statystyki

Remis w Kielcach

Korona Kielce zremisowała z Piastem Gliwice 1-1. Gole w tym spotkaniu zdobyli Kaczarawa i Vassiljev. 

W pierwszym piątkowym spotkaniu Korona Kielce podejmowała Piasta Gliwice. Faworytem spotkania mimo dwóch ostatnich, fatalnych spotkań byli gospodarze. Mimo to pierwszą groźną sytuację stworzyli goście. Źle piłkę wybił Kallaste, potem pomylił się Dejmek, do piłki doskoczył Jankowski i uderzył z dystansu, ale dobrze w bramce zachował się Gostomski. Czas mijał, więcej przy piłce utrzymywała się Korona, ale nie przynosiło to zespołowi z Kielc korzyści.  Tuż przed przerwą wynik w spotkaniu miał okazję otworzyć Jankowski. Jagiełło fantastycznie przyjął piłkę zagraną z głębi pola i dośrodkował w pole karne. Tam piłkę uderzył wspomniany napastnik Piasta, ale przeniósł ją nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego i wartego odnotowania się nie wydarzyło.

 

W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszli gospodarze. Świetną sytuację miał Kaczarawa, piłkę po jego strzale odbił Rusov, dobijać próbował Kiełb, ale znów świetną interwencją popisał się bramkarz gości. Minuty mijały, a obie drużyny tworzyły głównie chaos na boisku. Można śmiało napisać, że oglądaliśmy mecz walki. Gdy wszyscy byli niemal pewni, że ten mecz zakończy się nudnym, bezbramkowym rezultatem, na ostatnie 15. minut pojawił się Vassiljev. Po ledwie dziesięciu minutach na boisku Estończyk zdobył gola. Fantastycznie wziął obrońce na plecy i wykończył akcje precyzyjnym uderzeniem. Do końca spotkania pozostało pięć minut w tym czasie Piast nie popełnił głupiego błędu i wywiózł trzy punkty z Kielc. Do ataku ruszyli gospodarze, robili to jednak na tyle nieudolnie, że smutny Waldemar mógł chodzić uśmiechnięty. Wtem na pomoc przyszedł jeden z obrońców Piasta, który zagrał zbyt lekko do Rusova. Do piłki odważnie ruszył Kaczarawa i kibice w Kielcach mogli podskoczyć z radości. Korona – Piast 1:1.