zagłębie

Szybko, łatwo i przyjemnie – Zagłębie w ćwierćfinale

3406 osób. Nie jest to żadna porywająca frekwencja, ale każdą z tych osób na swój sposób szanuję. Odliczając kilkadziesiąt głów przyjezdnych z Lubina, to każda z tych osób mogła wybrać inną dowolną czynność i prawdopodobnie bawiłaby się lepiej niż dzisiaj.

Kryzys Cracovii trwa i jego końca zbytnio nie widać. Trener Probierz mówił, że ten mecz ma być swego rodzaju drogowskazem dla drużyny. Zostając przy tej terminologii, to chyba jest to znak prowadzący do przepaści. Po raz kolejny potwierdził się największy problem Pasów – kompletny brak kreatywności i jakości w środku pola. Probierzowi wypadła trójka podstawowych środkowych pomocników, a zmiennicy są mniej więcej trzy klasy niżej. Dość powiedzieć, że Sylwester Lusiusz dzisiaj wędkę dostał już po 30 minutach.

Wypada pochwalić Zagłębia. Już składem na ten mecz trener Stokowiec pokazał, że słowa o tym jak poważnie traktuje Puchar Polski wcale nie były tylko kurtuazją. Świetnie patrzyło się na Jakuba Świerczoka, który luzem w grze mógłby obdarować pół ligi. Zagłębie przez cały czas miało to spotkanie pod kontrolą, zaprezentowało się bardzo dojrzale i minimalnym nakładem sił uzyskało bardzo okazały wynik. Całe szczęście też, że Jarosław Kubicki wyszedł z bandyckiego ataku Dytjatjewa bez szwanku.

Cracovia 0-3 Zagłębie Lubin(Jakub Świerczok 5`(k), Bartłomiej Pawłowski 25`, Bartosz Kopacz 35`)

Cracovia: Pesković – Fink, Helik, Dytjatjew, Siplak – Wójcicki, Deja, Lusiusz(36` Zenjov), Hernandez, Mihalik(67` Wdowiak) – Piątek(76` Szczepaniak)

Zagłębie: Polacek – Guldan, Kopacz, Jach – Czerwiński, Kubicki, Matuszczyk, Pawłowski(79` Jagiełło), Balić – Tuszyński(41` Buksa), Świerczok(73` Woźniak)

żółte kartki: Wójcicki, Siplak, Hernandez, Deja – Guldan
czerwona kartka: Dytjatjew(59 minuta)

sędzia: Piotr Lasyk

widzów: 3406