Missing image

Remis w arcyważnym meczu w dolnej części tabeli

W tzw. meczu za „6 punktów” Arka Gdynia zremisowała przed własną publicznością z Wisłą Kraków 0:0.

Wisła dobrze weszła w to spotkanie. Już w 4. minucie mogła prowadzić. Po strzale z rzutu wolnego Jakuba Błaszczykowskiego piłka dotknęła słupka bramki, Marciniak niefortunnie interweniował i była duża kontrowersja czy piłka przekroczyła linie bramkową. Sędzia po konsultacji z VAR-em podjął decyzje, że futbolówka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. W pierwszej połowie oglądaliśmy bardzo mało groźnych sytuacji pod obiema bramkami. Trzeba przyznać, ze lepsze wrażenie sprawiała Wisła, której brakowało udokumentowania optycznej przewagi większą liczbą sytuacji podbramkowych, natomiast gospodarze, którzy patrząc na tabelę bardziej potrzebowali zwycięstwa praktycznie nie stwarzali żadnego zagrożenia pod bramką Wisły. W 61. minucie bardzo dobra akcję zaprezentowała Wisła, jednak strzał Błaszczykowskiego nie był na tyle precyzyjny żeby Wisła wyszła na prowadzenie. W 66. minucie walkę w polu karnym wygrał Klemenz, oddał strzał głową, ale Steinborsowi udało się obronić to uderzenie. Wisła zaczęła stwarzać groźniejsze sytuacje, ale dobrze bronił bramkarz Arki. W 89. minucie swoją najgroźniejszą sytuację stworzyła Arka. Świetna indywidualna akcja Nalepy i w ostatnim momencie strzał zablokował Hołownia. W 94. minucie „piłkę meczową” miał dobrze grający w tym spotkaniu Kuveljić, którego uderzenie minimalnie minęło słupek bramki Steinborsa. Mecz zakończył się wynikiem 0:0 i przewaga Wisły nad Arką wynosi nadal 6 punktów.