statystyki

Pogoń wciąż bez zwycięstwa w tym sezonie

Pogoń Szczecin nie potrafi wygrać meczu w tym sezonie. Dziś miało się to zmienić. Rywalem podopiecznych Kosty Runjaicia była kielecka Korona, która dość dobrze rozpoczęła sezon. Problemem Kielczan był brak w składzie Ivana Jukicia, który zmaga się obecnie z kontuzją. W dodatku stadion w Szczecinie jest dość pechowym dla Korony miejscem, ponieważ drużyna z województwa Świętokrzyskiego nigdy tam nie wygrała. 

 

Pierwsza połowa spotkania nie rozpieszczała jednak kibiców obu drużyn. Gdybyście na chwilę odeszli od telewizora i powrócili to byście nic nie stracili. No może oprócz gola. Już w trzeciej minucie Lasza Dvali świetnie wszedł z piłką na połowę Korony i dograł do Majewskiego. Ten przyjął piłkę na klatkę piersiową, obrócił się i fenomenalnym strzałem pokonał Hamrola. Jeśli chodzi o wydarzenia piłkarskie, to było na tyle. Pogoń się cofnęła, a Korona bardzo nieudolnie biła głową w mur. W pierwszej połowie warto jednak odnotować świetne zachowanie kibiców Portowców. W 9. minucie wszyscy wstali i przez minutę bili brawo, okazując wsparcie Adamowi Frączczakowi, który walczy o powrót do zdrowia. Piękny obrazek.

Druga połowa z pewnością była lepsza od pierwszej. Gdyby była gorsza najprawdopodobniej kibice rozważali, by popełnienie samobójstwa. Na boisku pojawili się Cebula i Arweladze. Obydwaj piłkarze rozruszali grę Koronę. W 65. minucie głupią stratę zanotował Błanik. Piłkę przejął Cebula, ale jego rajd został zablokowany wybiciem piłki na rzut rożny. W pole karne dośrodkował Żubrowski, a Załuskę pokonał Diaw. Minuty mijały, a napór Korony się zwiększał. Najbliżej wyjścia na prowadzenie podopieczni Gino Lettieriego po fenomenalnym zagraniu Cebuli do Soriano, który stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy, ale ten pojedynek przegrał. Mecz zakończył się wynikiem 1:1. Pogoń wciąż bez zwycięstwa w tym sezonie.

 

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1-1
Bramki: Majewski (4′) – Diaw (65′).