Puchary-eu

Wstyd!

Mistrz Polski przegrywa z drużyną z Luksemburga – to nie jest żart. To rzeczywistość. Bardzo smutna rzeczywistość.

To, że Legia gra źle było widać w każdym jej meczu na początku sezonu. Nikt jednak nie przypuszczał, że mimo kryzysu formy Mistrz Polski przegra również z luksemburskim Dudelange. A jednak…

Szokuje nie tylko wynik końcowy, ale także styl gry Legii. Brak walki, brak zaangażowania. Nawet brak zwykłej, sportowej złości. Brak pomysłu na wyjście z kryzysu. Legia przypomina chorego pacjenta, o którym wszyscy wiedzą, że jest chory jednak nikt nie wie co mu konkretnie dolega.

Goście z Dudelange w pełni zasłużyli na zwycięstwo. Lepiej operowali piłką, próbowali tworzyć składne akcje. W indywidualnych pojedynkach robili z legionistami co tylko chcieli. To musiało się skończyć bramką. Pierwsza padła w 24 minucie po pięknym strzale z woleja, którego autorem był Couturier. Szybko wyrównał co prawda Carlitos, jednak to było wszystko na co było stać Mistrza Polski. Przed przerwą czerwoną kartkę zobaczył Inaki Astiz i sytuacja Legii zrobiła się dramatyczna.

Po przerwie gra Legii nie uległa poprawie. Znów mnóstwo niedokładnych podań, brak zrozumienia i pomysłu na grę. Co gorsza, po faulu Szymańskiego sędzia odgwizdał jedenastkę, którą na bramkę zamienił Turpel. Legionistów żegnały okrzyki kibiców: „Zejdźcie z boiska, nie róbcie pośmiewiska”.

Trzeba przyznać: porażka mistrza Polski z luksemburskim Dudelange to kompromitacja polskiej piłki. Rewanż za tydzień. I może dziwnie to zabrzmi, ale po tym co dziś widzieliśmy to drużyna z Luksemburga jest faworytem tego spotkania.