WISZAG

„Panowie, obudźcie się.” Wisła Kraków – Zagłębie Lubin

Na zakończenie soboty Wisła Kraków podejmie u siebie Zagłębie Lubin. Obie drużyny zawodzą i mają coś do udowodnienia. Czy któraś z nich da nadzieje na lepsze jutro?

Gospodarze do tej rywalizacji przystępują po fatalnym blamażu z Wartą Poznań, z którą przegrali 2:1. Mało tego, w drugiej części spotkania byli totalnie bezradni. Miało to wpływ na podgrzanie już i tak gorącej atmosfery i większej krytyki szkoleniowca Białej Gwiazdy. Wiślacy są w stanie wygrać jedynie z beniaminkami, a i to też nie wszystkimi, przez co dzisiaj mają tylko dwa punkty przewagi nad ostatnim miejscem, a jak wiemy rok temu było podobnie. Budzi to ogromy niepokój i posada Artura Skowronka jest coraz bardziej niepewna i już można usłyszeć o ewentualnym następcy. Może doda to więcej energii zawodnikom z Krakowa, którzy w każdej kolejce tak samo, czyli słabo.

Inaczej plasuje się sytuacja Miedziowych. Dobry początek i wysokie ambicje, a w ostatnim czasie 2 punkty w czterech spotkaniach. Warto zaznaczyć, że grali z dwoma beniaminkami, a i tak nie potrafili odnieść choć jednej wygranej. Zatrzymało to wzrost wiary, że w końcu Zagłębie powalczy o najwyższe miejsce i znów zaczyna powtarzać się historia z wcześniejszych lat. Raz wygrana, raz przegrana i tak utrzymując się w środku tabeli. Dziś powinna więc nadejść wygrana, ale nasza liga, a zwłaszcza ten sezon jest nieprzewidywalna. Może będzie to kolejny bezbramkowy remis Wisły, a może zobaczymy grad bramek. Oby to drugie.