowicz parę lat temu wybierał się pracować fizycznie za granicę i to bynajmniej nie w roli piłkarza. Ostoja defensywy Raphael Rossi niechciany w Szwajcarii, nie łapał się w składzie Sionu. Wykupiony 10 lat temu z Zawiszy Rzgów obecny kapitan, najlepszy strzelec w historii klubu Leandro jest po przejściach z depresją. Król odbiorów piłki Michał Kaput po ukończeniu wieku juniora z powodu poważnych problemów z kręgosłupem chciał odejść od piłki. Karol Angielski ,który w tym sezonie trafił już 9 razy i jest najskuteczniejszym polakiem w lidze,do tej pory w innych klubach potrafił zdobyć maksymalnie dwa gole na sezon! Maurides chciał kończyć z futbolem po nieprzyjemnych doświadczeniach w Korei.

TO JESZCZE NIE WSZYSTKO

Jeżeli ktoś myśl, iż beniaminek zadowoli się miejscem w czołówce Ekstraklasy i wiosną osiądzie na laurach jest w głębokim błędzie. Trener zapowiada kolejne transfery, aby wzmóc rywalizację w drużynie. Trwają poszukiwania młodzieżowca, ofensywnego i defensywnego pomocnika oraz bocznych obrońców.  Na pytanie o europejskie puchary Banasik odpowiada – Śmiałbym się, gdyby zapytał pan o to przed startem sezonu. Teraz? To nie jest niemożliwe.Radomiak może być wiosną jeszcze silniejszy. A to będzie oznaczało, że walczymy o najwyższe cele. Dodatkowo mamy za sobą oba mecze z Legią i Lechem. Terminarz może być naszym sprzymierzeńcem.  Jeżeli dodamy do tego kapitalne wiosny w wykonaniu piłkarzy z Radomia, to pod koniec sezonu trener może być pytany nie o miejsca 2-4 tylko o walkę o mistrzostwo Polski.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/fenomen-radomiaka/feed/ 0
Wisła Płock – Lechia Gdańsk 1:0 https://www.tylkoekstraklasa.pl/wisla-plock-lechia-gdansk-10/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/wisla-plock-lechia-gdansk-10/#respond Fri, 17 Dec 2021 22:39:53 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78418 Wspaniałą serię 10 meczów bez porażki na swoim boisku podtrzymali dzisiaj piłkarze Wisły Płock.

Wyjątkowej urody, decydujący o wyniku gol padł już w 4 minucie spotkania. Schemat rozegrania stałego fragmentu gry Tomasik symuluje wrzutkę w pole karne po czym zagrywa do będącego 25 metrów od bramki, Rasaka. Ten nie zastanawiając się długo uderza w prawe okno rozpaczliwie interweniującego Kuciaka, piłka wpada w siatkę gości niczym pocisk. Pięknej urody gol – tak w przerwie meczu komentuje swój strzał sam strzelec. Na tym jednak emocje się nie kończą. Mecz jest żywy, zawodnicy obu zespołów grają intensywnie, ofensywnie i z polotem. W pierwszej odsłonie swoje okazje mają Rzeźniczak, Wolski, Zwoliński, Rasak.  W drugiej połowie dwie bardzo dobre okazje marnuje Jorginho. Najpierw jego strzał jest zblokowany, potem broni Kuciak. Lechia jednak nie jest dłużna. Niecelnie główkuje Flavio, za chwilę Maloca umieszcza piłkę w siatce, lecz gol nie zostaje uznany gdyż zawodnik jest na spalonym. Potem jesteśmy świadkami rwanej gry. Jeden i drugi zespół nie może złapać rytmu i utrzymać się przy piłce. Mnożą się faule, piłkarze gospodarzy grają na czas co bardzo irytuje gości. Sędzia Bartosz Frankowski dolicza aż 5 minut do regulaminowego czasu gry jednak to nie zmienia wyniku. Ogromna radość gospodarzy. Trener Bartoszek na gorąco po meczu mówi o kolejnej skutecznej obronie twierdzy Płock. Natomiast Tomasz Kaczmarek stwierdza, że rundę uważa za udaną jednak obraz zaciemniają ostatnie porażki jego zespołu. Nasza kadra jest za duża, potrzeba trochę przewietrzyć szatnię, mamy widoczne problemy na skrzydłach i jeżeli nadarzy się okazja na rynku dokonamy wzmocnień – dodaje.

Wisła po dzisiejszym zwycięstwie zbliża się konkretnie do podium Ekstraklasy. Jeżeli płocczanie podtrzymają swoją niesamowitą passę w meczach u siebie, i dołożą kilkanaście punktów na wyjazdach ten sezon może się dla nich okazać tak piękny, jak dzisiejsza bramka Damiana Rasaka.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/wisla-plock-lechia-gdansk-10/feed/ 0
W Płocku grają o radosne święta https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-plocku-graja-o-radosne-swieta/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-plocku-graja-o-radosne-swieta/#respond Fri, 17 Dec 2021 17:53:25 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78416 Oba zespoły mogą zaliczyć pierwszą rundę Ekstraklasy do udanych. Wisła po słabym początku odrodziła się jak feniks z popiołów głównie poprzez mecze na swoim boisku. Z 9 spotkań wygrali 7 i dwa zremisowali. Ostatnio wiedzie im się świetnie bo z  5 ostatnich pojedynków 4 rozstrzygnęli na swoją korzyść . Jednak poprzez fatalną grę na wyjazdach zajmują 8 miejsce w tabeli z dorobkiem 26 punktów. Lechia natomiast od początku nie schodzi poza pewien poziom, a już zmiana na trenerskim stołu ( trenera Stokowca zastąpił Kaczmarek) skutkowała eksplozją formy. Jednak w myśl zasady, że w polskiej Ekstraklasie nic nie trwa wiecznie i gdańszczan dopadła zadyszka. Z 4 ostatnich meczów wygrali jeden ( Raków), zremisowali ze Stalą i przegrali z Pogonią i Jagiellonią. Tracą nieznacznie dystans do lidera,ugrali 33 punkty i plasują się na 3 miejscu.

Trener gospodarzy Maciej Bartoszek podrażniony ostatnim meczem tych drużyn, na konferencji prasowej przed meczem mówi – Na ostatnie w tym roku spotkanie przyjeżdża do nas trudny rywal. Z Lechią mamy też pewne rachunki do wyrównania. Przede wszystkim mamy wielki niedosyt po meczu z drugiej kolejki. Może wtedy nie zagraliśmy wielkiego spotkania, ale nie byliśmy gorszym zespołem, a na pewno nie takim, który powinien wyjechać z Gdańska bez żadnego punktu. Tak jak wyrównaliśmy rachunki z Legią, tak teraz postaramy się wygrać z Lechią. Takie jest nasze nastawienie, o to będziemy walczyć bez względu na to, w jakiej formie jest gdańska drużyna.

Szkoleniowiec Lechii jest stonowany, wypowiada się ze spokojem, emanuje z niego pewność siebie, ale też szacunek do rywala: Myślę, że mają tak dobre wyniki u siebie bo zespoły tam przyjeżdżające mają duży szacunek. Co do formy Wisła Płock jest w bardzo dobrym momencie. My jedziemy do Płocka z dużą wiarą w siebie, żeby kontynuować swoją dobrą pracę, żeby po prostu zakończyć rundę bardzo dobrym meczem. Co do innych kwestii wiemy, że w Płocku są dobrzy zawodnicy, ale przede wszystkim skupiamy się na sobie Jedziemy z dużą wiarą i dużym przekonaniem do Płocka – mówi.

Dotychczasowy bilans pomiędzy tymi zespołami przemawia na korzyść biało – zielonych. Dziewięć meczów wygrali, trzy przegrali, a trzy razy padał wynik remisowy. Wywalczenie trzech punktów w dzisiejszym pojedynku sprawi, że goście będą mogli realnie myśleć o włączeniu się w rundzie rewanżowej w walkę o Mistrzostwo Polski. Wisła Płock gra natomiast nie tylko o punkty, ale też o podtrzymanie rewelacyjnej passy meczów u siebie bez porażki.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-plocku-graja-o-radosne-swieta/feed/ 0
Dużo emocji w Radomiu https://www.tylkoekstraklasa.pl/duzo-emocji-w-radomiu/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/duzo-emocji-w-radomiu/#respond Tue, 14 Dec 2021 22:09:19 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78412 Ciekawy mecz obejrzeli przed telewizorem kibice Radomiaka. Wojewoda mazowiecki zamknął stadion z powodu ekscesów z sobotniego meczu z Lechem Poznań. Jak uzasadnił – w trakcie sobotniego meczu doszło do pobicia pracowników służb porządkowych organizatora, przez kibiców drużyny Radomiaka Radom oraz użycia środków pirotechnicznych”. Kibice maja czego żałować, bo spotkanie obfitowało w sytuacje podbramkowe, nieoczekiwane zmiany akcji i gole.

Radomiak zatrzymał się na sześciu zwycięstwach z rzędu, ale podtrzymał passę 9 spotkań bez porażki. Tak jak zapowiadał trener Banasik gospodarze mocno ruszyli na przyjezdnych. W 6 minucie groźnie główkował Maurides, a w 12 oddał świetny strzał z rzutu wolnego po którym kunsztem bramkarskim popisał się Plach. Jednak to goście cieszyli się z pierwszej bramki. W 27 minucie wrzutkę w pole karne na klatkę piersiową przyjął Michał Chrapek i oddał precyzyjny strzał po długim rogu. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza. Radomiak ruszył do odrabiania strat i udało się to w 40 minucie. Najlepszy zawodnik  meczu Leandro wspólnie z Angielskim wzorowo rozklepał defensywę Piasta i wyrównał wynik meczu. Na tym nie skończyły się emocje w tej połowie. Zaledwie dwie minuty później po centrze z rzutu wolnego Kądziora do siatki głową trafił nieobstawiony Sokołowski. Gospodarze musieli mieć niezłą odprawę w szatni bo po wyjściu na murawę w drugiej połowie rzucili się do odrabiania strat. Znów niezawodny Leandro zabawił się w polu karnym z obrońcami i ładnym strzałem z prostego podbicia doprowadził do remisu. Do końca meczu zostało jeszcze sporo czasu i oba zespoły usilnie starały się o trzy punkty. Jednak wynik nie uległ już zmianie.

Po meczu swoich uwag do sędziów nie krył trener gospodarzy.W szatni jest grobowa cisza. Wszyscy jesteśmy sfrustrowani tym, co było na boisku, ponieważ nie wszystko powinno być tak, jak należy. Jest remis, z którego nie jesteśmy zadowoleni. Żałujemy, że na trybunach nie było kibiców. Niestety w tym meczu było dużo fauli, przewracania się i wymuszania, a to niewiele miało wspólnego z piłką nożną Zespół rywali starał się wykorzystywać pomyłki sędziów i w ten sposób dostaliśmy dwie bramki. Przy pierwszym golu i rzucie wolnym w ogóle nie było faulu. Powinien też być rzut karny dla nas. Jeśli w takich sytuacjach się nie gwiżdże jedenastek, to ja nie wiem w jakich się gwiżdże – powiedział. 

Bardziej stonowany był zastępujący zawieszonego Waldemara Fornalika trener bramkarzy Piasta Mateusz Smuda – Przyjechaliśmy na bardzo trudny teren, do rozpędzonego rywala. Wiemy, ile zespołów tutaj poległo i w jakiej formie jest Radomiak. Okoliczności, w jakich się znaleźliśmy – koronawirus, mecze co trzy dni, są trudne, dlatego szanujemy ten punkt. Cieszymy się, że zdobyliśmy dwie bramki, co nie jest łatwą sztuką na tym stadionie.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/duzo-emocji-w-radomiu/feed/ 0
Siódme zwycięstwo z rzędu Radomiaka jest bardzo realne https://www.tylkoekstraklasa.pl/siodme-zwyciestwo-z-rzedu-radomiaka-jest-bardzo-realne/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/siodme-zwyciestwo-z-rzedu-radomiaka-jest-bardzo-realne/#respond Tue, 14 Dec 2021 10:38:51 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78408 Znakomitą serię sześciu zwycięstw pod rząd notuje beniaminek Ekstraklasy Radomiak Radom. Tym razem spotka się w przełożonym meczu z Piastem Gliwice.

BOJOWY RADOMIAK

Całkiem inne nastroje panują w Radomiu. Podopieczni trenera Dariusza Banasika zwyciężając w każdym kolejnym meczu nakręcają się na kolejne wygrane, co skutkuje bardzo dobrą atmosferą w szatni.

 Najważniejsza,  jest drużyna i atmosfera. Żadne analizy, GPS-y, statystyki czy inne rzeczy, ale to, że chłopaki tworzą drużynę, to nas nakręca. Zagramy praktycznie w najmocniejszym składzie. Nie mamy tylko Mateusza Radeckiego. Co do meczu, tak jak mówiłem przed Lechem Poznań, zagramy dwoma napastnikami, zagramy odważnie. Piast, to bardzo solidny zespół prowadzony przez niezwykle doświadczonego trenera Waldemara Fornalika   – mówi Banasik.

CO SŁYCHAĆ W PIAŚCIE?

Goście mają swoje problemy zarówno na murawie jak i poza nią. Problemy zdrowotne z powodu koronawirusa, słabe wyniki w ostatnich 5 spotkaniach (3 porażki) nie napawają optymizmem. Do tego brak na ławce trenera Waldemara Fornalika, który dostał czerwoną kartkę za protesty w ostatnim meczu z Rakowem.

–  Zakładaliśmy sobie, że z tych trzech ostatnich meczów musimy wycisnąć maksimum, żebyśmy na wiosnę mieli kontakt z czołówką. Nadal mamy taki plan, bo powiedzieć, że chcemy w nowym roku grać o coś, byłoby to nie na miejscu. Jeżeli utrzymamy taką dyspozycję fizyczną, pomimo chorób i problemów, jakie nas dotknęły, to będę pozytywnie nastawiony do tych dwóch meczów, które zostały nam do rozegrania – mówi gracz gości Michał Chrapek. Piast ma bardzo duże wahania formy. Dobre mecze przeplata słabymi. Do tego dochodzą problemy ze skutecznością. Jeżeli nawet drużyna tworzy  bardzo dobre sytuacje jest ogromny problem z ich wykończeniem.

Dzisiejszy mecz będzie historycznym, bo pierwszym pomiędzy tymi zespołami rozegranym na poziomie Ekstraklasy. Mecz będzie sędziował pan Bartosz Frankowski.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/siodme-zwyciestwo-z-rzedu-radomiaka-jest-bardzo-realne/feed/ 0
Warta w końcu wygrywa! https://www.tylkoekstraklasa.pl/78401-2/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/78401-2/#respond Mon, 13 Dec 2021 21:27:26 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78401 Pierwsze zwycięstwo u siebie i pierwsze pod dowództwem nowego trenera odnieśli  dzisiaj piłkarze Warty Poznań.

Mecz zamykający 18. kolejkę Ekstraklasy stał pod znakiem twardej męskiej gry,w której lepiej odnaleźli się gospodarze. Można by było powiedzieć, że pierwsza połowa się odbyła, gdyby nie dwie sytuacje które wpłynęły na losy meczu. W 15 minucie interweniujący w swoim  polu karnym Robert Ivanov na raty usilnie starał się pokonać rozpaczliwie interweniującego Adriana Lisa. Na jego szczęście w ostatniej chwili z linii pola bramkowego piłkę wybił Jan Grzesik. Dziesięć minut później banalnie prostą akcję przeprowadzili gospodarze. Lis wybił piłkę do Matuszewskiego, ten podał prostopadle do Zrelaka, który nie zastanawiając się długo uderzył z półobrotu. Piłka po drodze uderzyła jeszcze w kolano bramkarza gości i wpadła pod poprzeczkę do bramki. Dwu  podaniowa akcja  bramkowa przeciwników nie wystawia najlepszej laurki grze obronnej zawodnikom Jacka Magiery. W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. Pomimo, że Śląsk posiadał futbolówkę to Warta była konkretniejsza. Matus Putnocky bronił uderzenie przewrotką Papeau, a potem strzał Zrelaka. Wreszcie w 53 minucie świetne podanie Grzesika do Zrelaka, ten zagrywa wzdłuż pola karnego do Matuszewskiego, który bez problemów strzela do pustej bramki. Zimny prysznic nie podziałał orzeźwiająco na gości. Mimo, że byli oni w posiadaniu futbolówki kompletnie nic z tego nie wynikało. W 68 minucie sprytny strzał Zrelaka, piłka uderza w słupek i przetacza się po linii bramkowej po czym wybija ją jeden z obrońców. Po tej akcji mecz powinien się zakończyć lecz Śląsk dostał drugie życie z czego skorzystał w 80 minucie. Quintana po rzucie rożnym wrzuca na raty piłkę w pole karne, ta ląduję na głowie Lewkota który precyzyjnym strzałem umieszcza ją w bramce. Do końca meczu podobnie jak przez całe spotkanie to Śląsk kontroluje piłkę i stara się doprowadzić do remisu jednak poniedziałek trzynastego okazuje się dla nich pechowy i przegrywają trzeci z czterech ostatnich spotkań.

Spotkanie w Grodzisku Wielkopolskim nie stało na wysokim poziomie.  Śląsk poruszał się po boisku niemrawo z czego skorzystali schowani za podwójną gardą poznaniacy. Warta nieśmiało wychodzi z ligowej otchłani natomiast Śląsk pogrąża się w marazmie w środku stawki.

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/78401-2/feed/ 0
W poszukiwaniu tożsamości i punktów https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-poszukiwaniu-tozsamosci-i-punktow/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-poszukiwaniu-tozsamosci-i-punktow/#respond Mon, 13 Dec 2021 11:19:37 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78375 Śląsk Wrocław udaje się do Poznania przede wszystkim po punkty, oraz aby potwierdzić swoją grą nową koncepcję, którą stara się wdrożyć trener Jacek Magiera.  Chcemy mieć swoją tożsamość, gra którą prowadzimy jest ryzykowna, ale potrzeba wiele cierpliwości, żeby to funkcjonowało jak należy – mówił trener  na konferencji prasowej przed meczem z Wartą Poznań. Oby tej cierpliwości starczyło kibicom i właścicielom klubu, gdyż zespół po bardzo dobrym początku sezonu potem opadł sił i dostał zadyszki. Jeżeli spojrzymy na bilans ostatnich pięciu spotkań gdzie trzy razy Wrocławianie przegrali nie wygląda to różowo.

Dużo gorzej przedstawia się sytuacja Warty Poznań. Rewelacja poprzednich rozgrywek, w tym sezonie nie może odnaleźć utraconej tożsamości. Włodarze klubu dość długo liczyli na odzyskanie formy pod wodzą Piotra Tworka jednak gdy nie było symptomów postanowili postawić na młodość zatrudniając perspektywicznego Dawida Szulczyka. Pod jego wodzą drużyna nie wystrzeliła jakoś znacząco z formą jednak młody szkoleniowiec się nie poddaje się przed meczem i twierdzi– Nasze nastawienie jest podobne jak przed trzema wcześniejszymi meczami: jesteśmy głodni zwycięstwa, chcemy wyjść ze strefy spadkowej. Odkąd tu jestem nie zauważyłem podłamania. Wszyscy mamy podobne odczucie, że w wielu fazach meczów nasza gra wyglądała nieźle. Liczyliśmy na to, że tych punktów będzie więcej. Wiemy, że Śląsk dobrze organizuje się w pressingu. To drużyna bezpośrednia, zdobywa dużo bramek. Zdajemy sobie sprawę z jakości zawodników rywala, ale mamy swój pomysł na grę. Mam nadzieję, że uda nam się zneutralizować atuty Śląska, a sami będziemy skuteczniejsi niż w trzech poprzednich spotkaniach – zdradza swój plan na dzisiejsze spotkanie. Młody szkoleniowiec może być tym bardziej pewny swego bo świetne noty wystawia mu jego dzisiejszy adwersarz Jacek Magiera którego spotkał jako mentora w szkole trenerów – Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie pod względem merytoryki, osobowości, sposobu komunikacji i wizji. To na pewno bardzo młody, zdolny trener, który wchodzi do ekstraklasy. Ma za sobą bardzo udany czas w Wigrach Suwałki, czy wcześniej w Rozwoju Katowice. Na pewno jest to zdolny trener, który obroni się wiedzą i merytoryką. 

Stawka dzisiejszego meczu jest dość wysoka. Śląsk walczy o utrzymanie kontaktu z czołówką, natomiast Warta w przypadku wygranej ma szansę na opuszczenie strefy spadkowej.

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/w-poszukiwaniu-tozsamosci-i-punktow/feed/ 0
Kolejne zwycięstwo Wisły Płock na swoim stadionie https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwyciestwo-wisly-plock-na-swoim-stadionie/ https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwyciestwo-wisly-plock-na-swoim-stadionie/#respond Sun, 12 Dec 2021 19:20:49 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=78363 Zgodnie z przewidywaniami zakończył się mecz  pomiędzy Wisłą Płock a Legią Warszawa 1:0. Gospodarze tym samym podtrzymali świetną passę meczów u siebie bez porażki. Twierdzę Płock tym razem przyjechali zburzyć gracze z Warszawy jednak zanotowali kolejną dwunastą już porażkę w tym sezonie i spadli na ostatnie miejsce w tabeli.

Mecz mógł się podobać, już od pierwszych minut oba zespoły postawiły na ciekawą, ofensywną grę. W 24 minucie mogło być 1:1. Najpierw Josue sprawdził Kamińskiego, chwilę później strzał Rafała Wolskiego z linii bramkowej wybijał obrońca przyjezdnych. W 34 minucie goście mieli najlepszą sytuacje do zdobycia gola. Pekhart podawał wzdłuż linii bramkowej do Emerlego, lecz Kamiński popisał się niesamowitym refleksem. W 37 minucie decydującą akcję przeprowadzili gospodarze. Fatalny błąd w środku pola popełnił Lopes, piłkę przejął Rasak i popędził z nią pod bramkę rywali. Tam dokładnie zagrał do Szwocha który z strzałem z pierwszej piłki nie dał szans Borucowi. Po przerwie już w pierwszej akcji Szwoch mógł powtórzyć swój wyczyn z pierwszej połowy, ale strzelił za wysoko. Chwilę później w znakomitej sytuacji znalazł się Sekulski,  lecz zwlekał ze strzałem i został zablokowany. W 60 minucie prawdziwe wejście smoka powinien zaliczyć Szymon Włodarczyk. Syn byłego zawodnika Legii Piotra świetnie wyszedł do podania z głębi pola i znalazł się metr od bramki Wisły. Sobie tylko znanym sposobem nie zdołał trafić w futbolówkę tak, aby zatrzepotała w siatce. Do końca meczu trwała zażarta walka lecz już żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku.

Legia popełniła w tym meczu błędy które mogą przydarzyć się juniorom, ale nie tak doświadczonym zawodnikom. Mnóstwo strat w środku pola napędzało tylko zawodników gospodarzy. Do tego dochodzi fatalna skuteczność. Gracze Legii grają ostatnio w grę zwaną „nam strzelać nie kazano” i nie dość, że nie trzymają linii spalonego to pudłują na potęgę w wyśmienitych sytuacjach. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia podanie się po meczu do dymisji tymczasowego trenera Marka Gołębiewskiego. Aż strach pomyśleć co musi dziać się w szatni mistrzów Polski jeżeli z pracy rezygnuje szkoleniowiec dla którego była to życiowa szansa na zaistnienie w poważnym futbolu. Wróble ćwierkają o zatrudnieniu na ostatnie mecze tej rundy Leszka Ojrzyńskiego. Pomysł wydaje się ciekawy zważywszy na to, że to przecież dyżurny strażak  Ekstraklasy ratujący kolejne kluby przed spadkiem…

 

 

]]>
https://www.tylkoekstraklasa.pl/kolejne-zwyciestwo-wisly-plock-na-swoim-stadionie/feed/ 0

Plugin by Social Author Bio