MECZE – Tylko Ekstraklasa http://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Fri, 26 Jun 2026 14:01:59 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Legia schowana za podwójną gardą, ale zwycięska http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-schowana-za-podwojna-garda-ale-zwycieska/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-schowana-za-podwojna-garda-ale-zwycieska/#respond Sun, 06 Dec 2015 19:14:17 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=30484 W niedzielny wieczór zmierzyły się ze sobą drużyny Wisły Kraków oraz Legii Warszawa. Legioniści – choć przez 85 minut statystowali przy rozgrywaniu piłki przez Wiślaków – wygrali ten mecz 2:0. Bramki zdobyli Nemanja Nikolić oraz Aleksandar Prijović.

Po porażce w Wielkich Derbach Krakowa i niefortunnym spotkaniu z Lechem, wydawać by się mogło, że Wisła wykorzystała już limit pecha na rok 2015. Okazuje się, że wcale nie. Już w 15. minucie boisko musiał opuścić Boban Jović, który doznał urazu po faulu Michała Pazdana. Kontuzjowanego Jovicia zmienił Jakub Bartosz, ale nie dał tyle jakości co Słoweniec.

Wisła przez niemal cały mecz miała przewagę. W 24. minucie Maciej Jankowski zagrał dwójkową akcję z Rafaelem Crivellaro, któremu zabrakło dosłownie centymetrów, by musnąć piłkę w światło bramki, ale Dusan Kuciak był szybszy i wypiąstkował piłkę poza pole karne. W 40. minucie Crivellaro znów był blisko. Niczym TurboKozak próbował umieścić piłkę z rzutu rożnego w bramce Kuciaka, ale i tym razem Słowak był czujny na posterunku. Pod koniec pierwszej połowy Legia miała idealną szansę na zdobycie gola. Tomasz Brzyski uderzył z około 30 metrów z rzutu wolnego, lecz Radosław Cierzniak pokazał klasę i w świetnym stylu „wyjął” strzał obrońcy Legii.

W drugiej połowie podopieczni trenera Stanisława Czerczesowa pojawili się dopiero pod koniec, gdyż przez kwadrans drugiej części gry to Wisła miała przewagę. W 48. minucie Jankowski główkował nad bramką. Kilka minut później Boguski wykorzystał brak komunikacji między obrońcami Legii i również próbował swoich sił. W 61. minucie na boisku zameldował się Guilherme i to Brazylijczyk był jak świeżo mielona kawa dla ospałych w niedzielny wieczór Legionistów.

Na pięć minut przed końcem, Legia przeciągnęła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Arkadiusz Piech zagrał ze środka pola karnego górną piłkę na lewą stronę. Był tam Ivan Trickovski, który był na spalonym i Nemanja Nikolić. Na szczęście dla „Wojskowych”, ten pierwszy nie brał udziału w akcji, a Węgier przytomnie zachował się pod bramką i pokonał Cierzniaka płaskim strzałem w krótki róg.

W 89. minucie wyrównać mogli Maciej Jankowski i Rafał Boguski, ale bramkarz Legii Warszawa poradził sobie z tymi strzałami i wicemistrz Polski był już blisko zwycięstwa w Krakowie. W ostatniej akcji spotkania Aleksandar Prijović podwyższył prowadzenie. Wprowadzenie ofensywnych graczy było kluczem do sukcesu dla stołecznej drużyny.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-schowana-za-podwojna-garda-ale-zwycieska/feed/ 0
Legioniści zostają w Europie jako jedyny polski zespół w Lidze Europy. http://www.tylkoekstraklasa.pl/legionisci-zostaja-w-europie-jako-jedyny-polski-zespol-w-lidze-europy/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/legionisci-zostaja-w-europie-jako-jedyny-polski-zespol-w-lidze-europy/#respond Thu, 23 Jul 2015 20:30:00 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=24840 Legia Warszawa wzięła przykład z poznańskiego Lecha i pozbawiła szans na odrobienie strat swoich rywali już na samym początku spotkania. Rewanż w Rumunii z drużyną FC Botosani stał się spokojnym dopełnieniem formalności, Legioniści już mogą obserwować swojego następnego rywala w europejskich rozgrywkach.

Mimo wysokiego wyniku końcowego „Wojskowych”. gospodarze dzisiejszego meczu wcale nie czekali na to, aż sytuacje same się stworzą. Początek meczu wskazywał na to, że Legia zaliczy istne piekło, ale strzelona w 7. minucie bramka przez Guilherme pozbawiła rywali stołecznego klubu nadziei na dobry wynik. Wicemistrz Polski kilkoma podaniami całkowicie rozmontował defensywę Botosani, najpierw świetnie podawał Duda, następnie Kucharczyk zagrał do Brazylijczyka, a ten niemal na pustą bramkę zrobił to, co do niego należało.

Utrata bramki podziałała na Rumunów, niczym płachta na byka. Od razu chcieli oni odpowiedzieć sportową złością i kilka razy mieli świetne okazje do zdobycia gola wyrównującego, lecz wówczas na posterunku stał Dusan Kuciak, który w ciągu kilku minut wybronił kąśliwe strzały Attili Hadnagy’ego oraz Mariusa Croitoru.

Do przerwy Legioniści zdążyli położyć swoich rywali na łopatki. W 38. minucie faulowany w polu karnym Nemanja Nikolić podszedł do piłki ustawionej 11 metrów przed bramką i pewnie strzelił swojego pierwszego gola w europejskich pucharach dla Legii. 2:0 to tylko najmniejszy wymiar kary, ponieważ przed drugim golem, bramkarz gospodarzy wybronił sytuację sam na sam, a chwilę po bramce Nikolicia swoich sił próbował Guilherme, lecz po jego uderzeniu z ostrego kąta piłka trafiła w słupek.

W drugiej połowie – gdy losy dwumeczu były już rozstrzygnięte – temperatura widowiska zdecydowanie spadła. Gospodarze próbowali szarpać, ale wyraźnie brakowało im jakości, z kolei zespół Henninga Berga nie forsował tempa, próbował raczej jak najdłużej utrzymać się przy piłce. Legioniści nie stracili bramki, a po swojej stronie dołożyła kolejną, tym razem strzelcem okazał się Aleksandar Prijović, napastnik, który zmienił wcześniejszego zdobywcy gola – Nikolicia.

Drużyna Henninga Berga wygrała w Botoszanach 3:0. W całym dwumeczu wicemistrz Polski triumfował aż 4:0, a w kolejnej rundzie zmierzy się z FK Kukesi.
.
FC Botosani – Legia Warszawa 0:3 (0:1)
0:1 – Guilherme 7′
0:2 – Nemanja Nikolić (k.) 38′
0:3 – Aleksandar Prijović 83′

Składy:

FC Botosani: Płamen Iliew – Andrei Patache (33′ Quenten Martinus), Andrei Cordos (46′ Gabriel Vasvari), Florin Plamada, Florin Acsinte, Raul Costin (73′ Scott Robertson), Stelian Cucu, Ciprian Brata, Marius Croitoru, Radoslaw Dimitrow, Attila Hadnagy.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak – Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Tomasz Brzyski (46′ Michał Żyro), Dominik Furman, Tomasz Jodłowiec (79′ Michał Masłowski), Guilherme, Ondrej Duda, Michał Kucharczyk, Nemanja Nikolić (70′ Aleksandar Prijović).

Żółte kartki: Andrei Cordos, Raul Costin (FC Botosani).

Sędzia: Alexandre Boucaut (Belgia).

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/legionisci-zostaja-w-europie-jako-jedyny-polski-zespol-w-lidze-europy/feed/ 0
Droga przez mękę po skromne zwycięstwo – podsumowanie meczu Legia Warszawa – FC Botosani http://www.tylkoekstraklasa.pl/droga-przez-meke-po-skromne-zwyciestwo-podsumowanie-meczu-legia-warszawa-fc-botosani/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/droga-przez-meke-po-skromne-zwyciestwo-podsumowanie-meczu-legia-warszawa-fc-botosani/#respond Thu, 16 Jul 2015 21:34:25 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=24479 Pierwszy mecz II rundy eliminacji do Ligi Europy miał być dla zawodników Legii Warszawa spokojnym spacerkiem. Spacerek zamienił się w prawdziwe piekło, ponieważ „Wojskowi”, aby skromnie pokonać FC Botosani 1:0, musieli przejść drogę przez mękę i w wyjątkowo nieefektownym stylu zapewnić sobie spokojny wieczór przed rewanżem.

Teoretycznie, najłatwiej z polskich drużyn miał właśnie stołeczny klub. W przeciwieństwie do Jagielloni i Śląska, Legia była rozstawiona w losowaniu i trafiła na średniaka rumuńskiej ekstraklasy. „Średniak” obnażył niestety skuteczność Legionistów i choć nie stwarzał większego zagrożenia pod bramką Dusana Kuciaka, sprawił zespołowi Henninga Berga dużo trudu.

Dogodna sytuacja dla gospodarzy dzisiejszego spotkania nadarzyła się w 22. minucie. Wówczas Nemanja Nikolić doszedł do strzału po prostopadłym podaniu Guilherme, ale jego strzał wybronił bramkarz FC Botosani. To co zdarzyło się później, nie śniło się nawet największym pesymistom. Do pustej bramki dobijał głową Michał Kucharczyk, ale chybił posyłając piłkę nad bramką. Wicemistrzowie Polski mogli kreować o wiele więcej świetnych okazji, lecz za każdym razem brakowało dokładności lub po prostu zimnej krwi. Ofensywni gracze Legii często byli łapani na spalonym, przez co widowisko znacznie ucierpiało.

Brak koncentracji uwidocznił się także w 41. minucie. Niedokładne dośrodkowanie w pole karne Legionistów przejął zawodnik Botosani, Ciprian Brata i kompletnie niepilnowany był bardzo blisko zdobycia gola. Uderzona piłka minęła jednak bramkę Kuciaka o dosłownie kilka centymetrów.

Po przerwie „Wojskowi” sprawiali wrażenie nieco bardziej pobudzonych, ich gra w końcu zaczęła się „kleić”, a Nikolić dochodził z powodzeniem do sytuacji strzeleckich. W 49. minucie zamknął on dośrodkowanie Kucharczyka z lewej strony, ale uderzył zbyt słabo, by pokonać Iliewa.

Czarę goryczy przelało pudło Aleksandra Prijovicia, który w genialnej sytuacji, będąc kilka metrów przed bramką nie trafił w nią! Całe szczęście dwie minuty później Ondrej Duda przejął bezpańską piłkę i strzałem sprzed pola karnego pokonał bramkarza Botosani nie do obrony.

Wtedy to „zeszło ciśnienie” z zawodników Henninga Berga, a ci zaczęli grać o wiele swobodniej. Nie zdołali jednak zdobyć drugiego gola i tylko (lub aż) z jednobramkową zaliczką pojadą w czwartek do Rumunii obronić wynik i awansować do III rundy eliminacji. Rewanż może się okazać równie trudny, co pierwszy mecz, więc Legia musi mieć się na baczności, aby przypadkiem nie odpaść z europejskich rozgrywek za wcześnie.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/droga-przez-meke-po-skromne-zwyciestwo-podsumowanie-meczu-legia-warszawa-fc-botosani/feed/ 0
Komu puchary? Komu? – zapowiedź meczu Wisła Kraków – Śląsk Wrocław http://www.tylkoekstraklasa.pl/komu-puchary-komu-zapowiedz-meczu-wisla-krakow-slask-wroclaw/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/komu-puchary-komu-zapowiedz-meczu-wisla-krakow-slask-wroclaw/#respond Tue, 02 Jun 2015 21:55:06 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21861 W środę swoje mecze rozgrywa grupa mistrzowska, w której wszystko się może zdarzyć. Gospodarze dzisiejszego spotkania są co prawda na 6. miejscu, ale jeśli wyniki ułożą się na korzyść Białej Gwiazdy, ta będzie występować w przyszłym sezonie w europejskich rozgrywkach. Śląsk natomiast nie musi patrzeć się na wyniki innych rywali jeśli odniesie dwa zwycięstwa. Stawka jest ogromna, mecz może okazać się niezwykle ciekawy.

Można powiedzieć, że podopieczni trenera Kazimierza Moskala stracili ogromne szanse na puchary w ostatnich trzech spotkaniach. Najpierw stracony gol z Pogonią w ostatnich sekundach meczu pozbawiający Białą Gwiazdę dwóch punktów, a następnie słaba postawa w końcówce i stracone kolejne trzy punkty w Białymstoku. Spotkanie z Legią również Wisła przegrała, co oznacza, że szanse na uzyskanie 4. miejsca w bieżących rozgrywkach stopniały w mgnieniu oka.

Co innego Śląsk, który pokonał na własnym stadionie Lechię Gdańsk i zajmuje wymarzoną przez wyżej wymienione kluby lokatę. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego muszą zwyciężyć w dzisiejszym starciu, aby do Wrocławia znów zawitały drużyny z Europy.

Spoglądamy na Fantasy Alert: Śląsk musi się obejść w Krakowie bez Toma Hateleya, którego najprawdopodobniej zastąpi Krzysztof Danielewicz. Co ciekawe, trener Śląska zabierze ze sobą młodych zawodników Jakuba Wrąbla, Karola Angielskiego, Michała Bartkowiaka i Kamila Dankowskiego. W Wiśle zabraknie kontuzjowanego Emmanuela Sarkiego oraz Macieja Sadloka i Michała Miśkiewicza. Bardzo możliwe, że trener Moskal po raz kolejny skorzysta z usług Łukasza Burligi na lewej stronie obrony.

Tak więc w środę o godzinie 20:30 będziemy świadkami starcia o prestiż i dodatkowy zastrzyk pieniędzy. Która drużyna skorzysta z okazji i okaże się lepsza w tym starciu? Dowiemy się już dziś przy Reymonta 22!

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/komu-puchary-komu-zapowiedz-meczu-wisla-krakow-slask-wroclaw/feed/ 0
Ekstraklasa zostaje pod Klimczokiem http://www.tylkoekstraklasa.pl/ekstraklasa-zostaje-pod-klimczokiem/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/ekstraklasa-zostaje-pod-klimczokiem/#respond Tue, 02 Jun 2015 21:20:48 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21851 Podbeskidzie Bielsko Biała z wielkim bólem, w ogromnych męczarniach ale dopięło swego. Zagra w przyszłym roku w Ekstraklasie. Zespół Dariusza Kubickiego niemal rzutem na taśmę utrzymał się w lidze.

Sam mecz to kwintesencja polskiej piki ligowej. Oba zespoły z nożem na gardle, oba bez jakiejkolwiek woli zwycięstwa. Dużo walki, dużo chaosu, brak odwagi, asekuracja i rażący brak dokładności. W przypadku niektórych piłkarzy szło to z brakiem umiejętności co sprawiało, że mecz oglądało się bardzo ciężko.

Pierwsza połowa od biedy mogła się co nieco podobać. Aktywny był Damian Chmiel. W 25 minucie raz po raz uderzając na bramkę Sergiusza Prusaka wypracował sytuację Frankowi Adu Kwame. Ghanijczyk należy jednak do tych graczy którym brak i dokładności i umiejętności i w dogodnej sytuacji spudłował. Po 30 minutach z obu zespołów zaczęło uchodzić powietrze i dopiero starcie Pruchnika z Iwańskim obudziło na moment obie jedenastki. W doliczonym czasie pierwszej połowy zaatakowało Podbeskidzie, ale i tym razem daleko było od szczęścia. Do przerwy po 0.

Druga połowa… Hmm no właśnie. W 53 minucie dwie głupie straty Kwame i Zajaca i na moment można było się obudzić. Pierwsze dogodne sytuacje mieli goście. Podliczając zryw gości, w 60 minucie mieliśmy dopiero trzy celne kopnięcia (bo nie strzały) w światło bramki w całym meczu. W 81 minucie po faulu w polu karnym na Demjanie „Górale” powinni mieć jedenastkę. Sędzia przewinienia się nie dopatrzył. Bardzo niemrawy i grany na zero mecz zakończył Bartłomiej Konieczny. W doliczonym czasie po kolejnym z chaotycznych dośrodkowań skierował piłkę do siatki obok bezradnego Sergiusza Prusaka. Bramkarz gości spisywał się w całym meczu przyzwoicie, czego nie można powiedzieć o jego kolegach z zespołu.

Mecz twardy i bardzo przeciętny. Bardzo dużo chaosu, szarpania gry – mało zdecydowania i zdeterminowania. Przyjmując zasadę, że szczęście sprzyja lepszym to lepsi byli „Górale” bo wygrali. Natomiast z taką grą i podejściem oraz umiejętnościami niektórych kopaczy w przyszłym sezonie już tak wesoło być nie musi. Łęczna tymczasem w piątek gra o życie z zdegradowanym już Bełchatowem.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/ekstraklasa-zostaje-pod-klimczokiem/feed/ 0
Cele osiągnięte. Cracovia mistrzem grupy spadkowej, Ruch pewny utrzymania http://www.tylkoekstraklasa.pl/cele-osiagniete-cracovia-mistrzem-grupy-spadkowej-ruch-pewny-utrzymania/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/cele-osiagniete-cracovia-mistrzem-grupy-spadkowej-ruch-pewny-utrzymania/#respond Tue, 02 Jun 2015 21:20:45 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=21850 Grupa spadkowa nie bez powodu nazywa się spadkowa. Miał być – cytując skoczka narciarskiego, który może kojarzyć się z byłym politykiem PiS – ‚luz w dupie’, a był chodzony. Obie drużyny jednak wykonały swój cel – Cracovia wygrała ‚tę gorszą grupę’, a Ruch dzięki korzystnemu układowi innych gier utrzymał się w lidze. Zerowym nakładem sił.

A zaczęło się obiecująco. Najpierw huknął Dąbrowski – piłka odbiła się od jednego słupka, potem od drugiego i… została złapana na linii bramkowej przez Putnockiego. Minutę później do stuprocentowej sytuacji doszedł Babiarz, ale ten nawet nie trafił w bramkę. Później nic, nic i jeszcze raz nic. Aż do 20. minuty, kiedy to Cracovia zdobyła rzut rożny. Piłkarze Ruchu najwidoczniej byli zdekoncentrowani brakiem Miroslava Covilo i nie wiedzieli kogo przykryć – wykorzystał to Piotrek Polczak, który posłał piłkę do siatki. I długo długo nic. Cracovia nic nie musiała. Ruch? Chodzony. I znowu długo długo nic.

Druga połowa i znowu długo długo nic. Niby chorzowianie przeważali, ale zagrożenia nie stworzyli żadnego. Ożywiło nam się dopiero w końcówce, kiedy Ruch zaczął atakować większą liczbą graczy(skutek tak samo mizerny), a Cracovia wypuszczała kolejne kontry. Kontry z których nic jednak nie wynikało – albo spalony, albo fenomenalnie bronił Putnocky. Wynik się nie zmienił, miesiąc miodowy trenera Zielińskiego trwa. Nasuwa się pytanie, jak poradzą sobie w następnym sezonie?

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/cele-osiagniete-cracovia-mistrzem-grupy-spadkowej-ruch-pewny-utrzymania/feed/ 0
Potyczka o pewniejszą przyszłość – zapowiedź meczu Ruch Chorzów – Piast Gliwice http://www.tylkoekstraklasa.pl/potyczka-o-pewniejsza-przyszlosc-zapowiedz-meczu-ruch-chorzow-piast-gliwice/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/potyczka-o-pewniejsza-przyszlosc-zapowiedz-meczu-ruch-chorzow-piast-gliwice/#respond Sat, 16 May 2015 12:18:02 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=20572 Reforma rozgrywek Ekstraklasy wyróżnia się tym, że w dolnej połowie tabeli zawsze panuje niesamowity ścisk związany z małą różnicą punktową poszczególnych zespołów. To powoduje, że każde spotkanie jest na wagę złota. Takim meczem będzie starcie Ruchu Chorzów z Piastem Gliwice, które spotykają się w tym roku już po raz drugi.

Charakterystyka obu drużyn w bieżących rozgrywkach jest bardzo skomplikowana. Ruch przez niemal cały sezon utrzymuje się w okolicach strefy spadkowej mimo, że prezentuję ciekawą piłkę, a ofensywni zawodnicy „Niebieskich” są skuteczni. Piast natomiast boryka się z innymi problemami. Z jednej strony osiąga historyczne wyniki i wygrywa z Legią Warszawa oraz z Lechem Poznań, ale w ogólnym bilansie wypada blado.

Sytuacja w tabeli również nie jest kolorowa, ponieważ jest bardzo spłaszczona. Ruch jest w znakomitej dyspozycji, ale jest tylko jeden punkt nad kreską. Piast z kolei znajduje się o trzy miejsca wyżej od chorzowskiego klubu, ale ma taką samą liczbę punktów. Walka w „grupie B” zatem jest niezwykle zacięta.

Patrzymy na nasz Fantasy Alert: Ból głowy przed dzisiejszym meczem ma opiekun chorzowian – Waldemar Fornalik. Ze składu wypadł lewy obrońca, były gracz Piasta, Paweł Oleksy. Jednak większym problemem jest nieobecność pauzującego za osiem żółtych kartek, najlepszego snajpera Ruchu, Grzegorza Kuświka, który w trwającym sezonie strzelił gliwiczanom dwa gole. W drużynie Radoslava Latala nie zabraknie nikogo, mało tego, do składu wrócił po urazie Sasa Zivec.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/potyczka-o-pewniejsza-przyszlosc-zapowiedz-meczu-ruch-chorzow-piast-gliwice/feed/ 0