pucharpolski

Raków wyeliminował Legię

W ćwierćfinale Pucharu Polski ogromna sensacja. W Częstochowie podopieczni Marka Papszuna wyeliminowali obrońce trofeum – Legię Warszawa.

Raków Częstochowa w tej edycji Pucharu Polski wyeliminował już m.in. Lecha Poznań. Kibice spod Jasnej Góry liczyli, że tym razem rozprawią się z kolejną wielką drużyną – Legią Warszawa. Od samego początku meczu to Raków wyglądał jakby był drużyną z czołówki Ekstraklasy, a nie goście. Już w trzeciej minucie świetny przerzut z głębi pola dotarł do Malinowskiego. Ten dryblingiem zmylił obrońce Legii i uderzył na bramkę strzeżoną przez Majeckiego. Piłka trafiła w słupek, a następnie odbiła się od pleców bramkarza gości i wpadła do siatki. Malinowski zrobił to jak Krzynówek z Portugalią.

Po tej bramce Raków cofnął się i czekał na Legię na własnej połowie. Goście nie potrafili jednak stworzyć sobie sytuacji. Z dystansu strzału próbował Hamalainen, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W trzydziestej minucie obrońcy Rakowa postanowili pomóc Mistrzom Polski. Kilka metrów przed polem karnym piłkę stracił środkowy obrońca gospodarzy. Tę przejął Hamalainen i zagrał do Kucharczyka, który wyrównał wynik spotkania. Stracona bramka rozwścieczyła Raków, ale nie potrafili oni celnie wykończyć sytuacji i na przerwę zeszli z wynikiem 1:1.

Po zmianie stron lepiej prezentowała się Legia. Swoje sytuacji mieli Hamalainen oraz Carlitos, ale oboje uderzyli piłkę bardzo, bardzo niecelnie. Minuty mijały, a napór Legii rósł. Nie przekładało się to jednak na sytuację tworzone przez podopiecznych Ricardo Sa Pinto. Raków bardzo mądrze się bronił i nie dopuszczał Legionistów do groźnych sytuacji. W regulaminowym czasie mieliśmy dość kontrowersyjną sytuację. Piłka trafiła w polu karnym w ręke Agry, ale sędzia po skorzystaniu z Var-u nie dopatrzył się przewinienia. Aby wyłonić zwycięzce potrzebna była dogrywka.

Pierwsza połowa dogrywki była bardzo nudna. Z wyjątkiem niegroźnych strzałów Petraska i Agry nie działo się nic. Zrekompensowała nam to druga część dogrywki. W 109. minucie bliski szczęścia był Szczepański po strzale zza pola karnego. Chwilę później kibice w Częstochowie wybuchli z radości. W 112. minucie – po dośrodkowaniu piłki w pole karne i wygraniu pojedynku główkowego przez Niewulisa – Raków wyszedł na prowadzenie. Legia od razu rzuciła się do odrabiania strat, ale nie potrafiła zagrozić bramce Szumskiego. W dodatku czerwoną kartkę dostał Cafu.

Raków Częstochowa po raz kolejny pokazał, że jego miejsce jest w Lotto Ekstraklasie. Drużyna Papszuna wyeliminowała kolejnego silnego rywala i zameldowała się w półfinale Pucharu Polski. Legii natomiast została już tylko walka o Mistrzostwo Polski.

Raków Częstochowa – Legia Warszawa 2:1 (1:1, 1:1)

Bramki: Piotr Malinowski (4), Andrzej Niewulis (112) – Michał Kucharczyk (30)

Raków Częstochowa: Szumski – Malinowski (Góra 116′), Kasperkiewicz, Niewulis, Petrasek, Kun, Zachara (Szczepański 58′), Schwarz, Listkowski (Bartl 85′), Sapała, Musiolik (Friday 95′)

Legia Warszawa: Majecki – Stolarski, Remy, Jędrzejczyk, Hlousek, Antolić, Cafu, Kucharczyk (Praszelik 109′), Medeiros (Agra 74′), Nagy (Carlitos 46′), Hamalainen (Kulenović 82′)