pucharpolski

Problemy z I-ligowcami? Nie dla Górnika. 6:1 z Chojniczanką w dwumeczu i pewny awans

O tym, że drużyny z Ekstraklasy mają często problemy w Pucharze Polski z zespołami z zaplecza najwyższej ligi, nie trzeba mówić. Tych problemów nie miał jednak Górnik, który pokonał w dwumeczu 6:1 Chojniczankę.

3:1 na wyjeździe – przy takim wyniku w pierwszym meczu nikt nie miałby pretensji do zabrzan, gdyby zagrali „na utrzymanie”, byleby się tylko nie przemęczać. Podopieczni Marcina Brosza jednak po raz kolejny w tym sezonie pokazali, że są bezkompromisowi i nie uznają półśrodków. Górnicy od pierwszych minut ruszyli do ataków, dobrze w bramce spisywał się jednak Radosław Janukiewicz, na którego w pierwszej połowie nie znaleźli sposobu.

W pierwszych minutach drugiej części gry dość niespodziewanie zaczęli przeważać goście, którzy stworzyli sobie dwie całkiem dobre sytuacje. Gospodarze szybko jednak otrząsnęli się po tych poważnych ostrzeżeniach i w 62 minucie Kurzawa zdobył pierwszą bramkę w spotkaniu. 9 minut temu podwyższył Wolsztyński, który strzałem z bliskiej odległości pokonał Janukiewicza. Pod koniec spotkania swoją kolejną okazję mieli zawodnicy z Chojnic – strzał Bąka jednak w świetny sposób wybronił Loska. Mogło być 2:1, skończyło się 3:0 – ostatnią bramkę w meczu zdobył Żurkowski, który wykorzystał dobre podanie Kurzawy.

Krzysztof Brede, szkoleniowiec Chojniczanki po meczu pogratulował Górnikowi i przyznał, że życzy im zdobycia pucharu. W takiej formie nie jest to niemożliwe.