Cywka

Przegląd prasy

Zapraszamy na kolejny przegląd wydarzeń, których byliśmy świadkiem w ostatnich dniach w Ekstraklasie.

Legia odwołała się od kartki dla Niezgody!

Legia Warszawa odwołała się od drugiej żółtej kartki dla Jarosława Niezgody, którą napastnik otrzymał w wygranym 1-0 meczu 32. kolejki Ekstraklasy z Wisłą Kraków – poinformowała oficjalna strona klubu.

Sędzia ukarał zawodnika Legii w 62. minucie drugą żółtą kartką za próbę wymuszenia faulu. Niezgoda musiał opuścić boisko.

źródło: legia.com

————————————————–

Kolejny kandydat na trenera Legii!

Gheorghe Hagi jest wymieniany wśród kandydatów na trenera Legii Warszawa od nowego sezonu. Głos w tej sprawie zabrał sam zainteresowany.

„- Czy poprowadziłbym Legię Warszawa? Każda drużyna, która ma szansę zaprezentować się w Europie jest dla mnie interesująca.”

Źródło: Onet

—————————————————–

Gajos miał odejść do Dynama Moskwa!

Jak poinformowała rosyjska grupa mediowa RBK Group, podczas kontroli finansowej w Dynamie Moskwa wyniknęło, że do tego klubu trafić miał Maciej Gajos wraz z Abdulem Azizem Tettehem. Cała sprawa wyszła na jaw, ponieważ… zniknęły pieniądze, które były przeznaczone na pokrycie kosztów tego transferu.

Źródło: RBK Group

———————————————-

Rekordowa klauzula Niezgody przy nowym kontrakcie?

Krzysztof Stanowski poinformował również, że Legia Warszawa negocjuje nowy kontrakt z Jarosławem Niezgodą. Ma zostać w niej zawarta rekordowa klauzula odstępnego. Obecna umowa wygasa 30 czerwca 2020 roku. A klauzula może wynosić nawet 20 milionów Euro!

źródło: Twitter

————————————–

Lech ściągnie Cywkę i Dziczka?

Jak informuje Krzysztof Stanowski, praktycznie przesądzone jest przejście Tomasza Cywki do Lecha Poznań. 29-letni pomocnik ma ważny kontrakt z Wisłą Kraków tylko do końca sezonu i na początku lipca stanie się wolnym zawodnikiem.

Weszlo.com dodaje także, że Lech zabiega o Patryka Dziczka z Piasta Gliwice, lecz jego akurat trzeba wykupić.

Źródło: Twitter/Weszlo.com

—————————————-

Szymański odejdzie za granicę?

„W ostatnich tygodniach oglądać „Szychę” przyjeżdżali przedstawiciele trzech klubów: czeskiej Slavii Praga, niemieckiej Fortuny Düsseldorf i rosyjskiego Spartaka Moskwa. Najbardziej konkretni są ponoć ci ostatni. Mówi się, że mogą wydać na wychowanka MUKS-u Kraśnik nawet 2 miliony euro! Dla Wisły byłaby to kwota niebagatelna. Roczny budżet płocczan to przecież nieco ponad 12 mln złotych. Jeżeli Szymański odejdzie na Wschód za tak wysoką kwotę, to przebije najdrożej sprzedanego piłkarza Nafciarzy w historii. W 2006 roku francuskie Auxerre zapłaciło 0,9 mln euro za Ireneusza Jelenia.”

źródło: Przegląd Sportowy

—————————————

Rewolucja kadrowa w Koronie?

Z naszych informacji wynika, że szefowie klubu nie przedłużą kontraktu z kapitanem zespołu Radkiem Dejmkiem. Prezes Krzysztof Zając już kilka tygodni temu dawał do zrozumienia, że Czech nie dostanie propozycji nowej umowy. Obrońca dostał czas do końca sezonu, by przekonać do siebie sztab szkoleniowy. Wygląda na to, że jej nie wykorzystał i po pięciu latach pożegna się z Kielcami.

Nie wiadomo też, co z Goranem Cvijanoviciem. Słoweniec jest jednym z najlepszych graczy Korony, ale nadal nie wie, czy zostanie w zespole. – Nie mam pojęcia czy działacze chcą, żebym nadal grał w Kielcach. Spotkaliśmy się na chwilę raz, w lutym. Od tamtej pory nie rozmawialiśmy na temat kontraktu – mówi Cvijanović.

źródło: Przegląd Sportowy

—————————————-

Jędrzejczyk wrócił do treningów!

Portal legia.net poinformował również o powrocie do treningów Artura Jędrzejczyka, który zabrakło w niedzielnym spotkaniu w Krakowie. Podczas sobotniego treningu przedmeczowego „Jędza” zgłosił uraz stopy i nie dokończył zajęć. Dwudniowy odpoczynek jednak w pełni wystarczył i w poniedziałek Jędrzejczyk trenował już na pełnych obrotach.

Źródło: legia.net

——————————————

Ambitne plany szkolenia w Śląsku Wrocław!

Podczas pierwszych warsztatów szkoleniowych dla klubów z gmin partnerskich, przedstawiciele Śląska Wrocław zaprezentowali swój plan szkolenia młodych zawodników. Projekt zapowiada się bardzo ciekawie.

„- Projekt jest fantastyczną ideą, jeśli chodzi o wyjście „na zewnątrz” z samego Wrocławia – mówi Arkadiusz Bator, trener koordynator Akademii Śląska Wrocław. – Widzimy duże zapotrzebowanie i duże rezerwy, jeśli chodzi o małe kluby z mniejszych miejscowości, gdzie są dobrzy chłopcy, których trzeba ukierunkować i wesprzeć. Podobnie jest z trenerami – chcemy pokazać im jak pracujemy, po to, żeby znaleźć i ukierunkować te nasze piłkarskie brylanty, aby za 5-7 lat móc szczycić się, że ci chłopcy reprezentują Śląsk Wrocław.

Obecnie gminami z naszego województwa współpracującymi ze Śląskiem są: Wołów, Czernica, Kąty Wrocławskie, Siechnice, Ząbkowice Śląskie. Ważnym partnerem została niedawno akademia First Kick. – Za chwilę dołączy do tego grona Twardogóra, Przeworno. Są też partnerzy spoza Dolnego Śląska, jak Widawa, Otmuchów, Nysa. Chcemy zbudować dla klubu sieć, z której będzie można korzystać.

– To nie jest tak, że będziemy zabierać do Śląska najlepszych chłopaków z tych gmin, a tamtejsze kluby nie będą dostawać nic – tłumaczy Arkadiusz Bator. Dajemy im całą myśl szkoleniową, będziemy przeprowadzać szkolenia dla trenerów, takie jak dziś, podczas których dostaną od nas kompletny materiał teoretyczny. Organizujemy staże dla trenerów w naszej Akademii, a za chwile będą oni mogli wziąć udział w treningach otwartych I zespołu. Kluby z zaprzyjaźnionych gmin będą – i już są – zapraszane na mecze Śląska w ekstraklasie, by zbudować wokół Wrocławia i okolic, dużą sportową rodzinę.

Wychowanie i rozwój młodego piłkarza Akademii Śląska Wrocław ma być oparty na trzech filarach: rozwoju sportowym, szkole oraz rozwoju osobowości. Z kolei filozofia szkolenia ma wykształcać w młodych adeptach piłki najistotniejsze zdolności, takie jak: koncentracja, odwaga do kreatywnego działania.”

Źródło: slasknet.com

————————————————–

Guti odejdzie z Jagiellonii?

W Białymstoku grasuje natrętna mucha. Ostatnio wleciała do nosa brazylijskiego obrońcy Jagiellonii – Gutiego. Piłkarz rozżalony i obrażony na cały świat, że nie ma miejsca w składzie zespołu walczącego o tytuł mistrzowski, wysłał do sztabu wyraźny sygnał: nie podoba mi się ta sytuacja! Zamiast zacząć ze zdwojoną energią trenować i bardziej przykładać do zajęć, postanowił… zdać mieszkanie, chcąc podkreślić, że wkrótce planuje opuścić klub i stolicę Podlasia. Cóż, mam poważne wątpliwości, czy to przemyślana, rozsądna taktyka, bo na przeszkodzie w ewentualnej zmianie otoczenia stoi drobiazg – ważny kontrakt. Oby z opuszczeniem lokum poszło mu lepiej, niż z walką o lepszą, piłkarską przyszłość, bo jak pokazuje historia, w Białymstoku różnie z tym bywało.

Niegdyś właściciel mieszkania narzekał na dwójkę lokatorów, a byli nimi gracze Jagiellonii – Krzysztof Łągiewka i Marcin Kubsik. W maleńkim pokoju regularnie odbywały się gigantyczne balety. – Kiedy przestali płacić czynsz, wybrałem się do nich, by przypomnieć, że rachunki należy regulować. Chłopaków nie zastałem, ale przekonałem się, iż w kilka miesięcy schludne mieszkanie można zamienić na plan filmowy. Spokojnie można byłoby w nim nakręcić obraz po jakiejś wyniszczającej bitwie. Najbardziej zastanowiło mnie i do dziś nurtuje, jakim cudem na suficie znalazły się ślady… brudnych podeszw butów! – relacjonował mi niedawno wynajmujący.

Cóż, jeżeli Guti podejścia do pracy w Jagiellonii nie zmieni, to, znając temperament prezesa Jagiellonii, ślad po bucie zobaczy, ale na swoich pośladkach.

źródło: Przegląd Sportowy