z23706867IE,Jerzy-Brzeczek

Trenerzy po meczu Polska – Izrael

Jerzy Brzęczek: 

– Rybus nie zagrał, ponieważ taką dobraliśmy taktykę. W czterech meczach zdobyliśmy dwanaście punktów dzięki tej taktyce.

– W Macedonii przebiegliśmy 112 km, a przeciwnik 106. Tam jednak popełnialiśmy błędy, których dziś nie popełnialiśmy. Dlatego odbiór jest inny. Dziś graliśmy o wiele lepiej niż w Macedonii i bardzo mnie cieszy nasza gra. Praca, którą wykonaliśmy na zgrupowaniu była bardzo dobra.

– Dla Zielińskiego nie ma znaczenia gdzie gra. Widać było w nim dużo radości i chęci do gry.

– Ten mecz nam nie wyjaśnił kwestii, czy będziemy grać dalej dwoma napastnikami. My możemy grać dwoma systemami. Naszym atutem jest to, że możemy zmieniać ustawienie płynnie w trakcie meczu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mamy świetnych napastników, ale nie zawsze będziemy grać dwójką z przodu

– Jeżeli popatrzymy na rezultat dziś zagraliśmy najlepiej za mojej kadencji, ale mecze z Portugalią i Włochami też były bardzo dobre. Dzisiejsze spotkanie utwierdziło nas, że wykonujemy dobrą pracę. Budowanie drużyny to nie jest koncert życzeń, zawsze jest trudno, ale ta drużyna rośnie.

– Okres po meczu z Macedonią Północną był bardzo spokojny. My wiemy co robimy, oraz  wiemy jakie błędy popełniamy. Są różne spotkania, różnie się mogą nam układać, ale nie odchodzimy od naszej głównej koncepcji.

– Wiem dlaczego tutaj jestem. To jest dla mnie zaszczyt. Jak byłem piłkarzem też o mnie pisano różne rzeczy, nie obrażałem się i tego nie będę robił.

– Jeżeli podejdziemy do tego z myślą, że już jesteśmy na Euro to zostaniemy największymi frajerami w historii.

Andreas Herzog: 

– Spodziewaliśmy się , że to będzie trudny mecz. Popełniliśmy dużo błędów. Mieliśmy dwie trzy szanse w pierwszej połowie, ale ich nie wykorzystaliśmy. Następnie dopuściliśmy do dwóch trzech bramek po naszych własnych błędach. Druga połowa była o wiele gorsza od pierwszej połowy. Musimy wyciągnąć wnioski po tej porażce.

– Było dziś widać moment załamania psychicznego. W pewnym momencie, gdy było 2:0 jeszcze wierzyliśmy, że uda nam się odbić. Jednak straciliśmy kolejną bramkę i psychicznie nie wytrzymaliśmy. To był dla nas bardzo trudny mecz.

– Sytuacja jest taka,że będziemy musieli walczyć o awans do końca. Polska jest już bardzo blisko Euro. My musimy skupić się na meczu z Macedonią Północną. Teraz gramy o wszystko i damy z siebie wszystko.

– Nie mam zamiaru myśleć, że ten mecz był początkiem końca naszych marzeń o Euro. Wyciągniemy wnioski na przyszłość, gra się wciąż toczy. Przygotujemy się na mecz z Macedonią Północną.

– Jesteśmy bardzo rozczarowani. Zrobiliśmy dzisiaj bardzo dużo głupich błędów, ale odpowiemy na nie, jak najlepiej w najbliższym meczu.