statystyki

Słonie nie dały radę przejść Wisły

Wisła Płock wygrywa na własnym obiekcie z drużyną Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1-0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w 57 minucie Nico Valera. To już trzecia wygrana z rzędu drużyny z Mazowsza.

Początek spotkania nie należy do najlepszych. Czym bliżej do bramki przeciwnika , tym oba zespoły mają trudniej celnie rozegrać piłkę. W 11 minucie meczu fantastyczną długą piłkę dostał Mateusz Piątkowski od  Damiana Szymańskiego. Napastnik gospodarzy przed sobą ma tylko Jana Muchę, jednak w ostatniej chwili sytuację ratuje defensywa gości. Podsumowując pierwszy kwadrans można zaznaczyć że to Wisła Płock jest konkretniejsza i wydaję się mieć minimalną przewagę. W 18 minucie po zamieszaniu w polu karnym Bruk-Betu, jego obrońcy ratują sytuację wbijając bezpańską piłkę dwa metry od swojej bramki. Dwie minuty później na strzał z linii pola karnego decyduję się  Łukasz Piątek, Kiełpin z problemami odbija piłkę do boku. W 23 minucie dobre dośrodkowanie z lewej strony ląduję na głowie ustawionego na piątym metrze Bartosza Śpiączki, strzał byłego gracza Górnika Łęczna ląduję na poprzeczce bramki Seweryna Kiełpina. Bruk-Bet wyraźnie z minuty na minutę coraz bardziej się rozkręca, coraz bardziej zdecydowanie atakując, jednak bez efektów w postaci celnych strzałów.Po kilku minutach stagnacji na boisku, Śpiączka dostaję dobre prostopadłe podanie od Stefanika. Napastnik gości w sytuacji sam na sam, decyduję się na strzał z ostrego kąta z 10 metrów. Kiełpin na raty łapię piłkę.W 40 minucie piłka wpada pod nogi ustawionego na skraju pola karnego po prawej stronie Merebashviliego. Gruzin po ograniu jednego obrońcy oddaje strzał, piłka jednak wysoko nad poprzeczką bramki gości.  Pierwsza połowa wyrównana. Oba zespoły miały okresy kiedy przeważali na boisku i stwarzały groźne sytuację pod bramką przeciwnika. Żadnej sytuacji też nie potrafiły przekuć na gola i piłkarze schodzą do szatnie na przerwę przy wyniku 0-0.

 

Druga połowa zaczęła się podobnie do pierwszej. Duża kopanina, mało składnej gry i okazji strzeleckich jak na lekarstwo. Pierwszy celny strzał zobaczyliśmy dopiero w 57 minucie meczu. Płaskie dośrodkowanie z lewej strony boiska, Merebashvili przepuszcza piłkę która trafia pod nogi osamotnionego na  5 metrze Nico Valeri. Urugwajczyk pewnie pokonuję bramkarza gości i daje prowadzenie Wiśle Płock. Cztery minuty później powinno już być 2-0. Kontratak gospodarzy, Merebashvili dośrodkowuję piłkę w pole karne gości , gdzie jest przewaga liczebna graczy w niebieskich koszulkach. Mimo tego ogromną ręką wychodzi obrona Bruk-Betu, zażegnując niebezpieczeństwa wybiciem piłki. Gospodarze nie odpuszczają. W 64 minucie Szymańśki  strzela z 5 metra, piłka jednak nie siadła mu jakby sobie tego życzył na stopie i przenosi ją kilka ładnych metrów nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Jana Muche. Po zdobyciu gola, gospodarze wyraźnie przejęli kontrolę nad tym co sie dzieje na boisku. Goście nie są w stanie zagrozić bramce Seweryna Kiełpina, ich akcje są rozbijane tuż przed polem karnym. Wisła Płock zdołała stworzyć jeszcze kilka groźnych akcji, ale nie zmieniły one wyniku na tablicy świetlnej. Wisła Płock wygrywa z Bruk-Betem Termalica Nieciecza 1-0.