statystykiwpłwis

Zwycięstwo Wisły Kraków po trzech golach w końcówce meczu

Wisła Płock przegrała u siebie 1:3 z Wisłą Kraków w pierwszym niedzielnym spotkaniu 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramkę dla gospodarzy zdobył Rasak, natomiast dla gości strzelali zawodnicy, którzy mecz rozpoczęli na ławce rezerwowych: dwie Boguski i jedną Radaković. 

Godpodarze dobrze przygotowali się do spotkania z imienniczką z Krakowa, która w ostatnich meczach prezentowała się dobrze. Podopieczni Radosława Sobolewskiego nie dawali dużo miejsca w środkowej części boiska i szybko doskakiwali do zawodników Wisły Kraków. Jeśli chodzi o ofensywę Płoczczan to wykorzystali to, że „Biała Gwiazda” rozpoczęła mecz z wariantem na trzech obrońców, co skutkowało, że więcej miejsca było na skrzydłach i tworzyły się duże luki po odbiorze piłki. Płocczanie po ładnej akcji skrzydłem gdzie Yeboahowi uciekł Rasak zdobyli gola, który jak się potem okazało nie pozwolił na wywalczenie choćby punktu. Mimo wszystko trzeba pochwalić Wisłę Płock, która postawiła bardzo trudne warunki w tym spotkaniu Wiśle Kraków. Goście zagrali słabszy mecz, ale tak jak wyżej podkreślałem Wisła Płock postawiła bardzo trudne warunki. Dodatkowo „Biała Gwiazda” oprócz zawodników, których trener Hyballa wymienił na konferencji prasowej musiała radzić sobie jeszcze bez Żukowa, który nabawił się lekkiego urazu. Wydaje się, że w następnym meczu kiedy po przerwie spowodowanej pauzą za żółte kartki wróci Burliga to Wisła wróci do ustawienia na 4 obrońców, bo w tym ustawieniu wyglądała zdecydowanie lepiej. Trener Hyballa miał w tym meczu świetnie wyczucie jeśli chodzi o zmiany. Niemiecki trener wprowadził Boguskiego, który najpierw pięknym „centrostrzałem” doprowadził do wyrównania( trzeba podkreślić, że lepiej w tej sytuacji powinien zachować się Kamiński), a w ostatniej akcji meczu strzelił gola na 3:1. „Boguś” został bohaterem tego spotkania, drugą bramkę dla gości strzelił Radaković uderzeniem głową po wrzutce Savicia z rzutu rożnego i przedłużeniu dośrodkowania głową przez Frydrycha. Nowy obrońca Wisły Kraków przypłacił tego gola mocnym zderzeniem głową i musiał opuścić boisko na noszach. Na szczęście później okazało się, że wyniki badań były na tyle dobre, że lekarze ze szpitala w Płocku pozwolili zawodnikowi wrócić do Krakowa. Wisła Płock zajmuje po 19. kolejce 13 miejsce z dorobkiem 22 punktów, natomiast Wisła Kraków zgromadziła 24 punkty i jest na 10 miejscu w tabeli.