statystykiwis

Wisła wygrywa i ucieka przed spadkiem

Wisła broni się przed atakami nacierającej grupy spadkowej doganiając przy tym poprzedzającą imienniczkę z Płocka. Dzisiaj ograła ją u siebie 1:0 po golu z karnego Kuby Błaszczykowskiego i zachowuje przewagę nad goniącą Arką.

Trener Skowronek po klapie z Rakowem postanowił nieco pozmieniać w składzie na spotkanie z Wisłą Płock. To przyniosło dobry skutek od początku spotkania. Pierwsza groźna sytuacja i padł gol. Najpierw Turgeman otrzymał podanie w polu karnym i postanowił uderzyć z pierwszej piłki. Te zatrzymała ręka Marcjanika. Sędzia Bartosz Frankowski po konsultacji z VAR podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Jakub Błaszczykowski, kapitan Wisły po raz kolejny uderzył celnie i zdobył siódmą bramkę w tym sezonie, a szóstą z rzutu karnego.

Wiślacy przed końcem pierwszej połowy mogli podwyższyć wynik, ale w 38. minucie Turgeman źle trafił w piłkę i ta zamiast wpaść do siatki, przeleciał obok słupka.

Od początku drugiej połowy krakowianie dalej atakowali. W 47. minucie Basha huknął mocno i gdyby lepiej przymierzył to byłoby 2:0. Strzał poleciał jednak w środek bramki i Kamiński z trudem zdołał ją odbić. W 63. minucie Wisła Płock oddała pierwszy celny strzał. Adamczyk uderzył zza pola karnego, ale piłkę bez problemów złapał Lis. Z czasem inicjatywa coraz bardziej była po stronie gości, ale poza dośrodkowaniami niewiele z tego wynikało.