PIAKOR

Rozbita Korona przyjeżdża do Gliwic

W ostatniej kolejce Ekstraklasy do Gliwic na mecz z Piastem przyjedzie kielecka Korona. Gospodarze mają już zapewnione trzecie miejsce po rundzie zasadniczej, Korona natomiast jeśli nie stanie się prawdziwy cud zagra w dolnej połowie tabeli. 

 

Podopieczni Waldemara Fornalika to największe zaskoczenie ligi. W ubiegłym sezonie Piastunki do ostatniej kolejki musiały martwić się o swój byt w Lotto Ekstraklasie. W tym sezonie natomiast po 29. kolejkach mają 50 punktów. Po podziale tabeli Piast cztery spotkania rozegra na własnym boisku, gdzie ma świetny bilans – 10 zwycięstw, 3 remisy i tylko jedna porażka. W Gliwicach mają jednak szacunek do gości – Korona to nieobliczalny zespół, na pewno rywale przyjadą zmobilizowani z zamiarem wygrania u nas, by zrobić wszystko, co możliwe dla wywalczenia awansu. Nam wygrana nie zmieni miejsca w tabeli, jednak trzy zdobyte punkty przed rundą finałową są bardzo ważne, bo postawią nas w jeszcze lepszej pozycji – podkreśla Martin Konczkowski.

W Kielcach po porażce w ostatniej kolejce z Zagłębiem Lubin przestano się łudzić, że siedem dodatkowych spotkań zostanie rozegrane w grupie mistrzowskiej. Fatalna wiosna doprowadziła do tego, że Korona właściwie zakończyła już sezon. 40 punktów tyle z pewnością wystarczy do utrzymania, a na nic więcej Kielczanie nie mogą już liczyć. Mamy dwa konkretne zadania na dodatkową rundę. Chcemy zdobyć 49 punktów, tak jak w poprzednich rozgrywkach i przetestować jednego, albo dwóch młodych zawodników, pod kątem gry w ekstraklasie w przyszłym sezonie – mówi Lettieri. W Gliwicach Korona zagra bardzo osłabiona. Pauzować z powodu kontuzji będą Marcin Cebula, Ognjen Gnjatić oraz Bartosz Rymaniak. Za kartki pauzować będzie Michael Gardawski. W dodatku Aleksandar Bjelica niespodziewanie wyjechał z Kielc i stwierdził, że nie chce już tam wracać.

 

Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00. Co ciekawe nie będzie w nim użyty system VAR.