Stal Mielec – Tylko Ekstraklasa http://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Thu, 25 Jun 2026 15:43:05 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Katowicka inauguracja wiosny jeszcze na starym stadionie przy Bukowej. GKS Katowice wygrał z FKS Stalą Mielec. http://www.tylkoekstraklasa.pl/katowicka-inauguracja-przy-bukowej/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/katowicka-inauguracja-przy-bukowej/#respond Fri, 31 Jan 2025 18:56:20 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=85437
Źródło: Facebook GKS Katowice

Źródło: Facebook FKS Stali Mielec

Pierwsze spotkanie w ramach 19 kolejki polskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2024/2025. Na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach GKS Katowice podejmował FKS Stal Mielec. Gospodarze bili się o spokojny środek tabeli. Przed tą kolejką zajmowali dziesiąte miejsce w ligowej tabeli ze stratą PIĘTNASTU PUNKTÓW do liderującego KKS Lecha Poznań. W zimowym okienku transferowym Pierońskie Hanysy pozyskały Patryka Kukulskiego (powrót z GKS Olimpii Grudziądz z wypożyczenia), Jakuba Kokosińskiego (przeniesienie z drużyny juniorów), Konrada Gruszkowskiego (transfer definitywny z DAC 1904 Dunajská Streda) i Filipa Szymczaka (wypożyczenie z KKS Lecha Poznań). Dodatkowo straciły Jakuba Antczaka (powrót do KKS Lecha Poznań z wypożyczenia), Jakuba Araka (transfer definitywny do BS Polonii Bytom) i Patryka Kukulskiego (transfer definitywny do KS Karkonoszy Jelenia Góra). W pięciu ostatnich meczach ligowych GieKSa odniosła dwa zwycięstwa (na wyjeździe z KS Cracovią 3:4 i u siebie z Lechią Gdańsk 2:0), raz zremisowała (na wyjeździe z RKS Radomiakiem Radom 1:1) i poniosła dwie porażki (u siebie z Koroną Kielce 1:2 i na wyjeździe z KKS Lechem Poznań 2:0). W kadrze meczowej ekipy Rafała Góraka, na starcie z Mielczanami, zabrakło Adama Zreľáka (kontuzja kostki). Goście walczyli o utrzymanie. Przed tą serią gier byli na trzynastej pozycji ze stratą DZIEWIĘTNASTU OCZEK do liderującego KKS Lecha Poznań. W zimowym okresie transferowym Czeczeńcy stracili Kōkiego Hinokio (transfer definitywny do ŁKS Łódź), Przemysława Maja (transfer definitywny do KS Wiązownica) i Petrosa Bagalianisa (transfer definitywny do AEL Larissa). Dodatkowo pozyskali Pyry’ego Petteriego Hannolę (Pyry’ego Hannolę – wypożyczenie z SJK Seinäjoki) i Natana Niedźwiedzia (transfer definitywny z Korony Kielce). W pięciu ostatnich pojedynkach ligowych Biało-Niebiescy odnieśli dwa zwycięstwa (u siebie z MKS Puszczą Niepołomice 2:0 i na wyjeździe z RKS Radomiakiem Radom 1:2), raz zremisowali (u siebie z CWKS Legią Warszawa 2:2) i ponieśli dwie porażki (na wyjeździe z RKS Rakowem Częstochowa 1:0 i RTS Widzewem Łódź 2:1). W kadrze meczowej zespołu Janusza Niedźwiedzia, na spotkanie z Trójkolorowymi, zabrakło Matthew Guillaumiera (nadmiar żółtych kartek) i Marco Ehmanna (uraz kolana). Która z drużyn zbliżyła się do swojego celu? Czy GKS Katowice, z przytupem, otworzył nowy stadion w Katowicach? Czy FKS Stal Mielec odskoczyła od strefy spadkowej? Przekonajmy się.

TERMINARZ

Mecz na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach zainaugurował 19 kolejkę PKO BP Ekstraklasy 2024/2025. W pozostałych starciach 19 kolejki KKS Lech Poznań zagra na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu z RTS Widzewem Łódź, Motor Lublin zmierzy się na Arenie Lublin w Lublinie z Lechią Gdańsk, KS Cracovia podejmie na Stadionie KS Cracovii im. Józefa Piłsudskiego przy ulicy Kałuży 1 w Krakowie RKS Raków Częstochowa, MKS Pogoń Szczecin przyjmie na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera w Szczecinie KGHM Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze zawalczy na Stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu z MKS Puszczą Niepołomice, BKS Jagiellonia Białystok spróbuje swoich sił na Chorten Arenie w Białymstoku z RKS Radomiakiem Radom, CWKS Legia Warszawa stoczy wojnę na Stadionie Miejskim CWKS Legii im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy ulicy Łazienkowskiej 3 w Warszawie z Koroną Kielce, a WKS Śląsk Wrocław odważy się na Tarczyński Arenie we Wrocławiu z GKS Piastem Gliwice.

Piątkowe, późne popołudnie na Górnym Śląsku. Spisująca się nieźle w ostatnich miesiącach GieKSa kontra prezentujący przeciętną formę w ostatnich tygodniach Biało-Niebiescy. Czy Janusz Niedźwiedź przechytrzył Rafała Góraka?

SKŁADY
GKS KATOWICE

Źródło: Facebook GKS Katowice

Porównując skład gospodarzy ze zremisowanego pojedynku wyjazdowego z RKS Radomiakiem Radom, a ten, jaki wybiegł przeciwko Czeczeńcom, Rafał Górak dokonał zaledwie jednej zmiany. Na ławce rezerwowych zasiadł Sebastian Milewski. W jego miejsce, od pierwszej minuty, pojawił się Bartosz Nowak. Czy ta korekta wpłynęła pozytywnie na jakość gry defensywnej i ofensywnej GieKSy?

FKS STAL MIELEC
Ź

Źródło: Facebook FKS Stali Mielec

Porównując jedenastkę gości z przegranego spotkania wyjazdowego z RTS Widzewem Łódź, z tą, która wybiegła na Stadionie Miejskim przy ulicy Nowej Bukowej 13 w Katowicach, Janusz Niedźwiedź dokonał dwóch roszad. Poza kadrą meczową, z powodu nadmiaru żółtych kartek, znalazł się Matthew Guillaumier, a na ławce rezerwowych zasiadł Maciej Domański. W ich miejsce, od pierwszej minuty, pojawili się Mateusz Matras oraz Pyry Hannola. Czy te zmiany spowodowały lepszą grę w obronie i ataku Biało-Niebieskich?

WYMIANA CIOSÓW JAK NA RINGU BOKSERSKIM PRZY BUKOWEJ

Źródło: Facebook GKS Katowice
Źródło: Facebook FKS Stali Mielec

W jedenastej minucie nieprzymierzony strzał Oskara Repki z dystansu. Cztery minuty później lekkie uderzenie głową Marcina Wasielewskiego z dalszej odległości. Piłkę, bez problemów, złapał Jakub Mądrzyk. Osiemnasta minuta i kąśliwy strzał Borjy Galána Gonzáleza (Borjy Galána) z dystansu. Futbolówkę, w koszyczek, wyłapał Jakub Mądrzyk. W osiemnastej minucie mocne uderzenie Sebastiana Bergiera z pola karnego gości. Piłkę, do boku, sparował Jakub Mądrzyk. Trzy minuty później dokładne dośrodkowanie Roberta Dadoka z prawej strony boiska. Do piłki doszedł Krystian Getinger, ale jego strzał głową poleciał nad poprzeczką bramki gospodarzy. Dwudziesta druga minuta i miękka centra Sergiya Viktorovycha Krykuna (Sergiya Krykuna) z lewej strony boiska. Do futbolówki dopadł Ilya Siarheyevich Shkurin (Ilya Shkurin), ale jego uderzenie głową poleciało nad poprzeczką bramki miejscowych. W dwudziestej dziewiątej minucie żółtą kartkę dostał Robert Dadok za wycięcie równo z trawą Marcina Wasielewskiego. Cztery minuty później skiksowany strzał Pyry’ego Hannoli z dalszej odległości. Trzydziesta dziewiąta minuta i miękka wrzutka Sergiya Krykuna z lewej strony boiska. Piłkę głową zgrał Arkadiusz Jędrych. Do piłki dotarł Bert Esselink, ale jego uderzenie z powietrza poleciało tuż obok prawego słupka bramki Katowiczan. W czterdziestej trzeciej minucie nieudany strzał Krystiana Getingera z dystansu.

Sędzia Sebastian Krasny zakończył pierwszą połowę na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach. Minimalnie lepsi byli gospodarze. Stworzyli kilkanaście sytuacji podbramkowych, ale zabrakło im wykończenia. Goście szukali swoich szans po szybkich atakach, ale zabrakło im wykończenia. Najlepszymi piłkarzami przed przerwą byli Oskar Repka i Sergiy Krykun. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach mieliśmy remis 0:0.

Źródło: Facebook FKS Stali Mielec

PIERWSZE BRAMKI W 2025 ROKU I BRAK FORMY ILYI SHKURINA

Rafał Górak i Janusz Niedźwiedź nie zdecydowali się na żadne korekty w swoich składach, które wybrali na podstawie przedmeczowych treningów. Czy były to dobre decyzje?

W czterdziestej dziewiątej minucie miękkie dośrodkowanie Adriana Błąda z prawej strony boiska. Do piłki doszedł Borja Galán, ale jego techniczny strzał został zablokowany przez Berta Esselinka. Z dobitką pośpieszył Błąd, ale jego kąśliwe uderzenie z powietrza poleciało obok prawego słupka bramki gości. Chwilę później nieprzymierzony strzał Sergiya Krykuna z dystansu. Pięćdziesiąta czwarta minuta i miękka centra Borjy Galána z lewej strony boiska. Do futbolówki dopadł Sebastian Bergier, ale jego uderzenie głową odbiło się od prawego słupka bramki przyjezdnych. W sześćdziesiątej drugiej minucie płaskie prostopadłe podanie Bartosza Nowaka do Marcina Wasielewskiego. Prawy wahadłowy gospodarzy wbiegł w pole karne Mielczan, skąd technicznym strzałem przy lewym słupku pokonał bezradnego Jakuba Mądrzyka. 1:0. Trzy minuty później mocne uderzenie Oskara Repki z dalszej odległości. Piłkę, na poprzeczkę, zdążył sparować Jakub Mądrzyk. Siedemdziesiąta druga minuta i podwójna roszada dokonana przez Janusza Niedźwiedzia. Z boiskiem pożegnali się Robert Dadok i Ilya Shkurin, których zastąpili Maciej Domański oraz Łukasz Wolsztyński. W siedemdziesiątej czwartej minucie żółtko otrzymał Marten Kuusk za opóźnianie wznowienia gry z rzutu wolnego. Dwie minuty później pierwsza zmiana w ekipie miejscowych. Murawę opuścił Sebastian Bergier, a w jego miejsce pojawił się Filip Szymczak. Osiemdziesiąta minuta i silny strzał Alvisa Jaunzemsa z dystansu. Piłkę, do boku, sparował Dawid Kudła. W osiemdziesiątej minucie płaskie prostopadłe podanie Marcina Wasielewskiego do Oskara Repki. Środkowy pomocnik defensywny Katowiczan wbiegł w szesnastkę Czeczeńców, ale jego kąśliwe uderzenie, do boku, sparował Jakub Mądrzyk. Dwie minuty później dokładna wrzutka Pyry’ego Hannoli z prawej strony boiska. Do piłki dotarł Łukasz Wolsztyński, ale jego strzał głową poleciał tuż obok lewego słupka bramki Ślązaków. Osiemdziesiąta trzecia minuta i podwójna korekta składu Podkarpacian. Na ławkę rezerwowych ściągnięto Pyry’ego Hannolę i Sergiya Krykuna, których zmienili Karol Knap oraz Ravve Assayag. W osiemdziesiątej trzeciej minucie podwójna roszada dokonana Rafała Góraka. Zeszli Alan Czerwiński i Adrian Błąd, weszli Aleksander Komor oraz Konrad Gruszkowski. Sześć minut później żółtą kartkę zobaczył Aleksander Komor za powalenie Ravve Assayaga. Osiemdziesiąta dziewiąta minuta i ostatnia zmiana w ekipie Staleczki. Z boiskiem rozstał się Krystian Getinger, którego zastąpił Krzysztof Wołkowicz. W dziewięćdziesiątej pierwszej minucie podwójna korekta składu Trójkolorowych. Murawę opuścili Mateusz Kowalczyk i Borja Galán, a w ich miejsce pojawili się Sebastian Milewski oraz Mateusz Marzec. Dwie minuty później żółtko obejrzał Rafał Górak (I trener GieKSy) za kwestionowanie decyzji sędziego Sebastiana Krasnego. Dziewięćdziesiąta czwarta minuta i płaskie uderzenie Filipa Szymczaka z dystansu. Piłkę, z problemami, złapał Jakub Mądrzyk.

Sędzia Sebastian Krasny zakończył pierwszy mecz w ramach 19 kolejki polskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2024/2025 rozegrany na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach. Pierwsza połowa to optyczna przewaga miejscowych. Wykreowali kilkanaście okazji strzeleckich, ale zabrakło im wykończenia. Przyjezdni szukali swoich szans po kontratakach, ale zabrakło im wykończenia. Druga połowa to znaczna dominacja gospodarzy. Stworzyli kilkanaście sytuacji podbramkowych, z których wykorzystali jedną. Goście szukali swoich szans po szybkich atakach, ale zabrakło im wykończenia. Najlepszymi piłkarzami tego starcia byli Oskar Repka i Sergiy Krykun. Po tym pojedynku GieKSa awansowała na dziewiąte miejsce w ligowej tabeli, a Biało-Niebiescy zostali na trzynastej pozycji. W następnej kolejce ligowej ekipa Rafała Góraka zagra na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków w Częstochowie z RKS Rakowem Częstochowa, natomiast zespół Janusza Niedźwiedzia zmierzy się na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Lato w Mielcu z BKS Jagiellonią Białystok. Ostatecznie, na inaugurację 19 kolejki PKO BP Ekstraklasy 2024/2025, GKS Katowice pokonał na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach FKS Stal Mielec 1:0 po bramce Marcina Wasielewskiego z sześćdziesiątej drugiej minuty.

Źródło: Facebook GKS Katowice
Źródło: Facebook FKS Stali Mielec
]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/katowicka-inauguracja-przy-bukowej/feed/ 0
Jak zacznie się piłkarska wiosna w Ekstraklasie? http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-piatku-w-ekstraklasie/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-piatku-w-ekstraklasie/#respond Fri, 31 Jan 2025 14:29:25 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=85442 Nadszedł dzień dzisiejszy. Klasyczne powiedzenie piłkarskie ma rację bytu. Już o godzinie 18 na Stadionie Miejskim przy ulicy Bukowej 1A w Katowicach rozpocznie się 19 kolejka PKO BP Ekstraklasy sezonu 2024/2025. O 20:30 przeniesiemy się do Poznania na hit – Lech kontra Widzew.

GKS KATOWICE – FKS STAL MIELEC

Piłkarski 2025 rok w wydaniu ligowym w Polsce zainauguruje mecz GKS Katowice z FKS Stalą Mielec. Gospodarze to tegoroczny beniaminek i drużyna, którą można uznać za niespodziankę. Przed początkiem nowej rundy zajmowali dziesiąte miejsce w ligowej tabeli ze stratą PIĘTNASTU PUNKTÓW do liderującego Lecha Poznań. Zimą nie doszło do zbyt wielu ruchów kadrowych w drużynie z Górnego Śląska. Nikt znaczący nie odszedł, przybyli tylko Filip Szymczak i Konrad Gruszkowski. W dzisiejszym spotkaniu z Mielczanami zabraknie tylko Adama Zreľáka, który od 9 listopada leczy poważną kontuzję stawu skokowego. Goście to solidna firma na mapie Polski. Mieli spadać do 1 Ligi, a dalej się trzymają w PKO BP Ekstraklasie. Na koniec 2024 roku byli na trzynastej pozycji ze stratą DZIEWIĘTNASTU OCZEK do liderującego Lecha Poznań. Patrząc na zimowe okno transferowe z Podkarpacia uciekł tylko Koki Hinokio, który nie mieścił się do wyjściowego składu ekipy Janusza Niedźwiedzia. W dzisiejszym starciu w stolicy Górnego Śląska zabraknie Marco Ehmanna, który od początku letnich przygotowań leczy zerwane więzadła krzyżowe w kolanie i Matthew Guillaumiera ze względu na zbyt dużą liczbę żółtych kartek. Jak będzie wyglądał wczesny, piątkowy wieczór w Katowicach? Kto lepiej zainauguruje rok 2025 na polskich boiskach?
Mój typ – 2:1 dla piłkarzy Rafała Góraka

KKS LECH POZNAŃ – RTS WIDZEW ŁÓDŹ

Największy hit po względem kibicowskim 19 kolejki PKO BP Ekstraklasy 2024/2025. Po roku przerwy kibice Widzewa przyjadą do Poznania, aby zobaczyć starcie ich kopaczy z piłkarzami Lecha. Do stolicy Wielkopolski wybiera się 2000 kibiców Czerwonej Armii, który zapełnią cały sektor gości na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej 17. O co będzie walczył RTS w rundzie wiosennej? Na pewno o spokojny środek w ligowej tabeli, a może i o europejskie puchary. Plaga kontuzji, jaka nawiedziła Łodzian podczas zimowego obozu w Turcji, jest nie do wyobrażenia. Juan Ibiza, Marcel Krajewski, Kamil Cybulski czy Lirim Kastrati – to tylko nazwiska piłkarzy, którzy doznali kontuzji na zimowym obozie. Dochodzi do tego jeszcze kontuzja z kwietnia 2024 roku Bartłomieja Pawłowskiego, który powoli dochodzi do siebie. Obsada prawej obrony na dzisiejszy wieczór w Poznaniu spędza sen z powiek sztabowi Daniela Myśliwca. Jak ten problem rozwiąże trener Widzewiaków? Zupełnie inne nastroje towarzyszą piłkarzom Dumy Wielkopolski. Skończyli 2024 rok jako lider tabeli z przewagą dwóch punktów nad drugim RKS Rakowem Częstochowa. Zimowe sparingi nie przysporzyły kibicom Lechitów powodów do zadowolenia. Problemy z wygrywaniem spotkań i ostatnia klęska 1:7 z FC Nordsjælland. W dzisiejszym pojedynku zabraknie Radosława Murawskiego, który będzie pauzował ze względu na żółte kartki i Patrika Wålemarka, któremu dokucza delikatny dyskomfort mięśniowy. Kto lepiej zainauguruje 2025 rok na polskich boiskach? Przekonamy się o tym około godziny 22:30.
Mój typ – 3:2 dla Kolejorza

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-piatku-w-ekstraklasie/feed/ 0
Szczecińska twierdza dalej niezwyciężona – Pogoń pokonuje Stal http://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecinska-twierdza-dalej-niezwyciezona-pogon-pokonuje-stal/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecinska-twierdza-dalej-niezwyciezona-pogon-pokonuje-stal/#respond Sat, 21 Aug 2021 15:25:52 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=77268 Zaczęło się źle, ale koniec końców Pogoń Szczecin pokonuje Stal Mielec 4:1 (0:1) w spotkaniu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramki dla Portowców zdobywali Kamil Drygas ( 2 x rzut karny), Triantafyllopoulos oraz Getinger (samobój). Jedynego gola dla gości strzelił Grzegorz Tomasiewicz.




Już przed meczem cały Szczecin rozgrzał się do granic czerwoności na wieść o zakontraktowaniu Kamila Grosickiego. Grosik wraca do portowego klubu po kilkunastu latach i od razu związał się dwuletnią umową z opcją przedłużenia.

Przechodząc do samego spotkania to z każdą kolejną minutą dało się zauważyć rosnącą przewagę gospodarzy. O ile w pierwszej połowie ofiarność w obronie i stojący na posterunku Rafał Strączek sprawili, że Stal nie straciła gola, to w drugiej odsłonie wszystko rozsypało się jak domek z kart. Strzelona pierwsza bramka przez Tomasiewicza sprawiła, że goście zamiast złapać wiatr w żagle, to jeszcze bardziej się cofnęli i w finalnym rozrachunku miało to opłakane skutki.

Zaczęło się wszystko na początku drugiej połowy. Kosta Runjaic widząc bezradność swoich podopiecznych w ataku, postanowił w przerwie dokonać korekt taktycznych. W efekcie od razu po przerwie na boisku zobaczyliśmy Jeana Carlosa i Rafała Kurzawa. Po strzale Bartkowskiego piłka trafiła w rękę Jankowskiego, a sędzia główny bez wahania wskazał na jednostkę. Karnego na bramkę zamienił Kamil Drygasz który chwilę potem miał udział w dwóch kolejnych akcjach bramkowych. W 56 minucie po jego uderzeniu piłkę do siatki niefortunnie skierował Getinger, a kwadrans po tej akcji ustrzelił dublet, zamieniając kolejnego karnego (tym razem po ręce De Amo) na gola. W końcówce wynik po zamieszaniu w polu karnym ustalił Triantafyllopoulos i po końcowym gwizdku Pogoń mogła cieszyć się ze zwycięstwa. Była to tym samym ich trzecia domowa wygrana w tym sezonie. W kolejnym meczu Portowców czeka wyjazd do aktualnego lidera z Poznania, a Stal u siebie podejmie Górnik Łęczna.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/szczecinska-twierdza-dalej-niezwyciezona-pogon-pokonuje-stal/feed/ 0
Czy Pogoń podtrzyma zwycięską passę na swoim stadionie? http://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-pogon-podtrzyma-zwycieska-passe-na-swoim-stadionie/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-pogon-podtrzyma-zwycieska-passe-na-swoim-stadionie/#respond Sat, 21 Aug 2021 11:27:09 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=77263 Czas rozpocząć piłkarską sobotę z Polską piłką.  Na początek w rozkładzie spotkanie w ramach 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Pogonią Szczecin, a Stalą Mielec. Pierwszy gwizdek na stadionie imienia Floriana Krygiera wybrzmi o godzinie 15.




Portowcy w tym sezonie u siebie grali dwukrotnie. Zarówno na otwarcie z Górnikiem Zabrze jak i potem z Piastem Gliwice odnieśli zwycięstwo nie tracąc przy tym gola. Napewno w starciu ze Stalą będą chcieli podtrzymać serię zwycięstw,  a na papierze są faworytami, ale w piłce wszystko jest możliwe. Podopieczni Kosty Runjaicia będą chcieli wrócić na zwycięski szlak, po ubiegłotygodniowy niepowodzeniu w Lubinie.

Przechodząc do gości to mielczanie znajdują się na przeciwnym do swoich rywali biegunie, gdyż swój ostatni mecz wygrali.  Kadra pod wodzą Adama Majewskiego ma na ten sezon cel, jakim jest utrzymanie. W zeszłym roku w Szczecinie to Duma Pomorza wyszła zwycięsko,  natomiast w Mielcu było na odwrót.

W dzisiejszym meczu Kosta Runjaic nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Damiana Dąbrowskiego i Alexandra Gorgonia, prawdopodobnie na ławce mecz zacznie Kurzawa, dla którego byłby powrót po niedawnej kontuzji .Zarówno Pogoń jak i Stal w tym sezonie na wyjeździe raz zremisowali i raz doznali porażki. Czy dzisiaj ta hierarchia się powtórzy? Wszystko zweryfikuję boisko, niech wygra futbol.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/czy-pogon-podtrzyma-zwycieska-passe-na-swoim-stadionie/feed/ 0
Piłkarz, który wybrał wolność http://www.tylkoekstraklasa.pl/pilkarz-ktory-wybral-wolnosc/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/pilkarz-ktory-wybral-wolnosc/#respond Fri, 17 Apr 2020 09:32:59 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=72979 Wyobraźcie sobie, że jesteście piłkarzem, na cześć którego poeta postanowił napisać wiersz. Brzmi całkiem fajnie, prawda? Takim zawodnikiem był Cezary Tobollik, napastnik, który grał w Cracovii tylko przez rok, ale to wystarczyło, by na stałe zapisał się w jej historii.

Spadek, a jednak awans

Tobollik to wychowanek Stali Mielec, w barwach której jako niespełna 19-latek zadebiutował w I lidze. Ciężko było mu się jednak przebić do pierwszego składu, a więcej szans na grę mógł znaleźć nie opuszczając Podkarpacia. Przeniósł się do Rzeszowa, gdzie tamtejsza Stal występowała poziom niżej. Tam też pierwszy raz spotkał się z Cracovią, która była w tej samej grupie II ligi. Oba zespoły walczyły jednak o zupełnie różne cele. Pasy wygrały ligę i wróciły do elity, a Stal ostatecznie spadła do III ligi. Tobollik swoją grą pokazał się na tyle dobrze, że do kolejnych rozgrywek przygotowywał się już przy Kałuży.

Według dziennikarzy krakowskiego „Tempa”, opisujących mecze Cracovii w sezonie 1982/1983, Tobollik od początku wyróżniał się swoim sposobem gry, kontrolą piłki czy umiejętnością wyjścia na pozycję i znalezienia się w polu karnym. Brakowało mu tylko skuteczności. Pierwszego gola zdobył w listopadzie, dobijając strzał Tadeusza Błachny w zremisowanym przez Pasy 2-2 meczu z Widzewem.

gol Tobollika z Widzewem(od ok. 3 minuty)

Magiczny korner

W styczniu Tobollik z kolegami udali się na zgrupowanie na… Kubę. Kierunek zrozumiały o tyle, o ile przypomnimy sobie o ówczesnych partnerskich relacjach między krajem Fidela Castro, a Związkiem Radzieckim i krajami pod jego jurysdykcją. Pasy w trakcie tego wyjątkowego wyjazdu zagrały też sparing z reprezentacją Kuby, bezbramkowo go remisując.  Nie wiem czy to kwestia kubańskich specjalności, ale na wiosnę Tobollik odpalił prawdziwe fajerwerki. Najpierw jego gol dał ważny punkt w wyjazdowym meczu z ŁKS-em, a już kolejkę później miało miejsce wydarzenie, które zapewniło mu nieśmiertelność wśród pasiastej społeczności. Walcząca o utrzymanie Cracovia grała u siebie z wciąż myślącą o tytule Wisłą. Goście już w pierwszej minucie objęli prowadzenie i wydawało się, że w ten sposób ustawili sobie mecz. Pasy jednak szybko się otrząsnęły i już po kwadransie nie tylko wyrównały, ale przejęły kontrolę na boisku. Cracovia grała, zdaniem dziennikarzy opisujących tamto spotkanie, najlepszą partię w sezonie, zaskakując Wisłę sprawnym przechodzeniem do ataku, co jednak długo nie znajdowało odzwierciedlenia w wyniku. Aż do 67. minuty. Wtedy do rzutu rożnego podszedł Tobollik, który w drugiej połowie miał dwie dobre okazje, ale w obu przypadkach przegrywał pojedynek z Januszem Adamczykiem. Tym razem jednak przechytrzył golkipera gości. Z kornera zagrał piłkę w sposób tak sprytny i niewygodny, że ta kompletnie zaskoczyła bramkarza Wisły, który przy próbie interwencji wpadł z nią do bramki. Do końca wynik już się nie zmienił i Cracovia zgarnęła niezwykle cenny komplet punktów. Po tym golu poeta Jerzy Harasymowicz zdecydował się napisać wiersz zadedykowany właśnie Tobollikowi.

Jakby z tłumu
z lasu biało-czerwonych chorągwi
wybiegł też biało-czerwony
pasy koszulki mieniły się wzruszeniem
nas kibiców

(Wszyscy biegliśmy z nim )

Wykonał rzut rożny
piłka uderzona przez uskrzydlona stopę
sama dostała skrzydeł
wpadła do bramki
dotknięta tylko przez stojące powietrze

I Wawel stał się większy
i Kopiec usypany przez uniesione z radości ręce kibiców

Z hukiem spadła z nieba „Biała Gwiazda”
nad Norbertankami zgasła

Uczynił to skromny chłopiec
Tobollik Cezary

I teraz na mym imieninowym stole
zakwitły wiersze

Układam z listków dębiny
świecący zielony z wiosny
wieniec sławy

Przez niebo
chorągwie Cracovii
jak dawniej
powiewają święte

Do końca sezonu Tobollik zanotował jeszcze kilka trafień, łącznie strzelając 6 bramek(plus jedną w Pucharze Polski), co dało mu tytuł najlepszego strzelca drużyny. Wynik może na pierwszy rzut oka nie powalający na nogi, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że cała Cracovia strzeliła w tamtym sezonie tylko 20 goli, to perspektywa nieco się zmienia. Swoją drogą, dosyć ciekawą sprawą jest też fakt, że mimo tego, że Pasy do ostatniej kolejki broniły się przed spadkiem, to na przestrzeni całych rozgrywek przegrały tylko jeden mecz więcej od Lecha Poznań, który w 1983 zgarnął mistrzowski tytuł.

tob

Ucieczka

Przed sezonem 1983/1984 władze Cracovii, myśląc o stosunkowo łatwym zarobku, zgłosiły drużynę do Pucharu Lata, czyli ówczesnego Pucharu Intertoto. Nieświadomie jednak podpisali na klub wyrok, z odroczonym terminem wykonania. Ale o tym później. Pasy trafiły do grupy z węgierskim Videotonem, austriackim Sturmem Graz i czeską Rudą Hvezdą Cheb. Na start przyszła domowa porażka z Węgrami, a według terminarza następny w kolejce był wyjazd do Austrii, który w historii Tobollika jest kluczowy. Pasy wygrały 2-0, napastnik w 88. minucie strzelił nawet gola. Nie wynik był tutaj jednak najważniejszy. Pół roku wcześniej rodzice Tobollika wyjechali do RFN, więc mecz w Grazu wydał się idealną okazją do planu, który w jego głowie tworzył się już od jakiegoś czasu. – Mój ojciec był na meczu ze Sturmem, nawet odradzał mi wyjazd, uważając, że w Polsce wiedzie mi się naprawdę dobrze. Ja nie miałem jednak wątpliwości, wiedziałem, że chciałem czmychnąć przy pierwszej okazji – opowiadał Tobollik kilka lat temu na łamach „Gazety Krakowskiej”. No i czmychnął. Aby nie narazić się kolegom i działaczom Pasów, jako oficjalny powód wyjazdu podał zły stan zdrowia swojej matki. Potem rozpoczął się najważniejszy etap wejścia w nowe życie – zalegalizowanie pobytu. Tobollik wraz z ojcem dotarli do Niemiec pociągiem, gdzie momentalnie zgłosili się do patrolujących dworzec policjantów. Najpierw czekała ich noc w drewnianym wagonie na dworcowej bocznicy, następnie z samego rano podróż do Monachium w towarzystwie stróżów prawa, a na koniec wyjaśnienie sprawy w tamtejszym komisariacie. Wiele ułatwiał fakt, że ojciec Tobollika płynnie mówił po niemiecku. Dodatkowo wraz z żoną przebywał w RFN w pełni legalnie, przedstawił więc dokładnie sytuację, co sprawiło, że syn mógł już spokojnie planować swoje życie w nowym kraju.

Bundesliga, stroje dla Cracovii i kłótnia z Netzerem

Na początek spróbował swoich sił trenując z III-ligową Viktorią Aschaffenburg. Prezentował się na tyle dobrze, że włodarze z miejsca chcieli podpisać z nim kontrakt, a temat szybko podłapała lokalna prasa. To pozwoliło dowiedzieć się o Tobolliku Karlowi-Heinzowi Klebingowi, promotorowi bokserskiemu, który za sprawą swoich kontaktów zdołał załatwić napastnikowi testy w Eintrachcie Frankfurt. O ile piłkarsko znów pokazał się z dobrej strony, tak problemem było uzgodnienie kwestii finansowych. W końcu jednak i w tym temacie obu stronom udało się dojść do porozumienia i Tobollik w listopadzie 1983 roku mógł zadebiutować w Bundeslidze, konkretnie w meczu z VfB Stuttgart. Do załatwienia pozostawała również kwestia załatwienia formalności transferowych związanych z kartą zawodniczą Tobollika, która w teorii wciąż należała do Cracovii. W tej sytuacji znać o sobie dała jednak ogromna moc sympatii kibicowskich. Jak się szczęśliwie złożyło, fanem Eintrachtu był polityk partii FDP, Wolfgang Mischnick. – Mischnick opowiadał mi, że zaprosił ważnego polskiego polityka wraz z rodziną na dwa tygodnie do Hiszpanii, dodatkowo opłacił mu spore zakupy w Niemczech. Polska federacja miała z kolei otrzymać 25 tysięcy marek gotówką i 100 tysięcy w sprzęcie sportowym. Z tego co wiem, to Cracovia w ramach tej transakcji dostała koszulki adidasa dla piłkarzy i hokeistów – opisywał tę sytuację po latach Tobollik. W sumie we Frankfurcie zagrał w 42 meczach, strzelając 12 goli. Cracovia natomiast nie poradziła sobie po stracie najlepszego napastnika i w sezonie 83/84 spadła z I ligi, na powrót do elity czekając długich 20 lat.

gol Tobollika z Bayernem Monachium, od ok. 5 minuty i 13 sekundy

Po odejściu z Eintrachtu Tobollik sezon spędził w Viktorii Aschaffenburg. W 1986 roku z kolei był bliski podpisania kontraktu z HSV. Warto dodać, że była to drużyna, która ledwie 3 lata wcześniej zgarnęła dublet w postaci mistrzostwa Niemiec i Pucharu Europy. Sezon 85/86 skończyła co prawda na 7. miejscu, ale wciąż to był mocny zawodnik w ówczesnej niemieckiej piłce. Polaka bardzo chciał u siebie Felix Magath, który po mundialu w Meksyku kończył piłkarską karierę i przejmował rolę dyrektora sportowego w Hamburgu. Tobollik właściwie ustalił z nim warunki kontraktu i był przekonany, że w do klubu leci tylko dopełnić formalności. Do portowego miasta poleciał wraz ze znajomym, a na lotnisku czekała na nich delegacja w osobach dyrektora Güntera Netzera, mistrza świata z 1974 roku, którego na stanowisku zastąpić miał Magath, a także prezydenta klubu, Wolfganga Kleina. Sytuacja zaczęła się zagęszczać, kiedy przyszło do wyboru napojów, mających uprzyjemnić rozmowę. – Klein i Netzer zamówili sobie po koniaku, ja także o niego poprosiłem. To bardzo obruszyło Netzera, który z wielkimi oczami zapytał mnie: „Alkohol?!”, a ja odparłem jedynie „Tak, i to niemało”. Od razu zaczął mówić o obniżeniu kontraktu, jakby na siłę chciał pokazać, że to on jeszcze odpowiada tutaj za transfery. Zdenerwowało mnie to i wychodząc stwierdziłem, że albo podpisujemy to, co ustaliłem z Magathem, albo nie podpisujemy wcale – opowiada Tobollik. Jak można się domyślić, zawodnikiem HSV koniec końców nie został. Wyprowadził się także z Niemiec, a następnym etapem jego kariery była Ligue 1. Ojciec Tobollika trenował w Stali Mielec Henryka Kasperczaka. Były reprezentant Polski od 1984 roku był trenerem Saint-Etienne i kontaktował się z napastnikiem już wcześniej, ale wtedy zainteresowany transferem nie był sam Tobollik. Z kolei kiedy już był, to zainteresowania nie wykazywał klub. Kasperczak przekazał jednak taśmę z wycinkami gry rodaka do Joachima Marxa, a ten z kolei dał cynk przedstawicielom RC Lens, którego wcześniej był zawodnikiem i tym sposobem Tobollik mógł trafić do Francji. W ciągu trzech lat zagrał w Lens 90 razy i zdobył 13 bramek.

Zapomniany

Po zakończeniu przygody we Francji postanowił wrócić do Niemiec, ale tam nie był w stanie porozumieć się z klubami pod względem finansowym, mimo ofert z Werderu Brema czy Borussii Dortmund. Zamiast tego po sezonie występował odpowiednio w Waldhof Mannheim i Kickers Offenbach. Ostatnie lata kariery spędził grając głównie dla Viktorii Aschaffenburg, kończąc karierę w 2000 roku. Przyjął także niemieckie obywatelstwo, a od 2001 roku pracuje w szkółce piłkarskiej Eintrachtu. W Polsce jest postacią mocno zapomnianą. Ostatnio w mediach pojawił się, kiedy te postanowiły go „odkurzyć” we wrześniu 2015, przy okazji meczu Niemcy – Polska we Frankfurcie w ramach eliminacji do Euro 2016. Nie zaistniał także w reprezentacji Polski, chociaż z zapisków prasowych można wywnioskować, że swoją krótką grą w rodzimej lidze takowe zainteresowanie zdążył wywołać. Kto wie, może gdyby został w Polsce to miałby teraz w naszym kraju dużo większą renomę, ale zdecydował się wybrać wolność i szersze w tamtym momencie perspektywy. Szczerze mówiąc, ciężko mi go za to winić.

źródła:
https://gazetakrakowska.pl/bohater-derbow-krakowa-z-1983-roku-opowiada-o-ucieczce-z-polski/ar/995106
wikipasy.pl

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/pilkarz-ktory-wybral-wolnosc/feed/ 0