statystykipogleg

W Szczecinie bez bramek, Dante Stipica znowu zatrzymał Legie!

W ostatnim sobotnim spotkaniu 8 kolejki PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin bezbramkowo zremisowała u siebie z Legią Warszawa. Legia mimo przewagi na boisku, nie mogła tego zamienić na bramkę, gdyż fenomenalna postawa bramkarza Pogoni Dante Stipicy sprawiła, że nastąpił podział punktów.

Jeśli zawodnikiem meczu zostaje bramkarz, to ten kto nie oglądał meczu, a zobaczył tylko końcowy wynik, ten wie, że zbyt dużo go nie ominęło. To spotkanie śmiało można porównać do kleiku, gdyż było bezbarwne i bez szału. Obie drużyny nie popisały się przez 90 minut. Pogoń jedyną dobrą sytuację miała na początku spotkania. Po dośrodkowaniu z prawej strony Davida Steca, niepilnowany Luka Zahovic w dogodnej sytuacji z bliskiej odległości nieczysto trafił w piłkę, a ta przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Artura Boruca. W 6 minucie powinno być 1:0 dla Legionistów, ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Walerian Gvilia . W 20 minucie kapitalną interwencją popisał się Stipica, który wybronił główkę Pekharta, który najwyżej wyskoczył do wrzuconej z lewego rogu boiska piłki. I to by było na tyle z najciekawszych fragmentów całego spotkania. W pierwszej połowie jeszcze strzał Pekharta został zatrzymany, a Legia mimo, że prowadziła grę, nie znalazła sposobu, by to wykorzystać.

W samej drugiej części spotkania nie działo się zbyt wiele. Legia atakowała, Pogoń się broniła, jednak warto zaznaczyć, że skutecznie. W 55 minucie Tomas Pekhart zmarnował znakomitą sytuację na zmianę wyniku. Po podaniu od Joela Valencii, obrócił się i mimo, że zrobił kółeczko i ustawił się dobrze do strzału, to trafił wprost w Dante Stipicę, który fenomenalną interwencją uratował swoją  drużynę przed utratą bramki. W 60 minucie padła bramka, ale z uwagi, że Michał Kucharczyk był na ewidentnym spalonym, nie mogła ona zostać uznana. Gra dalej toczyła się swoim torem, Legia prowadziła grę, ale nijak jej to wychodziło, w samej końcówce znakomitym refleksem popisał się znowu Dante Stipica, po rykoszecie od jednego z obrońców czujnie sparował piłkę na rzut rożny. Nic więcej już się nie wydarzyło, a po końcowym gwizdku wiele osób mogło odetchnąć z ulgą, Pogoń, że udało się wywalczyć jeden punkt i kibice, gdyż nie musieli oglądać już tego spotkania. W następnej kolejce Pogoń podejmie u siebie Jagiellonię Białystok, natomiast Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Wartą Poznań.