Jacek Zieliński – Tylko Ekstraklasa http://www.tylkoekstraklasa.pl Twój portal o Ekstraklasie Mon, 04 May 2026 18:08:19 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.22 Gorzej już chyba być nie może, czyli sezon Cracovii w pigułce http://www.tylkoekstraklasa.pl/gorzej-juz-chyba-byc-nie-moze-czyli-sezon-cracovii-w-pigulce/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/gorzej-juz-chyba-byc-nie-moze-czyli-sezon-cracovii-w-pigulce/#respond Fri, 09 Jun 2017 17:15:59 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=56280 Rozczarowanie, złość, smutek, irytacja. To tylko niektóre ze słów oddających odczucia kibiców Cracovii względem minionego sezonu. Powrót do rzeczywistości po pięknym sezonie 15/16 był bardziej bolesny niż ktokolwiek mógł przewidywać.

Najpierw gong od Shkendiji w Lidze Europy, niedługo później równie szybkie wypadnięcie z Pucharu Polski. W międzyczasie co prawda zdarzyły się symptomy dobrej gry, w postaci wygranej 5-1 z Piastem i przede wszystkim pewnego derbowego zwycięstwa z Wisłą. To wszystko było jednak jedynie momentami krótkiego uśmiechu w pełnym płaczu i smutku sezonie.

8 zwycięstw w 37 meczach, w tym zaledwie JEDNA wyjazdowa wygrana na 19 prób. To wynik więcej niż dramatyczny. Żadna inna drużyna ligi, nawet z uwzględnieniem spadkowiczów, nie ma tak zawstydzającego wyjazdowego bilansu. Nie ma nawet sensu porównywanie tego z poprzednim sezonem, bo wtedy Pasy miały więcej zwycięstw w delegacjach po… 3 kolejkach. Kurtyna.

Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy w grze Cracovii w minionym sezonie. Jedynym jest chyba to, że nie trzeba było do ostatniej minuty drżeć o utrzymanie, chociaż oglądanie ostatniego meczu z Piastem to był już czysty śmiech przez łzy. Można mówić o pechu, niewykorzystanych sytuacjach i przypadkowo straconych bramkach, ale tak naprawdę nie ma to większego sensu. Ten sezon Pasów był porażką na wielu liniach, od strony stricte piłkarskiej, przez transfery, aż po błędy wyłącznie organizacyjne.

Co zawiodło? Przede wszystkim nie udało się po raz kolejny załatać dziur z tyłu. Gra Piotra Malarczyka może być delikatnym światełkiem w tunelu, ale wciąż do względnego spokoju przy Kałuży brakuje sporo. Tomasz Brzyski nie dał tyle ile od niego oczekiwano, szczególnie pod względem stałych fragmentów. Ruchy takie jak Robert Litauszki czy Jakub Cunta lepiej po prostu przemilczeć. Tego pierwszego już w Krakowie nie ma, największym atutem drugiego jak na razie wciąż pozostaje wiek.

Jednym z niewielu zawodników, przy których można postawić mały plusik jest bez wątpienia Krzysztof Piątek. 11 bramek to oczywiście nie wynik wybitny, ale patrząc na wszystkie problemy Cracovii to trzeba te gole docenić. Tym bardziej, że duża ich część była bardzo ważna, dawała drużynie punkty. Znów najpewniejszym punktem drużyny był Damian Dąbrowski, co zresztą cały czas zauważa Adam Nawałka nie zapominając o graczu Pasów przy powołaniach do reprezentacji.  Kto wie jednak czy to nie ostatnia runda „Dąbro” w pasiastej koszulce, bo dla klubu to może być ostatnia okazja by jakieś pieniądze na swoim liderze zarobić.

Największy pozytyw dla kibiców przed nowym sezonem? Że chyba gorzej już być nie może. Taka drużyna jak Cracovia po prostu musi odbić się od dna, a pomóc ma w tym pewna stabilizacja, której najlepszym przykładem jest pozostanie Jacka Zielińskiego. Trener chce też szybko skompletować skład na nowy sezon, do drużyny już dołączył Petteri Forsell, a to na pewno nie koniec przemiany kadry przy Kałuży.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/gorzej-juz-chyba-byc-nie-moze-czyli-sezon-cracovii-w-pigulce/feed/ 0
Jacek Zieliński z nowym kontraktem! http://www.tylkoekstraklasa.pl/jacek-zielinski-z-nowym-kontraktem/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/jacek-zielinski-z-nowym-kontraktem/#respond Thu, 31 Dec 2015 13:54:02 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=31575 Bardzo dobry prezent kibicom Cracovii sprawili Jacek Zieliński i Janusz Filipiak. Panowie jeszcze przed zakończeniem roku usiedli i przy stole i dogadali się w sprawie nowego kontraktu dla trenera Pasów!

Zieliński przejął drużynę w kwietniu tego roku. Najpierw w brawurowym stylu udało mu się utrzymać, rozbijając w pył grupę spadkową i zajmując 9 miejsce. W trwającym sezonie jego Cracovia gra jeszcze lepiej i zakończyła rok na najniższym stopniu podium. Cracovia za jego kadencji notuje średnio niemal 2 punkty na mecz i jest najlepiej punktującą drużyną w lidze – wspólnie z Piastem Gliwice. W 30 ligowych meczach w których Zieliński prowadził drużynę Cracovia zdobyła aż 65 bramek. Trener podpisał kontrakt, który ma obowiązywać do czerwca 2019 roku. O Zielińskim i kilku innych trenerach więcej napisaliśmy w tym miejscu

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/jacek-zielinski-z-nowym-kontraktem/feed/ 0
Od Latala po Skorżę – wielkie podsumowanie pracy trenerów! http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/#respond Wed, 30 Dec 2015 10:14:39 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=31521  Ile razy słyszeliście jak ktoś mówi, że Guardiola jest tak naprawdę przeciętnym trenerem ale zawsze dostaje „samograje”? Wiele osób nie zgadza się z tym stwierdzeniem a na czele takiej grupy są sami szkoleniowcy. W naszej lidze z pewnością nie ma tych mitycznych „samograjów” a trenerzy muszą sobie jakoś radzić.

Zacznijmy od długości pracy. Stażem wszystkich na głowę bije Jurij Szatałow. Niedługo stuknie mu trzeci rok pracy w Łęczne. Drugiego Mandrysza przebija pod tym względem o prawie 200 dni. W czubie jest też trener drugiego z beniaminków – Piotr Stokowiec. Oto pełna lista(daty na dzień 29 grudnia):

Szatałow: 911 dni
Mandrysz: 722 dni
Probierz:  631 dni
Stokowiec: 596 dni
Fornalik: 451 dni
Latal: 284 dni
Michniewicz: 264 dni
Zieliński: 253 dni
Brosz: 181 dni
Ojrzyński: 138 dni
Podoliński: 100 dni
Czerczesow: 84 dni
Urban: 78 dni
Szukiełowicz: 22 dni
Pawłowski: 7 dni
Lechia: na ten moment brak


Postanowiliśmy też podzielić trenerów na kilka kategorii, patrząc na wyniki ich pracy. Zaczniemy od…

NAJWIĘKSI WYGRANI

latal
Takie zestawienie trzeba zacząć oczywiście od Radoslava Latala. Jego ekipa grała w tej rundzie jak Chicago Bulls za swoich najlepszych czasów NBA. Pomysł w budowaniu akcji, konsekwencja w dążeniu do celu. Do tego wszystkiego dodajmy najważniejsze – powtarzalność. Nie wiemy ile razy na treningu Mraz wykonuje dośrodkowania ale prawdopodobnie gdyby je zliczyć to każdy Chińczyk miałby okazję wykończyć taką wrzutkę. Wydawało się, że schemat w którym Słowak dorzuca na pole karne a jego akcje kończy Barisić bądź Nespor w końcu się znudzi i wszyscy go rozpracują. Nic z tych rzeczy. Dodatkowym plusem są znakomite transfery. Sprowadzenie Vacka z Czech to jedno ale mało kto zauważa co Latal zrobił z Pietrowskim. Z piłkarza, którego Lechia długo traktowała jako zło konieczne i oddała bez najmniejszego żalu stworzył zawodnika świetnie radzącego sobie w środku pola i potrafiącego zagrać prostopadłe podanie jakiego nie powstydziłby się Sergio Busquets. To już nie jest szczęście tylko godziny, dni, tygodnie ciężkiej pracy. Za to właśnie należą się Latalowi największe brawa.

Tuż za nim plasuje się opiekun Cracovii. Pracuje troszkę krócej niż Latal w Gliwicach ale praca jaką wykonał jest na bardzo podobnym poziomie. Nie przypisuje on sobie wszystkich zasług, jednak należy rozpatrywać to w kategoriach fałszywej skromności. Drużyna nie przechodzi wilekiej metamorfozy ot tak sobie bez konkretnej, twardej ręki trenera. Zieliński wszystko robi z głową i bardzo spokojnie. Wielu zarzucało mu, że marnuje potencjał Bartosza Kapustki. Szkoleniowiec Pasów wyczekał jednak na odpowiedni  moment i jak już dał szanse „Kapiemu” to ten wystrzelił tak, że oklaskiwał go cały Stadion Narodowy. Nie udało mu się latem sprowadzić odpowiadającego mu napastnika, więc ustawił w ofensywie czwórkę Rakels, Cetnarski, Jendrisek, Kapustka w taki sposób, że dała mu ona ponad 30 bramek. W zimie znów czeka go ciężkie zadanie, bo Janusz Filipiak ani myśli zatrudnić dyrektora sportowego.

Jan Urban

Grupę wygranych zamyka Jan Urban. To w jaki sposób podniósł się Lech z kolan było fenomenalne. Urban przegrał tylko jeden z dziesięciu ligowych meczów, ten na koniec z Piastem. Kolejorz co prawda strzelał mało ale był do bólu skuteczny. Po fatalnym początku wyciśnięto z tej rundy maksa. Należy pamiętać że w Poznaniu zameldowali się także w półfinale Pucharu Polski. Przy Bułgarskiej wciąż mogą zupełnie realnie myśleć nie tylko o finale na Narodowym ale także obronie mistrzowskiego tytułu. Najważniejsze zadanie dla Urbana na zimę? Poszukać kogoś, kto będzie w stanie zastąpić Kaspra Hamalainena.

LEKKO W GÓRĘ

czerczesow

Na pierwszy ogień w tej kategorii bierzemy Stanislava Czerczesowa. Na grę Legii spada dużo krytyki ale Rosjanin ma jeden niepodważalny argument: punkty. Punktuje podobnie do Jana Urbana. Jest też jednak pewien poważny problem, który nazywa się Piast Gliwice. Sam Czerczesow zapowiada rewolucje w składzie swojej drużyny. O niektórych mówi się, że lubią wbić szpilkę. Idąc tym tokiem, szkoleniowiec Legii przybija gwoździe. Wystarczy przypomnieć choćby niedawną wypowiedź o akademii Legii. Na łamach oficjalnej klubowej strony bez hamulców przejechał się po młodych piłkarzach, ich jakości i przydatności całej akademii. Kibicom może się to nie podobać ale oni przede wszystkim chcą świętować stulecie klubu z tytułem. Kto wie, może by osiągnąć ten cel potrzebny jest ktoś kto nie boi się z taką mocą uderzyć ręką w stół?

DSC_0024

Dalej Czesław Michniewicz. Jeszcze w tamtym sezonie wyciągnął on Pogoń z dołka i zdołał wejść do czołowej ósemki. W tym był niepokonany aż do końcówki października. Dopiero maszynka Zielińskiego zdołała pokonać Portowców. Michniewicz konsekwentnie wprowadza młodych zawodników. Co ważne jednak, nie robi tego dla zasady ale ci piłkarze rzeczywiście dają drużynie jakość. Strzałem w dziesiątkę było sprowadzenie Jarosława Fojuta(bo transfer Czerwińskiego był zaklepany przed przyjściem CzesMicha). Zabrakło bardzo niewiele aby w Szczecinie przezimowali na ligowym podium.

waldemar-fornalik_22322525

Fornalik stracił latem dwa zęby trzonowe – Starzyńskiego i Kuświka. Były selekcjoner się nie załamał tylko zakasał rękawy i poszukał następców. Udało mu się „wynaleźć” Lipskiego czy Mazka. Ten pierwszy gola z Termaliką zapewne już dawno nagrał i będzie mógł sobie odtwarzać na poprawę humoru. Z Wisły udało się wyciągnąć Stępińskiego ale mało kto stawiał, że uda mu się aż tak odpalić. Przy Cichej znów co raz głośniej rozbrzmiewa „Waldek King”.

Marcin Brosz

Jedno z cięższych zadań w lidze do wykonania miał Marcin Brosz. Mało kto podjąłby się takiego zadania, jakie czekało go w Kielcach. Brak pieniędzy, kompletna rozbiórka drużyny. Wielu patrząc na skład kielczan i widząc w nim Sierpinę, Kiercza czy Przybyłę nie dawało najmniejszych szans nawet na walkę o utrzymanie. A tu Koroniarze zaczęli od dwóch zwycięstw. Zaliczyli też piękną wygraną w Warszawie. Korona jest na 12 miejscu a piłkarze otwarcie mówią o niedosycie, że nie udało się zakończyć roku w pierwszej ósemce. To też jest jakiś wyznacznik pracy Brosza.

IMG_3889

Termalica wreszcie wylądowała w Ekstraklasie ale było to lądowanie podobne do tego jakie mieli spadochroniarze w Wietnamie. Bez punktu w pierwszych trzech meczach. Dopiero z czasem drużyna zaczęła poznawać Ekstraklasę i dobrze punktować. Słonie prezentowały momentami bardzo dojrzały futbol, a szczytem było prowadzenie gry przy Łazienkowskiej. Mandrysz bardzo umiejętnie dobrał sobie piłkarzy czego najlepszym przykładem jest Bartłomiej Babiarz. Wciąż czeka go jednak dużo pracy, bo co prawda do pierwszej ósemki brakuje ledwie punktu ale z drugiej strony nad strefą spadkową są tylko 3 oczka przewagi.

Jan Urban, Piotr Stokowiec

Wynik drugiego z beniaminków jest chyba trochę niedoceniony. Niektórzy powiedzą, że co to za beniaminek, którego rozbrat z ligą trwał ledwie sezon. Prawda jest jednak taka, że obecne Zagłębie to zupełnie inna drużyna od tej która spadała w 2014 roku. Cieszyć musi to jaką rolę w zespole odgrywają młodzi piłkarze. W tym też widać rękę Piotra Stokowca. Kubicki, Piątek, Jach czy wchodzący co raz częściej Sobków i Żyra to już są ważne elementy w Lubinie. Zagłębie w niektórych momentach potrafiło zachwycić, a taki Janus złapał taką formę, że był wpychany do reprezentacji. Na razie Miedziowi są na 7 miejscu a taki wynik po 30 kolejkach byłby naprawdę dużym sukcesem.

STATUS QUO

szatałow
Najdłużej pracujący obecnie trener w lidze wciąż się trzyma. W tym sezonie był jednak już moment w którym zastanawiano się czy jego czas w Łęcznej nie dobiega końca. Spójrzmy obiektywnie. Klub nie jest medialny, nie ma wielkiego budżetu czy dużego stadionu. Nie ma za bardzo czym zachęcić do przyjścia do klubu, a średnia wieku drużyny mocno kręci się wokół trójki z przodu. Górnik jednak cały czas trzyma się spokojnie w Ekstraklasie. Do tego w tym sezonie gra zespołu wygląda bardzo dobrze. Duet Nowak-Bonin zakręcił już kilkoma ligowymi obronami. Duży plusik dla Szatałowa za wyciągnięcie z I ligi Piesia. Ktoś już dawno powinien był to zrobić.

SONY DSC

Może trochę kontrowersyjnie, ale postanowiliśmy w tej kategorii ustawić też szkoleniowca Górnika. Wiemy, że zabrzanie cały czas są pod kreską. Jednak patrząc na ich grę w końcówce, to słowa Ojrzyńskiego z Ligi + Extra, gdzie mówił o tym że celem cały czas jest ósemka wydają się realne, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Górnik do ósmej Jagiellonii traci tylko 4 punkty. Musi jednak poprawić jakość dobieranych piłkarzy, bo Korzym, Kwiek i Janota okazali się być kompletnymi niewypałami.

POLSKA - GRECJA

Nie skłamiemy jeśli powiemy, że to najbardziej charyzmatyczny trener w lidze. Czasem jednak obraca się to przeciwko niemu. Za nim i jego Jagiellonią dosyć dziwna runda. Niby udało się skończyć rok w ósemce, więc cel podstawowy cały czas jest w pełni do osiągnięcia. W Białymstoku słychać jednak dużo niezadowolonych głosów. Coś w grze zespołu się zacięło. Trochę piasku wpadło w bardzo działające na początku sezonu trybiki drużyny. Dla Probierza jednak dosyć mocną zadrą jest wczesne odpadnięcie z pucharów. Udało się w pewnym stopniu zastąpić sprzedanych piłkarzy i zbudować bazę na której będzie można powalczyć o coś więcej wiosną. Tacy piłkarze jak Alvarinho wciąż mają bardzo dużo do udowodnienia.

LEKKO W DÓŁ

podol

Były trener Cracovii nie musiał długo czekać na kolejną próbę w lidze. W Podbeskidziu jak na razie jest bardziej gorzko niż słodko. Jego praca w Bielsku to trochę przeciwieństwo tej w Krakowie. Tam wygrywał większość meczów przy Kałuży, bardzo słabo grał na wyjazdach. Tutaj zdecydowanie lepiej wychodzi mu punktowanie na obcych terenach. Wciąż nie udało mu się odczarować stadionu pod Klimczokiem. Gra Podbeskidzia cały czas jest dosyć toporna, mimo kilku przebłysków. Walka o utrzymanie będzie bardzo ciężka. Można to traktować chyba w kategoriach ostatecznego sprawdzianu przydatności Podolińskiego do Ekstraklasy.

źródło zdjęcia: sport.fakt.pl

źródło zdjęcia: sport.fakt.pl

Czasem jak patrzymy na Tadeusza Pawłowskiego to myślimy, że to taki Wojciech Stawowy tylko bez wąsa i z wiecznie przyklejonym uśmiechem do twarzy. Ostatnio przyznał, że myśli nad wygraniem wszystkich meczów na wiosnę w Wiśle. Czysto teoretycznie ma oczywiście na to szanse ale wystarczy spojrzeć na skład Białej Gwiazdy by potwierdzić jak dużym tworzeniem bajek są te słowa. Pawłowski przy relatywnie porównywalnej, jak nie lepszej, kadrze w Śląsku w pewnym momencie szedł po równej pochyłej w dół tabeli. Życzymy mu dobrze, ale na razie zalecamy mocne oglądanie się za siebie, bo drużyny będące za Wisłą nie będą mieć żadnych kompleksów by ją wyprzedzić.

NAJWIĘKSI PRZEGRANI:

Skorża

Żadne zaskoczenie. Liderem w takiej kategorii mógł zostać tylko i wyłącznie Maciej Skorża. Powiedzieć, że początek tej rundy Lecha był fatalny to tak jakby nic nie powiedzieć. Mistrzowie Polski długo okupowali ostatnie miejsce w ligowej stawce, do tego dokładając słabe występy w pucharach. Czarę goryczy przelała kompromitująca porażka 2-5 z Cracovią. To też pokazuje jak kruche jest życie trenera w naszej lidze. W czerwcu Skorża świętował tytuł i noszono go na rękach. Minęły 4 miesiące i jego odejście w Poznaniu wywołało ulgę.

kubicki podbeskidzie

Krótka notka o nim, bo i krótka była jego historia w Podbeskidziu. Od początku między Kubickim a Boreckim czuć było spięcia a atmosferę w pewnym momencie można było ciąć nożem. Podbeskidzie zaczęło sezon bardzo źle ale nawet w tak marnym okresie udało się trenerowi zaliczyć jeden piękny moment. Zwycięstwo w Poznaniu. Inna sprawa, że wtedy Lech był chyba w jeszcze ciemniejszej dziurze…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

von heesen

Dwójkę z Lechii postanowiliśmy opisać w jednym punkcie. Brzęczek to idealny przykład na brak cierpliwości ekstraklasowych prezesów. Każdy wie jak często dziwne podejmują oni decyzje. Jeśli dodamy do tego, że w Lechii wygląda to jeszcze 3 razy bardziej pokrętnie to już wiemy czemu drużyna będzie mieć już 4 trenera w sezonie. Von Heesen dał się zapamiętać tylko z publicznego poniżania swoich piłkarzy. Jego sposób na motywacje nie okazał się za dobry, bo w Gdańsku już go nie ma. Przynajmniej na pozycji trenera, bo pewnie wciąż ma miejsce w którymś z pionów zarządu klubu. I tutaj wracamy to zdania „3 razy bardziej pokrętne”…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Henning Berg już pod koniec poprzedniego sezonu balansował na bardzo cienkiej granicy. W tych rozgrywkach niby udało mu się awansować do grupy w Lidze Europy ale swoimi wypowiedziami i decyzjami co raz mocniej irytował ludzi działających dookoła Legii. Piłkarze stracili do niego zaufanie i na boisku widać było, że raczej nie mają ochoty oddawać za niego całego zdrowia. Taki toksyczny związek nie mógł przetrwać i Norweg po niemal dwóch latach pracy musiał odejść z Łazienkowskiej.

Moskal

Na koniec Kazimierz Moskal. Szkoda nam go ustawiać akurat w tej kategorii, bo naprawdę na to nie zasłużył. Pokazuje też to, czego najbardziej nie lubimy w polskim futbolu. Braku szacunku. Czy naprawdę ze składem jaki dysponował osiągnięty wynik był poniżej możliwości? Pewnie, w wyobraźni Bogusława Cupiała Wisła powinna już dawno zapewnić sobie mistrzostwo ale my mówimy o tym co jest tu i teraz. 30 listopada Wisła była 4 w tabeli. Słownie: CZWARTA! Po zwolnieniu Moskala przyszły cztery kolejne porażki i obecnie są dwa punkty nad strefą spadkową. Dobra zmiana, progres widoczny gołym okiem!

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/od-latala-po-skorze-wielkie-podsumowanie-pracy-trenerow/feed/ 0
Scyzoryki pocięte na własnym boisku. Cracovia królem wyjazdów! http://www.tylkoekstraklasa.pl/scyzoryki-pociete-na-wlasnym-boisku-cracovia-krolem-wyjazdow/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/scyzoryki-pociete-na-wlasnym-boisku-cracovia-krolem-wyjazdow/#respond Fri, 14 Aug 2015 19:00:39 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=25717 Pisaliśmy przed meczem, że do Kielc przyjeżdża najlepszy piłkarz Ekstraklasy. Można by się śmiać z tego stwierdzenia Jacka Zielińskiego, gdyby nie to że Mateusz Cetnarski  w tym sezonie co mecz stara się to potwierdzać.

 

Zieliński w składzie swojej drużynie dokonał dwóch zmian. Do wyjściowego składu wskoczyli bohaterowie meczu pucharowe z Dolcanem – Bartosz Kapustka i Dariusz Zjawiński. Szczególnie ten pierwszy zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, często brał na siebie ciężar gry, nie bał się także wchodzić w drybling. A akcja jaką wykonał na początku drugiej połowy powinna być częścią jakiejś większej kompilacji z najlepszymi zagraniami z naszej ligi. Początek meczu był jednak mocno chaotyczny z obu stron, Korona starała się przycisnąć rywali ale mało z tego wychodziło. Rozgrywanie Cracovii było może bardziej zorganizowane ale dosyć monotonne, szczególnie raził brak ruchu z przodu. Wtedy to następny bieg wrzucił wspomniany wcześniej Cetnarski. Najpierw wszedł w pole karne i wyłożył piłkę Rakelsowi a kilkanaście minut później sam dołożył bramkę. 2-0, do przerwy mecz trochę bliźniaczy do tego z grudnia ubiegłego roku. Wtedy to, także w Kielcach, jedyny wyjazdowy mecz w roli trenera Cracovii wygrał Robert Podoliński. Jeśli podobieństw wam mało, to wtedy też gola zdobył Rakels. Pasy w drugiej połowie dołożyły jeszcze jedną bramkę(wspomniany wyżej rajd Kapustki), ale spokojnie mogły zdobyć przynajmniej dwa gole więcej. A Korona? Nie można piłkarzom Brosza odmówić walki, bo do ostatniej minuty walczyli o choćby honorowego gola. Ale niestety robili to w sposób bardzo nieporadny. Aankour z wolnych strzelał w Pilarza, Zając robił dużo szumu. Najbliżej był Fertovs, który sprawdził twardość poprzeczki w bramce golkipera Cracovii. Zieliński dał w tym meczu odpocząć Covilo i tu właśnie zaczyna się bardzo dobra dla kibiców z Kałuży informacja. Cracovia potrafi grać bez swojego wieżowca i to z bardzo dobrym skutkiem. Kapustka mówił przed meczem, że porażka z Piastem była przypadkiem i chyba rzeczywiście trzeba tak to rozpatrywać. Dzisiaj Cracovia była, jak to ujął Marcin Brosz, właśnie mniej więcej o te trzy gole wyżej w jakości gry od rywali. Skończyła się tydzień jedna seria Pasów ale trwa wciąż następna. Oto zaktualizowany bilans drużyny na wyjeździe odkąd objął ją Zieliński: 7 meczów, 7 zwycięstw, 17-0 w bramkach. Czapki z głów.

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/scyzoryki-pociete-na-wlasnym-boisku-cracovia-krolem-wyjazdow/feed/ 0
Jedenastka maja! http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-maja-2/ http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-maja-2/#respond Fri, 05 Jun 2015 17:05:42 +0000 http://www.tylkoekstraklasa.pl/?p=22103 To był maj… Maryla Rodowicz pociągnęła by to dalej(swoją drogą czekamy na teledysk do tej piosenki zrobiony przez Donatana), ale my zajmiemy się bardziej przyziemnymi sprawami. W maju Ekstraklasa grała dużo i często to i było w kim wybierać. Jedenastka maja!

 

O Dawidzie Kudle więcej rozpiszemy się niżej, bo uznaliśmy go naszym odkryciem miesiąca. Właśnie w maju Lech Poznań zasiadł na fotelu lidera i ani myśli go oddać. Stąd też nie dziwi obecność czterech piłkarzy Kolejorza. Arajuuri to stały bywalec naszych jedenastek, Trałka z Linettym wskoczyli na jakiś zupełnie nieosiągalny dla reszty stawki poziom a Szymon Pawłowski w najważniejszym momencie sezonu dla zespołu wrócił na najwyższe obroty. Michał Pazdan był rzucany po boisku, raz grał jako defensywny pomocnik by za chwilę już zaczynać mecz jako stoper. Ale radził on sobie wyśmienicie co zaowocowało powołaniem do kadry. Karol Mackiewicz to jedno z większych odkryć całej rundy wiosennej, bo piłkarz który pojawił się niemal znikąd robi prawdziwą furorę w naszej lidze, pięknie się rozwija i Michał Probierz będzie miał z niego jeszcze bardzo dużo pożytku. Jakub Rzeźniczak jako jedyny z piłkarzy Legii trzymał poziom godny walki o Mistrzostwo Polski. Deleu niesamowicie odżył pod ręką Jacka Zielińskiego, wróciła mu jego charakterystyczny uśmiech i przede wszystkim przełożyło się to na radość w grze Brazylijczyka. Deniss Rakels może w tym miesiącu nie strzelił ogromnej liczby bramek, ale na jego grę patrzyło się z przyjemnością. Masa walki, nieustępliwości i takiego po prostu jeżdżenia na dupie. Właśnie za to przekonali się do niego i wręcz pokochali fani Cracovii. Kamil Wilczek to nasz piłkarz maja.

11

Zacznijmy od Wilczka. Kapitalna postawa snajpera Piasta. Kwintesencją jego postawy były 4 gole zdobyte w meczu z Podbeskidziem. Wilczek zdobywał gole zarówno obiema nogami jak i głową. W Gliwicach mogą tylko żałować, że nie zarobią na nim ani złotówki. Dawid Kudła to nasze odkrycie miesiąca. Wygryzł z bramki Radosława Janukiewicza i nie zapowiada się by miał go tam z powrotem wpuścić. Świetnie zagrał z Legią gdzie długo bronił bramki przed ostrzałem Orlando Sa. Trener miesiąca to oczywiście Jacek Zieliński. Cracovia pod jego wodzą zmieniła się nie do poznania. 6 zwycięstw i 2 remisy. To dotychczasowy bilans trenera Pasów, kapitalny wynik. Odkąd objął on klub z ulicy Kałuży to więcej punktów zdobył tylko Lech Poznań! Szybko wywalczył on utrzymanie a ostatnio zapewnił nawet wygranie grupy spadkowej na kolejkę przed końcem. Dodatkowo Cracovia zaczęła grać naprawdę przyjemnie dla oka i kibice już nie mogą się doczekać czy przełoży się to na wynik w przyszłym sezonie.

wyro

]]>
http://www.tylkoekstraklasa.pl/jedenastka-maja-2/feed/ 0