Michał Probierz – Tylko Ekstraklasa http://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Sun, 03 May 2026 14:26:29 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 #2: O czym wróbelki ćwierkają? Ekstraklasowy przegląd Twittera! http://www.tylkoekstraklasa.pl/2-o-czym-wrobelki-cwierkaja-ekstraklasowy-przeglad-twittera/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/2-o-czym-wrobelki-cwierkaja-ekstraklasowy-przeglad-twittera/#respond Mon, 18 Feb 2019 08:31:10 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=69637 Ta kolejka zdecydowanie nie należała do arbitrów. Wystarczy tylko sięgnąć pamięcią do sobotniego spotkania pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec, a Arką Gdynia, gdzie sędzia Szczech pierwotnie podjął dwie błędne decyzje naprawione przez VAR. A co robią wtedy kibice? No właśnie, nic. Innowacyjny pomysł ma za to niezawodny Żelek!


Szóste zwycięstwo z rzędu i pierwsze od 27 spotkań nad Legią Warszawa. Przy Kałuży wszystko w jak najlepszym porządku. Pracę Michała Probierza trzeba chwalić, chwalić i chwalić. Brawo Pasy!

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1097211608097525762?s=19

Miedź strzelała sobie tydzień temu z Jagiellonią, strzelała sobie i wczoraj z Zagłębiem. Jednym słowem – Ekstraklasa.

Jeśli już o Zagłębiu mowa. To drugie zwycięstwo w drugim meczu Lubinian z nowym trenerem na ławce. Było 2:1 z Lechem i jest 3:0 z Legnicą. Brawo!

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1097169815247171584?s=19

Dużo mówi się, że Dominik Furman dopuścił się obraźliwych słów w kierunku Tarasa Romanczuka. Nje będziemy ich jednak przywoływać, ponieważ nic jeszcze nie zostało potwierdzone. Oto jednak sama wypowiedź zainteresowanego po sobotnim meczu na ten temat.

Uwaga. Czas na krótki cykl. Odcinek pierwszy – Futbolowe jaja vol. 1!

https://twitter.com/maciej_adam/status/1096510540376084480?s=19
Futbolowe jaja vol. 2!


To był ciekawy mecz, a bohaterem znów okazał się Jakub Wójcicki. A podobno nic dwa razy się nie zdarza…

https://twitter.com/Konrado87/status/1096809264323149826?s=19

Fajerwerki na trybunach były, ale zabrakło ich na boisku. Tam niestety dla Legii przeważali goście.

https://twitter.com/MailMuszynski/status/1097180639693025281?s=19

Sa Pinto w kilka tygodni odsyła kluczowych piłkarzy na trybuny, krytykuje postawę dziennikarki Przeglądu Sportowego, nie podaje ręki Probierzowi, a po meczu skarży się na zły stan murawy i postawę sędziów. Chyba nie tak to powinno wyglądać…

Ktoś tu się chyba pomylił…


250. mecz w Ekstraklasie i zwycięstwo. Czy mogło być lepiej?

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1096842556724387840?s=19

 

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/2-o-czym-wrobelki-cwierkaja-ekstraklasowy-przeglad-twittera/feed/ 0
Pierwsza bomba tego lata – Probierz w Cracovii! http://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwsza-bomba-tego-lata-probierz-w-cracovii/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwsza-bomba-tego-lata-probierz-w-cracovii/#respond Wed, 21 Jun 2017 08:48:00 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=56879 Szalony tydzień przeżywają kibice Cracovii. Najpierw zwolnienie trenera Zielińskiego, później sytuacja z zatrzymaniem Mirosława Mosóra, ale dopiero dzisiaj wybuchła prawdziwa bomba. Nowym trenerem „Pasów” zostanie Michał Probierz.

Dla Probierza ostatnie tygodnie również były dosyć zakręconym czasem. Odejście z Jagiellonii w glorii i perspektywa zagranicznego miejsca pracy. Do końca jednak nie udało się dogadać szczegółów z tureckim Bursasporem, co raz mocniej przeciągała się także sprawa udziałów w Śląsku Wrocław. Były już trener Jagiellonii drugi raz spróbuje podbić Kraków. Wcześniej próbował po drugiej stronie błoń, ale czas spędzony w Wiśle nie był dla niego najlepszym. Wszystkie szczegóły odnośnie kontraktu poznamy już po oficjalnym zaprezentowaniu trenera przez klub. Przyjście Probierza może też zahamować transfer Damiana Kądziora, który przez osobisty konflikt z trenerem musiał odejść już z Jagiellonii.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/pierwsza-bomba-tego-lata-probierz-w-cracovii/feed/ 0
Probierz odchodzi, decyzję podjął już w styczniu. http://www.tylkoekstraklasa.pl/probierz-odchodzi-decyzje-podjal-juz-w-styczniu/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/probierz-odchodzi-decyzje-podjal-juz-w-styczniu/#respond Mon, 05 Jun 2017 17:35:07 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=56072 Michał Probierz po meczu z Lechem Poznań poinformował, że w nowym sezonie nie będzie już trenerem Jagiellonii Białystok.

– Chciałbym podziękować działaczom, bo ich zachowanie świadczy o ich profesjonalizmie. Już w styczniu powiedziałem, że odchodzę w czerwcu i było to respektowane. Działacze wiedzieli o tym, zdawali sobie z tego sprawę, nie było jakichkolwiek sytuacji, że gdzieś ktoś czekał na moment, żeby mnie zwolnić. Takie drobne elementy decydują później o całości, dlatego wierzę w to, że kiedyś się może jeszcze tutaj spotkamy. Na pewno moja droga z Jagiellonią dzisiaj się kończy – powiedział Probierz, który przy swoim drugim podejściu do „Jagi” pracował ponad trzy lata.

– Przekazałem tę informację po to, żeby być w porządku wobec ludzi, którzy tu są. Żeby nie było takiej sytuacji, że nagle na końcu ktoś mówi, że odchodzi. Druga sprawa jest taka, że nie prowadzimy z nikim konkretnych rozmów, bo powiedziałem, że mogę się spotkać dopiero po sezonie. Jakieś zapytania na pewno są, ale w żaden sposób nie chciałem się odciągać od pracy tutaj. Trzeba być profesjonalnym trenerem, żeby to wszystko kontrolować. To wielka klasa ze strony działaczy, można tylko pochwalić, że taki kanony wchodzą powoli do polskiej piłki – dodał.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/probierz-odchodzi-decyzje-podjal-juz-w-styczniu/feed/ 0
Od Latala po Skorżę – wielkie podsumowanie pracy trenerów! http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/#respond Wed, 30 Dec 2015 10:14:39 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=31521  Ile razy słyszeliście jak ktoś mówi, że Guardiola jest tak naprawdę przeciętnym trenerem ale zawsze dostaje „samograje”? Wiele osób nie zgadza się z tym stwierdzeniem a na czele takiej grupy są sami szkoleniowcy. W naszej lidze z pewnością nie ma tych mitycznych „samograjów” a trenerzy muszą sobie jakoś radzić.

Zacznijmy od długości pracy. Stażem wszystkich na głowę bije Jurij Szatałow. Niedługo stuknie mu trzeci rok pracy w Łęczne. Drugiego Mandrysza przebija pod tym względem o prawie 200 dni. W czubie jest też trener drugiego z beniaminków – Piotr Stokowiec. Oto pełna lista(daty na dzień 29 grudnia):

Szatałow: 911 dni
Mandrysz: 722 dni
Probierz:  631 dni
Stokowiec: 596 dni
Fornalik: 451 dni
Latal: 284 dni
Michniewicz: 264 dni
Zieliński: 253 dni
Brosz: 181 dni
Ojrzyński: 138 dni
Podoliński: 100 dni
Czerczesow: 84 dni
Urban: 78 dni
Szukiełowicz: 22 dni
Pawłowski: 7 dni
Lechia: na ten moment brak


Postanowiliśmy też podzielić trenerów na kilka kategorii, patrząc na wyniki ich pracy. Zaczniemy od…

NAJWIĘKSI WYGRANI

latal
Takie zestawienie trzeba zacząć oczywiście od Radoslava Latala. Jego ekipa grała w tej rundzie jak Chicago Bulls za swoich najlepszych czasów NBA. Pomysł w budowaniu akcji, konsekwencja w dążeniu do celu. Do tego wszystkiego dodajmy najważniejsze – powtarzalność. Nie wiemy ile razy na treningu Mraz wykonuje dośrodkowania ale prawdopodobnie gdyby je zliczyć to każdy Chińczyk miałby okazję wykończyć taką wrzutkę. Wydawało się, że schemat w którym Słowak dorzuca na pole karne a jego akcje kończy Barisić bądź Nespor w końcu się znudzi i wszyscy go rozpracują. Nic z tych rzeczy. Dodatkowym plusem są znakomite transfery. Sprowadzenie Vacka z Czech to jedno ale mało kto zauważa co Latal zrobił z Pietrowskim. Z piłkarza, którego Lechia długo traktowała jako zło konieczne i oddała bez najmniejszego żalu stworzył zawodnika świetnie radzącego sobie w środku pola i potrafiącego zagrać prostopadłe podanie jakiego nie powstydziłby się Sergio Busquets. To już nie jest szczęście tylko godziny, dni, tygodnie ciężkiej pracy. Za to właśnie należą się Latalowi największe brawa.

Tuż za nim plasuje się opiekun Cracovii. Pracuje troszkę krócej niż Latal w Gliwicach ale praca jaką wykonał jest na bardzo podobnym poziomie. Nie przypisuje on sobie wszystkich zasług, jednak należy rozpatrywać to w kategoriach fałszywej skromności. Drużyna nie przechodzi wilekiej metamorfozy ot tak sobie bez konkretnej, twardej ręki trenera. Zieliński wszystko robi z głową i bardzo spokojnie. Wielu zarzucało mu, że marnuje potencjał Bartosza Kapustki. Szkoleniowiec Pasów wyczekał jednak na odpowiedni  moment i jak już dał szanse „Kapiemu” to ten wystrzelił tak, że oklaskiwał go cały Stadion Narodowy. Nie udało mu się latem sprowadzić odpowiadającego mu napastnika, więc ustawił w ofensywie czwórkę Rakels, Cetnarski, Jendrisek, Kapustka w taki sposób, że dała mu ona ponad 30 bramek. W zimie znów czeka go ciężkie zadanie, bo Janusz Filipiak ani myśli zatrudnić dyrektora sportowego.

Jan Urban

Grupę wygranych zamyka Jan Urban. To w jaki sposób podniósł się Lech z kolan było fenomenalne. Urban przegrał tylko jeden z dziesięciu ligowych meczów, ten na koniec z Piastem. Kolejorz co prawda strzelał mało ale był do bólu skuteczny. Po fatalnym początku wyciśnięto z tej rundy maksa. Należy pamiętać że w Poznaniu zameldowali się także w półfinale Pucharu Polski. Przy Bułgarskiej wciąż mogą zupełnie realnie myśleć nie tylko o finale na Narodowym ale także obronie mistrzowskiego tytułu. Najważniejsze zadanie dla Urbana na zimę? Poszukać kogoś, kto będzie w stanie zastąpić Kaspra Hamalainena.

LEKKO W GÓRĘ

czerczesow

Na pierwszy ogień w tej kategorii bierzemy Stanislava Czerczesowa. Na grę Legii spada dużo krytyki ale Rosjanin ma jeden niepodważalny argument: punkty. Punktuje podobnie do Jana Urbana. Jest też jednak pewien poważny problem, który nazywa się Piast Gliwice. Sam Czerczesow zapowiada rewolucje w składzie swojej drużyny. O niektórych mówi się, że lubią wbić szpilkę. Idąc tym tokiem, szkoleniowiec Legii przybija gwoździe. Wystarczy przypomnieć choćby niedawną wypowiedź o akademii Legii. Na łamach oficjalnej klubowej strony bez hamulców przejechał się po młodych piłkarzach, ich jakości i przydatności całej akademii. Kibicom może się to nie podobać ale oni przede wszystkim chcą świętować stulecie klubu z tytułem. Kto wie, może by osiągnąć ten cel potrzebny jest ktoś kto nie boi się z taką mocą uderzyć ręką w stół?

DSC_0024

Dalej Czesław Michniewicz. Jeszcze w tamtym sezonie wyciągnął on Pogoń z dołka i zdołał wejść do czołowej ósemki. W tym był niepokonany aż do końcówki października. Dopiero maszynka Zielińskiego zdołała pokonać Portowców. Michniewicz konsekwentnie wprowadza młodych zawodników. Co ważne jednak, nie robi tego dla zasady ale ci piłkarze rzeczywiście dają drużynie jakość. Strzałem w dziesiątkę było sprowadzenie Jarosława Fojuta(bo transfer Czerwińskiego był zaklepany przed przyjściem CzesMicha). Zabrakło bardzo niewiele aby w Szczecinie przezimowali na ligowym podium.

waldemar-fornalik_22322525

Fornalik stracił latem dwa zęby trzonowe – Starzyńskiego i Kuświka. Były selekcjoner się nie załamał tylko zakasał rękawy i poszukał następców. Udało mu się „wynaleźć” Lipskiego czy Mazka. Ten pierwszy gola z Termaliką zapewne już dawno nagrał i będzie mógł sobie odtwarzać na poprawę humoru. Z Wisły udało się wyciągnąć Stępińskiego ale mało kto stawiał, że uda mu się aż tak odpalić. Przy Cichej znów co raz głośniej rozbrzmiewa „Waldek King”.

Marcin Brosz

Jedno z cięższych zadań w lidze do wykonania miał Marcin Brosz. Mało kto podjąłby się takiego zadania, jakie czekało go w Kielcach. Brak pieniędzy, kompletna rozbiórka drużyny. Wielu patrząc na skład kielczan i widząc w nim Sierpinę, Kiercza czy Przybyłę nie dawało najmniejszych szans nawet na walkę o utrzymanie. A tu Koroniarze zaczęli od dwóch zwycięstw. Zaliczyli też piękną wygraną w Warszawie. Korona jest na 12 miejscu a piłkarze otwarcie mówią o niedosycie, że nie udało się zakończyć roku w pierwszej ósemce. To też jest jakiś wyznacznik pracy Brosza.

IMG_3889

Termalica wreszcie wylądowała w Ekstraklasie ale było to lądowanie podobne do tego jakie mieli spadochroniarze w Wietnamie. Bez punktu w pierwszych trzech meczach. Dopiero z czasem drużyna zaczęła poznawać Ekstraklasę i dobrze punktować. Słonie prezentowały momentami bardzo dojrzały futbol, a szczytem było prowadzenie gry przy Łazienkowskiej. Mandrysz bardzo umiejętnie dobrał sobie piłkarzy czego najlepszym przykładem jest Bartłomiej Babiarz. Wciąż czeka go jednak dużo pracy, bo co prawda do pierwszej ósemki brakuje ledwie punktu ale z drugiej strony nad strefą spadkową są tylko 3 oczka przewagi.

Jan Urban, Piotr Stokowiec

Wynik drugiego z beniaminków jest chyba trochę niedoceniony. Niektórzy powiedzą, że co to za beniaminek, którego rozbrat z ligą trwał ledwie sezon. Prawda jest jednak taka, że obecne Zagłębie to zupełnie inna drużyna od tej która spadała w 2014 roku. Cieszyć musi to jaką rolę w zespole odgrywają młodzi piłkarze. W tym też widać rękę Piotra Stokowca. Kubicki, Piątek, Jach czy wchodzący co raz częściej Sobków i Żyra to już są ważne elementy w Lubinie. Zagłębie w niektórych momentach potrafiło zachwycić, a taki Janus złapał taką formę, że był wpychany do reprezentacji. Na razie Miedziowi są na 7 miejscu a taki wynik po 30 kolejkach byłby naprawdę dużym sukcesem.

STATUS QUO

szatałow
Najdłużej pracujący obecnie trener w lidze wciąż się trzyma. W tym sezonie był jednak już moment w którym zastanawiano się czy jego czas w Łęcznej nie dobiega końca. Spójrzmy obiektywnie. Klub nie jest medialny, nie ma wielkiego budżetu czy dużego stadionu. Nie ma za bardzo czym zachęcić do przyjścia do klubu, a średnia wieku drużyny mocno kręci się wokół trójki z przodu. Górnik jednak cały czas trzyma się spokojnie w Ekstraklasie. Do tego w tym sezonie gra zespołu wygląda bardzo dobrze. Duet Nowak-Bonin zakręcił już kilkoma ligowymi obronami. Duży plusik dla Szatałowa za wyciągnięcie z I ligi Piesia. Ktoś już dawno powinien był to zrobić.

SONY DSC

Może trochę kontrowersyjnie, ale postanowiliśmy w tej kategorii ustawić też szkoleniowca Górnika. Wiemy, że zabrzanie cały czas są pod kreską. Jednak patrząc na ich grę w końcówce, to słowa Ojrzyńskiego z Ligi + Extra, gdzie mówił o tym że celem cały czas jest ósemka wydają się realne, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Górnik do ósmej Jagiellonii traci tylko 4 punkty. Musi jednak poprawić jakość dobieranych piłkarzy, bo Korzym, Kwiek i Janota okazali się być kompletnymi niewypałami.

POLSKA - GRECJA

Nie skłamiemy jeśli powiemy, że to najbardziej charyzmatyczny trener w lidze. Czasem jednak obraca się to przeciwko niemu. Za nim i jego Jagiellonią dosyć dziwna runda. Niby udało się skończyć rok w ósemce, więc cel podstawowy cały czas jest w pełni do osiągnięcia. W Białymstoku słychać jednak dużo niezadowolonych głosów. Coś w grze zespołu się zacięło. Trochę piasku wpadło w bardzo działające na początku sezonu trybiki drużyny. Dla Probierza jednak dosyć mocną zadrą jest wczesne odpadnięcie z pucharów. Udało się w pewnym stopniu zastąpić sprzedanych piłkarzy i zbudować bazę na której będzie można powalczyć o coś więcej wiosną. Tacy piłkarze jak Alvarinho wciąż mają bardzo dużo do udowodnienia.

LEKKO W DÓŁ

podol

Były trener Cracovii nie musiał długo czekać na kolejną próbę w lidze. W Podbeskidziu jak na razie jest bardziej gorzko niż słodko. Jego praca w Bielsku to trochę przeciwieństwo tej w Krakowie. Tam wygrywał większość meczów przy Kałuży, bardzo słabo grał na wyjazdach. Tutaj zdecydowanie lepiej wychodzi mu punktowanie na obcych terenach. Wciąż nie udało mu się odczarować stadionu pod Klimczokiem. Gra Podbeskidzia cały czas jest dosyć toporna, mimo kilku przebłysków. Walka o utrzymanie będzie bardzo ciężka. Można to traktować chyba w kategoriach ostatecznego sprawdzianu przydatności Podolińskiego do Ekstraklasy.

źródło zdjęcia: sport.fakt.pl

źródło zdjęcia: sport.fakt.pl

Czasem jak patrzymy na Tadeusza Pawłowskiego to myślimy, że to taki Wojciech Stawowy tylko bez wąsa i z wiecznie przyklejonym uśmiechem do twarzy. Ostatnio przyznał, że myśli nad wygraniem wszystkich meczów na wiosnę w Wiśle. Czysto teoretycznie ma oczywiście na to szanse ale wystarczy spojrzeć na skład Białej Gwiazdy by potwierdzić jak dużym tworzeniem bajek są te słowa. Pawłowski przy relatywnie porównywalnej, jak nie lepszej, kadrze w Śląsku w pewnym momencie szedł po równej pochyłej w dół tabeli. Życzymy mu dobrze, ale na razie zalecamy mocne oglądanie się za siebie, bo drużyny będące za Wisłą nie będą mieć żadnych kompleksów by ją wyprzedzić.

NAJWIĘKSI PRZEGRANI:

Skorża

Żadne zaskoczenie. Liderem w takiej kategorii mógł zostać tylko i wyłącznie Maciej Skorża. Powiedzieć, że początek tej rundy Lecha był fatalny to tak jakby nic nie powiedzieć. Mistrzowie Polski długo okupowali ostatnie miejsce w ligowej stawce, do tego dokładając słabe występy w pucharach. Czarę goryczy przelała kompromitująca porażka 2-5 z Cracovią. To też pokazuje jak kruche jest życie trenera w naszej lidze. W czerwcu Skorża świętował tytuł i noszono go na rękach. Minęły 4 miesiące i jego odejście w Poznaniu wywołało ulgę.

kubicki podbeskidzie

Krótka notka o nim, bo i krótka była jego historia w Podbeskidziu. Od początku między Kubickim a Boreckim czuć było spięcia a atmosferę w pewnym momencie można było ciąć nożem. Podbeskidzie zaczęło sezon bardzo źle ale nawet w tak marnym okresie udało się trenerowi zaliczyć jeden piękny moment. Zwycięstwo w Poznaniu. Inna sprawa, że wtedy Lech był chyba w jeszcze ciemniejszej dziurze…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

von heesen

Dwójkę z Lechii postanowiliśmy opisać w jednym punkcie. Brzęczek to idealny przykład na brak cierpliwości ekstraklasowych prezesów. Każdy wie jak często dziwne podejmują oni decyzje. Jeśli dodamy do tego, że w Lechii wygląda to jeszcze 3 razy bardziej pokrętnie to już wiemy czemu drużyna będzie mieć już 4 trenera w sezonie. Von Heesen dał się zapamiętać tylko z publicznego poniżania swoich piłkarzy. Jego sposób na motywacje nie okazał się za dobry, bo w Gdańsku już go nie ma. Przynajmniej na pozycji trenera, bo pewnie wciąż ma miejsce w którymś z pionów zarządu klubu. I tutaj wracamy to zdania „3 razy bardziej pokrętne”…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Henning Berg już pod koniec poprzedniego sezonu balansował na bardzo cienkiej granicy. W tych rozgrywkach niby udało mu się awansować do grupy w Lidze Europy ale swoimi wypowiedziami i decyzjami co raz mocniej irytował ludzi działających dookoła Legii. Piłkarze stracili do niego zaufanie i na boisku widać było, że raczej nie mają ochoty oddawać za niego całego zdrowia. Taki toksyczny związek nie mógł przetrwać i Norweg po niemal dwóch latach pracy musiał odejść z Łazienkowskiej.

Moskal

Na koniec Kazimierz Moskal. Szkoda nam go ustawiać akurat w tej kategorii, bo naprawdę na to nie zasłużył. Pokazuje też to, czego najbardziej nie lubimy w polskim futbolu. Braku szacunku. Czy naprawdę ze składem jaki dysponował osiągnięty wynik był poniżej możliwości? Pewnie, w wyobraźni Bogusława Cupiała Wisła powinna już dawno zapewnić sobie mistrzostwo ale my mówimy o tym co jest tu i teraz. 30 listopada Wisła była 4 w tabeli. Słownie: CZWARTA! Po zwolnieniu Moskala przyszły cztery kolejne porażki i obecnie są dwa punkty nad strefą spadkową. Dobra zmiana, progres widoczny gołym okiem!

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/feed/ 0
Jagiellonia górą w „żółto-czerwonych derbach”. http://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonia-gora-w-zolto-czerwonych-derbach/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonia-gora-w-zolto-czerwonych-derbach/#respond Sat, 21 Nov 2015 17:44:58 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=29611 Jeżeli wychodzić z kryzysu to zwycięstwami z najlepszymi drużynami. Taką mowę motywacyjną musiał wygłosić Michał Probierz, bo „Jaga” mimo średniej gry pokonała najlepszą na wyjazdach Koronę. 

Na sobotnie spotkanie w Białymstoku z niepokojem oczekiwano od dwóch tygodni. Drużyna Michała Probierza nie potrafiła odnieść zwycięstwa na własnym boisku od trzech ostatnich meczów, a do stolicy Podlasia przyjeżdżała Korona Kielce- najlepiej punktująca drużyna w Ekstraklasie. Fani żółto-czerwonych niecierpliwie oczekiwali potwierdzenia słów trenera Probierza: ” Za dwa tygodnie ta drużyna będzie miała inne oblicze”.

Piłkarze „Jagi” na żółto-czerwone derby szykowali się od dwóch tygodni. Wiedząc, że podopieczni Marcina Brosza grają głównie z kontrataku, przygotowywali różne warianty gry w ataku pozycyjnym, a Probierz od pierwszej minuty wystawił większość piłkarzy, których miał na co dzień na treningach zespołu.

I od początku spotkania gospodarze zaskoczyli wszystkich zgromadzonych na stadionie przy ulicy Słonecznej. Już od 7. minuty świetną akcją popisali się Tomasik, Vassiljev i Cernych. Pierwszy wykonał rzut z autu, drugi doszedł do podania i odegrał piłkę do Cernycha, a Litwin z dziecinną łatwością minął przeciwnika i umieścił futbolówkę w siatce. Brak wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji, pierwsza bramka w barwach Jagiellonii i w końcu dobra gra. Fani Jagiellonii zgotowali mu owację na stojąco, kiedy w 61. minucie zmienił go Karol Świderski.

Druga połowa to bardzo dobra gra białostoczan. Wspomniany już Fiodor Cernych wraz z Karolem Mackiewiczem często wykorzystywali wolne przestrzenie na połowie rywala i tworzyli groźne sytuacje pod bramką Mackiewicza. Litwin tylko minimalnie chybił po dośrodkowaniu lewego skrzydłowego, a ten, sam dwukrotnie sprawdził dyspozycję Zbigniewa Małkowskiego.

W całym spotkaniu trudno było znaleźć groźne akcje gości z Kielc. W 71. minucie po głupim faulu Świderskiego, rzut wolny wykonywał Sierpina i piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę Drągowskiego. Jeśli w tamtym momencie serca białostockich kibiców zadrżały, to w kolejnych dwudziestu minutach biły mocniej tylko z powodu korzystnego wyniku i wyczekiwania na pierwsze od 20 września zwycięstwo.

W 67. minucie spotkania jedyną okazję w słabej drugiej połowie stworzyli sobie gospodarze. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Karol Mackiewicz, a niepilnowany Sebastian Madera niefortunnie uderzył piłkę kolanem. Mimo słabej gry zwycięsko z sobotniego pojedynku wyszła Jagiellonia. Szybko strzelona bramka ustawiła ten mecz, a piłkarze Jagiellonii mogą odetchnąć. Wygrana z niepokonaną do tej pory Koroną powinna uspokoić nerwy piłkarzy oraz kibiców, a kolejne tygodnie powinny przynieść następne zwycięstwa.

 

 

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/jagiellonia-gora-w-zolto-czerwonych-derbach/feed/ 0
Zza chmur nieśmiało wychodzi słońce http://www.tylkoekstraklasa.pl/zza-chmur-niesmialo-wychodzi-slonce/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/zza-chmur-niesmialo-wychodzi-slonce/#respond Mon, 02 Nov 2015 23:03:37 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=28782 Przed dzisiejszym spotkaniem o motywację obu drużyn wszyscy mogli być spokojni. Piłkarze Roberta Podolińskiego chcieli w końcu wygrać na własnym boisku, a goście z Białegostoku przerwać serię porażek. Udało się tym drugim.

Przed dzisiejszym spotkaniem Michał Probierz postanowił dać wolne swoim zawodnikom, którzy w przerwie trenowali tylko we wtorek, sobotę i niedzielę. W dodatku opiekun gości postanowił zamieszać składem, w którym znaleźli się Wasiluk, Tomasik na lewym skrzydle i w ataku Karol Świderski.

Chociaż przed spotkaniem na wspomniane decyzje trenera Jagiellonii można było patrzeć ze zdziwieniem, w pierwszej połowie jego piłkarze grali jak za dawnych, dobrych lat. Wszystkie formacje ustawione blisko siebie, środkowi obrońcy wyłączyli z gry napastnika przeciwników, a szybkie kontrataki robiły krzywdę obronie gości. Do tego opisu idealnie wpisywali się w pierwszej połowie Madera z Tarasovsem, agresywni Romanchuk z Góralskim oraz Vassiljev z Frankowskim i Świderskim. Młody napastnik Jagiellonii już w pierwszej połowie mógł cieszyć się ze strzelenia trzech bramek, ale w dwóch sytuacjach zabrakło mu zimnej gry i goście schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Na drugą część gry lepiej zmotywowani wyszli gospodarze, którzy obnażyli największe braki białostockiej defensywy. Od pierwszych minut drugiej połowy aktywni Demjan i Szczepaniak wymieniali się pozycjami, a uważni do tej pory stoperzy Jagi popełniali proste błędy w kryciu. w 70. minucie spotkania słowacki napastnik wyprzedził Sebastiana Maderę, utrzymał się przy piłce i świetnie zagrał do Adama Mójty. Boczny obrońca Górali wszedł w pole karne i pewnie umieścił piłkę w siatce. Po straconej bramce żołto-czerwoni cofnęli się i oddali pole gry gospodarzom. Ci stwarzali sobie dzięki temu kolejne sytuacje, a najlepszą z nich zmarnował Demjan, który źle trafił w piłkę mając przed sobą tylko Bartłomieja Drągowskiego.

Po ostatnim meczu czternastej kolejki Ekstraklasy trudno wskazać mentalnego zwycięzce. Chociaż Jadze nigdy łatwo nie grało się na stadionie przy ulicy Rychlińskiego, to jednak w dzisiejszym meczu mogli z łatwością odnieść drugie z rzędu zwycięstwo. Z drugiej strony po czterech przegranych meczach każdy punktowy wynik napawa optymizmem i z pewnością piłkarze Michała Probierza w drodze powrotnej będą cieszyć się z remisu.

Piłkarze Roberta Podolińskiego również nie przerwali złej passy meczów na własnym stadionie, ale odrobienie złego wyniku, a zwłaszcza gra w drugiej połowy ucieszą każdego kibica. Teraz wszystko w nogach piłkarzy obydwu zespołów aby z Piastem i Termalicą zdobyć trzy punkty.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/zza-chmur-niesmialo-wychodzi-slonce/feed/ 0
Jedenastka sezonu! http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-sezonu/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-sezonu/#respond Wed, 10 Jun 2015 18:30:23 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=22509 Sezon za nami pora więc  na podsumowania. Naszą jedenastkę sezonu zdominowali, co zresztą nie powinno dziwić, piłkarze Lecha i Jagiellonii. Najrówniej, najładniej dla oka grające zespoły na przestrzeni całego sezonu. Miejsce znalazł też rodzynek z grupy spadkowej, pewnie domyślacie się który.

 

W bramce zaczynamy od Bartłomieja Drągowski. Kapitalne wejście do ligi zaliczył młodziutki golkiper Jagi. Kiedy na początku sezonu musiał z konieczności wejść do bramki w meczu z Śląskiem mało kto myślał, że dzisiaj będziemy o nim mówić w takich superlatywach. Już teraz biją się o niego mocne zachodnie kluby, ale my liczymy że zostanie w Polsce na chociaż jeszcze jeden sezon. W obronie nie mogło zabraknąć jego kolegi z zespołu Michała Pazdana. Rzucany troszeczkę po boisku przez trenera Michała Probierza, ale radził sobie lepiej niż przyzwoicie. Bardzo pewny w destrukcji, umiejący podłączyć się z przodu. W podobnym tonie można wypowiadać się o Paulusie Arajuurim. Fin był ścianą nie do przejścia, ale strzelił też kilka bardzo ważnych goli dla Lecha. Obronę uzupełnia jedyny przedstawiciel Legii w naszej drużynie – Jakub Rzeźniczak. Kibice Legii podkreślają, że Rzeźniczak jest jednym z bardzo niewielu Legionistów do których nie można mieć pretensji po zakończonym sezonie. Łukasz Trałka czyli nasz MVP tego sezonu. W pomocy oprócz kapitana Mistrzów Polski są jeszcze Szymon Pawłowski i Kasper Hamalainen. Motory napędowe Lecha, bez dwóch zdań. Hamalainen znów wykręcił znakomite statystyki i jest już w klasyfikacji najlepszych zagranicznych strzelców Lecha w historii jest już 2. Musieliśmy także docenić Semira Stilicia mimo słabszej końcówki sezonu w jego wykonaniu. Bez Bośniaka nie byłoby tego koniec końców bardzo dobrego wyniku Wisły. Czy teraz pomoże Lechowi w eliminacjach Ligi Mistrzów? W Poznaniu na pewno by sobie tego życzyli. Patryk Tuszyński został najlepszym strzelcem Jagiellonii, szczególnie imponował dyspozycją już w 2015 roku gdzie świetnie zastąpił Mateusza Piątkowskiego. W ataku dwóch najlepszych strzelców ligi w tym sezonie. Kamil Wilczek zgarnął koronę króla strzelców dystansując Flavio o dwa trafienia. Portugalczyk jest trzecim piłkarzem w historii Śląska, który został w-ce królem strzelców. Przed nim byli to jego brat Marco i jego trener Tadeusz Pawłowski.

11

Jak wspominaliśmy wyżej piłkarzem sezonu według nas został Łukasz Trałka. Kapitalny sezon kapitana Lecha. Długo się z niego naśmiewano, że „trałkowanie”, że nieporadny, że za słaby na Lecha. W tym sezonie żadne z tych stwierdzeń nie było prawdą. Bez niego Lech tracił nie tylko na jakości czysto piłkarskiej, ale na takim spokoju po prostu. Widać było nerwowość spowodowaną brakiem lidera. Jednak pociągnął on zespół do świetnej gry i na koniec mógł w górę wznieść puchar za mistrzostwo. Nie mogliśmy się zdecydować, którego z trenerów uhonorować więc postanowiliśmy podzielić tą nagrodę na pół. Zarówno Maciej Skorża jak i Michał Probierz potrafili odcisnąć swoje bardzo mocne piętno na zespole. Spokojnie można odnieść wrażenie, że piłkarze skoczyliby za swoimi szkoleniowcami w ogień i przełożyło się to też na wynik sportowy obu drużyn. Odkrycie sezonu to Bartłomiej Drągowski.

wyro

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-sezonu/feed/ 0