Łks

Witamy ŁKS w Ekstraklasie! Czy są gotowi na nowe wyzwania?

Ostatnie miesiące dla biało-czerwonej części Łodzi są wyborne. Nie dość, że Łódzki Klub Sportowy po 7 latach wrócił do Ekstraklasy, to ich najzagorzalszy rywal – Widzew – w sposób kompromitujący zaprzepaścił sobie awans do 1.ligi. Dodajmy, że te 7 lat przerwy kibice ŁKS-u mogli śmiało potraktować jako czyściec.

Zrujnowany stadion przy alei Unii Lubelskiej, brak bieżącej wody, brak jakichkolwiek pieniędzy. W taki sposób ŁKS znikał z piłkarskiej mapy w 2013 roku. Dość powiedzieć, że w tamtym czasie w akcie desperacji postanowiono „wypożyczyć” II- ligową drużynę Tura Turek, żeby jakimś cudem dograć sezon. Akcja ta nie powiodła się, bo pieniędzy nie było na nic. Zresztą Tur Turek po tamtym sezonie przestał istnieć. ŁKS zaś zaczął odbudowywać się w IV lidze. Prawie wszystkie ligi udało się wziąć szturmem. Prawie, bo gra w III lidze była dla kibiców ŁKS-u prawdziwą drogą przez mękę. Trzykrotnie musieli patrzeć jak awansuje ktoś inny. A to Radomiak Radom, a to Polonia Warszawa, a to Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie. Szczęście się jednak uśmiechnęło w momencie, gdy ten ostatni zespół zrezygnował z promocji do II ligi, przez co ich miejsce zajął właśnie ŁKS. Awans do 1.ligi był jeszcze spokojny, ale celem w niej miało być utrzymanie. Zadanie te powierzono Kazimierzowi Moskalowi. Jak na walkę o utrzymanie, strata jednego punktu do 2. miejsca po rundzie jesiennej robiła wrażenie. Prawdziwą bombę odpalono w rundzie wiosennej. Jedynie Puszcza Niepołomice znalazła sposób na pokonanie ŁKS-u, a Wigry i Odra Opole – na urwanie jej punktów. 32 punkty na 39 możliwych muszą robić wrażenie i potwierdzają jedynie ich pradawny przydomek – Rycerze Wiosny. Trzeba też oddać drużynie Moskala, że te mecze ŁKS wygrywał zasłużenie, grając ładną piłkę, na którą nie brakowało sił przez 90 minut gry. W ogólnym rozrachunku ŁKS zdobył 69 punktów, zaledwie o jeden mniej niż Raków Częstochowa, do którego po rundzie jesiennej ŁKS tracił aż 11 „oczek”!

KLUCZOWE POSTACIE

Za słaby na Stomil, w sam raz na Ekstraklasę. Dani Ramirez był zdecydowanie najlepszym pomocnikiem 1. ligi. 9 goli w całym sezonie, kreowanie gry drużyny przez całe rozgrywki. W Ekstraklasie ten zawodnik na pewno nie przepadnie. Podobnie sprawa ma się z Janem Sobocińskim, który był liderem defensywy łodzian. Nic nie byłoby w tym nadzwyczajnego, gdyby nie to że ten chłopak ma zaledwie 20 lat! Zresztą jeszcze rok temu zbierał doświadczenie w Gryfie Wejherowo. Ostatnio zaś wystąpił na Mistrzostwach Świata U-20 i był chyba najlepszy, jeśli chodzi o formację obronną. O obsadę młodzieżowca nie muszą się martwić, bo w obwodzie jest jeszcze także 20-letni pomocnik Piotr Pyrdoł, który miejsce w składzie potrafił wywalczyć bez pomocy przepisów. W ataku pod koniec sezonu odpalił Łukasz Sekulski, który wrócił do kraju po długiej rozłące z rodziną. Wszakże, z Chaborowska do Płocka jest trochę dalej niż z Łodzi. Były napastnik Jagiellonii strzelił 6 goli, a przyszedł do klubu zimą. Nie można też nie wspomnieć o bramkarzu Michale Kolbie. W Łodzi zaczął bronić jeszcze za czasów gry w III lidze, ale do tej pory miejsca w bramce nie oddał. Historia tego zawodnika jest o tyle ciekawa, że w 2013 roku był jednym z zawodników „wypożyczonych” z Tura Turek. Tym samym, wystąpił w ostatnim meczu ŁKS-u przed jego upadkiem.

TRANSFERY

Klub opuścili Lukas Bielak, Mateusz Gamrot i Jakub Kostryka. W ich miejsce ściągnięto jak na razie 5 zawodników. Są to: obrońca Maciej Dampc (Bytovia Bytów), pomocnicy Michał Trąbka (ostatnio Stal Stalowa Wola), Jose Antonio Ruiz Lopez (Real Balompédica Linense), Ricardo Guima (Academica) i Dragoljub Srnić (Vozdovac Belgrad). Tego ostatniego możemy znać z występów w Śląsku Wrocław w sezonie 2017/18.

PERSPEKTYWY

Kazus ostatnich beniaminków pokazuje, że nie jest tak wcale łatwo awansować i utrzymać się na najwyższym poziomie. ŁKS powinien jednak zmienić tą tendencję. Kluczowe ogniwa zostały i nie zapowiada się, żeby coś w tej gestii się zmieniło. Wzmocnienia też przyszły dosyć szybko. Krótko mówiąc, Kazimierz Moskal nie może narzekać na brak komfortu pracy. Co z tego wyniknie? Pokażą pierwsze kolejki, które zapowiadają się na naprawdę ciężkie. Do 6. kolejki „Rycerze Wiosny” zagrają ze wszystkimi pucharowiczami oraz z Lechem Poznań i Wisłą Kraków. To będzie prawdziwe wejście na głęboką wodę.

Fot. ŁKS Łódź