Igors Tarasovs

Sezon w pigułce – Śląsk Wrocław

Kibice we Wrocławiu niemal do końca rozgrywek musieli drżeć czy zobaczą swojego ukochanego Śląska w przyszłym sezonie w najwyższej polskiej lidze. Utrzymanie podopieczni Vitezslava Lavicki zapewnili sobie dopiero w przed ostatnim ligowym spotkaniu wygrywając w Legnicy z Miedzią. Jaki to był sezon dla Śląska? Zapraszamy na podsumowanie! 

Miejsce w tabeli: 12
Punkty: 44
Bilans: 12-8-17
Bramki: 49:45
Najlepszy mecz: Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 0:5
Najgorszy mecz: Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 4:0

Zarys sezonu:

Śląsk Wrocław miał bardzo duże nadzieję na ten sezon. Sprowadzenie kilku zawodników z pierwszej ligi takich jak Radecki czy Cholewiak, którzy razem z doświadczonymi: Robakiem, Piechem czy Celebanem mieli stworzyć drużynę, która będzie dobrze grała w piłkę. Cel? Jak co roku we Wrocławiu awans do czołowej ósemki. Mimo to Śląsk zaczął rozgrywki fatalnie. Pierwsze zwycięstwo przyszło dopiero w 8. kolejce. Następnie Śląsk przeplatał dobre mecze z bardzo słabymi. Prawdziwa katastrofa rozpoczęła się 3 listopada. Porażka z Wisłą Płock rozpoczęła serię siedmiu meczów bez zwycięstwa. W zimie w klubie zapadły decyzję, by zmienić trenera. Vietzslav Lavicka zastąpił Taduesza Pawłowskiego i na wiosnę Śląsk miał być zupełnie inną drużyną. Śląsk jednak nadal był przeciętny. Kolejny sezon zakończony w dolnej połowie tabeli stał się faktem. Po dwóch spotkaniach po podziale ligi Śląskowi zajrzało w oczy widmo spadku. Kluczowy był mecz z Zagłębiem w Sosnowcu, który udało się wygrać. Inaczej Śląsk byłby już w pierwszej lidze. Po zwycięstwie na Śląsku, podopieczni Vitezslava Lavicki wygrali pozostałe trzy spotkania i utrzymali się w Lotto Ekstraklasie.

Transfery:

Śląsk wydawać by się mogło, że przed sezonem wzmocnił się bardzo logicznie. Przestał ściągać graczy, którzy przychodzili do klubu na emeryturę, a postawił na młodych Polaków z pierwszej ligi. Jakub Łabojko, Damian Gąska, Mateusz Radecki, Mateusz Cholewiak i Daniel Szczepan mieli dodać jakości na boisku i wypromować się w Ekstraklasie. Ku zaskoczeniu wszystkich we Wrocławiu zawodnicy z pierwszej ligi grali na poziomie pierwszej ligi. W zimie do klubu przybyli ponadto Mączński, Musonda i Hołownia. Żaden z nich jednak nie był mocnym punktem drużyny. Transfer sezon moim zdaniem to Mateusz Cholewiak, który zdecydowanie najlepiej odnalazł się w Ekstraklasowej rzeczywistości. Wpadka? Trudno powiedzieć, zdecydowanie więcej oczekiwałem po Mączyńskim i chyba jego uważam za największe rozczarowanie.

Jak będzie w przyszłym sezonie?

Śląsk musi pozbyć się kilku graczy i zdecydowanie przewietrzyć szatnie. Lavicka jako doświadczony trener powinien dostać szansę na przebudowę drużyny z dolnego Śląska. Pozbycie się Igora Tarasovsa nie wystarczy. Jeśli Śląsk nie chcę powtórzyć znanego nam dobrze scenariuszu, to w klubie muszą zajść duże zmiany. Czy tak będzie? Trudno powiedzieć, ponieważ w Śląsku zmiany muszą się zacząć już w gabinetach prezesów  – u samej góry. Znając realia polskiej ligi małe zmiany mogą dać nawet europejskie puchary, ale obecna stagnacja może doprowadzić do spadku, a tego we Wrocławiu nikt sobie nie wyobraża.