Ivan Djurdjevic (Lech Poznań)

Sezon w pigułce – Lech Poznań

Garść statystyk:

Najgorszy zespół grupy mistrzowskiej, ósme miejsce na koniec najgorsze od kilkunastu lat, do tego wkurzeni kibice i bardzo słaba niemal 12 tysięczna średnia frekwencja. 15 wygranych i tyle samo porażek, tylko 49 goli strzelonych (9. wynik w lidze) i 48 straconych (6. wynik w lidze). Najlepszy strzelec – Christian Gytkjaer – 12 bramek.

Najlepszy mecz: 6:0 z Zagłębiem Sosnowiec – kapitalny mecz w Sosnowcu okraszony sześcioma golami, świetne spotkanie rozegrali zwłaszcza Gumny oraz zdobywca dwóch goli Amaral.

Najgorszy mecz: 2:5 z Wisłą Kraków – gwóźdź do trumny Djurdevicia, po 4 meczach wygranych na początku sezonu i prowadzeniu 2:0… coś pękło. Lech stracił u siebie aż 5 goli i czar prysł, a z nim marzenia trenera o świetnym sezonie. Później było już tylko gorzej.

Najlepszy transfer: Pedro Tiba – razem z drugim Portugalczykiem Joao Amaralem wnieśli jakość do ofensywy zespołu, jednak z biegiem sezonu zrównywali się poziomem z resztą kolegów. Tibe jednak trzymał najrówniejszą formę, grał na kilku pozycjach, w niektórych meczach ratował zespół jak np. we Wrocławiu. 4 gole i 2 asysty mimo wydania na niego miliona euro to niezły wynik.

Najgorszy transfer: Dioni – miał być drugim Carlitosem, okazał się kolejnym niewypałem. Klub pozbył się go latem. W Lechu wystąpił w 7 spotkaniach i nie pokazał kompletnie nic.

Oczekiwania na ten sezon były niezmienne, mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Wyzwaniu miał podołać człowiek mający we krwi Lecha, czyli Ivan Djurdević, jednak nie podołał. Po świetnym starcie sezonu i czterech wygranych z rzędu zaczęły się problemy, później było tylko gorzej. Jesienią zastąpił go Adam Nawałka, który miał być nadzieją Lecha i autorytetem w szatni, tak wielkie nazwisko w Poznaniu po dobrym początku, po przerwie zimowej jednak już nie było w stanie sobie poradzi z niesforną szatnią Lecha. Końcówka sezonu należała więc do trzeciego szkoleniowca Dariusza Żurawia, który miał zapewnić ósemkę (co rzutem na taśmę się udało) oraz powalczyć o puchary, skończyło się na dużym zawodzie i tylko ósmej pozycji. W kolejnym sezonie musi być lepiej, Żuraw dostał pełne wsparcie zarządu, zarządzono czyszczenie szatni przez co z klubem pożegna się co najmniej 10 piłkarzy. Jednak czy to pomoże? Kolejny sezon z rewolucją i przebudową drużyny musi się jednak zakończyć jakimś sukcesem, taki cel mimo wszystko stawiają sobie właściciele klubu.