rankinguefa

Ranking UEFA – zestawienie 25

Sezon w Europie rozpoczął się na dobre, my również wracamy z naszymi zestawieniami rankingowymi i będziemy Wam w najbliższym czasie przybliżać pozycję Polski na piłkarskiej mapie Europy.

Słaby początek…

Zaczynamy słabo ten sezon pucharowy. Legia, Górnik i Lech w pierwszej rundzie dosyć mocno się męczyły ze swoim rywalami, pierwsze spotkania drugiej rundy pokazują nam pozycję naszego kraju w europejskiej piłce. Na dobre zaczęły się schody, mimo to, że naszymi rywalami są Słowacy, Białorusini i Portugalczycy i to ci ostatni jako jedyni zostali ograni przez nasz zespół w tej fazie rozgrywek. O awanse będzie ciężko, tym bardziej jeśli myślimy o awansach w zestawieniu rankingowym, tutaj chyba będzie jeszcze ciężej niż na boisku.

Przedsezonowy ranking:

przed

Obecny ranking:

po

W tym sezonie zanotowaliśmy na razie tylko 1.500 pkt., na ten dorobek składają się dwie wygrane Legii, wygrana Jagiellonii, wygrana i remis Lecha oraz wygrana i remis Górnika. Przypominamy, że 0,25 pkt. dostajemy do rankingu za wygraną, za remis jest to 0,125 pkt. (w fazach grupowych ilość punktów jest podwajana). Nasze klubu zanotowały już porażki z Gandzasarem, Spartakiem Trnava oraz Trencinem, co nie zwiastuje zbyt długiej przygody w Europie w tym roku.

Jeśli chodzi o naszą pozycję w rankingu, poprzedni sezon zakończyliśmy na 21. pozycji i tylko dzięki temu, że sezon, który nam się wykreślił przed rozpoczęciem tych rozgrywek czyli 13/14, jeden ze słabszych w ostatnich latach (drugi najsłabszy po zeszłorocznym), udało nam się przed startem obecnego sezonu nieco awansować (o dwie pozycję). Jednak by nie było zbyt miło, jedną pozycję już zdążyliśmy stracić na rzecz dobrze punktującej Serbii.

Co zrobić by choć trochę poprawić swoją sytuację w powyższym rankingu? Jedna lub dwie drużyny musiałyby awansować do fazy grupowej chociaż Ligi Europy, ale i to może być ciężko… Legia w obecnej formie „spadnie” z Ligi Mistrzów do Ligi Europy, gdzie rywali będzie mieć przeciętnych, lecz czy obecny rywal z Trnavy taki nie jest? Lech, Jagiellonia czy też Górnik szansę na awans mają jeszcze mniejszą. Trzecia runda to starcia odpowiednio z Genkiem, Gentem i Feyenoordem, oczywiście jeśli naszym zespołom uda się awansować dalej…

Do 12. miejsca dającego kolejną drużynę w pucharach prawdopodobnie nigdy nie dojdziemy, więc skupmy się na utrzymaniu obecnego stanu rzeczy, a nawet o to może być ciężko. Serbia to nasz cel maksimum jeśli chodzi o federacje, które moglibyśmy wyprzedzić (brakuje nam do nich jednej wygranej). Natomiast za naszymi plecami jest sporo reprezentacji krajowych, które mają nas na wyciągnięcie ręki. Groźne mogą Szkocja oraz Kazachstan, które mocno weszły w ten sezon, a także nasz bezpośredni rywal i to dosłownie – Białoruś. Tutaj musimy liczyć na Lecha, który w bezpośrednim pojedynku może wyeliminować Szachtiora. Blisko są też Szwedzi.

Bezpośredni rywale:

Serbia:

Crvena zvezda, która prawdopodobnie awansuje do kolejnej rundy Ligi Mistrzów pokonując 3:0 Suduve. W poprzedniej rundzie mistrzowie Serbii wygrali i zremisowali ze Spartaksem Jurmala.

Partizan Belgrad, który w poprzedniej rundzie pokonał dwa razy Rudar z Czarnogóry, teraz wygrał z FK Traku 1:0.

FK Radnicki Nisz, który w poprzedniej rundzie pokonał dwa razy Gżirę z Malty, teraz jednak przegrał w pierwszym meczu z Maccabi 0:2. W rewanżu nie zapowiada się na awans Radnickiego.

FK Spartak Subotica, który w poprzedniej rundzie pokonał i zremisował z Coleraine, w drugiej rundzie w pierwszym meczu sprawił niespodziankę i pokonał wyżej notowaną Spartę Praga 2:0, co zwiastuje prawdopodobny awans i złą informację dla Polski.

Prawdopodobnie trzy drużyny z Serbii zostaną dalej w grze, a dwie z ich pewnie zdobędą kolejne punkty w rewanżach.

Białoruś:

BATE Borysów, mistrz kolejny raz będzie walczył o fazę grupową europejskich pucharów, grę zaczął w tej rundzie Ligi mistrzów od remisu w HJK.

Dinamo Mińsk, wygrało 2:0 i przegrało 1:2 z Derry City, natomiast w drugiej rundzie pokonało w pierwszym meczu piłkarzy ze słowackiej Stredy 3:1 na wyjeździe.

Szachtior Soligorsk, w poprzedniej rundzie ograł dwukrotnie Connah’s, w drugiej rundzie gra z Lechem, pierwszy mecz jak wiemy zakończył się remisem, więc w Poznaniu nie będą oni faworytem.

Dinamo Brześć swoją grę zaczęło od drugiej rundy, gdzie ograło 4:3 Atromitosa, jednak w rewanżu nie będzie faworytem.

Dwie pierwsze drużyny prawdopodobnie przejdą dalej, dwie kolejne – tutaj wszystko zależy od rewanżów, ale nam coś się wydaje, że każda z tych drużyn może zapunktować w drugich spotkaniach, co nie jest dobrą wiadomością dla Polski. My liczymy w tym starciu na Lecha, który jedną z tych drużyn może wyeliminować.

Szwecja:

Malmo FF, dwukrotnie w poprzedniej rundzie pokonało Drite z Kosowa, teraz zadanie jest nieco trudniejsze, jednak w pierwszym meczu z Cluj na wyjeździe mistrzowie Szwecji wygrali 1:0 i są bliscy awansu.

AIK Solna, w pierwszej rundzie pokonał Shamrock Rovers po ciężkich bojach, wygrana 1:0, później porażka 0:1 i udana batalia w dogrywce dała dopiero awans piłkarzom ze Sztokholmu. Druga runda to jednak cięższy rywal z Nordsjaelland i porażka na wyjeździe 0:1. Szwedzi nie są faworytami w rewanżu.

BK Hacken, pokonało Liepaje w dwumeczu, mimo że drugi mecz sensacyjnie przegrało. W drugiej rundzie piłkarze Hacken jednak trafili na silnego rywala z Lipska, Niemcy w pierwszym meczu rozbili 4:0 Szwedów i są pewni awansu do następnej rundy.

Djurgarden IF, zaczęło zmagania od drugiej rundy gdzie zremisowało w pierwszym meczu z Mariupolem 1:1, awans jest sprawą otwartą.

Malmo niezależnie od wyniku zostanie dalej w grze, odpadnie Hacken, pozostałem dwa zespoły mają sprawę otwartą, jednak co należy zauważyć, nasi bezpośredni rywale rankingowi również z wielkimi problemami zaczęli sezon i ciężko im będzie przy takich stratach odrobić różnicę do naszej federacji.

Pozostałe federacje tracą co najmniej 0,75 pkt. co jest różnicą zbyt dużą do odrobienia w rundzie rewanżowej i do następnego zestawienia, które opublikujemy podczas zmagań w trzeciej rundzie pucharów.

Ranking klubowy:

kluby

Legia z racji swojego wysokiego rankingu i sporej możliwości poprawy miejsca musi walczyć niemal co roku by nie stracić zdobytych punktów, które będą jej dawać rozstawienie niemal we wszystkich rundach eliminacyjnych. Obecnie mistrz Polski traci 2 punkty do TOP50 w Europie. Przed nią są m.in. Ludogorets, Viktoria Pilzno, Krasnodar, Fenerbahce czy Lokomotiv Moskwa. Punkty w fazie eliminacyjnej dostaje się za osiągniętą rundę, od fazy grupowej, każdy wygrany mecz to jeden punkt do rankingu, remis 0,5 pkt. Na 138. miejscu jest Lech, druga i ostatnia drużyna z Polski mająca wyższy ranking od krajowego, jednak spadający z sezonu na sezon współczynnik pozwala na coraz mniej, obecnie jest to rozstawienie tylko w dwóch pierwszych rundach Ligi Europy. Jagiellonia i Górnik korzystają z niskiego minimalnego krajowego rankingu federacji, który daje rozstawienie tylko w pierwszej rundzie Ligi Europy.

Cel na ten sezon

Cel maksimum – to awans w obecnej rundzie wszystkich zespołów (lub tylko porażka Legii, która „spadając” do Ligi Europy może łatwiej punktować). A także awans dwóch drużyn do fazy grupowej Ligi Europy. O to przy obecnej formie naszych drużyn może być bardzo ciężko. Jeśli chodzi o ranking – wyprzedzenie Serbii i awans na 19. pozycję to plan maksimum jeśli chodzi o powyższe zestawienia.

Cel realny – dobicie do ilości punktów zbliżonej do tego co osiągnęliśmy 5 lat temu, nie jest to wymagający cel, ale także ciężki do zrealizowania, jeśli chodzi o sam ranking – utrzymanie pozycji i chociaż jedna drużyna w fazie grupowej europejskich pucharów.

Wariant pesymistyczny – pozostanie tylko dwóch zespołów w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Grę w tej fazie ma zapewniona tylko Legia, ale nie chce się wierzyć, że Jagiellonia bądź Lech nie zrobią takiego awansu. A w trzeciej rundzie – ewentualnie awans tylko Legii, która będzie miała zdecydowania najłatwiejsze zadanie w tej fazie rozgrywek oraz odpadnięcie w kolejnej rundzie, co będzie równoznaczne ze sporym spadkiem w rankingu.