statystyki

Ruch nie odpuszcza! Znowu wygrana!

Ruch Chorzów wciąż wygrywa. Piłkarze z Cichej pokonali w Lubinie Zagłębie 1:0. Jedynego gola w meczu zdobył w 67. minucie Jarosław Niezgoda.

Już pierwsza akcja Zagłębia mogła dać Miedziowym prowadzenie. Po dograniu Adama Buksy z bliska w bramkę nie trafił Łukasz Janoszka. To była dwudziesta sekunda meczu. Wydawało się, że to będzie zwiastun dalszych emocji. Tak jednak nie było. Gospodarze przeważali, ale nie potrafili sobie stworzyć kolejnej okazji. Dwukrotnie uderzał Filip Starzyński, jednak Libor Hrdlicka pewnie bronił.

Ruch stwarzał sobie okazje po kontrach. W 11. minucie groźny strzał oddał Łukasz Moneta, ale nie trafił w bramkę. Niebiescy najlepszą okazję zmarnowali w 37. minucie. Miłosz Przybecki uciekł Danielowi Dziwnielowi i w doskonałej sytuacji uderzając piłkę mocno ponad bramkarzem przestrzelił.

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Przeważało Zagłębie, które miało dwie dobre okazji. W 52. minucie Martin Konczkowski przeciął dobre dogranie Janoszki, a chwilę później pomocnik Miedziowych z woleja z ok. 12 metrów uderzył niecelnie.

Lubinianie atakowali, ale w 67. minucie stracili gola. Po stracie Krzysztofa Janusa Ruch wyprowadził szybką akcję. Patryk Lipski prostopadle zagrał do Jarosława Niezgody, a najskuteczniejszy gracz zespołu z Cichej w sytuacji sam na sam płaskim strzałem trafił do bramki. Był to 10. gol w sezonie snajpera.

Już pierwsza akcja Zagłębia mogła dać Miedziowym prowadzenie. Po dograniu Adama Buksy z bliska w bramkę nie trafił Łukasz Janoszka. To była dwudziesta sekunda meczu. Wydawało się, że to będzie zwiastun dalszych emocji. Tak jednak nie było. Gospodarze przeważali, ale nie potrafili sobie stworzyć kolejnej okazji. Dwukrotnie uderzał Filip Starzyński, jednak Libor Hrdlicka pewnie bronił.Ruch stwarzał sobie okazje po kontrach. W 11. minucie groźny strzał oddał Łukasz Moneta, ale nie trafił w bramkę. Niebiescy najlepszą okazję zmarnowali w 37. minucie. Miłosz Przybecki uciekł Danielowi Dziwnielowi i w doskonałej sytuacji uderzając piłkę mocno ponad bramkarzem przestrzelił.

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Przeważało Zagłębie, które miało dwie dobre okazji. W 52. minucie Martin Konczkowski przeciął dobre dogranie Janoszki, a chwilę później pomocnik Miedziowych z woleja z ok. 12 metrów uderzył niecelnie.

Lubinianie atakowali, ale w 67. minucie stracili gola. Po stracie Krzysztofa Janusa Ruch wyprowadził szybką akcję. Patryk Lipski prostopadle zagrał do Jarosława Niezgody, a najskuteczniejszy gracz zespołu z Cichej w sytuacji sam na sam płaskim strzałem trafił do bramki. Był to 10. gol w sezonie snajpera.

Po stracie gola gospodarze starali się doprowadzić do wyrównania, kilka razy wrzucili piłkę w pole karne gości. Obrona Ruchu była czujna i długo nie pozwalała rywalom na zbyt wiele. Dwanaście minut przed końcem Konczkowski przed bramką uprzedził Arkadiusza Woźniaka, który z bliska chciał głową wbić piłkę do pustej bramki. Z kolei w 82. minucie po strzale Aleksandara Todorovskiego Łukasz Moneta wybił piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Chwilę wcześniej obok słupka przymierzył Łukasz Piątek.

Ruch powinien podwyższyć wynik w 86. minucie. Jednak strzał Lipskiego, po podaniu Adama Pazio, poszybował w środek bramki. Kilkadziesiąt sekund później, po drugiej stronie boiska, z siedmiu metrów przestrzelił były gracz Niebieskich Kamil Mazek. Lepszej okazji Miedziowi w meczu już sobie nie stworzyli i musieli pogodzić się z porażką. Ruch przedłużył do pięciu serię spotkań bez porażki.