Robert-Lewandowski-stats

Przekonujące zwycięstwo Polski

W dzisiejszym spotkaniu na szczycie naszej grupy eliminacyjnej Polska wygrała z Izraelem 4:0. Bramki w tym spotkaniu dla Biało-Czerwonych zdobywali Krzysztof Piątek, Robert Lewandowski, Kamil Grosicki i Damian Kądzior. Po tym zwycięstwie Polacy zajmują pierwsze miejsce w grupie z dorobkiem dwunastu punktów w czterech spotkaniach i bilansem 8:0.

 

Na pierwszą groźną sytuację w meczu musieliśmy czekać do 20. minuty. Piątek zagrał do Zielińskiego, ten zdecydował się na strzał, który minimalnie minął bramkę gości. Na nasz atak odpowiedział szybko Izrael. W pole karne wpadł Zahavi, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez Bednarka. Polacy kontrolowali spotkanie w pierwszej części gry i byli o wiele lepszą drużyną, co udało się udokumentować w 35. minucie. Lewandowski zagrał do Kędziory na wolne pole. Ten nie zorientował się w jak świetnej jest sytuacji, wystawił piłkę do Piątka, a snajper AC Milanu wyprowadził Biało-Czerwonych na prowadzenie. Więcej w pierwszej połowie się nie działo. Polacy gali bardzo mądrze, a Izrael nastawiał się na kontry, z których jednak nie wiele wynikało.

Druga połowa świetnie rozpoczęła się dla Polaków. Piłkę na wolne pole dostał Grosicki, następnie próbował dośrodkować, ale na drodze piłki stanęła ręka jednego z gości. Sędzia bez wahania wskazał na punkt rzutu karnego. Do piłki podszedł Robert Lewandowski i wykorzystał okazję. Nie minęły nawet dwie minuty i zrobiło się 3:0. Piotr Zieliński zagrał fenomenalne podanie do Kamila Grosickiego, ten niezbyt dobrze przyjął, ale bardzo dobrze uderzył. Błąd popełnił bramkarz Izraela i piłka zatrzepotała w siatce.  W 84. minucie Polacy ustalili wynik spotkania. Bramkarz gości zagrał prosto pod nogi Arkadiusza Milika. Polski napastnik przytomnie zagrał piłkę na wolne pole do Damiana Kądziora, a skrzydłowy Dinama Zagrzeb uderzył prosto pod nogami bramkarza.

Biało-Czerwoni wygrali dziś zasłużenie i był to prawdopodobnie najlepszy mecz od początku kadencji Jerzego Brzęczka. Euro 2020 jest już bardzo blisko. Kolejne mecze na początku września – na wyjeździe ze Słowenią i na PGE Narodowym z Austrią.