ZAGJAG

Trzeci pojedynek „Miedziowych” z „Jagą” w Lubinie w ciągu kilku miesięcy. Kto tym razem wygra?

Niedziela dniem naszych pucharowiczów. Jednego z nich podejmie Zagłębie Lubin. Odkucie się po porażce z Piastem Gliwice będzie trudnym zadaniem, bo do Lubina przyjeżdża Jagiellonia. Minimalnym faworytem wydają się być „żółto-czerwoni”, jednak ich zmęczenie po spotkaniu pucharowym oraz daleką podróżą zwiększają szanse gospodarzy.

Gospodarze do dzisiejszego meczu przystąpią rozdrażnieni wyjazdową porażką z Piastem Gliwice. Rozdrażnieni tym bardziej, że trener lubinian Mariusz Lewandowski był bardzo niezadowolony z rezultatu. Czy po porażce szkoleniowiec dokona radykalnych zmian? W wysokiej dyspozycji jest Patryk Tuszyński, który po słabym minionym sezonie, wyraźnie chce udowodnić sobie i kibicom, że jeszcze jest w stanie dać wiele. Po piętach depcze mu Jakub Mares, który na pewno nie chce pogodzić się z rolą zmiennika Tuszyńskiego. Może Mariusz Lewandowski wystawi ich obu? Odpowiedź na to pytanie poznamy przed godziną 18. Inną opcją jest wystawienie trójki środkowych obrońców, gdzie Czerwiński z Dziwnielem byliby wahadłowymi. To wydaje się jednak mało prawdopodobne, bo oznaczałoby to posadzenie na ławce Bartłomieja Pawłowskiego, co jak na razie wydaje się być irracjonalnym posunięciem.

W Białymstoku za to podkreśla się, że rozgrywki ligowe są równie ważne co eliminacje do Ligi Europy. Tak czy siak, Ireneusz Mamrot musi dokonać w składzie kilku zmian. Wynika to ze zmęczenia spotkaniem z KAA Gent, które dało się we znaki całej drużynie. Wysoka intensywność tego spotkania sprawiła, że trener białostoczan świeżości na boisku w Lubinie szukać musi pośród wypoczętych rezerwowych. Asem w rękawie Mamrota może się okazać nowo pozyskany serbski pomocnik Mile Savković. 26-letni skrzydłowy został pozyskany ze Spartaka Subotica za 250 tysięcy euro. Jest to typ zawodnika, który poza rajdami bocznymi sektorami boiska lubi schodzić bliżej środka, co upodabnia go stylem gry do Arviydasa Novikovasa. W obecne rozgrywki wszedł z przytupem, ponieważ dla drużyny Spartaka zdążył strzelić po dwa gole w lidze oraz eliminacjach do Ligi Europy. Problemem jest jednak brak zgrania z drużyną, ponieważ przez formalności, które musiał załatwić, zdołał odbyć zaledwie dwie jednostki treningowe. Wszystko więc zależy od tego, czy Ireneusz Mamrot zdążył go poznać na tyle, aby z czystym sumieniem wystawić go w walce o ligowe punkty. Kolejną szansę powinien dostać również Roman Bezjak, który może wreszcie strzeli gola, którego będą przypisywali mu wszyscy. Spotkanie poprowadzi Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. Początek spotkania o godzinie 18:00. Transmisja w Canal+Sport.