statystyki

Wisła Kraków przegrywa 2:3 z Wisłą Płock, dla której był to duży krok w kierunku utrzymania

Wisła Kraków przegrała przed własna publicznością z Wisłą Płock 2:3. Bramki dla gospodarzy strzelał Sławomir Peszko, natomiast dla Płoczczan 2 razy trafił Oskar Zawada i raz Mateusz Szwoch.

Pierwsze minuty nie obfitowały w okazje bramkowe, natomiast lepsze wrażenie sprawiali goście. W 27. minucie dobrze rozegrali rzut wolny piłkarze z Płocka, ale tylko w boczną siatkę uderzył Angielski. W 31. minucie świetną kontrę wyprowadzili podopieczni Macieja Stolarczyka. Znakomicie piłkę między sobą rozegrali Drzazga z Boguskim ten drugi z pierwszej piłki zagrał do Peszki, który strzałem między nogami Daehne wyprowadził „Białą Gwiazdę” na prowadzenie. Parę minut później było już 2:0 dla gospodarzy. Z krawędzi pola karnego precyzyjny strzał po ziemi przy słupku oddał Peszko i gospodarze prowadzili już dwoma bramkami. Przed przerwą goście zdołali zdobyć bramkę kontaktową. Drzazga stracił piłkę na połowie Płoczczan, dobrą kontrę wyprowadzili goście i Szwoch z pola karnego strzelił w samo okienko bramki Lisa. Do przerwy w Krakowie było 2:1 dla gospodarzy.

W 52. minucie dość kontrowersyjną decyzje podjął sędzia Lasyk, który uznał, że wejście Burligi w nogę Kuświka zasługiwało na czerwoną kartkę, więc ” Biała Gwiazda” musiała grać w 10, co bardzo zmieniło obraz gry. W 63. minucie było już 2:2. Zawada wyszedł sam na sam z Lisem po podaniu Ricardinho i ładną podcinką doprowadził do wyrównania. W 70. minucie było już 3:2 dla Wisły Płock. Z lewej strony wrzucał Ricardinho, a ładnym strzałem z główki, Płoczczan na prowadzenie wyprowadził Zawada. Po tej bramce Płoczczanie trochę się cofnęli, ale gospodarzom ciężko było w 10 stworzyć jakąś dobrą sytuację i mecz zakończył się zwycięstwem Wisły Płock. W następnej kolejce Wisła Kraków podejmie na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec, natomiast podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zagrają przed własną publicznością z Korona Kielce.