ARKJAG

Stęskniliście się? Dzisiaj wraca Ekstraklasa!

67 dni wyrwane z życia. Tyle czasu Ekstraklasa nie rozgrywała spotkań. 68. dnia nie będzie, bo już o 18:00 Arka Gdynia otworzy rozgrywki meczem z Jagiellonią Białystok. Faworytem wydają się być goście, którzy z ostatnich czterech wizyt w Gdyni, trzykrotnie schodzili z boiska jako zwycięzcy. Jako że jest to nowe rozdanie, nie ma co stawiać gdynian na straconej pozycji. W takim razie, który zespół jest lepiej przygotowany do sezonu?

Już nie będzie Michała Janoty w Arce Gdynia...
Już nie będzie Michała Janoty w Arce Gdynia…

Nie dość, że Arka ledwo utrzymała się w lidze, to straciła graczy, którzy jakkolwiek grali w piłkę. Marko Vejinović wrócił z wypożyczenia do AZ Alkmaar, Michał Janota został sprzedany za 400 tysięcy euro do Saudyjskiego Al-Fateh SC, a Luka Zarandia za okrągły milion euro do Zulte Waregem. Odejść miał też Maciej Jankowski, ale przeszkodził w tym…pies. Brak możliwości przewiezienia czworonoga do Izraela sprawił, że 29-latek pozostał jednak w Gdyni. Tak czy siak, są to poważne osłabienia. Kim postanowiono zapełnić te luki? Choćby solidnym pomocnikiem Azerem Busuladziciem, który w ostatnim sezonie doprowadził Atromitos do wysokiego, 4. miejsca w lidze greckiej. W Arce ma zastąpić Marko Veljnovicia. Innym ciekawym ruchem jest ściągnięcie Dawita Schirtladze. Gruzin wprawdzie ma za sobą nieudane wojaże po Słowacji i Łotwie, jednak wcześniej był wyróżniającym się zawodnikiem na poziomie ligi duńskiej (16 goli w 102 meczach). W barwach Silkerborga strzelił nawet gola w finale krajowego pucharu z Brondby (1:3). Może grać zarówno na skrzydle, jak i na pozycji nr 10, więc będzie następcą zarówno Luki Zarandii, jak i Michała Janoty. W poprzednim sezonie Arka cierpiała na brak klasowego napastnika. Lukę tą postara się wypełnić 28-letni Holender Fabian Serrarens. Napastnik w barwach Graafschap w Eredivisie strzelił 7 goli (w tym hat-tricka z Fortuną Sittard). Poza minionym sezonem zawodnik ten grał jedynie na zapleczu najwyżej ligi w Holandii. Ponadto Arka kontynuuje modę na ściąganie piłkarzy z 3.ligi hiszpańskiej – tym razem ściągnięto pomocnika Santiego Samanensa. Arka wzmocniła kadrę także młodymi Polakami, tak potrzebnymi w nowym sezonie. Ściągnięto 21-letniego skrzydłowego Kamila Antonika (5 bramek w II-ligowej Resovii), który prawdopodobnie wybiegnie z Jagiellonią jako młodzieżowiec. Arka na sześć sparingów przegrała tylko jeden, ale akurat z rywalem, z którym będzie się mierzyła w lidze – Pogonią Szczecin (1:4). Poza tym „żółto-niebiescy” trzy mecze kontrolne wygrali, a dwa zremisowali.

Już nie będzie Arviydasa Novikovasa w Jagiellonii Białystok...
Fenomen społeczny. Kibice Jagiellonii, dzięki Novikovasowi, żyli życiem zastępczym.

Jagiellonia nie próżnowała na rynku transferowym. Z ważniejszych graczy pożegnała się jedynie z Marianem Kelemenem i Arvyidasem Novikovasem. Ten drugi odszedł do Legii Warszawa, co nie zadowoliło kibiców „Jagi”. Klub starał się jednak zrobić takie ruchy, które pozwoliłyby zapomnieć o Litwinie. Na pewno takim ruchem jest pozyskanie Tomasa Przykryła, 27-letniego skrzydłowego Mlady Boleslav. 9 bramek i 13 asyst w ostatnim sezonie to są liczby rewelacyjne. Jeśli do tego dodamy, że między innymi dzięki jego bramkom i asystom Mlada awansowała do europejskich pucharów, to można zdziwić się, że taki piłkarz przyszedł do 5. drużyny naszej ligi. Już ten transfer zapowiada się obiecująco, ale „Jaga” na tym nie poprzestała. Prawdziwą bombą jest pozyskanie serbskiego napastnika Ojgena Mudrińskiego. 28-latek jest najlepszym strzelcem w historii serbskiej ligi (powstałej w 2006 roku) – strzelił w niej 65 goli. Rysą na jego piłkarskim CV są nieudane epizody w 2. Bundeslidze i lidze szwajcarskiej, jednak są to ligi lepsze od Ekstraklasy. W Polsce ma szanse nawiązać do statystyk wykręcanych w Serbii. Miejsce Kelemena w bramce zajmie prawdopodobnie Kresvan Santini. Pozyskany z Domżale 32-letni golkiper wygrał rywalizację z Damianem Węglarzem i Grzegorzem Sandomierskim. Ireneusz Mamrot nie będzie mógł skorzystać z usług Ivana Runje, Mile Savkovicia, Bartosza Kwietnia i prawdopodobnie Marko Poletanovicia. O tym pierwszym było głośno, gdy przeprowadził kontrowersyjny wywiad w Kurierze Porannym.

 Co prawda dołączyli do nas nowi piłkarze, ale nie prezentują oni nic specjalnego, aby mówić przed sezonem o mistrzowskich aspiracjach.

Te słowa najbardziej zdenerwowały białostockich kibiców. Podważanie kompetencji nowych kolegów z drużyny, którzy przyszli do klubu za niespełna milion euro? Na Runje posypały się gromy. Co bardziej wyczuleni kibice byli też rozdrażnieni z powodu wyraźnego wskazania Legii jako faworyta Legii oraz podkreślaniu, jaką wielką stratą dla drużyny jest odejście Novikovasa. Nawet jeśli to jest prawda, jest to ostatnia rzecz jaką kibice chcieliby usłyszeć. Ledwo zgasł pożar po tym wywiadzie, a wybuchł następny. Kompromitacja logistyczna (o której więcej TUTAJ) uniemożliwiła wpuszczenie niemal 2/3 chętnych kibiców, którzy chcieli obejrzeć przedsezonowy sparing. Klub musiał się z tego wytłumaczyć i zrekompensować oburzonych kibiców. Podczas przedsezonowych przygotowań Jagiellonia wygrała prawie wszystkie sparingi. Z tym że prawie robi tutaj wielką różnicę. Jedyna porażka przypadła z Olympiakosem Pireus, ale było ona niezwykle bolesna. Porażka 0:5 nie przystoi, zwłaszcza że pozostałe polskie kluby, które mierzyły się z wicemistrzem Grecji, potrafiły z nimi zremisować. Dziwnie w ten sezon wchodzi Jaga, ale ta liga niejednokrotnie pokazywała, że mogą to być nietrafne symptomy. Jak będzie tym razem? Po mistrzostwie Polski Piasta Gliwice, nie powinniśmy lekceważyć nikogo.