statystykipogstm

Pogoń stłamsiła i pewnie pokonała Stal

W meczu 12 kolejki PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin pewnie pokonała u siebie Stal Mielec 2:0 (1:0) i zbliżyła się tym sposobem do podium. Bramki dla Portowców strzelili Luka Zahović oraz Kamil Drygas.

Przed spotkaniem nie wiele zapowiadało, to co miało miejsce w tym meczu. Drużyna prowadzona przez trenera Kostę Runjaicia przez cały praktycznie mecz dyktowała warunki gry, a Stal momentami rozpaczliwie się broniła. Zacznijmy od początku. Już w 5 minucie gorąco zrobiło się pod bramką gości, jednak czujny w sytuacji oko w oko był Michał Gliwa i udaremnił zamiary Alexandera Gorgonia, koniec końców i tak był na minimalnym spalonym. W ciągu kilku minut gospodarze dwa razy próbowali z dalszej odległości pokonać i zaskoczyć mieleckiego bramkarza, jednak żadna z tych prób nie znalazła się  w świetle bramki, centymetry przechodząc obok słupka. W 25 minucie bliski zdobycia bramki był Kamil Drygas, jednak piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. Dziesięć minut później szczęście znów uśmiechnęło się do Stali, piłka po strzale Santeriego Hostikki trafiła w zewnętrzna krawędź słupka. Kilka chwil po sprytnym rozegraniu rogu znowu gola szukał fin, niestety tym razem piłkę, która leciała w światło bramki, skutecznie zablokował obrońca mielczan, tym samym eliminując zagrożenie. Szczęście gości skończyło się w 42 minucie. Po kolejnym strzale Hostikki futbolówkę w bok sparował Gliwa, na swoje nieszczęście ta trafiła pod nogi niepilnowanego Luki Zahovicia, a ten pewnie skierował piłkę do pustej bramki, ustalając tym samym wynik do przerwy na 1:0.

W drugiej części zaczęło się od kontrowersji w 53 minucie po uderzeniu Bozhidara Chorbadzhiyskiego w polu karnym padł Zahovic. Sędzia po podejściu do monitorka VAR i po chwilowym zastanowieniu i wnikliwej ocenie sytuacji, zdecydował się podyktować rzut karny dla Portowców. Karnego pewnie na bramkę zamienił Kamil Drygas. W ten w 63 minucie pierwsze zagrożenie pod bramką Dante Stipicy próbowała stworzyć Stal, jednak strzał z dystansu Tomasiewicza daleko minął bramkę gospodarzy. Obie drużyny przez resztę spotkania próbowały atakować, ale z mizernym skutkiem. Wynik do końca się nie zmienił głównie dzięki świetnej postawie Dante Stipicy, który w doliczonym czasie gry wyszedł zwycięsko w starciu sam na sam z zawodnikiem Stali. Tym samym bramkarz Pogoni zachował 7 czyste konto w tym sezonie, a Portowcy udowodnili dlaczego mają najlepszą obronę w lidze. W następnej kolejce drużyna Kosty Runjaicia podejmie na wyjeździe kolejnego beniaminka, Wartę Poznań, a Stal Mielec czeka trudny mecz z Lechem, choć trener Ojrzyński już pokazał, że patent na Lecha to on ma.