statystykiwispog

Wisła sensacyjnie ogrywa Pogoń!

Świetny strzał Forbesa i słabsza dyspozycja Pogoni sprawiły, że to Wisła niespodziewanie zainkasowała trzy punkty w piątkowy wieczór przy Reymonta. Liderująca Pogoń tym samym może stracić prowadzenie po tej kolejce, a Wisła oddalić się od ostatniego miejsca w tabeli.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli gospodarze, którzy za sprawą dobrze grającej linii pomocy częściej znajdowali się na połowie przeciwników. Dobry występ zanotował debiutujący Medved a także zastępujący w środku pola Żukowa młodzieżowiec Starzyński, który miał niemały udział przy pierwszej bramce dla Białej Gwiazdy.

Forbes zagrał bardzo mocne dośrodkowania w pole karne, Starzyński do końca naciskał Zahovicia, a defensor Pogoni wpakował piłkę do własnej bramki. Kwadrans później ponownie napastnik Wisły popisał się świetnym zagraniem, tym razem jednak sam załatwił sprawę. Forbes otrzymał piłkę na 30. metrze, Kostarykanin bez zastanowienia przymierzył po długim rogu, a Stipicia tylko odwiódł piłkę wzrokiem.

Pogoń do przerwy bywała groźna, ale bez większych fajerwerków. Jedyną sytuacją wartą odnotowania, była ta po uderzeniu Kucharczyka, gdy piłka trafiła w słupek, jednak sędzia odgwizdał spalonego. .

Po przerwie Pogoń ruszyła do odrabiania strat i już w 48. minucie zdobyła kontaktowego gola. Gorgon uderzył po długim słupku, a piłka obok interweniującego Lisa wpadła do siatki.

Po tym golu zaczęła się wymiana ciosów. Pogoń napędzana była przez Kucharczyka, za to Wisła stwarzała groźniejsze sytuacje. W krótkim czasie Stipica odbił jednak strzały Savicia, Forbesa oraz Medveda. Pogoń do końca walczyła o wyrównującą bramkę, ale Wisła wygrała zasłużenie.

Dzięki temu zwycięstwu krakowianie w końcu złapali oddech. Wskoczyli na 10. pozycję i mają sześć punktów nad miejsce spadkowym. Z kolei Pogoń może dać się dogonić Legii, jeśli ta w sobotę pokona Wisłę Płock.