Legia – Tylko Ekstraklasa http://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Sun, 03 May 2026 14:26:29 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Remis w Krakowie po szalonym meczu http://www.tylkoekstraklasa.pl/remis-w-krakowie-po-szalonym-meczu/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/remis-w-krakowie-po-szalonym-meczu/#respond Mon, 12 Aug 2024 00:28:21 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=84974 Mecz, który według wielu miał się nie odbyć w pierwotnym terminie. Tak by było, gdyby pomiędzy arcyważnymi meczami z Brondby, Legia zechciała przełożyć spotkanie z Puszczą. Doszło jednak do czegoś niespodziewanego w ostatnich latach – polski klub nie skorzystał z przysługującego prawa i wolał rozegrać zaplanowany mecz bez jego przekładania. Czy wyszli na tym dobrze?

Nastroje przedmeczowe

Puszcza, mimo że wciąż mecze domowe rozgrywać musi w Krakowie na stadionie Cracovii, to w bieżącym roku jako gospodarz pozostali w lidze niepokonani. Co ciekawe – takie miano piastowali jako jedyny klub w Ekstraklasie. Do stolicy małopolski przyjechała Legia, żądna rewanżu za zeszłosezonowe dwa remisy oraz dodatkowo nakręcona pozytywnie po pięknym zwycięstwie z Brondby na wyjeździe w czwartkowy wieczór. Oba kluby mają jasno postawione cele – Żubry pragną umocnić swoją pozycję w najwyższej lidze i stać się etatowym uczestnikiem rozgrywek. Wojskowi wciąż pragną powrócić do chwały i zdobyć Mistrzostwo, gdyż kolejny sezon bez tytułu już nie przystoi (oczywiście w oczach fanów z Warszawy).

Przebieg meczu

Sam mecz miał dość szalony przebieg, a szczególnie jego pierwsza połowa. Był to typowy „cios za cios”, gdzie obrona z obu stron nie była najwyższych lotów, pozwalając na zapędy ofensywne przeciwnika. Pierwsi uderzyli goście. Niepozorna akcja, piłka w posiadaniu Luquinhasa, który oddał ją do Morishity, operującego dziś w środkowej strefie. Ten nie potrzebował długo czasu do namysłu i wykorzystał fakt, że przed nim znalazł się korytarz do bramki Komara i posłał futbolówkę po długim rogu wprost do siatki. Goście więc nie potrzebowali nawet kwadransa, aby napocząć rywala. Sytuacja wydawała się dla podopiecznych Feio idealna. Wymarzony scenariusz, w którym szybko wyjaśniają losy meczu zdawał się powoli ziścić. Nic bardziej mylnego! Nie zdążyli się gospodarze na dobre otrząsnąć ze straty bramki, a już mieli okazję do wyrównania, gdy sędzia wskazał na wapno po zagraniu ręką Vinagre. Etatowy wykonawca karnych w drużynie Żubrów – stoper Craciun – wykorzystał szansę i doprowadził ten mecz do remisu zaledwie 3 minuty po golu Morishity. Czy dwa szybkie ciosy uspokoiły choć trochę zapędy? Zdecydowanie nie! Jedynie 5 minut potrzebowała Legia, aby znowu być z przodu. Tym razem, ponownie niepozornie, prowadzili goście atak, na skrzydle znalazł się Vinagre, posłał piłkę w pole karne, gdzie doskonale odnalazł się Kramer i to Legia ponownie była w tym meczu lepsza! Obrońca odkupił asystą winy za sprokurowanie jedenastki, a Kramer udowodnił, że może jeszcze zespołowi ze stolicy wiele dać w ofensywie. Ta bramka dała chwilę wytchnienia, potrzebnego chyba wszystkim – od piłkarzy, przez sztab trenerski, po kibiców zgromadzonych w liczbie prawie 4 tysięcy na trybunach. Im bardziej Legioniści myśleli o gwizdku na przerwę, tym większe zagrożenie stwarzała sobie Puszcza. Co było najgorsze dla przyjezdnych w to niedzielne popołudnie? Że największym zagrożeniem byli sami dla siebie! Tak też padła wyrównująca bramka. Nieodpowiedzialne zachowanie w środku pola Goncalvesa i strata piłki na rzecz Blagaicia, który pomknął z nią i uderzeniem z dystansu pokonał Tobiasza, nie będącego tego dnia murem nie do sforsowania. Do przerwy więc był remis, ale kto oglądał mecz mógł odnieść wrażenie, że to Legia rozdaje w tym meczu karty. Po prostu na koniec ważne będzie, ile ze stworzonych okazji wykorzysta oraz ile prezentów sprezentuje jej defensywa. Druga połowa okazała się zgoła inna od oczekiwań, czy przewidywań. To Puszcza była bliższa, aby osiągnąć w tym spotkaniu korzystny rezultat. Prowadzili gospodarze grę, na domiar złego dla przyjezdnych ponownie sprokurowali oni rzut karny. Tym razem to Augustyniak nie wytrzymał ciśnienia i faulował Kosidisa, a sędzia nie miał wyjścia i po raz drugi wskazał na jedenasty metr! Tym razem to jednak nie Craciun – etatowy wykonawca karnych – a Lee stanął naprzeciw Tobiasza. Czy ta decyzja się obroni? Raczej nie, biorąc pod uwagę fakt, że Koreańczyk nie zdobył bramki. Tobiasz wyczuł jego intencje i wybronił strzał, utrzymując Legię przy życiu w tym meczu. Sami piłkarze jednak zdawali się nie chcieć skorzystać z tlenu podanego im przez bramkarza. Puszcza wciąż miała inicjatywę i zdawała się być bardziej zdeterminowana do odniesienia końcowego triumfu, choć delikatne próby gry na czas zdawały się zakłamywać tę teorię. W samej końcówce spotkanie ponownie pokazał się Morishita, który precyzyjnym strzałem lewą nogą chciał pokonać Komara i naprawdę był w tej próbie bardzo przekonujący. Bramkarz Puszczy jednak zdołał wybić piłkę na rzut rożny, z którego większego zagrożenia już Wojskowi nie stworzyli, a emocjonujące popołudnie w Krakowie zakończyło się podziałem punktów.

Gra taktyczna obu trenerów na wysokim poziomie

To remis z gatunku tych, gdzie nikt do końca nie jest usatysfakcjonowany. Niby Puszcza, remisując z Legią – klubem tak wysokiego kalibru – nie powinna wybrzydzać. Jeśli jednak wciąż nie wygrali w tym sezonie, a tu byli tak blisko, może w głowach pozostać drobny niedosyt. Legioniści z kolei takie mecze powinni wygrywać. Mecze w eliminacjach Europejskich Pucharów są zrozumiałym wytłumaczeniem, ale stracone dwa oczka w Krakowie mogą okazać się kluczowe w końcowych rozstrzygnięciach. Mają więc Wojskowi czego żałować i to z resztą zapewne robili w drodze powrotnej do Warszawy. Ten mecz pokazał też walkę, jaką odbyli ze sobą trenerzy obu zespołów. Z jednej strony Goncalo Feio, który zdaje się skład poukładał nie tylko biorąc pod uwagę ewentualne zmęczenie pucharowe, ale stricte taktycznie pod przeciwnika. Chciał „zabić” rywali ich własną bronią – stałymi fragmentami gry! Trener Tułacz nie pozostawał bierny i naprawdę namieszał taktycznie na Legię. Przede wszystkim zagrał na trójkę z tyłu, czego raczej nikt się nie spodziewał. Znalazł też złoty środek dla Abramowicza i Siplaka. Dotychczas ciężko było znaleźć dla nich wspólnie czas, aby grali obok siebie. W niedzielnym meczu zagrali razem, ale nie obok siebie, a po prostu wspólnie na jednej stronie obrony i wahadła. Zdawało to świetnie egzamin i ciekaw jestem, czy był to pomysł jednorazowy, czy eksperyment zostanie powtórzony w piątkowe popołudnie i meczu otwierającym kolejną kolejkę z Lechią!

Kiepskiej baletnicy…?

Pomeczowa konferencja została zdominowana przez dość ostre i kontrowersyjne słowa szkoleniowca Legionistów. Wg Goncalo Feio trawa była dwukrotnie dłuższa, a w dodatku niewystarczająco podlana w stosunku do warunków atmosferycznych. Na końcu jednak w szukaniu winnych wskazał siebie jako tego, który to weźmie na barki i udźwignie. Zgadzam się w stosunku do dalszych słów, że w Polsce bardzo łatwo przechodzimy ze skrajności w skrajność w kwestii zadowolenia, czy rozczarowania, ale narzekanie na jakość i stan murawy? To raczej oczywiste, że gospodarski klub będzie starał się podpasował jej stan i nawodnienie pod siebie. Jaki sens byłby robić przysługę gościom i ułatwiać im wygranie meczu? Oczywiście abstrahując już od samego faktu, czy te oskarżenia miały jakiekolwiek podstawy! Puszcza odrobiła zadanie domowe lepiej, aniżeli Legia i zasłużenie zremisowała, a i jej wygrana nie mogłaby być odebrana jako wiekowa niesprawiedliwość.

Co dalej w terminarzu?

Legii pozostaje skupić się na czwartkowym rewanżu z Brondby, a następnie weekendowym spotkaniu z Radomiakiem. Puszcza już w piątkowe popołudnie otworzy piątą kolejkę Ekstraklasy meczem z Lechią. Mecz obu drużyn, które jeszcze nie doznały smaku zwycięstwa? Zapowiada się znowu emocjonujący mecz w Krakowie!

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/remis-w-krakowie-po-szalonym-meczu/feed/ 0
Hit sezonu! Legia vs Lech. http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-sezonu-legia-vs-lech/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-sezonu-legia-vs-lech/#respond Sat, 19 Oct 2019 14:18:52 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=72132  


Od lat mecz Lecha z Legią nazywany jest jednym z najważniejszych w sezonie mimo, iż obecnie obie drużyny zawodzą, to dalej status tych meczów znacząco nie upadł.

Legia, która wolałaby zapomnieć o ostatnich meczach podejmie u siebie Lecha, który ma udany tylko początek sezonu. Ciężko wskazać faworyta, bo obie drużyny grają fragmentami fenomenalnie a innymi   tragicznie. Kolejorz napędzany przez Darko Jevitica może ustawić nieosiągalny poziom dla piłkarzy ze stolicy, jednak i w Legii nie brakuje talentów mimo odejścia Szymańskiego w Warszawie jest wielu dolnych graczy. Piłkarze Legi, wedlug Transfermarkt, są najbardziej wartościowi w ekstraklasie. Jednak, jak wiadomo pieniądze nie grają, kolejna przegrana może nie tylko spowodować zwolnienie trenera, ale też i prezesa Dariusza Mioduskiego. Mecz już dziś o 17 30, Poleca KFLEGLEC


 

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-sezonu-legia-vs-lech/feed/ 0
Nieskuteczna Legia http://www.tylkoekstraklasa.pl/nieskuteczna-legia/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/nieskuteczna-legia/#respond Thu, 08 Aug 2019 20:49:59 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=71507 Legia Warszawa po męczarniach dla oczu kibiców, wyeliminowała gibraltarski Europa FC i finlandzki KuPS. Byli to rywale jednak dwie, trzy klasy niżej niż warszawski zespół. Mimo to podopieczni Aleksandara Vukovicia nie zachwycali swoją grą. Na prawdziwe „sprawdzam” przyszedł czas w trzeciej rundzie eliminacyjnej, gdy na drodze Legii stanął grecki Artomitos FC.

 

Aleksandar Vuković zaskoczył wielu kibiców i ekspertów swoimi wyborami personalnymi. Na ławce spotkanie rozpoczęli Carlitos i Cafu. Krytykowany przez wiele osób Novikovas wciąż miał pewne miejsce w składzie. To właśnie Litwin oddał pierwszy celny strzał w spotkaniu. Zszedł on do środka i po ziemi lekkim uderzeniem trafił prosto w ręce bramkarza gości. Na kolejny strzał gospodarzy musieliśmy czekać do 16. minuty. Piłka spadła wprost pod nogi Antolicia. Ten uderzył, ale wprost w bramkarza. Następne minuty to pełna dominacja Legii. Mimo dobrej gry i kontroli spotkania podopieczni Vukovicia nie potrafili stworzyć groźnych okazji do zdobycia gola. Legii brakowało ostatniego podania. Do przerwy wynik bezbramkowy.

 

Druga połowa podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od uderzenia Novikovasa. Jeden z obrońców gości zagrał piłkę ręką przed własnym polem karnym. Do rzutu wolnego podszedł Litwin i trafił w poprzeczkę. W 61. minucie znów blisko gola Legia. Antolić dośrodkowuje piłkę, głową uderza Novikovas, ale jego strzał jest minimalnie za wysoki. Chwilę później świetnie Luquinhas. Brazylijczyk minął dwóch zawodników dograł do Kulenovicia. Ten w sytuacji sam na sam uderzył tylko w boczną siatkę. W 74. minucie znów na drodze do gola stanęła poprzeczka. Tym razem z wolnego próbował Carlitos, który zmienił bezbarwnego Kulenovicia. W 83. minucie przed świetną sytuacją stanął Luquinhas. Bramkarz gości fantastycznie wybił jego uderzenie na rzut rożny.

 

Legia mimo dobrego spotkania – szczególnie w drugiej połowie – wciąż ma ogromny problem ze skutecznością. Podopiecznym Vukovicia brakuje ostatniego podania oraz wykończenia. Wynik 0:0 przed spotkaniem w Atenach z pewnością nie zadawala nikogo w Warszawie. Pozytywem może być fakt, że Atromitos w tym spotkaniu nie istniał. W rewanżu Legia musi poprawić skuteczność by myśleć o awansie do czwartej rundy.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/nieskuteczna-legia/feed/ 0
„Legia z pole position zagra za tydzień!” Korona Kielce 0-1 Legia Warszawa http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-z-pole-position-zagra-za-tydzien-korona-kielce-0-1-legia-warszawa/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-z-pole-position-zagra-za-tydzien-korona-kielce-0-1-legia-warszawa/#respond Sun, 28 May 2017 18:38:25 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=55792 Korona Kielce przegrała z Legią Warszawa 0-1 w meczu 36. kolejki LOTTO Ekstraklasy rozgrywanym w Kielcach na Kolporter Arenie.

Korona walcząca, Legia strzelająca

W pierwszym kwadransie spotkania trudno było odpowiedzieć na pytanie „Kto gra o Mistrza Polski?”. Korona konsekwentnie wyprowadzała akcję za akcją i powoli spychała do głębokiej defensywy podopiecznych trenera Jacka Magiery. W 16. minucie „Koroniarze” mogli wyjść na prowadzenie, gdyż piłkę z bramki musiał wyciągać Arkadiusz Malarz, jednak sędzia główny tego spotkania – Jarosław Przybył – dopatrzył się faulu Kwietnia na Łukaszu Broziu. Z pierwszą naprawdę dobrą akcją „Legioniści” wyszli w 24. minucie, kiedy to Miroslav Radović przebiegł z piłką dosyć spory dystans, jednakże po jego podaniu w bramkarza trafił Moulin. Postawę Milana Borjana trzeba tutaj pochwalić, bo gdyby nie on, Korona mogła przegrać różnicą 4-5 bramek, a nie 1 jak to miało miejsce. Co się odwlecze, to nie uciecze. Bardzo dobrze dysponowany bramkarz Korony skapitulował w 36. minucie, kiedy to zupełnie niepilnowany Dominik Nagy otrzymał futbolówkę od Vadisa Odjidji-Ofoe niemal na wapno, z którego wykonywane są rzuty karne i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Borjana. Do przerwy sytuacja nie uległa już zmianie.

Druga połowa pod znakiem walki

Od początku drugiej połowy swój styl gry narzuciła Legia, która zdecydowanie przycisnęła zespół prowadzony przez żegnającego się po tym sezonie z Kielcami trenera Macieja Bartoszka. Już w 48. minucie mogło być 2-0 dla „Wojskowych” jednak bardzo dobrego podania w tempo Vadisa Odjidji-Ofoe nie wykorzystał Radović. Legia w pełni kontrolowała przebieg meczu nie pozwalając Koronie na zbyt wiele, jednakże warto tutaj przytoczyć ostatnią akcję meczu, kiedy to bardzo mocno zakotłowało się pod bramką strzeżoną przez Arkadiusza Malarza, który najpierw piąstkował, później biegł za piłką i obronił kolejny strzał, by wrócić i patrzeć, jak Korona uderza po raz trzeci, co poskutkowało wybiciem piłki przez stopera Legii – Macieja Dąbrowskiego i zakończeniem spotkania przez Jarosława Przybyła.

W ostatniej kolejce sezonu, Legia zagra u siebie w meczu o mistrzostwo Polski z Lechią Gdańsk, natomiast Korona uda się na mecz do Szczecina, by tam podjąć miejscową Pogoń.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/legia-z-pole-position-zagra-za-tydzien-korona-kielce-0-1-legia-warszawa/feed/ 0
Zapowiedź meczu Korona Kielce – Legia Warszawa http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-korona-kielce-legia-warszawa/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-korona-kielce-legia-warszawa/#respond Sun, 28 May 2017 12:59:35 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=55780 W niedzielę 28.05.2017 r. Korona Kielce podejmie na własnym stadionie drużynę Mistrza Polski – Legię Warszawa w ramach 36. kolejki LOTTO Ekstraklasy.

Korona to rewelacja obecnych rozgrywek. Zespół trenera Macieja Bartoszka może mówić o szczęściu przy zakwalifikowaniu się do górnej ósemki w tabeli, ale jej gra w grupie mistrzowskiej, to już inna bajka. Wystarczy wspomnieć o tym, że „Koroniarze” urwali punkty Jagiellonii, która przecież zaczynała rundę finałową z „pole position”, czy też Lechii Gdańsk, która należy do czwórki najmocniejszych drużyn w lidze. Korona, wraz z początkiem rundy finałowej, nie wyjechała na wakacje (czego nie można powiedzieć o Bruk-Becie czy szczecińskiej Pogoni), tylko cały czas gra o pełną pulę. I dobrze. Legia, która ma 2 punkty przewagi nad resztą „Wielkiej Czwórki” chcąc wywalczyć komplet punktów, nie może dzisiaj zlekceważyć rywala. Podrażnieni meczem w Białymstoku, „Wojskowi” będą chcieli szybko wbić 1-2 bramki i zakończyć mecz w pierwszej połowie. Zawodnicy Jacka Magiery są jednak świadomi, że czeka ich w Kielcach bardzo ciężka przeprawa.

Jacek Magiera, trener Legii Warszawa: „Cel na dwa mecze? Sześć punktów!”

„Normalnie przygotowujemy się do meczu. Zachowujemy spokój, pewność siebie. Przystępujemy do spotkania z wiarą i umiejętnością poradzenia sobie z końcem rozgrywek. Pracujemy nad wszystkimi elementami. Pamiętamy, jaką stratę Legia miała we wrześniu. Obecnie liderujemy w Ekstraklasie i mamy dwa punkty przewagi nad rywalami. Wszystko jest w naszych nogach i głowach. Chcemy zakończyć sezon tak, jak chcieliśmy i marzyliśmy – jako zwycięzcy. Zrobimy ze swojej strony wszystko, by zdobyć sześć punktów w dwóch ostatnich konfrontacjach.”

Maciej Bartoszek, trener Korony Kielce: „Z Legią też można wygrać!”

„Gdy przychodziłem do Korony, to na mecze chodziło około 5 tysięcy kibiców. Z każdym meczem ta ilość widzów rosła, aż do kompletu na trybunach. To nas bardzo cieszy i nobilituje, dlatego będziemy chcieli zagrać bardzo dobre spotkanie. W drużynie mamy szpital i musimy sobie z tym poradzić. Wystarczy, że powiem, że trenujemy teraz w dwanaście osób. Gdyby wymienić wszystkich nieobecnych, to lista byłaby bardzo długa. Postawiliśmy sobie jakiś cel. Jeśli mówimy o jakiejś presji w grze w pierwszej ósemce, to jest to presja, którą sami sobie narzucamy. Wygrać można z każdym i wygrać można też z Legią.”

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00. Spotkanie poprowadzi pan Jarosław Przybył z Kluczborka.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-korona-kielce-legia-warszawa/feed/ 0
„Hit na remis” Jagiellonia Białystok 0-0 Legia Warszawa http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-na-remis-jagiellonia-bialystok-0-0-legia-warszawa/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-na-remis-jagiellonia-bialystok-0-0-legia-warszawa/#respond Sun, 21 May 2017 18:33:00 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=55517 Jagiellonia Białystok zremisowała bezbramkowo z Legią Warszawa w meczu o fotel lidera LOTTO Ekstraklasy.

Bezbarwna pierwsza połowa

W pierwszej połowie zawodnicy obu drużyn zaprezentowali typowy „mecz walki”. Było dużo biegania, fauli, dogadywania sobie nawzajem. Widać było, że każdemu na boisku bardzo mocno zależy na tym, żeby wygrać to spotkanie. Żadna ze stron nie potrafiła jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Najkorzystniejszą sytuację miała Jagiellonia, kiedy to jeden z jej piłkarzy stanął oko w oko z Arkadiuszem Malarzem po tym, jak poślizgnął się w dosyć łatwej sytuacji Artur Jędrzejczyk. Co chwilę słychać było pokrzykującego na swoich piłkarzy Michała Probierza, z drugiej strony co chwilę po strefie wyznaczonej dla trenerów skakał Aco Vuković. Wynik do przerwy pozostał bezbramkowy.

Rozruch w drugiej połowie

Na drugą połowę obie drużyny wyszły mocno nabuzowane i żądne krwi. Jedyną dobrą akcję w meczu wypracowali gospodarze, kiedy to w 75. minucie Sheridan skierował piłkę do siatki, jednakże w momencie podania, przebywał na pozycji spalonej. Zaczęły sypać się kartki, nie mieliśmy do czynienia z dobrą, płynną grą. Legia była przy piłce, Jagiellonia uderzała na jej bramkę. Kartkami byli upominani Vadis Odjidja-Ofoe, Ivan Runje, Artur Jędrzejczyk i ponownie Vadis Odjidja-Ofoe, dla którego druga żółta kartka oznaczała wykluczenie. Pytaniem jest, czy została pokazana słuszne, gdyż rzekomy „atak” Belga wyglądał w pierwszym momencie na atak łokciem, jednak powtórki pokazały, że łokieć był daleko od szyi piłkarza Jagiellonii. Do końca meczu Jagiellonia zepchnęła przyjezdnych do głębokiej defensywy, ale nie dało to żadnego efektu w postaci zdobytych bramek.

Kolejne mecze obie drużyny rozegrają na wyjeździe. Jagiellonia wybierze się do Niecieczy na mecz z miejscowym Bruk-Betem Termaliką, a „Wojskowi” pojadą do Kielc, by tam podjąć zespół, który jest bardzo groźny w obecnej grupie mistrzowskiej, bowiem Korona jako jedyna nie pojechała na wakacje w momencie awansu do najlepszej ósemki krajowych rozgrywek.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/hit-na-remis-jagiellonia-bialystok-0-0-legia-warszawa/feed/ 0
„Prawdziwe starcie wagi ciężkiej!” Zapowiedź meczu Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa http://www.tylkoekstraklasa.pl/prawdziwe-starcie-wagi-ciezkiej-zapowiedz-meczu-jagiellonia-bialystok-legia-warszawa/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/prawdziwe-starcie-wagi-ciezkiej-zapowiedz-meczu-jagiellonia-bialystok-legia-warszawa/#respond Sun, 21 May 2017 08:49:31 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=55489 Już dziś Jagiellonia Białystok podejmie na swoim stadionie lidera rozgrywek – Legię Warszawa w meczu 35. kolejki LOTTO Ekstraklasy.

Starcie o mistrzostwo?

Poza meczem drużyny z Podlasia i „Wojskowych” grają dzisiaj również Lechia Gdańsk z Lechem Poznań. Jeśli w tym drugim meczu padnie remis, zwycięzca pierwszego będzie już na autostradzie do mistrzostwa, bowiem jego przewaga nad resztą stawki wzrośnie. W najkorzystniejszej sytuacji bezwzględnie są zawodnicy Jacka Magiery, którzy w poprzedniej kolejce pokonali w dobrym stylu Lech Poznań. W przypadku dzisiejszego zwycięstwa odpada im najgroźniejszy przeciwnik, który był w czubie tabeli niemal od samego początku sezonu. Jeśli wygrają podopieczni Michała Probierza, wyjdą oczywiście na prowadzenie w lidze, ale trzeba zaznaczyć, że nie będą mieli takiej przewagi jak „Wojskowi”. Ciekawą statystyką zarzuciła ostatnio redakcja legia.net – „Probierz prowadził swoje drużyny w meczach z Legią 24 razy. 5 razy triumfował, 6 razy zremisował, a 13 razy przegrywał (wliczono odpadnięcie z PP po remisie 0:0). Drużyny Probierza straciły w tym czasie 35 bramek, a 19 razy jego piłkarze pokonywali bramkarzy Legii. W trakcie spotkań padały średnio 2,3 gole.”. Wychodzi na to, że Legia ma na trenera białostoczan patent.

Jacek Magiera, trener Legii Warszawa: „Jeszcze niczego nie osiągnęliśmy.”
– Jesteśmy liderem pierwszy raz w tym sezonie. Odkąd wraz ze sztabem przejęliśmy drużynę, cały czas goniliśmy rywali. Walczyliśmy o to, żeby być w tym miejscu. Zrobimy wszystko, aby utrzymać tę pozycję. Jedynym celem jest mistrzostwo. Wszystko w naszych głowach i nogach. Z pokorą, pełni optymizmu pracowaliśmy nad tym, aby forma przyszła na najważniejszy moment rozgrywek. Nie ma drużyny, która gra dobrze przez cały sezon. Na każdym treningu i w każdym meczu widziałem w zawodnikach chęć zwycięstwa. Trzeba to kontynuować.

Taras Romańczuk, piłkarz Jagiellonii Białystok przed meczem z Legią:

– Przyjeżdża do nas Legia, zagramy przy pełnym stadionie i trzeba myśleć tylko o tym, jak wygrać ten mecz. Trzeba się do tego pojedynku przygotować, odpowiednio nastawić mentalnie i walczyć o zwycięstwo. Nie możemy się skupić tylko i wyłącznie na Vadisie. To dobry piłkarz, ale Legia ma też z przodu wiele innych atutów, jak choćby Miroslava Radovicia. To będzie bardzo ciężki mecz.

Spotkanie poprowadzi Bartosz Frankowski z Torunia. Początek spotkania od godziny 18.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/prawdziwe-starcie-wagi-ciezkiej-zapowiedz-meczu-jagiellonia-bialystok-legia-warszawa/feed/ 0
„Wielkie przełamanie” Legia Warszawa 6-0 Bruk-Bet Termalica Nieciecza http://www.tylkoekstraklasa.pl/wielkie-przelamanie-legia-warszawa-5-0-bruk-bet-termalica-nieciecza/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/wielkie-przelamanie-legia-warszawa-5-0-bruk-bet-termalica-nieciecza/#respond Sun, 14 May 2017 18:27:26 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=55171 Legia Warszawa pokonała Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 6-0 w meczu 33. kolejki LOTTO Ekstraklasy rozgrywanym na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej 3 w Warszawie. Dla „Wojskowych” to pierwsza wygrana ze „Słonikami” od czasu ich awansu do Ekstraklasy. Dwie bramki zdobył Kasper Hamalainen, a po jednym trafieniu zanotowali Miroslav Radović, Dominik Nagy, Guilherme z rzutu karnego oraz Waleri Kazaiszwili. Niecieczanie zostali rozbici o kostkę brukową i nie pokazali przy Łazienkowskiej niczego.

Szybki gol i dobra gra

Legia zaczęła mecz z przytupem. w akcji rozegranej w 5. minucie meczu, piłkę do bramki strzeżonej przez Dariusza Trelę skierował głową Kasper Hamalainen, wykorzystując tym samym dośrodkowanie bardzo dobrze dysponowanego tego dnia Guilherme. Po bramce do głębokiej defensywy został zepchnięty zespół z Niecieczy, który na połowie „Wojskowych” przebywał łącznie przez 4 minuty z piłką. Na drugiego gola gospodarzy trzeba było czekać do 29. minuty, kiedy to Vadis Odjidja-Ofoe wjechał bez pardonu w pole karne i dograł piłkę wzdłuż „szesnastki”, a jego podanie wpakował „do pustaka” Miroslav Radović. 10 minut później mogło być już 3-0, ponieważ w bardzo dobrej sytuacji Guilherme zdecydował się uderzać ze słabszej prawej nogi, co okazało się decyzją fatalną w skutkach, ponieważ skrzydłowy „Wojskowych” fatalnie przestrzelił. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, ale co się odwlecze – to nie uciecze!

Deklasacja przeciwnika

Na drugą połowę obie ekipy wyszły bardzo zmotywowane, ale tylko Legia wyszła, aby strzelać bramki. W 52. minucie Dominik Nagy odebrał piłkę jednemu z zawodników ekipy gości, wpadł z nią w pole karne, minął interweniującego Dariusza Trelę i z zimną krwią wbił piłkę do bramki „Słoników”. Kibice na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej ledwo usiedli, a ponownie mogli się radować ze zdobytej bramki. Nowak przyjął piłkę ręką, a sędzia Musiał wskazał na wapno. Pewny strzał Guilherme w lewy róg bramki Treli dał warszawianom wynik 4-0 w 56. minucie. W międzyczasie pojawiła się na boisku świeża krew. Nagy został zmieniony przez Szymańskiego, a Guilherme, żegnany przez trybuny owacjami na stojąca – przez Vako. Tutaj warte zaznaczenia jest, iż „do roboty” zabrała się ekipa gości, która zaczęła nieco walczyć w środku pola, jednakże nie wynikło z tego nic dobrego. W 74. minucie po raz piąty do bramki „Słoników” trafili zawodnicy trenera Jacka Magiery,  a konkretnie Kasper Hamalainen. Zawodnik Legii wyszedł 2 na 1 z jednym ze stoperów Termaliki i bramkarzem Trelą, nie zastanawiając się długo, po prostu posłał techniczny strzał po długim rogu. W 80. minucie na boisku pojawił się Vako Qazaishwili. Nie piszemy o tym ot tak, ponieważ to on wbił ostatni gwóźdź do trumny „Słoników”. W 88. minucie Vadis Odjidja-Ofoe zagrał przed polem karnym właśnie do Gruzina, a ten spokojnym strzałem pokonał bezradnego Dariusza Trelę.

Było to pierwsze (!) w historii zwycięstwo Legii nad Bruk-Betem. W następnym meczu podopieczni Jacka Magiery spotkają się u siebie z Lechem Poznań, natomiast „Słoniki” podejmą na wyjeździe Pogoń Szczecin.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/wielkie-przelamanie-legia-warszawa-5-0-bruk-bet-termalica-nieciecza/feed/ 0
„Mecz na przełamanie” Zapowiedź spotkania Pogoń Szczecin – Legia Warszawa http://www.tylkoekstraklasa.pl/mecz-na-przelamanie-zapowiedz-spotkania-pogon-szczecin-legia-warszawa/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/mecz-na-przelamanie-zapowiedz-spotkania-pogon-szczecin-legia-warszawa/#respond Sun, 07 May 2017 07:40:16 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=54960 W niedzielę 7.05.2017 Pogoń Szczecin podejmie na swoim stadionie broniącą tytułu Legię Warszawa w spotkaniu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy.

To dobry moment na przełamanie

I Pogoń i Legia w rundzie finałowej jeszcze nie wygrały. Szczecinianie w swoim pierwszym meczu polegli w Białymstoku 1-0, a „Wojskowi” nie potrafili wygrać u siebie z krakowską Wisłą, z którą zremisowali 1-1. Warszawianie chcąc liczyć się w walce o obronę tytułu mistrzowskiego muszą wygrać, co zbliży ich do broniącej pozycji lidera Jagiellonii, która dosyć pechowo straciła punkty w meczu z Koroną (kielczanie zdobyli bramkę po ewidentnym spalonym).

Jacek Magiera: „W każdym meczu gramy o zwycięstwo”

W każdym meczu gramy o zwycięstwo i nie inaczej będzie w Szczecinie. Najważniejsze jest teraz dla nas przygotowanie do niedzielnego pojedynku. Wiemy co robić lepiej i inaczej, by wygrywać. Zawodnicy to wiedzą, ale publicznie nie będę o tym nigdy mówił, aby nie ułatwiać zadania przeciwnikom. Jesteśmy świadomi tego w jakim momencie sezonu jesteśmy. Pracujemy tak samo, nic się nie zmienia. To nie jest tak, że przyszła ostatnia faza rozgrywek, a my nagle będziemy robić rewolucje i nie wiadomo jakie zmiany. Wszystko idzie zgodnie z planem. Maturzysta kilka lat przygotowuje się do tego, aby zdać egzamin. My na efekt końcowy pracujemy od siedmiu miesięcy, odkąd tutaj jestem. Krok po kroku do tego dążymy.

Kazimierz Moskal: „Mecze z Legią zawsze wywołują dodatkowe emocje”

Mecze z Legią zawsze wywołują dodatkowe emocje i tak jest też tym razem. Drobne problemy ma Adam Frączczak i Rafał Obst, z kolei Rafał Murawski trenuje i będzie brany pod uwagę do osiemnastki meczowej. Nasi rywale mają szeroką mocną kadrę i jest kandydatem do zdobycia tytułu mistrza Polski. My też musimy walczyć, mamy swoje ambicje i chcemy grać o zwycięstwo.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18. Arbitrem głównym tego spotkania będzie Szymon Marciniak z Płocka
]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/mecz-na-przelamanie-zapowiedz-spotkania-pogon-szczecin-legia-warszawa/feed/ 0
Zapowiedź meczu Legia Warszawa – Korona Kielce http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-legia-warszawa-korona-kielce/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-legia-warszawa-korona-kielce/#respond Mon, 17 Apr 2017 08:25:10 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=54283 Wielkanocny poniedziałek to nie tylko czas radości ze zmartwychwstania Jezusa, ale także kolejne mecze w ramach 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Dziś na murawę wybiegną piłkarze Legii Warszawa, którzy podejmą na swoim terenie gości z Korony Kielce. Początek spotkania o 15:30.

Niepowtarzalna szansa

Piłkarze warszawskiej Legii staną dzisiaj przed, chciałoby się zapytać „dopiero?!”, szansą objęcia samodzielnego prowadzenia w rozgrywkach ligowych. Piłkarze Jacka Magiery mają ów szansę, ponieważ w swoim meczu piłkarze Jagiellonii Białystok prowadzeni przez Michała Probierza jedynie zremisowali z dołującą ostatnimi czasy Cracovią Kraków. W przypadku zwycięstwa „Wojskowi” obejmą fotel lidera i do finiszu rundy zasadniczej rozgrywek przystąpią z pole position i przewagą jednego punktu. Czeka ich potyczka z Kielecką Koroną, która zajmuje obecnie 7. miejsce i bije się ze wszystkich sił o pozostanie w grupie mistrzowskiej premiującej przede wszystkim utrzymaniem, a kto wie, czy Korona nie jest bez szans w walce o miejsca gwarantujące grę w eliminacjach do europejskich pucharów, bowiem strata, jaką „Koroniarze” notują do czwartej w zestawieniu Lechii Gdańsk wynosi chciałoby się powiedzieć aż 12 punktów, jednakże pamiętajmy o podziale punktów, dzięki czemu kielczanie dalej będą mogli liczyć się w walce o TOP4. Należy jednak pamiętać, iż Korona pod wodzą trenera Bartoszka nie wygrała żadnego z 6 wyjazdowych meczów.

Trener Jacek Magiera: „Do meczu z Koroną podchodzimy z pokorą, ale naszym celem jest zwycięstwo.”

-„Chcemy zagrać na swoim poziomie, co da nam gwarancję walki o trzy punkty. Nie możemy zlekceważyć przeciwników. Kielczanie wedle statystyki grają słabo na wyjazdach, ale nie patrzę na to. Rywale wyjdą na boisko i dadzą z siebie wszystko, by zanotować korzystny rezultat. Naszą rolą jest koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty. To pozwoli nam zrobić prezent kibicom i cieszyć się z nimi z wygranej po ostatnim gwizdku sędziego. ”

Trener Maciej Bartoszek: „Do Warszawy jedziemy po punkty!”

„Nie ma co ukrywać, że na wyjazdach nie gramy dobrze. Nie jesteśmy sobą, tak jakby grał inny zespół. Wierzę, że teraz będzie inaczej. Przede wszystkim nie możemy przegrać tego meczu pod względem mentalnym, już przed pierwszym gwizdkiem. Mam nadzieję, że w końcu na wyjeździe zaprezentujemy to, co pokazujemy na własnym stadionie.”

Spotkanie pod każdym aspektem zapowiada się niezwykle pasjonująco. Goniąca liderującą Jagiellonię Legia może lada chwila samej rozsiąść się wygonie na pierwszym miejscu w tabeli, a Korona z pewnością pokusi się o sprawienie nie lada niespodzianki i pierwszą wygraną na wyjeździe od 6 spotkań. A my tradycyjnie zapraszamy Was do śledzenia naszego facebookowego fanpejdża, gdzie będziemy informować Was na bieżąco o najważniejszych wydarzeniach meczu.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/zapowiedz-meczu-legia-warszawa-korona-kielce/feed/ 0